Bioenergoterapeuta-wierzyc??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #88772

    kicia-nr1

    Witajcie.
    Cos mi dzisiaj walnelo do lba i pojechalam z Danielem do bioenergoterapeuty. I wlasnie teraz mam chyba wiekszy problem niz chyba przed. Nie wiem czy mam mu wierzyc czy raczej nie. Zaznacze ze facet napewno nie jest naciagaczem.
    Prosze powiedzcie czy wierzycie w bioenergoterapeutow??
    Pozdrawiam

    Kicia i Danielek

    #1432373

    gutek

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Ja wierzę, bynajmniej temu do którego chodzę z Danielkiem ( kilka lat temu mnie też leczył)



    #1432374

    kotus

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    kategorycznie i zdecydowanie bioeneroterapeutom mówię NIE !!

    #1432375

    kicia-nr1

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    On byl bardzo przekonywujacy. Ale diagnoza przerazajaca!! Facet stwierdzil ze sie nie podejmie „leczenia” i nawet nie wzial kasy za ta wizyte. Nie wiem juz sama czy mam sie marwic. Do dzisiaj wiedzialam na czym stoje, a teraz nie wiem nic. Do tego te strajki lekarzy, dopuki sie nie skoncza nic sie nie dowiem.
    Agatek20 Dziekuje za szybka odpowiedz. Przez to wszystko nie moge spac. A ten „twoj” bioenergoterapeuta jest w Twoim miescie?? Moze udalabym sie do niego?? Nie wiem juz co mam robic.
    Pozdrawiam

    Kicia i Danielek

    #1432376

    lauidz

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Ja wierze – kiedys uratowal mi zycie.

    #1432377

    mamamaksa

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    wierze, kiedys mama osobiscie mnie do jednego zaciagnela (od kilku lat cierpialam na chroniczne zapalenie zatok i srednio 5 razy w roku mnie rozkladalo). Po sesji wyszlam jak pijana,czulam jak przelatuja przeze mnie prady. Bylam raz i chyba mi wystarczylo:) Facet przypadkowo odkryl swoje umiejetnosci. Zdychal mu ukochany pies, a on jezdzil po nim rekami,zeby zabrac mu bol i pies jeszcze zyje:)



    #1432378

    Anonim

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Generalnie jestem racjonalistką i nie wierzę w różne cuda niewidy,
    ale
    mój szwagier powaznie zachorował na nieuleczalną chorobę, bardzo cierpiał, leki nie pomagały i wiadomo „tonący brzytwy się chwyta’; poszedł do bioenergoterapeuty i ten mu bardzo pomógł. Nie wiem, może tak czy siak nastapiłaby remisja choroby, a może rzeczywiście facet pomógł.

    W swojej karierze zawodowej (kosmetyczki:)) miałam dwie klientki, które bardzo interesowały się parapsychologią. I obie niezaleznie od siebie podczas masażu powiedziały mi, że przepływaja przeze mnie jakieś pozytywne prądy (???) czy coś i, że wysyłam pozytywną energię. I fakt, tak jak inne kosmetyczki najwięcej robią zabiegów typu manicure, henna, maseczki, ja miałam najwięcej chętnych na masaże :))) Bardzo dużo miałam takich klientek, które dzwoniły i mówiły, że je dzisiaj strasznie boli głowa i one muszą do mnie przyjść bo po wizycie nawet migrena mija. I często słyszałam: „ręce, które leczą”. Widocznie dobry masaż robiłam 🙂 ale zawsze mi sie to kojarzy przy takich tematach.

    Ulka i listopadowy miś

    #1432379

    chilli

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    strasznie mnie głowa boli dzisiaj…
    karton z ciuszkami stoi…

    magda z mlodymi

    #1432380

    Anonim

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Przyjeżdżaj.
    Zaradzimy 🙂

    Ulka i listopadowy miś

    #1432381

    joassia

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Ja tez, ale jestem ciekawa z jakiego powodu Ty?

    11.09.05



    #1432382

    gutek

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Napisałam na priv.

    #1432383

    dorotka1

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    nie wierze



    #1432384

    kamuszka

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Nie wierze! Moja mama jeździła, też podobno nie był naciągaczem, a potrafił tylko machać rączkami, obiecywac i tymiż rączkami brać pieniądze. Nie uwierze w coś takiego :/

    Dorota + Weroniczka ( 8. 11. 2005 )

    #1432385

    gutek

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Dziewczyny pisza o naciągaczach – owszem i tacy się zdarzają – przecież to szybka i łatwa kasa. Ale ten do którego ja chodzę od dzieci i osób starszych nie bierze nic ,tak jak i od osób bardzo chorych które przyjezdżaja do niego nawet kilka razy w tygodniu. Ja jeszcze nigdy złotówki u niego nie zostawiłam. Powiem Wam , że moja mama dzięki niemu jeszcze chodzi – kilka lat temu była w strasznym stanie ( zwyrodnienie kręgosłupa), nie pomagała rehabilitacja, leki, lekarze rozkładali ręce. Po kilku terapiach u bioterapeuty poczuła się o wiele lepiej. Nie wiem może to poprostu działanie podświadomości – ona bardzo wierzy w bioenergoterapię – ale pomaga. Ostatnio czuła się bardzo dobrze i przestała jeździć ( lenistwo) i bóle wracają. Tez nic nie płaci bo jak stwoerdził będzie musiała do niego przyjeżdżac całe zycie żeby się nie pogorszyło..
    U niektórych to tez pewnie kwestia religijna.
    Ja uważam że są ludzie obdarzeni tak potężną energią i potrafiący pomóc bezinteresownie drugiemu człowiekowi.

    #1432386

    ahimsa

    Re: Bioenergoterapeuta-wierzyc??

    Nie neguję ale w obliczu wielu oszustów trzeba uważać.


    iMat2,7l

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close