Boje sie! – długie wyszło

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #36731

    -edyta

    Wczoraj odwiedziłam kolezanke, która dikładnie 2 miesiące temu urodziła synka. Z boku, wszystko wygląda idealnie – mały jest zdrowy, grzeczniutki, spokojny i śliczny,mamusia bez dodatkowych kilogramów po porodzie czule do niego przemawia, przytula, szczęśliwy i dumny tatuś ma już całą kolekcję kaset z nagranym maleństwem, itd…….po prostu sielanka………
    Ale po dokładniejszej rozmowie z dziewczyną, okazuje sie ze wcale tak kolorowo nie było, szczególnie na początku. Opowiadała o porodzie (oczywiście udawałam twardziela i kazałam mówić WSZYSTKO ze szczegóółami). No dobra, poród przeżyję, jakoś to musi być, ale najbardziej przestraszyły mnie problemy z karmieniem – nawał pokarmu, nabrzmiałe, gorące piersi, i to co najgorsze – popękane brodawki i ogromny ból przykarmieniu!
    Tak sie tego wszystkiego nasłuchałm, że najpierw nie mogłam zasnąć, a w nocy śniły mi sie jakieś koszmary.
    Dziewczyny, boje sie że sobie nie poradze, że bede zbyt zmęczona żeby dać maleństwu to wszystko czego potrzebuje, że skapituluje w kwestii karmienia piersią…………. boje sie!!!!
    Ech…..panikara ze mnie, ale tak mnie dopadło :-((
    Dziewczyny, czy tylko ja jestem przewrażliwiona?
    A może znacie jakieś sposoby na „przygotowanie” piersi (konkretnie brodawek) do karmienia, tak żeby zapobiec ich pękaniu??? POMOCY, bo zwariuje!

    Edyta i Maleństwo (09.05.2004)

    #479043

    malinka

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Edyta ! tylko nie kapituluj !!!!!
    Moja znajoma poradzila sobie z popekanymi brodawkami kremem Bepanthen + nakladkami ochronnymi na brodawki, po prostu karmila bobasa wlasnie przez te nakladki ! jestem pewna ze sobie poradzimy ! kiedys byl post na ‚ kiedy dziecko juz jest’ odnosnie karmienia piersia i co pomoglo na brodawki i bol, poszukaj !
    pozdrowka 1 bedzie dobrze !
    mowi to TA ktora ZAWSZE panikuje !

    syn 29.02.04



    #479044

    pigmej

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Nic się nie przejmuj. Każda mama przeżywa takie chwile. To zupełnie normalene.
    Żeby przygotować piersi do karmienia musisz już zacząć je „szczypać” a dokładnie brodawki. Dodatkowo masaż wodny ciepłą i chłodną wodą. że wszystkim innym sobie poradzisz. Jezeli chodzisz do szkoły rodzenia tam dokładnie odpowiedzą na twoje pytania. Jeżeli nie to pisz na forum – spróbujemy pomóc

    Pigmej

    #479045

    Anonim

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Mysle, ze nie masz czym sie martwic. To wszystko tak fatalnie wyglada z boku, a jak sie w tym jest, to kobieta jakos instynktownie umie sobie z takimi rzeczami poradzic. Nawal pokarmu nie trwa wiecznie, po jakims czasie jego ilosc sie unormuje, a kiedy masz taki nadmiar pokarmu, to bardzo pomaga laktator (przynajmniej w moim przypadku byl on zbawieniem). Na popekane brodawki, tak jak pisala malinka dobry jest krem Bepanthen i warto sie w niego zaopatrzyc przed pobytem w szpitalu. Nie trzeba go nawet zmywac przed karmieniem. No i ochraniacze na brodawki. Ja ich coprawda nie uzywalam, ale wiem, ze bardzo pomagaja.
    Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz, nie ma co sie martwic na zapas. Malenstwu na pewno niczego nie bedzie brakowalo.
    Pozdrawiam

