Bliźniaki mojej kuzynki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #93023

    gablysia

    Przedstawiam wam bliźniaki mojej kuzynki :
    1 Zuzanna, urodzona w 31 tc, 10 kwietnia waga 1600 g.

    2. Antoś urodzony w 31 tc. 10 kwietnia waga 1550 g.

    Maluszki czują sie dobrze, mamuśka wstała na drugi dzień (twarda bestia), są karmione przez zgłębnik plus pozajelitowo. Antek miał wczoraj jeszcze CEPAP, ale już dzisiaj oddycha samodzielnie.
    Dzidziusie pochodzą z I IMSI w Provicie.
    Ciąża mojej kuzynki rozwiązana została tak wcześnie ze względu na stan przedrzucawkowy (choć jak ona mi to opisywała, nawet nie przed–rzucawkowy, a jak najbardziej objawy rzucawki). Cięcie przeprowadzał mój DOBRY ANIOŁ z nieba, czyli doktor Tomanek. 🙂

    Będę wam zdawać relację z postępów maluszków, poproszę o wielkie kciuki dla nich…. jak patrzę na te zdjęcia, widzę Olusia mojego…. wyglądał tak samo… a dziś proszę spojrzeć jaki chop na schwał.
    Buziaczki.

    PS. Wyprowadziłam się z wątku Beatki, bo się ostatnio rozgadałam na forum i zajmuje nie te kąty co trzeba.

    #1797225

    olcia

    Echhh, co za cudowne, śliczne bobaski! Niech się zdrowo chowają! Trzymamy kciuki!
    No i oczywiście przekaż gratulacje dla dzielnej mamy.



    #1797226

    gablysia

    Dziękuję , i oczywiście przekażę.
    Próbuję pocieszać moją kuzynkę, wlać w nią trochę nadziei… optymizmu. Ale chyba nie potrafię…. może dlatego,ze wiem, ze to i tak nie trafia….. wali w próżnię…. Wiem co przeżywa, wiem, ze prawie cały czas płacze… wiem to wszystko… nawet jak do mnie nie pisze to ja to wiem.
    Zakazałam jej płakać nad inkubatorami, ja nigdy sie nie rozpłakałam tam. Zawsze uciekałam stamtąd jak najprędzej, gdy czułam, ze nie wytrzymam i wybuchnę płaczem. Bo Olaf patrzył, widział, i wiedział, ze płaczę.
    Ja jestem pewna, ze te dzieci dadzą radę, modlę się o to,i prosze naszą śp. babcię, zeby im pomogła. Ale ja jestem tutaj i mi jest latwiej wierzyć.
    Dobrze, ze czas biegnie szybko naprzód…. naprawdę dobrze… nie leczy wszsytkiego, ale biegnie…. a to już samo leczenie.

    PS. Mamusie wcześniaków – Co powinnam napisać jej , co mi nie przychodzi do głowy, a co podniesie ją na duchu?

    #1797227

    lotos

    Przede wszystkim gratulacje dla rodziców 🙂 a maluszki oddychaja samodzielnie, pogrzeją się w inkubatorkach, mama pokanguruje i sie nie obejrzymy jak za parę tygodni pojadą do domu. Takie kruszyneczki…przekochane, wierzę,ze będż zdrowe i silne.

    A co to ten stan rzucawkowy- groźny dla mamy czy dla dzieci?

    #1797228

    ewike

    Śliczne dzieciątka z pięknymi imionami.
    Gratulacje dla rodziców.
    Trzymamy kciuki za szybkie przybycie do domu

    #1797229

    samanta

    Gratulacje dla szczęśliwych rodziców i dużo zdrówka dla DWÓJECZKI 🙂



    #1797230

    mala5-mi

    Ogromne gratulacje dla Rodziców ślicznej dwójeczki!!!! Gabi moja mamcia jak urodziła moją najmłodszą siostrę w 7 miesiącu ciąży ważącą 1 kg to dosłownie wymodliła jej życie!!! Dostała cepap który jej zabrano bo jak stwierdzili chłopczyk który przyszedł na świad w 8 miesiącu ma większe szanse… niestety tamten chłopczyk odszedł a moi rodzice dniami i nocami siedzieli w szpitalu a jak nie mogli to płacili pielęgniarce aby siedziała obok inkubatora i szczypała ją co jakiś czas w stópki bo zapominała oddychać! Po powrocie z moją Kasieńką do domku mamcia spała razem z nią na stole pokrytym frote i pieluszką – bo tak spała przez pierwsze 3 miesiące życia – moja mama często głośno mówiła do Boga, że tylko o jedno błaga o życie dla niej i przysięgła Mu że jeśli ją zabierze to przestanie z nim rozmawiać (a jest bogobojną osobą) pragnę tu zaznaczyć że jedną córkę a moją siostrę pochowali po szczęśliwych 9 miesiącach zaziębiono ją w szpitalu myjąc i zmarła na zapalenie opon mózgowych – nawet moich rodziców nie zawiadomili oni po nią pojechali a… odebrali ciałko…. Przepraszam że tak się rozpisałam… Gablysiu jedyne co Twoją kuzynkę teraz może podnieśc na duchu to to że Bóg napewno ich nie opuści – dał im życie i siłę, ale to ona musi wierzyć w to że teraz będzie już z każdym dniem coraz lepiej – moja mamcia wierzyła i moja siostra jest teraz duża zdrowa i zdolna dziewczyna – i dziś poszła na weselicho ze swoim pierwszym chłopakiem 🙂

