brak nadziei :(

Jeszcze niedawno zaledwie tydzień temu cieszyłam się z 2 kresek na teście (test zrobiłam 6 dnia od spóźniającej się @) tego samego dnia zrobiłam też Beta HCG i wyszło niestety tylko 47, cztery dni później znowu zrobiłam Beta HCG i wiedziałam już że nie ma odpowiedniego przyrostu bo wyszło tylko 81. Poszłam do swojego ginekologa, który na USG jeszcze niczego nie widział (dopiero przy Beta HCG 1000 byłby w stanie cokolwiek zobaczyć) dał mi duphaston i umówiliśmy się, że jak dzisiaj zrobię Beta HCG i wyjdzie wysoka to będziemy dalej walczyć o utrzymanie ciąży. Niestety Beta HCG wyszła tylko 101 :Płacz: Rozmawiałam z lekarzem, kazał odstawić mi duphaston i czekać na samoistne poronienie a jak nie nastąpi to ma zrobić mi łyżeczkowanie :Płacz: Nie wiem jak ja to zniosę, łzy same cisną mi się do oczu, bardzo się tego boję. Ciąża przecież nie obumarła sama bo Beta rośnie powoli.

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: brak nadziei :(

aska27 Dodane ponad rok temu,

Aniu przytulam Cię mocno , trzymaj się Kochana , no i pamiętaj masz nas , tutaj zawsze możesz się wyżalić .

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny bardzo wam dziękuję za wsparcie.

Dzisiaj w nocy trafiłam na pogotowie z bardzo silnymi skurczami, myślałam że już nie wytrzymam z bólu, wzięłam silne leki przeciwbólowe, nospę forte i nic nie pomagało. Takiego bólu nie przeżyłam nigdy wcześniej, czułam jakby mi wyrywano na żywca coś ze środka, rozmawiałam z lekarzem który miał nocny dyżur i przekonał mnie żebym się przemęczyła tą noc bo może ominie mnie zabieg poniedziałkowy. Na szczęście po 4 godzinach ból przeszedł, może dlatego, że dali mi coś silniejszego od nospy na rozkurczenie w zastrzyku. Wcześniej czytałam na różnych wątkach wypowiedzi dziewczyn które same roniły w domu ale nie zdawałam sobie sprawy z tego że to jest aż taki ból.

eziee Dodane ponad rok temu,

Aniu, bardzo współczuję. Mnie chyba nie bolało aż tak bardzo. :/ Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej.

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eziee:Aniu, bardzo współczuję. Mnie chyba nie bolało aż tak bardzo. :/ Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej.

Ja czytałam wcześniej że mniej więcej jest to ból taki jak przy @, ale wczoraj to mnie przerastało, niby ciąża 6/7 tygodniowa ale ten ból w niczym nie przypominał tego jaki miałam w 1 dzień @. Aż zaczęłam żałować że umówiłam się dopiero na poniedziałek na zabieg. Dzisiaj w dzień było ok nic mnie nie bolało, dopiero od godziny znowu zaczęło ale mniej niż wczoraj, boję się tylko żeby nie powtórzyło się to samo w nocy.

Edit: Wczoraj miałam jednak łyżeczkowanie 🙁 samego zabiegu nie pamiętam, bo był robiony w znieczuleniu ogólnym ale jak się obudziłam już na swojej sali ok 10 minut po zabiegu to pamiętam że miałam piękny krótki sen, śniła mi się trawa, była tak pięknie zielona, to był taki śliczny kolor że mimo tej smutnej sytuacji uśmiechnęłam się sama do siebie (kolor nadziei). Teraz mam 3-4 m-ce żeby przygotować się do kolejnych starań: badania, wizyta u dentysty (pewnie nie jedna), jak będzie potrzebne jakieś leczenie to odłożę starania aż będzie wszystko ok.