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #479046

    aska27

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Witam 🙂 ja też jestem w fazia przygotowań , mi poradzono , aby uniknąć problemów z piersiami i karmieniem , laktator Canpol Babies , ma on dodatkowo silikonowe osłonki na poranione piersi , i karmienie staje sie łatwiejsze , odciągaj nadmiar pokarmu po każdym karmieniu i masuj piersi przed karmieniem , powodzenia Aśka

    #479047

    maaike

    Odpowiedz – dlugie

    Droga Edyto!
    Nie ma co sie martwic na zapas. Wprawdzie (jezeli chodzi o szczery opis zdarzen) mnie tez to samo dotknelo i tez plakalam przez pierwsze dwa tygodnie z powodu krwawiacych brodawek (a nikt mi o tym wczesniej nie powiedzial, bo nie chcieli mnie martwic). Tak wiec u mnie krem nie pomagal i kapturki tez nie, ale laktator firmy avent bardzo. Poprostu zaczelam odciagac pokarm i dawalam przez butelke. Po kilku dniach gdy ranki sie zagoily karmilam na zmane, jedno karmienie z butelki, a jedno z piersi (zeby piersi sobie mogly odpoczac). U mnie bardzo szybko po tych zabiegach wszystko wrocilo do normy i potem juz karmilam do 6-ciu miesiecy. A nawal pokarmu to minie bezbolesnie po pierwszych dniach. Nie powiem, ze nie bylam zalamana i juz chcialam przejsc na mleko sztuczne i na pewno bym to zrobila bez laktatora. Ale nawet gdybym przeszla na to inne mleko nie bylabym gorsza matka, tylko matka, ktora dba o zdrowie swojego dziecka.
    Nie chce Cie jeszcze bardziej zdolowac, ale pocieszyc, ze Ci na pewno sie uda i to nie jest powiedziane, ze kazda z nas bedzie miec krwawiace brodawki. Poczytaj sobie ksziazke Warto karmic piersia i naucz sie przystawiania do piersi juz w ciazy (ja ta ksziazke dostalam za pozno…), to juz polowa sukcesu – dobrze przystawic.

    Pozdrawiam Cie serdecznie i glowa do gory

    Majka z Alexandrem (3 latka) i sierpniowym malenstwem



    #479048

    nariss

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    dasz rade!! nagle okaze sie, ze 4 godziny snu na dobe wystarczaja, ze o potwornym bolu nie pamieta sie juz drugiego dnia, ze twoje malenstwo jest w stanie ukoic tylko twoja piers… i te wielkie dzikie oczy kiedy zasysa brodawke i to rozkoszne mlaskanie wynagrodzi ci wszystko:-)))) ja nie chcialam karmic z roznych powodow, ale panie na oddziale noworodkow mnie zmusily i jestem im bardzooooo wdzieczna ;-))))
    pozdrowienia od Kacpra, ktory odwracajac gwaltownie glowke nigdy nie wypuszcza cycusia z buzi.. to dopiero rozkoszny bol :-)))))))))))

    Alicja i Kacperek 10.12.2003

    #479049

    anastazja

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Niestety wszystko o czym mowila Twoja koleznka to jest prawda. Nie martw sie ja sama zajmuje sie Jagodka , nikt mi nie pomaga i daje jakos sobie rade :))) Poczatki sa faktycznie bardzo trudne i czlowiek chce czasami wyjsc z domu i nie wracac (ale to wszystko jest tylko na poczatku). Po uplywie miesiaca , gora 2 kochasz swoje dziecko jak wariatka a ono sie do Ciebie usmiecha i rozumiecie sie w mig. Fajnie jest byc mama , zobaczysz wszystko da sie przezyc :)))) Przed porodem brodawki nawilzaj oliwka dla dzieci to zapobiegnie pozniejszemu pekaniu, po porodzie zrezygnuj ze smarowania brodawek (tak mi zalecila polozna) bo zatykaja sie kanaliki mleczne , wystarczy masowac piersi , regularnie odciagac pokarm lub przystawiac dziecko , brodawki mozna smarowac wlasnym mleczkiem to pomaga.
    Pozdrawiam i zycze powodzenia :))))

