bezpieczne łóżeczko

Powiedzcie kochane i doświadczone jak zbezpieczałyście łóżeczko dziecka? Chodzi mi o to że: moja siedmiomiesięczna córka kiedy sadzam ja w łóżeczku nie tylko zaczeła robić różne wygibasy ale też chwyta się szczebelków i prubóje wstawać.Przewraca sie przy tym na wszystkie strony i czasami uderza. Przecież nie będe wieszać kołder bo a-nic by nie widziała b-niewiele miejsca by tam zostało.Wprawdzie nie siedzi w łóżeczku często ale czasami muszę ja zostawić w jakiejś”potrzebie” i chciałabym być o nia spokojna. Jak rozwiązałyście ten problem?

Milena i Oliwka

6 odpowiedzi na pytanie: bezpieczne łóżeczko

olinja2006-04-18 18:58:57

Re: bezpieczne łóżeczko

U nas jest dookoła (od środka) zamocowana “owijka”.
Wiem, ze sa różne z różnych materiałów, grubszych, cieńszych.

Ja i…

mata-hari2006-04-18 22:54:12

Re: bezpieczne łóżeczko

U nas do pewnej wysokości był założony ochraniacz i to wszystko.

Michaś 09.05.04

sokolica2006-04-19 06:14:12

Re: bezpieczne łóżeczko

Kiedy Michał zaczął wstawać i niestety przewracać sie przy tym przymocowywałam do łózeczka kilka dużych pluszaków i ochraniacz. Pomogło 🙂

chilli2006-04-19 08:27:04

Re: bezpieczne łóżeczko

niczym nie owijałam

www (10.03.2004)

kra2006-04-19 12:28:01

Re: bezpieczne łóżeczko

Nie rozwiązywałam… Może to brutalne, ale dziecko musi się parę razy uderzyć, żeby zrozumiało, jak ważne jest utrzymywanie równowagi, trzymanie się czegoś (jak się nie umie stać bez trzymanki) itp. Zawsze wolałam, żeby moje dzieci uczyły się tego we w miarę bezpiecznym łóżeczku, niż później, poza nim (jak już się zaczęły przemieszczać po mieszkaniu). Udeżenie w szczebelki na pewno boli, ale jest mniej niebezpieczne, niż walnięcie głową w kant stołu (chociaż i to niestety jest nieuniknione…). No, a na samym początku nauki wstawania i stania po prostu nie zostawiałam siedzącego w łóżeczku dziecka samego i w razie potrzeby łapałam.


Kra+Wiktorek(2.4l)+Marcelek(8m)

monikachorzow2006-04-19 13:34:26

Re: bezpieczne łóżeczko

nie panikowałam za bardzo jak uderzył w szczebelki,przeważnie nawet nie płakał tylko patrzył zdziwiony co się stało i robił się coraz ostrożniejszy.jednak mimo to miałam ochraniacz do 1/3 wysokości.u nas gorzej było jak zaczął już stawać stabilnie i chodzic przy szczebelkach wokół łóżeczka.kilka razy zdarzyło mu się w zabawie albo podczas “tańczenia” w rytm muzyki walnąc broda w górną krawędz łóżeczka -tak że przebił sobie skóre i miał siniaka 2 tygodnie …
wymysliłam takie rozwiązanie że owinełam tą góre łóżeczka naokoło folią bąbelkową (taka jak pakuja telewizory w sklepach)i obkleiłam tasma klejącą …mały miał radoche bo jak mu się udało to babelek strzelił a nawet jak uderzył mocniej to nie rozbijał sobie brody…
u teściów miałam takie stare brzydkie łóżeczko z bardzo chudymi i szeroko rozstawionymi szczebelkami (chyba jeszcze po kuzynce męża…)-byłam w szoku bo prawie głowa mu przechodziła….uszyłam wtedy własnoręcznie z dużego ręcznika frotowego i kolorowego materiału taki ochraniacz ale na cała długośc i prawie na całą wysokośc łóżeczka.przeplotłam przez te kiepskie szczebelki i mogłam przynajmniej spokojnie spac że mi nie wypadnie.całe szczęście było używane sporadycznie i nie było żadnych niespodzianek -a tak nawiasem mówiąc straszne kiedys były te łóżeczka …gdzie bezpieczeństwo…

Monika i Marcinek (15.01.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: bezpieczne łóżeczko?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
Czy mogę do Was dołączyć?
Witam! trafiłam na to forum i zastanawiam się, czy mogę dołączyć do Waszego grona i czasem tu wpadać, aby podzielić się z Wami moimi smutkami i radościami oraz wiedzą, która
Czytaj dalej
Dla starających się
prosze o odpowiedz
Zazwyczaj wiem co sie dzieje z moim oragnizmem. jestem mama 21 miiesiecznego synka. Od grudnia bralam tabletki mercilon. Na przelomie stycznia i lutego bralam ostatnie opakowanie. PO okresie nie bralam
Czytaj dalej