Brak plemników…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 167)
  • Autor
    Wpisy
  • #93114

    panna-migotka——-gt

    Witajcie,
    dziś odebraliśmy wyniki badań… no nie wygląda to dobrze. Powiem krótko: prawdopodobna Azoospermia, tj. brak plemników w ejakulacie. To było pierwsze tego typu badanie u mojego M, zresztą po ponad roku prób i działań z naszej strony w celu prokreacji…
    Wiecie, że kiedy to usłyszałam to poczułam sie jakby ktoś uderzyl mnie w twarz. Myslałam już bowiem o inseminacji czy nawet in vitro. No tak, ale w tej sytuacji. Próbuję być silna ale nie jest lekko.
    Proszę powiedzcie czy któraś z Was spotkała się z takim problemem? 🙁
    Co dalej w takiej sytuacji?
    Proszę o pomoc.
    Z góry dziękuję.

    #1807752

    nadii

    Przykro mi :(.
    Ale w swoim poście użyłaś słowa „prawdopodobnie” więc jest jeszcze nedzieja :). Może powtórzcie badania, udajcie się na konsultacje do innego lekarza. Nie można się poddać.
    Będę trzymała kciuki, żeby wszystko potoczyło się tak jak sobie wymarzyłaś.



    #1807753

    panna-migotka——-gt

    Zamieszczone przez nadii
    Przykro mi :(.
    Ale w swoim poście użyłaś słowa „prawdopodobnie” więc jest jeszcze nedzieja :). Może powtórzcie badania, udajcie się na konsultacje do innego lekarza. Nie można się poddać.
    Będę trzymała kciuki, żeby wszystko potoczyło się tak jak sobie wymarzyłaś.

    Tak właśnie zrobimy. Mamy już poleconego jednego lekarza więc trzeba zrobić „naradę”. No cóż…sytuacja jest „nietęga” a atmosfera przyciężkawa. Staram się zgrywać bohaterkę ale łzy same płyną do oczu.
    Dzięki za dobre słowo. Dobranoc.

    #1807754

    ewami

    Migotka, przy takiej trudnej sytuacji (bo nie będę cię czarować że nie jest trudna), ale nie beznadziejnej (!) to należy uderzyć do dobrej (!!!) kliniki leczenia niepłodności. Biorąc pod uwagę, że jesteś z Bydgoszczy to ja bym chyba radziła Novum w Warszawie, ewentualnie Invimed z Gdańska, ale raczej tą pierwszą.
    Przede wszystkim badanie trzeba będzie powtórzyć. Po drugie są jeszcze szanse, że są jeszcze plemniki w jądrach i można je pobrać podczas biopsji. Może trochę pokręciłam, ale nie znam się na temacie. Wiem tylko że na pewno nie wszystko stracone.

    #1807755

    kaja26

    powtórka badania, dobra klinika i tak jak napisała ewami można pobrać plemniki podczas biopsji, ale narazie skupcie się na wizycie w klinice, dobrej i wierze że się Wami dobrze zajmą ! nie łam się , nie wszystko stracone!

    może znajdziesz coś na bocianie w dziale ” o plemnikach”

    #1807756

    iwona29

    Dokładnie tak piszą dziewczyny! Głowa do góry! Plemniki można pobrać z jąder bezpośrednio i do IVF!! Jako klinikę polecę Ci Invimed z Wwy. Ja przez nich przeszłam z pozytywnym rezultatem i bardzo dobrym wrażeniem.

    Powodzenia!



    #1807757

    panna-migotka——-gt

    Zamieszczone przez Iwona29
    Dokładnie tak piszą dziewczyny! Głowa do góry! Plemniki można pobrać z jąder bezpośrednio i do IVF!! Jako klinikę polecę Ci Invimed z Wwy. Ja przez nich przeszłam z pozytywnym rezultatem i bardzo dobrym wrażeniem.

    Powodzenia!

