ból po łyżeczkowaniu

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #104824

    doriss80

    Witajcie kochane,
    niestety – jestem po zabiegu (11 tc). Mam suche pytania bo kołowacieję:
    1. dostałam antybiotyk, metronidazol i no-spę – czytałam, że no-spy nie powinno się brać bo macica musi się obkurczyć – ja mam brać 3 razy dziennie, co mam o tym myśleć?
    2. czy Wy też miałyście tak okropny ból podbrzusza, że nie wiedziałyście co Was boli? Zabieg miałam 30.06.2010, wczoraj wróciłam do domu i dopadł mnie wieczorem taki ból, że się zwijałam (przepraszam za obrazowość, ale ból zaczynał się w okolicy żołądka i kończył na odbycie, myślałam, że mnie rozerwie, aż łzy ciekły, przeszło dopiero po pbólowych. Dzisiaj już aż taki ból mnie nie dopadł, ale podbrzusze ciągle boli, jednak zdecydowanie bardziej niż przy miesiączce.
    3. boli mnie pęcherz przy sikaniu, mam wrażenie, że podczas sikania się coś „kurczy” bardzo boleśnie. Czy to normalne?
    Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale nie chcę wychodzić na panikarę i dzwonić do szpitala, gdzie takich bóli nie miałam, pojawiło się to dopiero w domu. Wiem, że to drugi dzień i każda z nas przechodzi inaczej. Kiedy mam się na prawdę zacząć niepokoić?
    Będę wdzięczna za wszelkie informacje.

    #3673244

    karolina

    Zapytaj lekarza. Ja po łyżeczkowaniu nie miałam już bóli fizycznych. Dostałam antybiotyk ale no spy nie brałam.



    #3673245

    ma-ma

    Doriss bardzo mi przykro 🙁
    Ja bóle (a raczej mocne skurcze) miałam ze 2 dni przed łyżeczkowaniem, na łyżeczkowanie czekałam kilka dni od stwierdzenia obumarcia ciąży i na ten ból nie pomagał mi ani ketonal ani nospa. Po zabiegu nic mnie nie bolało, krwawiłam może z 1 dzień. Myślę że ten ból to pewnie obkurczająca się macica, ale jak bardzo cię niepokoi to leć do lekarza niech zrobi usg i sprawdzi czy wszystko dobrze oczyścili w trakcie zabiegu. Ważne też jest abyś nie miała gorączki.

    #3673246

    sylwcia21411

    witajcie…..tak czytam wasze posty i ja jestem w podobnej sytuacji…..w środę 10 listopada dowiedziałam się że jestem w ciąży….był to początek 4 tygodnia. w czwartek dostałam silnego krwawienia i trafiłam do szpitala…..niestety poroniłam i tego samego dnia miałam łyżeczkowanie…..jestem 2 dni po zabiegu a brzuch nadal strasznie boli i wciąż krwawię…czy to jest normalne? dodam że to moje drugie poronienie
    Edytuj/Usuń Wiadomość

    #3673247

    ahimsa

    Zamieszczone przez ania_79
    Doriss bardzo mi przykro 🙁
    Ja bóle (a raczej mocne skurcze) miałam ze 2 dni przed łyżeczkowaniem, na łyżeczkowanie czekałam kilka dni od stwierdzenia obumarcia ciąży i na ten ból nie pomagał mi ani ketonal ani nospa. Po zabiegu nic mnie nie bolało, krwawiłam może z 1 dzień. Myślę że ten ból to pewnie obkurczająca się macica, ale jak bardzo cię niepokoi to leć do lekarza niech zrobi usg i sprawdzi czy wszystko dobrze oczyścili w trakcie zabiegu. Ważne też jest abyś nie miała gorączki.

    Przez 3 dni chodziłam z takim bólem, że po ścianach łaziłam dosłownie.
    Potem zabieg i mimo, że już nawet nie plamię ( 2 dni po) to wciąż odczuwam bóle, ciągnięcia i kłucia:Niepewny:

    Chyba polecę na USG w tym tygodniu-bo się niepokoję.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close