Boje sie… Ogromna nadzerka…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #70534

    daga25

    Na wstepie przepraszam, ze tu ale tak sie boje…
    Bylam dzis pierwszy raz od porodu u ginekologa. Kiedy tylko zajrzala we mnie, wrecz odskoczyla i powiedziala „No jest ogromna nadzera” i poleciala od razu do biurka wypisywac mi skierowanie do szpitala na pobranie wycinka. Ona pracuje na onkologii i wlasnie do siebie mi dala skierowanie. Powiedziala, ze nie ma zartow i w srode rano mam u niej byc.
    I teraz siedze sobie i sie jeszcze trzese… Boje sie, ze to bedzie cos powaznego, boje sie, ze wymrazanie nie starczy, boje sie, ze trzeba bedzie wyciac, boje sie raka… Teraz nie planuje dzieci ale kto wie, co los zaproponuje mi jeszcze w zyciu?
    Przeczytalam, ze male nadzerki tylko bada sie cytologicznie, ze jak robi sie wycinek, to znaczy, ze to juz nie przelewki. Boje sie… Dziewczyny poratujcie rada, przytulcie….

    Kubuś 9m i Zuzia 28m

    #911337

    magdzik22

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    E tam, pewnie babka jest przewrażliwiona – dlatego, ze praqcuje na onkologii. Duża nadżerka nie oznacza zmian rakowych. Ja też mam całkiem sporą i ginekolog mówi, że jeśli jest II grupa a ja planuje rodzeństwo dla MArci, to nie ma sensu ruszać. I tak na pewno jest w Twoim przypadku. A wycinek lekarka pobrała, bo może bardziej ufa takiemu badaniu – w szputalu zreszta pewnie głównie takimi się zajmuje.

    Nic sie nie łam – będzie dobrze! A o tym najgorszym, to się anwet nie waż myśleć! Po co teoretyzować? Szkoda czasu!
    Głowa do góry!

    Magda & Marcia 07.09.04



    #911338

    beatab

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    po pierwsze nie panikuj!
    to dobrze, że zrobią wycinek, będziesz miec pewność, czy niczego złego nie hodujesz.
    nie myśl o najgorszym. rak nie rozwija się tak hop siup.
    nawet jeśli wyniki nie będą dobre (III st.) i lekarz zadecyduje o zabiegu, to znam osobę, która miała przycinaną szyjkę i z jej relacji wiem, ze narkoza trwała kilka minut,a na drugi dzień, gdyby nie krwawienie- prawie nie pamiętała, że miała jakiś zabieg.
    trzymam kcuki, aby to były przelewki!

    Beata&Patryk(03.03.03)

    #911339

    kokunia

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Daga- ja również miałam ogromną nadżerkę- po badaniu kolkoskopowym lekarka mnie tak nastraszyła, że miałam już czarne wizje, nadżerkę mi wypalili i po kilkunastu miesiącach urodziłam zdrowego synka.
    Na pewno wszystko będzie dobrze- trzymaj się- mocno Cię ściskam!!!!

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)

    #911340

    lea

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Oj wyobrazam sobie, co przeżywasz. Ale to naprawde dobrze, ze jest zapobiegliwa i chce sprawdzic wszystko. I bedzie dobrze, zeby tylkio strach nie mial takich wielkich oczu….

    Trzymaj sie!

    Mati (2,5 roku)

    #911341

    minka

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Nic się nie bój! Babka pewnie wszędzie widzi raka. Idź najlepiej do innego ginekologa i tyle. Ja miałam wielką nadżerkę – taką, że dwa razy trzeba ją było wypalać! Ale tylko II grupę bakterii i nikt wogóle o raku nie wspomniał. Spokojnie. Poza tym teraz nie wycina się nadżerek tylko wymraża, bo później przy ewentualnym porodzie szyjka, tam gdzie jest blizna po cięciu może nie chcieć się rozwierać i boli. Po wymrażaniu nie ma blizny:-). Koniecznie idź do innego ginekologa!


    Minka z Oliwią (19.11.03)



    #911342

    ellenka25

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Daguś, nie panikuj!!
    przytulam Cię moooocno i wiem ze będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!
    BUZIAKI!


    Natalia 2.06.2003

    #911343

    amber

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Będzie dobrze!!
    Nie myśl od razu o najgorszym…ciesz się, że lekarka Twoja szybko zleciła Ci badanie…to znak, że się troszczy o zdrowie pacjentki, prawda
    Mnie też wkrótce czeka wizyta u gin z powodu nadżerki…odwlekam to jak mogę w czasie…jak napisała Lea…strach ma wielkie oczy…

    Beata i Maciek (11.02.2004)

    #911344

    teo

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    mocno cię przytulam!!

    wierzę że to nic poważnego – rutynowe badania ….czarne myśli precz!!! i czekam na wiadomosci po otrzymaniu wyników….

    ILONA I KUBEK 3,5 roku

    #911345

    kika210

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Nie denerwuj się na zapas! Zrobią dokładne badania które na pewno nie wykażą nic poważnego i już, przeleczysz się i będzie OK. Ściskam!

    MY:)
    ps.friko.pl



    #911346

    elik

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    A moim zdaniem to dobrze, ze chce pobrac wycinek. Cytologia jest obarczona az do 50% ryzykiem bledu diagnostycznego. Wycinek pozwala zdiagnozowac problem. A to, ze jest onkologiem to akurat zaleta. Bo jak powie, ze jest wsystko ok, to raczej sie nie pomyli.

    elik i antek 19,5 mies

    #911347

    elik

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Przede wszystkim spokojnie – to, ze chce pobrac wycinek to dobrze. Pozwoli to na diagnoze i decyzje o dalszym leczeniu. Wycinki pobiera sie przy wiekszych zmianach, ale WCALE NIE OZNACZA TO RAKA.. Na pewno mialas robiona cytologie w ciazy. Jezeli wtedy nie bylo niepokojacych zmian, to raczej zadne powazniejsze paskudztwo nie pwinno sie rozwinac tak szybko. A to, ze CIe lekarka popedzila i nastraszyla, to moze i lepiej, bo tak to zwlekalabys z zajeciem sie swoim zdrowiem. A nawet jak trzeba bedzie wyciac, to lepiej to zrobic niz wyhodowac cos gorszego. Sa zreszta rozne stopnnie interwencji chirurgicznych. A czasem naprawde lepiej wyciac, niz ryzykowc, ze nie wszystkie zmienione komorki zostana wymrozone/wypalone. To wszystko zalezy od diagnozy i rodzaju zmian. Niekoniecznie rakowych. Zrob badania i nie martw sie na zapas.!

    elik i antek 19,5 mies



    #911348

    krzemianka

    Re: Boje sie… Ogromna nadzerka…

    Daga, radą nie poratuję, ale mogę mooocno przytulić.

    I trzymac kciuki za Ciebie.


    Igor(1.7.03), Hubert(17.8.04)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close