ma-ma Dodane ponad rok temu,

badania po poronieniu

Dziewczyny ile czasu po zabiegu muszę czekać żeby zrobić badania chodzi o przeciwciała antyfosfolipidowe, toxo, różyczkę, cytomegalię, tarczycę, progesteron, prolaktynę, posiew z pochwy i cytologię, morfologię itp? Czy muszę odczekać do wszystkich 2 cykle normalne czy mogę zaczynać badania już od jutra (zabieg miałam w poniedziałek wczoraj). I czy po zabiegu muszę czekać z wizytą u stomatologa czy też mogę już zacząć leczyć ubytki w zębach/wyrywać to co muszę wyrwać? Muszę się czymś zająć żeby już nie myśleć o stracie 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_79:Dziewczyny ile czasu po zabiegu muszę czekać żeby zrobić badania chodzi o przeciwciała antyfosfolipidowe, toxo, różyczkę, cytomegalię, tarczycę, progesteron, prolaktynę, posiew z pochwy i cytologię, morfologię itp? Czy muszę odczekać do wszystkich 2 cykle normalne czy mogę zaczynać badania już od jutra (zabieg miałam w poniedziałek wczoraj). I czy po zabiegu muszę czekać z wizytą u stomatologa czy też mogę już zacząć leczyć ubytki w zębach/wyrywać to co muszę wyrwać? Muszę się czymś zająć żeby już nie myśleć o stracie 🙁

:Przytulam:

możesz od razu, ja czekałam tylko tydzień, bo po 2 tyg miałam kontrole i juz wtedy musiałam mieć wszystkie badania, także możesz iść do stomatologa, nic nie stoi na przeszkodzie…

trzymaj sie, jestem z Tobą myślami i trzymam :Kciuki:

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Beciu bardzo ci dziękuję za odpowiedź, mam jeszcze jutro zwolnienie (chciałam tylko 3 dni) i chciałam porobić badania, żeby tak jak ty mieć z czym pójść do lekarza i ew. zacząć leczenie. I oczywiście dentysta mi się kłania więc wykorzystam te kilka m-cy na wizyty u niego.

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_79:Beciu bardzo ci dziękuję za odpowiedź, mam jeszcze jutro zwolnienie (chciałam tylko 3 dni) i chciałam porobić badania, żeby tak jak ty mieć z czym pójść do lekarza i ew. zacząć leczenie. I oczywiście dentysta mi się kłania więc wykorzystam te kilka m-cy na wizyty u niego.

Progesteronu nie ma sensu robić od razu, bo mierzy się go w 2 fazie cyklu, po owulacji.

Duży plus zabiegu to szybszy powrót miesiączki (możesz mieć owulację już po 2 tygodniach, więc uważaj, jeśli nie chcesz zajść w ciążę za szybko). Więc progesteron będziesz mogła zbadać za jakieś 6 tygodni. Chyba, że wiesz/sprawdzasz kiedy masz owulację. Sporo dziewczyn pisało o bardzo odczuwalnej (bolesnej) owulacji w cyklu po poronieniu (ja miałam taką, że chciałam sobie wydłubać jajniki).

Aniu, jeśli to pierwsze poronienie, to nie ma sensu czekać za długo. Daj sobie troszkę czasu na zagojenie i wracaj do starań. Mi jeden lekarz kazał czekać 3, a najlepiej 6 miesięcy, a drugi zaczynać od razu, choć po zabiegu, rzeczywiście może być lepiej poczekać ze 2 cykle). Podbuduj sobie zapas kwasu foliowego (w pierwszej ciąży zaczęłam brać koło 4 tygodnia, i cały czas się zastanawiam, czy to czasami nie spowodowało jakiejś wady i poronienia). Lekarz powie Ci ile go potrzebujesz – ja brałam koło 1 mg (1000 mikrogramów) od dnia poronienia.

Jeśli masz możliwość zrobienia badań, mogą Cię uspokoić przed kolejną ciążą, ale bardzo prawdopodobne jest, że wpadłaś w naszą paskudną statystykę jednej na 5 dziewczyn.

Co do badań na infekcje – żeby zaszkodzić ciąży musiałabyś coś złapać pierwszy raz w życiu. Jeśli przeszłaś różyczkę, świnkę, miałaś koty, itd, prawdopodobnie masz w organizmie przeciwciała.

Sama miałam listę badań na 3 strony, i na szczęście trafiłam na lekarkę, która wytłumaczyła mi delikatnie, że większość jest niepotrzebna. Miałam jak najszybciej wrócić w ciąży. Oczywiście byłam zła, zastanawiałam się czy to nie błąd, itd.

Jak tylko test wyszedł pozytywny (3T5D ciąży) – tylko ja widziałam kreskę na teście i tylko w ostrym świetle), zbadała mi HCG i progesteron (w środku normy), więc oprócz witamin i kwasu foliowego nie brałam żadnych leków.

Więc jeśli chcesz robić badania – zrób co możesz, ale jeśli na któreś musisz czekać pół roku… Na prawdę lepiej próbować wcześnie.

