blizniaki w wieku szkolnym

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #82638

    adonay

    mam pytanie,czy jest tu na forum mama,ktora ma blizniaki w wieku szkolnym,moje maja 7 lat i ciekawi mnie jak jest dalej i dlatego poszukuje mam starszych blizniakow.a tak wogole dlaczego na tej stronie tak malo sie pisze.czy wasze blizniaki sa za soba?czy macie jakies wieksze problemy z nimi?to do wszystkich mam.pozdrawiam was mamy blizniakow.

    #1177638

    irena

    Re: blizniaki w wieku szkolnym

    Na pierwsze pytanie Ci nie odpowiem.
    Wiekszych problemow nie mam. Jesli chodzi o zdrowie to nie jest zle, ale czesto lapia katary jak nie jedna to druga i potem sie nawzajem zarazaja i smarkaja przez tydzien.
    Nauczylismy je,ze musza sie troche zajmowac same soba,bo tata dlugo pracuje a ja mam tylko dwie rece i troje dzieci. Wiec dziewczyny sobie rosna pod czujnym okiem rodzicow,bawia sie same przewaznie zabawkami brata. Co jakis czas ktoras przybiegnie zeby sie przytulic a mama w tym czasie sprzata,pierze i gotuje. Oczywiscie jak nie jest w pracy.
    Sa troche o siebie zazdrosne i zaczynaja juz ze soba rywalizowac, wyrywac zabawki,popychac,ale tez lubia sie ze soba bawic.
    Najbardziej podoba mi sie kiedy jedna siedzi na jezdziku a druga ja pcha.Maja wtedy ogromna radoche a ja moge patrzec na nie godzinami.

    Irena i Dzieciaki



    #1177639

    adonay

    Re: blizniaki w wieku szkolnym

    moje jak byly w wieku twoich to byly takie smieszne,tanczyly,paula miala 7 miesiecy jak chodzila,byla sprytniejsza,szymek bal sie jej i jak chcial chodzic i gdy ona do niego sie zblizala to siadal na pupe i raczkowal,paula byla dominujaca,ale teraz szymon potrafi sie jej postawic niby sa 2 jajowe,to robia i powtarzaja te same czynnosci nie wdzac poprzednio co robilo jedno z nich.gadaja jedno przez drugie,czasami to nie nadazam odpowiadac im na pytania,bardzo sa za soba,na podworku niby nie bawia sie razem ale jakby cos to sa solidarni,martwia sie o siebie.bardzo chcialam miec blizniaki modlilam sie o to i mam.poczatki dla mnie byly bardzo ciezkie,bo zachorowalam na zap.tarczycy,mialam problemy z prolaktyna,lekarz powiedziala,ze to cud,ze zyje,ale radzilam sobie.moje blizniaki dzisiaj bardzo mi pomagaja,jak zle sie czuje to robia mi jedzenie,przynosza do lozka,pytaja,czy nie umre…sa kochane.jak chca ogladac cos na dvd to oczywiscie kazdy wybiera inna bajke,gry tak samo,w szkole zaznaczyly,ze nie beda siedzialy razem,ale pilnuja siebie nawzajem,ach duzo by pisac.z mojego macierzynskiego za wiele nie pamietam,bo mialam tyle pracy przy nich.ciesze sie,ze moje blizniaki sa juz takie samodzielne.

    #1177641

    dorotakajdanek-buziaczek

    witam

    Zamieszczone przez adonay
    mam pytanie,czy jest tu na forum mama,ktora ma blizniaki w wieku szkolnym,moje maja 7 lat i ciekawi mnie jak jest dalej i dlatego poszukuje mam starszych blizniakow.a tak wogole dlaczego na tej stronie tak malo sie pisze.czy wasze blizniaki sa za soba?czy macie jakies wieksze problemy z nimi?to do wszystkich mam.pozdrawiam was mamy blizniakow.

    Ja mam bliźniaków które mają po 10 lat, są strasznie za sobą i chcą się ubierać tylko w jednakowe ciuszki, są to chłopcy i większych problemów z nimi nie mamy, pozdrawiam wszystkich rodziców bliźniaków.

    #1177642

    marboro

    A czy wasze bliźniaki chodzą razem do jednej klasy? Bo słyszałam, że czasem lepiej jest zapisać dzieci do innych klas, żeby się przyjaźniły z innymi dziećmi, nie tylko ze sobą… Prawda to?

    #1177643

    nelly

    Zamieszczone przez marboro
    A czy wasze bliźniaki chodzą razem do jednej klasy? Bo słyszałam, że czasem lepiej jest zapisać dzieci do innych klas, żeby się przyjaźniły z innymi dziećmi, nie tylko ze sobą… Prawda to?

    Pozanalam mame blizniakow, ktora rozdzielila ich juz w przedszkolu, powod prosty, chlopcy byli ze soba 24h/dobe, i ciagle sie bili i w domu i w przedszkolu, odkad zmienila im grupy nie bija sie w domu bo sa za soba stesknieni.



    #1177644

    joannabh

    Ja tez rozdzielilam chlopcow w przedszkolu. Gdybym miala jeszcze raz stanac przed ta decyzja zrobilabym tak samo 🙂

    #1177645

    ulaluki

    Zamieszczone przez joannabh
    Ja tez rozdzielilam chlopcow w przedszkolu. Gdybym miala jeszcze raz stanac przed ta decyzja zrobilabym tak samo 🙂

    A czemu?

    #1177646

    joannabh

    Zamieszczone przez ulaluki
    A czemu?