    Mama i Jagoda 01-08-03

    #479050

    kulki

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Też jestem oczekującą, nie mam doświadczenia z karmieniem, ale napiszę co słyszałam na ten temat. W szkole rodzenia położna zalecała smarowanie brodawek pokarmem przed i po karmieniu – podobno to je wzmacnia i łagodzi podrażnienia. Polecała też Bepanthen.

    Podobno bolesność brodawek pojawia się, gdy dziecko jest nieprawidłowo przystawione do piersi.

    Czytałam również, że hartowanie piersi w okresie ciąży nie jest za dobre, bo powoduje wysuszenie i stwardnienie skóry brodawek i są one jeszcze bardziej podatne na pękanie. Nie należy myć ich mydłem, dobrze natomiast nawilżać kremem lub oliwką.

    Kinga i córeczka [wg OM 17.02.2004]

    #479051

    Anonim

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    szkoda, ze kolezanka nie dodała na koniec tej historii, ze w nas matkach drzemie ofromna siła, która właśnie wtedy się ujawnia i powoduje, ze w chwilach najwiekszego zmęczenia, wytarmoszone, niewyspane, czesto nieumyte…
    że wtedy zamist isc odpocząc, zrobić coś ze sobą siadamy przy śpiacym maluszku i czekamy aż się zbudzi, bo choć śpi od 5 minut, to już za nim tesknimy, nawet jesli przed zaśnieciem darł sie w niebogłosy przez godzinę…

    i choć popękane brodawki , nawał pokarmu i inne rzeczy sa faktem, to zapewniam , ze jak to minie, to jeszcze bedziesz to wspominac z nutka tesknoty…

    poza tym na wszystko sa sposoby – kremy, specyfiki, kapturki, lakatatory…
    BEDZIE DOBRZE!
    byle dzidziuś był zdrowy!!! – czego życze;)

    Bruni i Filipek’04.2003



    #479052

    -edyta

    Re:Dzięki

    Dziękuje Wam dziewczyny za słowa pocieszenia, ale dziś chyba nic ani nikt nie jest w stanie wywlec mnie z doła :-((((
    Zamiast pocieszać sie tym co piszecie, to widze wszystko i tak w czarnych kolorach, zamiast myśleć pozytywnie, że to mija, bo przeciez nie trwa wiecznie, to ja sie martwie że tak wielu z was jednak było ciężko i że mnie też będzie………
    No nic, już nie truje, może jutro będzie lepiej
    Pozdrawiam

    Edyta i Maleństwo (09.05.2004)

    #479053

    magducha

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    To ja Ci napisze na pocieszenie, ze wcale sie do karmienia nie przygotowywalam – zadnych masazy, szczypania, hartowania, itp. Po porodzie przez kilka dni mialam nawal pokarmu, pomagalo odciaganie (ale recznie z masowaniem, a laktator Aventu kwitl na polce ), bo balam sie zastoju pokarmu i zapalenia. To minelo po kilku dniach. Przystawialam Synka bardzo, bardzo czesto (praktycznie prawie bez przerwy) i nie mialam zadnych problemow z piersiami, a karmie juz ponad 9 miesiecy (raz zabolala mnie brodawka, bo Synek wyprobowal na niej nowy zabek .
    Posluchaj: jest jednai najistotniejsza rzecz: dziecko musi miec w buzce brodawke i prawie cala otoczke brodawki – inaczej ssie tylko brodawke, nie masuje zatok mlecznych znajdujacych sie pod otoczka, w efekcie tylko meczy i rani brodawke, a mleczko nie leci tak jak powinno. Tego sie trzymaj. Naucz Malenstwo prawidlowo ssac i nie bedzie potrzeby uzywania takich cudow techniki jak kapturki, oslonki, kremy i inne. Jak bedzie bolalo – „wietrz” często piersi , pozwalaj zeby pokarm na nich zasychal. To pomoze, ale nastaw sie pozytywnie. Nie musi byc tak zle.
    Prawie wszyscy pisza o problemach i bolu, ale tak nie musi byc. Ja nie mialam zadnych, zupelnie zadnych problemow z karmieniem – to dla mnie wylacznie cudowne i przyjemne przezycie. Dlaczego u Ciebie tez nie mialoby tak byc?

