@ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

@ miała być wczoraj, na razie nic nie wskazuje żeby miała się pojawić 😉 Tak, wiem, po pigułkach może być różnie, ale odstawiałam już parę razy i zawsze perfekcyjnie trafiała – dopiero 3-4 cykl miałam normalnie, czyli cholera-wie-kiedy ;> (to u mnie standard bez tabletek własnie). Brzuch mnie boli ale nieszczególnie miesiączkowo no i cięgiem od 3 tygodni, co jak na okres jest jednak lekką przesadą. Mój TŻ natomiast pytał mnie wczoraj co ja z cyckami zrobiłam że mu się w rękę nie mieszczą 😉 wiecie, że nawet nie przyuważyłam że coś z nimi nie e-e… Temperaturkę sobie zaczęłam mierzyć tydzień temu, pewnie w pierwszym cyklu to i tak niewiele mi powie ale na razie trzyma się od 36,7 do 37,2…

Wiem, nakręcam się pewnie tylko. Ale kurczę, potrzymajcie trochę kciuki jednak, plizzz…

24 odpowiedzi na pytanie: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

lilavati2006-01-04 12:33:31

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Nie ma sprawy, trzymamy kciuki tak trochę
Powodzenia
Ania

Ania i Mati 19.04.04

fassa2006-01-04 12:39:44

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

hihi dzięki za tak trochę chociaż 😉

effcia2006-01-04 12:46:24

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

nie ma sprawy, masz to u mnie. trzymam:)

Effcia, FLANEK 2, 4/12 i….dwie szczęśliwe kreseczki:)

kropecek832006-01-04 13:30:58

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

powodzenia:)

Jolcia

ewciag2006-01-04 13:40:37

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

powodzenia bede trzymac mocno kciuki

porky2006-01-04 17:56:07

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

powodzenia


****Juleczka****

ewiczek2006-01-05 06:40:10

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Trzymam kciuki 🙂

fassa2006-01-05 10:44:14

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Hmm no i zgłupiałam…

Okres powinnam mieć przedwczoraj. Nie było kompletnie nic. Wczoraj jednak już się podłamałam, bo późnym popołudniem dostałam lekkiego plamienia – standard ze 3-4h przed ‘ruszeniem’ miesiączki na dobre. Nawet już się przestałam zastanawiać, skoczyłam dokupić tamponów, pierwszego nawet już użyłam.

I co? I nic.

Wczoraj już ze mnie nic więcej poza tym zabarwionym lekko śluzem nie poleciało. Założyłam tampona na noc na wszelki wypadek – zero. Null. @ jak nie było tak nie ma. Brzuch mnie tylko znów zaczął pobolewać, ale ponieważ moje @ są z gatunku tych co to PrzezTydzieńNieRuszyszSięZŁózka to raczej bym jej nie przeoczyła ;> Temperatura 36,8.

Dziewczyny, co jest grane…?

lilavati2006-01-05 11:51:34

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Wiesz nie chcę Ciebie nakręcać ale może to właśnie….
A tak swoją drogą brzuch może boleć Ciebie od tampana założonego bez wyraźnego krwawienia na noc(nie wolno tak robić)
Radzę poczekac jeszcze dzień , dwa, jeśli sytuacja się nie zmieni ja bym zatestowała
POWODZENIA
Ania

Ania i Mati 19.04.04

aniam282006-01-05 12:01:45

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Hej 🙂
To ja z podtrzymaniem na duchu – wlasnie skleciłam przydługiego posta o paskudnych testach 🙂 (Patrz wyżej) U mnie wszystko w poprzednim cyklu wyglądało podobnie i jednak….Temperaturkę zaczełam mierzyć dopiero około 30 dc, jak mi się to wszystko już mocno nie podobalo i wychodzilo stale 37,3 🙂 Ja bym na Twoim miejscu potuptala na betkę 🙂 Ściskam Ciebie i kciuki.
Aniam + sierpniowy Bąbelek

fassa2006-01-05 12:19:09

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Z tym tamponem to zawsze tak robię jak widzę że się zaczyna, bo zazwyczaj @ dostaję w nocy i potem wyjątkowo nieefektownie wyglądam. Razem z prześcieradłem i kołdrą zwykle ;> Nic mi od tego nie było nigdy, więc uznałam że jednak wolę założyć i mieć spokój, niż z samego rana uskuteczniać pranie i wywabianie…