    Dziękuje Wam! Nawet nie wiecie ile optymizmu wniosły Wasze słowa (rzecz jasna czekam na więcej 😉 ). Mamy już zarejestrowana wizyte u dr Ludwikowskiego z Bydgoszczy. Zobaczymy co nam powie po wynikach badań. Wizyta jest na 5 maja więc nie wiem czy jest jeszcze sens robić jedno badanie przed tą wizytą? Jak myślicie? A może powtórzyć ale gdzie indziej? Nie wiem czy męczyć tego mojego chłopa…:p i tak ma teraz podły nastrój. Mówiłam Mu, że sytuacja nie jest do końca „patowa” i choć przez chwilę optymistyczniej na to wszystko spojrzał. Zastanawiam się też nad kliniką Genesis w Bydgoszczy, ale opinie są różne… Największym zainteresowaniem cieszy się chyba w naszym regionie Invicta z Gdańska.
    Ehhhh dziewczyny… dobrze, że mamy to forum…hmmm

    #1807758

    kaja26

    no ! brzmisz już bardziej optymistycznie, najważniejsze to się podnieść i mieć plan działania! i wspieraj swojego chłopa, bo napewno mu ciężko…

    #1807759

    mala5-mi

    To i ja wtrącę parę groszy! Otóż nasze pierwsze wyniki nasienia to pojedyncze plemniki! Jak się okazało to tylko w tym czasie! I każdy się ze mną zgodzi że jedno badanie nie przesądza sprawy! Techniki wspomaganego rozrodu są coraz owocniejsze! A poza tym my kiedyś od prof który nas prowadzi usłyszeliśmy że puki jest choć jeden (nie ważne czy w ejakulacie czy w jądrach) szanse na dziceko są!!! I tego się trzeba trzymać!!!

    #1807760

    gablysia

    Może to zabrzmi dziwnie z moich ust, ale nigdy nie jest tak źle jak wygląda to w pierwszej chwili.
    To że wyszło w badaniu brak plemników, to nie znaczy, ze ich tam nie ma…… bo
    Po pierwsze = badany jest tylko fragment całego ejakulatu.
    Czyli mówiąc najprościej- moze sa choć pojedyncze plemniki= a to już coś!!!
    Po drugie – tak jak mówiła Kaja- pobiera sie plemniki bezpośrednio z najądrzy (MESA ICSI ) lub z jąder ( TESE- ICSI) można próbować ustalić, dlaczego tych plemników nie ma tam gdzie być powinny…. może coś je zabija- bakterie etc.

    Na bocianowym forum jest wiele dziewczyn które albo sa w ciąży, albo juz tulą swoje dzieci w ramionach- własnie po takich wynikach.

    Jeżeli wyniki sie powtórzą…. bo wcale tak być nie musi…. ale jeżeli tak będzie…. będziecie musieli być silni…. twardzi…. i cierpliwi… ale nic straconego… możecie być rodzicami i tego wam z całego serducha życzę.



    #1807761

    ewami

    Ja bym proponowała powtórzyć badanie dopiero po ok. 3 miesiącach (okres spermatogenezy). Natomiast co do wyboru kliniki to radziłabym pomęczyć te kilometry i ruszyć gdzieś dalej, bo Bydgoszcz raczej nie słynie z jakiejś renomowanej kliniki (może się mylę, ale nigdy nie słyszałam). Gdyby chodziło o zwykłą inseminacje czy nawet in vitro z jakiegoś banalnego powodu typu całkowita niedrożność jajowodów to można się jeszcze pokusić o coś na miejscu. Ale u was sprawa jest trochę poważniejsza i potrzeba naprawdę dobrego i doświadczonego lekarza. Wiem, że do Gdańska macie bliżej, ale Warszawa to też nie koniec świata. Zresztą popatrz na naszą Samantę – jeździła ponad 300 km do Warszawy i zaraz powrót. Było beznadziejnie, a teraz jest ciąża.