:Przytulam:

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eziee:
Duży plus zabiegu to szybszy powrót miesiączki (możesz mieć owulację już po 2 tygodniach, więc uważaj, jeśli nie chcesz zajść w ciążę za szybko).

Eziee bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, w ciąże zachodzić na razie nie chcę, poczekam te 3 m-ce i porobię badania przynajmniej te podstawowe.

[QUOTE]…Podbuduj sobie zapas kwasu foliowego (w pierwszej ciąży zaczęłam brać koło 4 tygodnia, i cały czas się zastanawiam, czy to czasami nie spowodowało jakiejś wady i poronienia). Lekarz powie Ci ile go potrzebujesz – ja brałam koło 1 mg (1000 mikrogramów) od dnia poronienia. [/QUOTE]

Kwas foliowy przed ciążą brałam bardzo długo i teraz po zabiegu też biorę. Muszę zbadać tarczycę bo już jakieś 18 lat temu jak moja mama szykowała się na operację tarczycy to przy okazji mnie lekarz zbadał i powiedział że mogę mieć w przyszłości problemy z tarczycą bo mam powiększone wole tarczycy. Było to dawno temu.A 3 lata temu przy okazji robienia morfologii przed odchudzaniem robiłam badanie tsh i wyszło w normie, więc sama nie wiem. Teraz zrobię jeszcze T3 i T4. Z tamtej morfologii wyszło mi też że miałam powiększoną gęstość krwi i na wizycie u lekarza rodzinnego usłyszałam że mogę mieć problemy z zatorami ale na powiedzeniu się skończyło, normalny lekarz pewnie by coś już dał mi coś na rozrzedzenie krwi, wiedząc że jestem w wieku rozrodczym i lada chwila będę się starała o dziecko. Muszę to zbadać i teraz.

[QUOTE] …
Co do badań na infekcje – żeby zaszkodzić ciąży musiałabyś coś złapać pierwszy raz w życiu. Jeśli przeszłaś różyczkę, świnkę, miałaś koty, itd, prawdopodobnie masz w organizmie przeciwciała.[/QUOTE]

Niestety jedynymi chorobami jakie przechodziłam była ospa i półpasiec. Jak miałam 12 lat to załapałam się na obowiązkowe szczepienie przeciw różyczce, kotów też nigdy nie miałam, ale ja kleję się do wszystkich futrzaków (w tym i kotów) więc nie wiem czy kiedykolwiek miałam toxo. Muszę i to sprawdzić.

[QUOTE] Więc jeśli chcesz robić badania – zrób co możesz, ale jeśli na któreś musisz czekać pół roku… Na prawdę lepiej próbować wcześnie.

:Przytulam:[/QUOTE]

Pół roku na badania czekać nie chcę, chyba że natura zdecyduje inaczej. Badania porobię za ok 5-6 tygodni, po pierwszej normalnej @. W zasadzie nie chodzi mi o szukanie przyczyny straty ale o jak najlepsze przygotowanie się do następnej ciąży. Chcę mieć pewność że zrobiłam wszystko, przebadałam wszystko.
Eziee kibicuję wam po cichutku na lipcówkach i przyznam się, że trochę was podczytuję. Trzymam :Kciuki: za was wszystkie. Mam nadzieję że ja ostatnia opuściłam lipcówki przed terminem. :Przytulam:

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_79:W zasadzie nie chodzi mi o szukanie przyczyny straty ale o jak najlepsze przygotowanie się do następnej ciąży. Chcę mieć pewność że zrobiłam wszystko, przebadałam wszystko.

🙂 To trzymam kciuki, żeby badania wyszły ok i jak najszybciej! :Kciuki:

pscola Dodane ponad rok temu,

Mam podobną sytuację… poronienie lub pozamaciczna

Cześć ania_79, cześć wszystkie inne dzielne dziewczyny.