    #1797231

    magda2109

    Ojej jakie śliczne.
    Wielkie gratulacje dla rodziców, najważniejsze ze dzieci są zdrowe
    Ja tez sie spodziewam bliźniaków i trochę sie obawiam rozwiązania ale jakos to będzie.
    Pozdrawiam

    #1797232

    magda2109
    #1797233

    miamia

    cudne maluszki, wierzę, że będą szybko i zdrowo rosnąć,
    moja przyjaciółka urodziła bliźniaczki w 32tc, w inkubatorze leżały 4 doby, potem pod lampą chyba 3 dni, po trzech i pół tygodnia wyszły ze szpitala, w grudniu 2007 skończyły 4 lata, są piękne, zdrowe i w niczym nie odbiegające od swoich rówieśników w przedszkolu



    #1797234

    gablysia

    Moja kuzynka dziś pierwszy raz dotknęła swojego syna….. na chwilę… na moment, zeby w inkubatorze nie spadła temperatura…
    Dzieci czują sie dobrze, to ich 3 doba, nie mają żółtaczki, oddychają same bez CEPAPU.
    Mama odciągnęła swoje pierwsze 10 ml pokarmu 🙂
    I nadciąga 4 najgorsza doba dla matki…. obwinianie się o przedwczesny poród….. chęć cofnięcia czasu i poukładania tego od nowa i inaczej….. tęsknota… fizyczna… bolesna… okrutna… tęsknota za dziećmi, której nie utuli nic na świecie. Mechaniczne urządzenie zamiast słodkich kochanych ust dziecka przy piersi… nie ma nic gorszego.

    Ale jest też napewno kupa nadziei, i siły, o której sie nie wie, z której sobie sprawy nie zdaje… ta siła którą ma każda kobieta….. która porusza niebo i ziemię dla własnego dziecka…. sila którą widzi się każdego dnia tu u nas na forum…. ta dla której sie walczy nie do utraty tchu… ale nawet po jego utracie…. Dziękuję ci Boże za to, że nam ją dałeś…..

    Walczą wszyscy dzielnie…. tak jak my walczyliśmy….. a ja jestem tam spowrotem….

    #1797235

    nerinka

    Gablysiu będzie dobrze tylko trzeba w to wierzyć!!! Dzieciaczki są śliczne i napewno silne. Nie umiem sobie wyobrazić natomiast co czuje ich matka, wiem jedno nic nie ukoi jej duszy dopóki nie weźmie dzieci na ręce i do domu…



    #1797236

    kaja26

    śliczne! trzymam kciuki za kruszynki!

    #1797237

    zabulijka

    Gabi, dzieciaki śliczne, malutkie i kruchutkie…wyrosną jak smoczydła 🙂
    na forum bocianowym jest dziewczyna, która tez przy rzucawce urodziła córę w 28 tc, ważącą 800 g, ksywkę ma aldix, a córeczka to Basia. Pisze bardzo rzeczowo, a przy tym jest to ogromnie ściskające za serce,może przez tę rzeczowość…
    stworzyła chyba forum specjalne dla wcześniaków, może warto by było kuzynce o tym powiedzieć, tam ją odesłać. Nikt, kto nie przeszedł czegoś podobnego, nie poradzi chyba nic.
    Ja mam w mojej rodzinie kilka przypadków dobrze rozwijających się maluchów, w tym moja kuzynka 14-letnia, okaz zdrowia i inteligencji (i jak to nastolatka burzy hormonów i zołzowatości ;))
    Moja ciotka, mama tejże, powiedziała mi, że przez pierwsze lata życia nosiła w sobie tak potworny lęk i walkę o życie Anki, że nikt nie potrafi zrozumieć, dlaczego ją tak traktowała „zaborczo”…
    co ja tam wiem…eeech…
    Ale kciuki i dobre myśli do maluchów ode mnie też lecą 🙂

    #1797238

    aqq

    Śliczne kruszynki !!! Gabi moja siostra cioteczna urodziła córeczkę w 26 tc ,malutka ważyła 600g….dziś Esterka ma 3 latka i jest jak żywe srebro -jest tak ciekawa świata ,że jej rodzice bardzo często po prostu wymiekają 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close