    W grupie trzylatkow byli razem, bawili sie tylko ze soba, mieli swoj wspolny jezyk, inne dzieci nie interesowaly ich, mieli caly czas siebie. Po dyskusjach i przemysleniach w grupie starszej byli juz osobno (4-o i 5-cio latki). Gdyby byly jakies problemy, emocjonylny szok itd. byla zawsze mozliwosc przeniesienia jednego do drugiego. Ale chlopy bardzo dobrze rozdzelenie przyjeli. Nawiazali nowe znajomosci, otworzyli sie bardziej na innych (z natury sa b. niesmiali). Nauczyli sie, ze nie sa jednoscia, ze kazdy z nich to inna indywidualnosc.
    W domu potrafia sie bawic razem godzinami, sa bardzo ze soba zwiazani. Ale w przedszkolu maja mozliwosc zabawy z innymi. Nauczyli sie zawierac przyjaznie z innymi dziecmi.
    Moim zdaniem to my, rodzice, mamy wiekszy problem z rozdzieleniem blizniakow w szkole czy przedszkolu, my drzymy z obawy o ich reakcje. Dzieci bardzo szybka przystosowuja sie do nowych sytuacji. I jesli to nie prowadzi do zydnych zaburzen emocjonalnych powinnismy dac im mozliwosc otwarcia sie na nowe doswiadczenia 🙂

    #1177647

    ulaluki

    Zamieszczone przez joannabh
    W grupie trzylatkow byli razem, bawili sie tylko ze soba, mieli swoj wspolny jezyk, inne dzieci nie interesowaly ich, mieli caly czas siebie. Po dyskusjach i przemysleniach w grupie starszej byli juz osobno (4-o i 5-cio latki). Gdyby byly jakies problemy, emocjonylny szok itd. byla zawsze mozliwosc przeniesienia jednego do drugiego. Ale chlopy bardzo dobrze rozdzelenie przyjeli. Nawiazali nowe znajomosci, otworzyli sie bardziej na innych (z natury sa b. niesmiali). Nauczyli sie, ze nie sa jednoscia, ze kazdy z nich to inna indywidualnosc.
    W domu potrafia sie bawic razem godzinami, sa bardzo ze soba zwiazani. Ale w przedszkolu maja mozliwosc zabawy z innymi. Nauczyli sie zawierac przyjaznie z innymi dziecmi.
    Moim zdaniem to my, rodzice, mamy wiekszy problem z rozdzieleniem blizniakow w szkole czy przedszkolu, my drzymy z obawy o ich reakcje. Dzieci bardzo szybka przystosowuja sie do nowych sytuacji. I jesli to nie prowadzi do zydnych zaburzen emocjonalnych powinnismy dac im mozliwosc otwarcia sie na nowe doswiadczenia 🙂

    Chyba masz rację:)
    Nie jestem gotowa by ich rozdzielić.
    Oni nie mówią np.ja jestem głodny, a my jesteśmy głodni.
    BArdzo często to my jest zamist ja.



    #1177648

    joannabh

    Zamieszczone przez ulaluki
    Chyba masz rację:)
    Nie jestem gotowa by ich rozdzielić.
    Oni nie mówią np.ja jestem głodny, a my jesteśmy głodni.
    BArdzo często to my jest zamist ja.

    Moze dlatego uzywaja tego „my” bo caly czas sa ze soba, nie wiedza, ze moze byc inaczej. Dzieci przyjmuja sytuacje takimi jakie one sa. To my, rodzice powinnismy im pokazac, ze moze byc inaczej. My dajemy im mozliwosc poznania swiata i my okreslamy granice. Dziecko tylko reaguje, pokazuje na ile im sie nowa sytuacja podoba i ile czasu potrzebuje na przystosowanie sie.
    Takie jest po prostu moja zdanie 🙂

    #1177649

    ulaluki

    Zamieszczone przez joannabh
    Moze dlatego uzywaja tego „my” bo caly czas sa ze soba, nie wiedza, ze moze byc inaczej. Dzieci przyjmuja sytuacje takimi jakie one sa. To my, rodzice powinnismy im pokazac, ze moze byc inaczej. My dajemy im mozliwosc poznania swiata i my okreslamy granice. Dziecko tylko reaguje, pokazuje na ile im sie nowa sytuacja podoba i ile czasu potrzebuje na przystosowanie sie.
    Takie jest po prostu moja zdanie 🙂

    Uczę w gimnazjum kilka par bliźniaków, nie są rozdzielani, pytam ich, czy chcieliby być osobno, zgodnie odpowiadają, że nie.



    #1177650

    joannabh

    Zamieszczone przez ulaluki
    Uczę w gimnazjum kilka par bliźniaków, nie są rozdzielani, pytam ich, czy chcieliby być osobno, zgodnie odpowiadają, że nie.

    Bo moze dlatego, ze nigdy w takiej sytuacji nie byli?
    Nie wiem, nie jestem ekspertem w tej sprawie. Ja zdecydowalam tak, inni decyduja inaczej. Kazdy robi tak, zeby dla ich dzieci bylo najlepiej. I o to chodzi 🙂

    #1177651

    ulaluki

    Zamieszczone przez joannabh
    Bo moze dlatego, ze nigdy w takiej sytuacji nie byli?
    Nie wiem, nie jestem ekspertem w tej sprawie. Ja zdecydowalam tak, inni decyduja inaczej. Kazdy robi tak, zeby dla ich dzieci bylo najlepiej. I o to chodzi 🙂

    Ja sama nie wiem, co lepsze dla nich, a może i tak i tak dobrze?!:)

    #1177652

    joannabh

    Zamieszczone przez ulaluki
    Ja sama nie wiem, co lepsze dla nich, a może i tak i tak dobrze?!:)

    Ty jestes ich MAMA i Ty wiesz najlepiej co jest dla nich dobre 🙂 A w jakim wieku sa Twoje blizniaki?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close