Mam podobną sytuację… W 4 dni po planowanej miesiączce miałam dwie kreski. Co prawda ta zasadnicza mega blada, ledwo widoczna, ale była. Odczekałam jeszcze 2 dni i jak kreska się zrobiła wyraźniejsza pobiegłam do mojej pani ginrkolog. Niestety nic jeszcze nie znalazła, no ale było powiedzmy jeszcze wcześnie. Jeszcze tego samego dnia zaczełam lekko krwawić, w zasadzie to plamić. Miałam też solidne bóle podbrzusza. Po kolejnych 3 dniach tak się to nasiliło, że wieczorem nie wytrzymałam i pojechałam na pogotowie. A oni mnie zbadali, B-HCG znaleźli (ok. 160) ale nic poza tym, wiec mnie położyli na 3 dni na obserwację, z podejrzeniem ciąży pozamacicznej 🙁 Miałam 3 dni bóle, cały czas lekkie krwawienie, ale nie jak misiączka, tylko takie rozwodnione. Mój hormon najpierw troche wzrósł, 2 dni z rzędu, potem spadł, a potem znowu wzrósł x 2. Ponieważ w międzyczasie bóle i krwawienie ustały to mnie wypuścili do domu. Po 2 dniach znowu była kontrola, znowu B-HCG wyższe (560) ale zarodka ani śladu. To kazali odczekać 7 dni. No i właśnie wróciłam od ginekologa… jest teoretycznie 7 tydzień ciąży, praktycznie to może dopiero 5, bo myślę, że owulacja była mocno spóźniona, a zarodka ani widu ani słychu. Już mi żarty w stylu “dziecko bawi się z wami w chowanego” przestały się podobać. mam skierowanie na jutro do szpitala na wyłyżeczkowanie z podejrzeniem jednak poronienia lub ciąży pozamacicznej. Przy czym jeszcz 2h temu myślałam, że jestem sobie w ciaży. ania_79 masz rację: łzy się same cisną do oczu. ściskam cie / was serdecznie. trzymajcie proszę za mnie kciuki w tym szpitalu… buu…

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez PSCOŁA:Cześć ania_79, cześć wszystkie inne dzielne dziewczyny.

:Przytulam:

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez PSCOŁA:Cześć ania_79, cześć wszystkie inne dzielne dziewczyny.
…trzymajcie proszę za mnie kciuki w tym szpitalu… buu…

:Przytulam:

trzymam kciuki za wizytę w szpitalu, z dwojga złego lepiej żeby nie była to c.pozamaciczna.

pscola Dodane ponad rok temu,

Hej dziewczyny, dzięki za wsparcie. No niestety była pozamaciczna, a konketnie w jajowodzie. Typowe, wyczytałam że 90% ciąż ektopowych jest w jajowodzie. U nas był do tego dziwny przypadek, bo ku naszemu zaskoczeniu ciąże były dwie. Jednocześnie a raczej trochę wcześniej była ciąża w macicy, która się nie zagnieździła i obumarła. Przypuszczam, że to zachwiało tą drugą “w drodze” i zrobił się klops. No nic. przerzucę się za jakiś czas do forum straczków i też będzie dobrze. To był nasz pierwszy raz. Pozdrawiam Was wesoło (choć sama śmiać się nie mogę, bo po laparoskopii ciągnie mnie brzuch…)Staram się nie martwić.

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez PSCOŁA:Hej dziewczyny, dzięki za wsparcie. No niestety była pozamaciczna, a konketnie w jajowodzie. Typowe, wyczytałam że 90% ciąż ektopowych jest w jajowodzie. U nas był do tego dziwny przypadek, bo ku naszemu zaskoczeniu ciąże były dwie. Jednocześnie a raczej trochę wcześniej była ciąża w macicy, która się nie zagnieździła i obumarła. Przypuszczam, że to zachwiało tą drugą “w drodze” i zrobił się klops. No nic. przerzucę się za jakiś czas do forum straczków i też będzie dobrze. To był nasz pierwszy raz. Pozdrawiam Was wesoło (choć sama śmiać się nie mogę, bo po laparoskopii ciągnie mnie brzuch…)Staram się nie martwić.

Nie martw się na zapas, na prawdę nie warto. Możesz nawet nie zdążyć zapisać się do starających… 😉 Nawet jeśli musisz poczekać troszkę, aż się zagoisz, pełno jest tu historii o szybkim zachodzeniu w ciążę tuż po poronieniu.

Znasz odpowiedź na pytanie: brak nadziei :(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
odciąganie mleczka- czas:)
ile zajmuje Wam czasu odciągnięcie laktatorem 120 ml?
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Aerius, Avamys a gardło
Dziewczyny Wy jesteście obcykane w temacie więc może mi pomożecie. Daniel od ponad 2 tygodni ma przewlekły katar (raz zielony, raz bezbarwny), i mokry kaszel - rano, zaraz po przebudzeniu
Czytaj dalej