Toteż teraz zrobiłam tak samo… no i nic. I jest godzina jaka widać, i dalej nic. Teścik leży, pewnie że leży, ale czekam… chociaż ciężko mi to czekanie idzie 😉 bo poprzednie dwa pokazały nic poza cieniem cienia kreski 🙁 A ja nie chcę znów patrzeć w test na którym nic nie ma :/ Niby wiem że poprzednie robiłam kategorycznie za wcześnie i kompletnie niezgodnie z zasadami, ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić że po tamtych dwóch, ten akurat z głupia frant drugą pokaże…

No właśnie: nie chcę się nakręcać :/

fassa2006-01-05 12:51:38

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

A no właśnie przeczytałam, wypisz wymaluj 😉 To ja chyba jednak ten test na razie zostawię żeby się nie denerwować i zaraz po niedzieli, jeśli nic się nie zmieni, lecę sprawdzać bardziej fachowo. Na razie nic się nie dzieje…

Swoją drogą, teraz mam 29dc, temperaturkę mierzę od 8dc, i ni cholery nie potrafię z tego nic wywnioskować… Da się cokolwiek? Bo porównywanie z dowolnymi wykresami znalezionymi w sieci daje mi zupełnie nic…:

Uzupełniając: w 18dc nie mierzylam bo byłam po całonocnej podróży. od czasu do czasu mierzyłam także po południu, i np. w 21dc koło 16 było 36,3, a teraz od 3 dni po 19 jest 37,2 i 37,1. Ale to już chyba bez znaczenia, nie?

aniam282006-01-05 13:36:42

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Heh.jak na moje oko to moze miec bardzo istotne znaczenie 😀
W cyklu poprzednim też miałam wiele objawow, ale tempka nie byla taka wysoka… w TYM – właśnie stale 37,3 w okolicach 28-31 dc – z tym, ze mierzylam wieczorami. Trzymam kciuki straaaasznie 🙂
Nawet doświadczenie z tamponami miałam podobne – bylam na ważnym egzaminie w Warszawie – nie chcałam zaepszać, więc nawet nie wziełam żadnych hmmm..środków higienicznych (niech żyje myślenie magiczne) – i w panice pożyczalam coś od koleżanki rano, gdy juz byłam przekonana że to @ – wyobraź sobie mój nastroj podczas egzaminu … wieczorem okazalo się,ze na lekkim plamieniu się skończylo…Chociaż powtarzalo się przez kilka dni- w zasadzie książkowo -przez caly czas trwania planowej @. Potem odeszlo calkowicie…mam nadzieje, ze na dłuuuugie 9 miesięcy.
A tak na marginesie-ciekawe jak to wszystko znoszą faceci 😉 Ja postanowiłam ze potencjalny tatuś też ma prawo wiedzieć co się dzieje, chociaż oczywiście wzruszające są scenki typu – przygotowujesz kolację ze świecami i obwieszczasz -kochanie, będziemy mieli dziecko…Czy Wam się tak (lub podobnie, chodzi o ideę) udalo ? Szkoda, ze mężczyźni się w zasadzie nie wypowiadają na tym forum. Napiszcie coś o tym, dobrze ?

fassa2006-01-05 14:58:20

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

No to ja już nie wiem co mam myśleć… :/ Właśnie przed chwilą znów przyuważyłam plamienie, ciut mocniejsze niż wczoraj ale jednak nadal zdecydowanie nie jest to @… Jest wręcz na tyle słabe, że nawet się nie bawię w tampony tylko wkładkę higieniczną…

Jak to wyglądało u Ciebie? U mnie wczoraj to był taki raczej tylko na lekkoróżowo zabarwiony mleczny śluz, dzisiaj różnica jest taka że zabarwienie jest czerwonawe już jednak, ale to dalej za nic nie przypomina okresu… Ten śluz zresztą zaczął się już parę dni temu, ale cały czas był mlecznobiały – dopiero od wczoraj jest inaczej…