    #1807762

    panna-migotka——-gt

    Zamieszczone przez Ewami
    Ja bym proponowała powtórzyć badanie dopiero po ok. 3 miesiącach (okres spermatogenezy). Natomiast co do wyboru kliniki to radziłabym pomęczyć te kilometry i ruszyć gdzieś dalej, bo Bydgoszcz raczej nie słynie z jakiejś renomowanej kliniki (może się mylę, ale nigdy nie słyszałam). Gdyby chodziło o zwykłą inseminacje czy nawet in vitro z jakiegoś banalnego powodu typu całkowita niedrożność jajowodów to można się jeszcze pokusić o coś na miejscu. Ale u was sprawa jest trochę poważniejsza i potrzeba naprawdę dobrego i doświadczonego lekarza. Wiem, że do Gdańska macie bliżej, ale Warszawa to też nie koniec świata. Zresztą popatrz na naszą Samantę – jeździła ponad 300 km do Warszawy i zaraz powrót. Było beznadziejnie, a teraz jest ciąża.

    Racja, myślę że wstępne rozpoznanie zrobimy na miejscu ale z tego co wiem to ten doktor do którego jesteśmy umówieni na maj, sam proponuje żeby leczenie było poza Bydgoszczą. Faktycznie u nas nie ma akurat dobrych klinik leczenia bezpłodności.
    Wiecie co, zastanawiam się tylko nad jednym: na wyniku badania sa różne wskaźniki ale jest to uogólnione do azoospermii i nie ma konkretnego wyniku ilościowego który by nas interesował co do ilości znalezionych plemników. Jak doczytałam przy azoospermii nie musi być wcale zero, tylko jest określony przedział…
    Co o tym myślicie? Domagać się podania ilościowego przy nastepnym badaniu?
    No i jeszcze jedno… ile może trwać zanim przejdziemy do jakiejś próby z np. in vitro? Wiem, że to pewnie wielka niewiadoma i zależy od naszej indywidualnej sytuacji, ale czy rok? Dwa? Zamotany



    #1807763

    ewami

    Migotka ja myślę, że na pewno nie będziecie aż tak długo czekać. To będzie zależało od tego co jeszcze wyjdzie po drodze, ale sytuacja wydaje się być dosyć jasna. Podejrzewam, że zabieg będzie w ciągu kilku miesięcy, ale wszystkiego dowiesz się na pierwszej wizycie.

    #1807764

    gablysia

    Problem przy badaniach facetów polega niestety na tym, ze każde laboratorium robi to inaczej. Ciężko jest porównywac wyniki z kilku labów, dlatego większe kliniki chcą zawsze badania u siebie. Wiele laboratorium robi to po łebkach nie podając wielu waznych parametrów, albo robią to automatem, nie zastanawiając się nad wieloma waznymi rzeczami po drodze. Nawet normy sa w niektórych laboratoriach inne.

    Jeżeli wybierzecie sie do dobrej kliniki, to najlepiej tam na miejscu powtórzyć badanie.

    #1807765

    panna-migotka——-gt

    Zamieszczone przez Gablysia
    Problem przy badaniach facetów polega niestety na tym, ze każde laboratorium robi to inaczej. Ciężko jest porównywac wyniki z kilku labów, dlatego większe kliniki chcą zawsze badania u siebie. Wiele laboratorium robi to po łebkach nie podając wielu waznych parametrów, albo robią to automatem, nie zastanawiając się nad wieloma waznymi rzeczami po drodze. Nawet normy sa w niektórych laboratoriach inne.

    Jeżeli wybierzecie sie do dobrej kliniki, to najlepiej tam na miejscu powtórzyć badanie.

    Jeszcze jedno pytanko: mamy na tą pierwszą wizytę zrobić rownież badanie dotyczące oznaczenia hormonów? Czytałam, że i tak lekarz będzie szukał przyczyny takiego stanu rzeczy a więc i tak będzie prosił o takie wyniki.
    Chodzi mi o takie męskie hormony jak: FSH, LH, prolaktyna, estradiol i testosteron. Uuu a tego ostatniego to ten mój może mieć sporo… to u niego rodzinne :p

    ps. jesteście niesamowite 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 167)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close