    Pozdrawiamy cieplutko

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)



    #479054

    Anonim

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Kilka dni temu miałam podobnego doła, ale na szczęście już mi przeszło.
    O tych wszystkich trudach z karmieniem dowiedziałam się w szkole rodzenia i też na początku byłam troche przerażona. Ale położna powiedziała, że grunt to się nie poddawać, wszystko się unormuje.
    Tak ja napisała magducha ważna jest technika karmienia – to żeby dziecko ssało całą brodawkę wraz z otoczką. Mnie w szkole rodzenia powiedzieli żeby nie przygotowywać piersi do karmienia (kiedyś się zalecało tzw. hartowanie) podobno może to doprowadzić do przedwczesnego porodu.
    W każdym razie zaopatrz się w Bephanten. O łagodzącym działaniu własnego mleka też położna wspominała. I o liściach kapusty 😉

    Pomyśl sobie, że masz przewagę nad wieloma osobami – masz wiedzę. Moja koleżanka nie wiedziała nic, popękały jej brodawki, leciała krew, a ona myślała, że ta krew jej z piersi razem z mlekiem leci, nie wiedziała, że to z popękanych brodawek i można to zaleczyć. Przestała karmić i teraz bardzo żałuje.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,

    olencja i marcowe maleństwo

    #479055

    Anonim

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    słońce spokojnie!

    wiem, że teraz wszystko wygląda strasznie a po opowieści koleżanki pewnie jeszcze bardziej utwierdziłaś sie w obawach… to fakt ze nie wszystko po narodzinach dziecka jest piękne i łątwe…to nowa sytuacja dla mamy, taty i dziecka…cała rodzina musi przyzwyczaić sie do tego co niesie ze sobą pojawienie sie na swiecie maleństwa, ale uwierz mi ze da sie przez to przejść … wbrew pozorom dobrze zdawac sobie sprawe z tych trudnosci…ważne jest abyś nie wmawiała sobie ze bedziesz miała podobne problemy jak twoja znajoma… ja ani razu nie miałam pęknietej brodawki…i klopotów z karmieniem tez sie nie doczekałam …a wierz mi ze strasznie sie tego bałam..kupilam nawet butelke bo nie wierzyłam ze bede karmic piersią…. polozne w szpitalu pomogly mi i pokazały jak przystawiac dziecko do piersi…Tobie tez pomogą…. nie nastawiaj sie na złe chwile i nie wmawiaj sobie ze wszytsko MUSI być cudownie… najwazniejsze bedzie to ze jestescie razem…zobaczysz ze jeden uśmiech Twojego dziecka(nawet jesli bedzie nieswiadomy poczatkowo) wymarze z pamieci tridne chwile i da ci dużo siły na kolejne dni…

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #479056

    iwonan

    Re: Boje sie! – długie wyszło

    Z tego co slyszlam to brodawki pekaja, gdy dziecko jest nieprawidlowo przystawiane do piersi. Moja kolezanka miala wlasnie takie klopoty, ale udala sie do poradni laktacyjnej i polozna pokazala jej jak prawidlowo przystawiac dziecko. Od tego czasu nie miala wiecej takich klopotow.
    Zorientuj sie czy gdzies w poblizu znajduje sie poradnia laktacyjna, do ktorej mozesz, w razie klopotow, sie udac.

    Pozdrawiam.IwonaN

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close