Brzuch boli. Piersi opuchnięte. Tempka 36,9. I wymiotować mi się chce, ale to akurat pewnie głównie z nerwów – przyjdzie ta @ czy jednak już nie…? :/

aniam282006-01-05 15:21:06

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Śluz był ciągle mleczno-różowy….A przed @ zawsze zdecydowanie brunatnawy…czasem jakby lekko mocniejszy – no i wtedy właśnie opłakiwałam – a potem znów nic….I ciągłe uczucie wilgoci – tak, że biegałam do WC sprawdzać co chwila, pewna że to już właśnie @
Z objawow ciąży – miałam wrażenie, ze piersi jakby wrażliwsze, ale nie chcialam się sugerować, bo w poprzednim cyklu byly bardziej wrażliwe, a to jednak nie bylo to.Za to po becie, jak się rozbolały – to na dobre, tak, że zaczełam się budzić w nocy…

fassa2006-01-05 15:31:43

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Kurczę, a jednak się nakręcam…
Takiego mlecznego wcześniej nie miewałam, dopiero teraz parę dni temu wyskoczył. No i właśnie tak to wygląda: wczoraj mleczno-rózowy, dzisiaj mleczno-czerwonawy, ale zdecydowanie nie taki ciemny jak tuż przed @… No i właśnie – ciągle, co chwilę mam wrażenie “że to już”, znaczy że poszedł @, lecę do WC… i nic, nadal tylko to delikatne plamienie, zabarwiony śluzik i nic więcej.

Wyjdę z siebie dzisiaj chyba :))) 2 dni odczekam, jak dalej będzie jak jest to jednak ten trzeci teścik też zrobię…

aniam282006-01-05 16:39:04

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

HIhi…już to widze…Daj znac rano jak wyszedł test 🙂
Albo idz rano na betę – to pojutrze będziesz wiedziała na pewno :)))
Przesyłam mnóstwo fluidkow ciążowych 😀

fassa2006-01-05 17:15:05

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Hihi mówisz, że nie wytrzymam? 😉 Całkiem mozliwe w zasadzie… 😉 Ale chyba wytrzymam, bo przed robieniem testu powstrzymuje mnie bardzo solidnie wizja kolejnej pojedynczej kreseczki i startującej zaraz potem pełną parą miesiączki :/ A że już przegrzebałam całe forum prawie to doczytałam się, że niektóre dziewczyny tutaj dość długo miały pojedyncze kreseczki mimo że w ciąży były – i po co mam sobie potem latać i wmawiać że u mnie tak samo? ;>

Nie wiem. Optymalne wyjście to pewnie poczekanie tych 2-3 dni jednak. W poniedziałek rano teścik sikany a zaraz potem fruuu na ten z krwi – i wtedy będzie wszystko wiadomo…
Tylko, kurczę, czy ja chcę już wiedzieć? Bo może nie chcę i niech ja mam chociaż te parę dni głupiej nadziei…?

fassa2006-01-06 07:26:58

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

…ujemny… ;>

aniam282006-01-06 10:42:50

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Hmmmm…a który to dzień ?
Ja pamiętam, że zadzwoniłam do gina jaka jest sytuacja, a wiedział ze się staram – kazał powtorzyć test, a jak nie, to przyjść na USG – bo opóźnienie okresu jego zdaniem mogło się wiązać z niedojrzalością pęcherzyka graafa.
Z innej strony patrząc nawet jeśli miałam w poprzednich cyklach wszystkie objawy ciąży (nawet dużo bardziej intensywne niż obecnie :>) i testy wychodziły negatywnie – to zwykle przed dniem spodziewanej @ albo w dniu @. NO i @ niechybnie zaraz przyłaziła. A tym razem – nie przyłaziła i nie przylazła….
NIe chcę Cię Słoneczko nakręcać, ale ja tam testom nie wierzę…myślę, że organizm każdej kobiety wie raczej co jest normą, a co już nie….

porky2006-01-06 14:57:44

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

może jeszcze powtórz test?

