Biszkopcik dla synka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #35351

    kasialublin

    Moj synek skonczyl w Wigilie 5 miesiecy.Zjada juz zupki deserki kaszke…no i moj pokarm…Bedac u tesciowej na Wigilii byly wlasnie biszkopty ktore owa tesciowa dala do sprobowania Kubusiowi…Powiem tak-on trzasl sie z radosci jak zajadal sie tym biszkopcikiem.Nie zjadl go duzo-moze czubeczek no ale jednaak…I stad moje pytanie czy dziecko w tym wieku moze spokojnie dostac biszkopta??
    POzdro Kasia+Dominik7l+Kubus 24.07.2003

    #463324

    Anonim

    Re: Biszkopcik dla synka

    Dziecko moze dostac biszkopta ale tylko i wylacznie bezglutenowego!Do konca 10 miesiaca dziecko powinno byc na diecie bezglutenowej ze wzgledu na ryzyko celiaki.
    Hubi skonczyl 23 grudnia i pierwszy raz gluten dostal w wigilie w postaci oplatka,a nastepnego dnia dostal biszkopta.

    Nelly i Hubert



    #463325

    milutka

    Re: Biszkopcik dla synka

    Chyba, faktycznie na biszkopty troche za wczesnie. Natomiat Sandra zajada sie chrupkami kukurydzianymi.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #463326

    lea

    Re: Biszkopcik dla synka

    Nelly, a jak objawia sie nietolerancja glutenu?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #463327

    Anonim

    Re: Biszkopcik dla synka

    Dziecko nie przybiera na wadze lub kiepsko przybiera, biegunka lub „tusta”kupka!
    Moj pediatra powiedzial,ze teraz to jest profilaktyka zapobieganiu celikai w koncu kiedys dawano mleko z maka,ale wtedy tez zachorowanie dzieci na celiake wynosilo ok 28%,a jest to choroba nieuleczalna.Dlatego tez teraz wprowadzono profilaktyke celiaki i zachorowania wynosza ok8%—–sa to dzieci tych mam ktore jak sie okazalo wprowdzily chlebek za namowa kochanym babc:)))
    To sa slowa ktore powiedzial moj pediatra do mojej mamy,ktora bardzo chciala aby dostal peiroga na wigilie.Poza tym pamietasz mojego posta o klotni z ojcem,po niej poszlam do lekarza z moja mama i on jej wszystko powiedzial.Tak samo skrytykowal dawanie ryb dziecku do 1,5 roku.jego zdaniem lepiej dac cos o dzien za pozno niz potem powiedziec „O kurcze kochanie pomylilam sie”On jest moze troche za ostrozny ale dzieki temu mam do niego zaufanie.Dlatego ze mojej szwagra szwagier pracuje w NFZ wiem duzo na temat mojego pediatry—–o dziwo i dzieku Bogu same dobre rzeczy:)))))

    Nelly i Hubert

    #463328

    lea

    Re: Biszkopcik dla synka

    Ciesze sie, ze tak rozwiazalas problem z rodzina
    ja tez jestem ostrozna, wprowadzam wszystko powoli, nawet za pozno, ale chodzi o to, ze wlasnie dalam oplatek w swieta
    Mati ma 9 i pol miesiaca i bylo to jednorazowe
    i juz zglupialam, ze moze od tego jest chory

    moja mama mnie uspokajala ze nic mu nie jest i ze nie mam isc na pogotowie – to bylo kiedy mial 39 stopni
    a teraz mnie straszy ze mam wzywac lekarza choc nie ma goraczki, pop rpsotu podejrzanie wyglada
    ja juz nie wiem, co robic 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #463329

    milutka

    Re: Biszkopcik dla synka

    Ja na wszelki wypadek wezwałabym jednak lekarza. Dziecko jest za małe zeby czekac na inne objawy, czasami u malucha jest cos na co „zwykły” człowiek nie zwróci uwagi a lekarz tak. Mój lekarz przynajmniej taki jest. A w związku z tym ze juz 2 razy Seba miał dziwne objawy, i wezwałam szybko lekarza, skończyło sie to szczęsliwie. Dlatego radze ci nie zwlekaj, lepiej chuchac na zimne.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #463330

    Anonim

    Re: Biszkopcik dla synka

    a moze dalas mu cos innego do jedzenia???A moze ten kawalek oplatka sie mu do zoladka przykleil??a boli go brzuszek?

    Nelly i Hubert

    #463331

    lea

    Re: Biszkopcik dla synka

    Brzuszek raczej go nie boli, i po trudnych rankach jest nawet wesoły, wczoraj wieczorem myslalam ze juz wszystko za nami
    teraz odstawie mleko moze faktycznie przy goraczce nie powienien
    byla druga kupka rzadka ale na razie nie nazwe tego biegunką

    a na marginesie – z czego robi sie opłatki?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #463332

    gwiazdeczka2

    Re: Biszkopcik dla synka

    Majka ma prawie 7 miesiacy, jak bylam na wigilii klasowej z klasa z liceum to zjadla doslownie troszeczke oplatka (mama nie dopatrzyla 🙁 ). Nastepnego dnia byla kupka ze sluzem, pierwszy i (na szczescie) ostatni raz taka kupke widzialam u niej. Nastepna juz byla ok, ale teraz sie zastanawiam, czy to znaczy ze Majka jest chora, czy moze po prostu jej zoladek na razie nie toleruje takich „posilkow”. Eh…mam nauczke na przyszlosc, ze nawet najmniejsza ilosc moze zaszkodzic 🙁


    Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))



    #463333

    kamelia

    Re: Biszkopcik dla synka

    Kurcze. Nie pomyślałabym… Pierwszego dnia Świąt dałam Misiowi okruszek opłatka. Nie zaobserwowałam żadnych szczególnych objawów. No może poza tym, że stękał i pojękiwał całą noc i dzisiejszą też, ale to zdarzało się i wcześniej. Tylko, że ja prawie nie ograniczam dietki – jadłam mnóstwo ciasta, czekoladki, sałatkę jarzynową i karmiłam… Nie widzę, zeby mu to bardzo szkodziło. Co innego na Wigilię – bałam się tych wszystkich ryb i Misio dostał Nutramigen. Jestem szczęściarą! Nie mogłabym jechać na ryżu… Ale i tak bigos, pierogi i inne dobre rzeczy są poza moim zasięgiem 🙁 Aż tak nie ryzykuję… Jak to dobrze, że po trzecim miesiącu minęły bóle brzuszka!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #463334

    Anonim

    Re: Biszkopcik dla synka

    Opłatki robi się z wody i pszennej mąki.


    Agata i Marcelek (21.06.03)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close