bierzecie jakieś suplementy karmiąc piersią?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #105745

    janeczka29

    dziewczyny, czy którejś z was lekarz zalecił przyjmowanie suplementów diety podczas karmienia piersią? jeśli tak, to co łykacie?

    #3865849

    szynszylek

    ja łykam Prenatal Classic brałam w ciazy do 7 miesc potem brałam Prenatal DHA a teraz znowu Classic.



    #3865850

    agatom

    to samo, co brałam będąc w ciążY- feminatal N

    #3865851

    katjusza

    ja podczas karmienia tak samo, jak koleżanka wyżej – brałam feminatal N. brałam go całą ciążę (w pierwszym trymestrze feminatal 800), po porodzie byłam bardzo wyczerpana (duża utrata krwi) i osłabiona i właśnie lekarz mi zalecił żeby przez cały okres karmienia też brać te witaminy. dość szybko doszłam do siebie 🙂

    edit: swoją drogą właśnie zobaczyłam tu na forum banner, że feminatal zmienia nazwę na femibion 😉

    #3865852

    ania-27

    Suplementy podczas karmienia

    Ja stosowałam preparat ziołowy na bazie owocu anyżu, owocu kopru włoskiego, owocu kminku i liścia melisy „Dla karmiącej”. Stosowanie tego preparatu zwiększa wydzielanie mleka, ale najwaźniejsze jest to, że przeciwdziała wzdęciom u dzieci. Tu jest opisany: [usuniety link]

    #3865853

    katjusza

    no tak, ale preparat ziołowy z anyżkiem, koprem i kminkiem to preparat głównie na laktację, a nie suplement diety, który ma na celu uzupełnianie niedoborów witamin i składników mineralnych – to zupełnie inna bajka 😉
    wiem, że wiele mam kontynuuje suplementację podczas karmienia takim samym preparatem, jak podczas ciąży, wszystko dla zdrowia własnego i maluszka 🙂 nasza dieta po porodzie często jest uboga, bo wiele mam musi wyrzec się różnych produktów ze względu na ryzyko alergii czy problemów z brzuszkiem maluszka. dlatego warto brać dodatkowe witaminy w tabletkach 🙂 mnei feminatal pasował i dlatego nie zmieniałam go na inny, nie widziałam takiej potrzeby – a swoją drogą piłam też na laktację herbatkę anyżkową i koper, oraz jadłam mielony kminek (fuj! ale pomaga ;))



    #3865854

    kantalupa

    Zamieszczone przez katjusza
    nasza dieta po porodzie często jest uboga, bo wiele mam musi wyrzec się różnych produktów ze względu na ryzyko alergii czy problemów z brzuszkiem maluszka. dlatego warto brać dodatkowe witaminy w tabletkach 🙂 mnei feminatal pasował i dlatego nie zmieniałam go na inny, nie widziałam takiej potrzeby – a swoją drogą piłam też na laktację herbatkę anyżkową i koper, oraz jadłam mielony kminek (fuj! ale pomaga ;))

    dieta czesto jest, bo same dokonujemy takiego wyboru
    przy czym wybor ten nie zawsze jest uzasadniony
    dziecko, podobnie jak matka, potrzebuje wartosci odzywczych, ktorych zbalansowana zawartosc otrzymamy tylko ze zbalansowanej diety

    sama stalam sie kiedys ofiara diety: rozgotowane ziemniaki, marchewka i kurczak
    adam mial kolki (w zasadzie nieuniknione u niemowlecia, ktorego uklad pokarmowy musi najpierw dojrzec, zeby moc radzic sobie ze zwiekszajacymi sie ilosciami pokarmu), wiec katowalam sie do stanu wrecz chorbliwego
    mialam, na szcsescie, bardzo madra polozna, ktora poglaskala mnie po glowie i dala kopniaka w tylek (oczywiscie w przenosni)
    powiedziala mi tylko: sprobuj jesc normalnie przez tydzien
    efekt? cud sie nie stal, kolki nie ustapily nagle i niespodziewanie, ale przede wszystkim sie nie nasilily

    zatem jesli dziecko nie alergizuje, po co odbierac mu to, co naturalne na rzecz sztucznych suplementow?

    #3865855

    mamajoanna

    ja biorę feminatal – teraz zmienia nazwę na femibion

    #3865856

    katjusza

    Zamieszczone przez kantalupa
    (…)
    zatem jesli dziecko nie alergizuje, po co odbierac mu to, co naturalne na rzecz sztucznych suplementow?

    masz wiele racji, ale niestety teraz coraz więcej maluchów ma problemy z alergią.
    z kolkami jest łatwiej, bo przede wszystkim odrzuca się rzeczy ciężkostrawne i wzdymające, jak kolki nie przechodzą, to znaczy, że to nie jest kwestia naszej diety.

    jednak w przypadku alergii jest inaczej, moja mała jest alergikiem i ja też wylądowałam na diecie „ryż-indyk-marchewka”, bo ją alergizowała większość produktów, które jadłam.
    wszystkie przetwory mleczne i produkty, zawierające mleko (także pieczywo) musiałam odstawić, pomidory, jabłka, cytrusy, owoce pestkowe, warzywa strączkowe, soję, i już sama nie pamiętam co.
    naprawdę byłam w stanie jeść bardzo niewiele produktów. i brałam ten feminatal, żeby jakoś uzupełniać niedobory. jak patrzę na znajomem mamy małych alergików to wiele z nich miało ten sam problem co ja, witaminy w tabletkach były jedynym ratunkiem.

    #3865857

    dabora

    My mom told me how she and her father worked from 6.30 am and leave me six summer and my brother 3 years old in kindergarten closed and waited until one of you comes and opens outpost



    #3865858

    neo

    Ja karmiąc piersią od początku jem wszystko jak leci, unikam konserwantów i przemysłowych cukrów, poza tym jem wszystko oczywiście strączkowe też, moja córeczka nie miała żadnych problemów z brzuszkiem, a jak jakiś drobny dyskomfort się u niej pojawiał, to jej lekarz od razu to wykasowywał odpowiednim lekiem homeopatycznym. W związku z tym że jem wszystko co mi się podoba nie łykam żadnych suplementów.
    Pamiętam te koszmarki przy starszych dzieciach np. przy alergicznej Ewuni – na jakiej to ja diecie nie byłam!!!!! A ile leków przeciwalergicznych się moja Ewka nałykała!!!! A i tak te alergie wciąż jej wracały!

    #3865859

    janeczka29

    A czy któraś z Was brała feminatal (teraz femibion) 800, 400? Słyszałam, że wiele mam łyka te tableteczki i chwalą.



    #3865860

    medeja

    bralam prenatal, ale to pewnie podobne (tylko nazwa inna)

    #3865861

    janeczka29

    Pewnie podobne:) trzeba zobaczyć ile ma % tych witaminek, które nam są potrzebne no i kupić najlepszy z dostępnych:)

    #3865862

    katjusza

    ja brałam feminatal 800 i feminatal N.
    feminatal 400 ma bardzo podobny skład, co 800, tylko dawkę kwasu foliowego ma mniejsza, bo po 13 tygodniu taka duża już nie jest potrzebna 🙂
    ogólnie to czytałam, że na okres ciąży bardziej polecane są feminatal 800 i 400 (ten ma kwasy dha), a na okres karmienia piersią feminatal N. ale mój lekarz mówił, żeby nie traktować tego jak rygor 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close