jesli nie teraz, to zycze powodzenia w kolejnym cyklu 🙂


****Juleczka****

fassa2006-01-06 18:13:41

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Dzień 30.
Ale chyba jednak test miał rację, dzisiaj co prawda dalej konkretnej @ nie ma, ale faktycznie pojawiło się juz trochę krwi, nie tylko zabarwionego śluzu. Niewiele, bo pół dnia latałam truchtem po mieście i od 8 do 17 spokojnie starczyłby mi jeden tampon nawet, ale jednak krwi. Tak że może dopiero się jednak rozkręca po prostu…
No nie wiem. W każdym razie w pn skoczę sobie jednak na tą betę i zobaczę co się dzieje.

aniam282006-01-07 09:55:45

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Uszka do gory 🙂
Jeśli nie tym razem, to na pewno następnym się uda 🙂
W moim wypadku problem psychiczny polegał na tym, że po pierwszej nieudanej próbie (a wcześniej latami zabezpieczalam się “po zęby”) i po śledzeniu forum doszłam do wniosku, że zajście w ciążę to coś niesamowicie trudnego, wymagającego zgrania tak wielu czynnikow…Stres był olbrzymi, ale postanowiłam odstawić termometr (temperaturka szalała mniej więcej tak jak Twoja) i przestać się tak bardzo przejmować (tiaaaa).
Mój ginekolog,śmiejąc się z mojej paniki doradził nam parę sztuczek…Przytulaliśmy się dość często i radośnie – i jakoś się udało.
Ale nie wiem, czy bym była w tak optymistycznym nastroju, gdyby to miało potrwać jeszcze kilka cykli albo lat…
Na mnie sprawdza się jednak to co mówią specjaliści – nie panikować po pierwszym podejściu, dać sobie trochę czasu.
Jak to określił mój gin – “najgorsze są neofitki – jeszcze 2 miesiące temu dzwoniła taka do mnie i pytała spanikowana czy jeśli zapomniała wziąć tabletkę to może być w ciąży, a teraz nagle chce skierowania na badania do kliniki leczenia niepłodności :>”.
Trzymaj się cieplutko 🙂 i nie daj się psychozie 🙂

fassa2006-01-07 15:46:17

Re: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…?

Hihi nie no, do kliniki to się jeszcze zapisywać nie zamierzałam 😉 Chyba się przesadnie nakręciłam po prostu – tak, przez to forum trochę też ;)))
W każdym razie chwilowo doszłam do wniosku, że to że teraz wszystko jest inaczej niekoniecznie automatycznie musi oznaczać że w ciąży jestem ;> Twórcze, nie? 😉 A podejrzewam wręcz, że te szaleństwa sama sobie dorobiłam stresując się i kombinując na wszystkie sposoby. Na razie mi starczy ;> Spokojnie przerobię @ a potem… wiecie, to staranie się samo w sobie też jest cholernie przyjemne ;))

Na razie plamienie coraz bardziej przypomina @, a mi coś mówi że taka dziwaczna jest dlatego, że od tygodnia się przekonuję “e-e, nie będzie jej, na pewno nie, mowy nie ma” 😉 No i biedna sama nie wie, czy ona ma być, czy może nie ma być… 😉 Tak że dzisiaj otworzyłam butelkę białego winka i przy kieliszeczku powiedziałam jej “tak, możesz być, nic się nie stanie”. Zobaczę, czy będzie… Wszelkie “objawy ciążowe” przeszły jak ręką odjął, poza cyckami ;> i tempką, ale zima jest, pewnie jakiegoś wirusa złapałam po prostu.

A termometr sobie zostawię. Już dawno chciałam zacząć się tak oglądać, ale przy tabletkach to to nie miało sensu. Strasznie mnie ciekawi co też moje kochane ciałko wyczynia jak go nie szprycuję… 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: @ brak, potrzymajcie jednak kciuki, co…??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
sorry że tutaj, mąż dostał stały pobyt
Po 2 latach i 8 miesiącach, po niezliczonych wizytach w urzędzie i użeraniu się, po dwóch procedurach o pobyt tymczasowy, po wielu straconych nerwach - skończyło się, jest decyzja pozytywna,
Czytaj dalej
Dla starających się
bhcg
Właśnie pani prze telefon podała mi wynik bhcg-437. Ostatnia miesiączka była 4.12. Dziewczyny czy to dobry wynik, bo nie wiem jakie są normy i nie podała mi jednostek-pomóżcie błagam.
Czytaj dalej