brak tetna………………………………

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #35102

    blue

    Nawet nie wiem jak to napisac………………ale niestety moje Lipcowe Zuczatko umarlo w 9 tygodniu……………..a tak sie cieszylismy…………..chce mi sie krzyczec, druga ciaza i drugi dramat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Caly czas jeszcze nie moge w to uwierzyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mialam zadnych niepokojacych objawow, wszystko wydawalo sie byc w najlepszym porzadku!!!!!!!!!!!!!!!! DLACZEGO?????????????????????????????????????
    Jestem zalamana, zla, wsciekla, rozzalona, przerazona, smutna, zaplakana, nie moge sobie znalezc miejsca, chce mi sie wyc!!!!!!!!!!!!!!!! Jutro ide do lekarza i najprawdopodobiej juz we wtorek bede miala zabieg. Serce mi krwawi…………………
    Nie wiem jak to zniose!!!!!!!!!!!!!!! Jak to zniesiemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Moniś

    #459837

    magie

    Re: brak tetna………………………………

    Tak mi przykro……
    Wiem że teraz żadne słowa nie pocieszą – trzymaj się….

    [i]magie



    #459838

    vinga

    Re: brak tetna………………………………

    Bardzo, bardzo Ci współczuję, chyba wiem przez co przechodzisz… Moje dzieci odchodziły też w okolicy 9 tygodnia…
    Wiem jak bardzo cierpisz, to jest ból który tak strasznie trudno znieść, ale też wiem, że z czasem przychodzi uspokojenie i wraca coś tak cudownego jak nadzieja, czego Tobie życzę…

    Agnieszka
    2 aniołki 18.04.2003
    aniołek 16.10.2003

    #459839

    agahh

    Re: brak tetna………………………………

    Tak mi przykro skarbie.Mocno,wirtualnie cie sciskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    wiesiolek.HormeelS.witB.E
    temperaturki aguski

    #459840

    aniusia

    Re: brak tetna………………………………

    Bardzo to przykre. Trudno coś mądrego napisać lub poradzić. Mam nadzieję, że uda ci sie pozbierać. Powodzenia
    Ania

    #459841

    asia7

    Re: brak tetna………………………………

    Moniczko tak strasznie mi przykro………………nawet niewiem co ci napisać, co powiedzieć……………… Pamiętam jak się cieszyłeś kilka tygodni temu. Ostatnio przeczytałam taki fragment i dużo nad tym myślałam, myślę że można z tego wyciągnąc pewne wnioski

    „W życie każdego człowieka pewnego dnia wdziera się tragedia: czasem jest to zniszczenie miasta, śmierć dziecka, oskarżenie bez powodu, choroba, która okalecza na zawsze. Wtedy Bóg każe człowiekowi stanąć naprzeciw Niemu twarzą w twarz i odpowiedzieć na Jego pytanie: Dlaczego kurczowo czepiamy się egzystencji tak ulotnej i tak pełnej cierpienia? Jaki jest sens twej walki?
    Człowiek, który nie potrafi odpowiedzieć, poddaje się. Zaś ten, który poszukuje sensu życia, uznaje że Bóg jest niesprawiedliwy i rzuca wyzwanie losowi. Wtedy z nieba spływa ogień, nie ten, który zabija, lecz ten, który burzy dawne mury i uświadami człowiekowi jego prawdziwe możliwości. Tchórz nigdy nie dopuści, by jego serce zapłoneło tym ogniem. Jedyne czego pragnie, to by sytuacja wróciła do poprzedniego stanu, żeby mógł żyć i mysleć jak kiedyś. Natomiast odważni podkładają ogień pod tym, co stare – choćby za cenę ogromnego cierpienia – i porzucają wszystko, nawet Boga, i ruszają na przód. Odważnie są zawsze uparci”

    Wiem, że żadne słowa cię nie pocieszą ale wierzę w to że w końcu doczekasz się dzidziusi i zostaniesz najszczęśliwszą i najlepszą mamą na świecie.

    Asia
    aniołek 07.10.2003



    #459842

    marti1

    Re: brak tetna………………………………

    bluesky!!!

    Bardzo trudno mi w to uwierzyć! jestem taka smutna. Wierzyłam, że będzie naprawdę dobrze!!!
    Trzymaj się ciepło i spędzaj dużo czasu z mężem. On cierpi tak samo jak Ty i potrzebujecie się nawzajem!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #459843

    z-kasia1

    Re: brak tetna………………………………

    Witaj, bardzo mi przykro……nie jestem w stanie Cię pocieszyć ale jestem z Tobą myślami. Trzymaj się,

    Kasia

    #459844

    sasanka

    Re: brak tetna………………………………

    Ja nawet nie wiem co napisać, strasznie mi przykro…
    Moja kruszynka umarła w 11 tygodniu. Podczas badania USG tez okazało się, że serduszko nie bije…
    Na drugi dzień miałam zabieg…
    Przykro mi naprawdę…przeżyłam to samo…żadne pocieszenia nie pomagają…

    Boże…strasznie mi przykro… 🙁

    Milena z nową nadzieją

    #459845

    ika

    Re: brak tetna………………………………

    Oj wiem co czujesz.. w zeszłym roku umieściłam tu podobny post.. Czułam ogromny żal i prentesję – więc wiem, jak bardzo jest Ci teraz trudno – bardzo bardzo Ci współczuję.. Prosze jednak nie pozbywaj sie nadzeji.. Czas – jednak leczy rany a następny raz wcale nie musi się źle skończyć.. Zrobiłam spory zestaw badań, które tak naprawdę nic nie wykazały i z dusza na ramieniu spróbowąłam znów – jestem obecnie w 27 tygodniu swojej 3 ciaży. Podbnie przydażyło się once i Mani..Onka ma ślicznego synka, Mania pewnie lada dzień przywita swoje maleństwo na świecie. Tobie tez się uda.. daj sobie czas na to, by odżałować, by się wypłakać i by dojść do siebie.. ale nie trac nadzeji.
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i serdecznie

    ika z syneczkiem Igorem marcowym lub kwietniowym



    #459846

    kiki25

    Re: brak tetna………………………………

    Słoneczko, o rany to strasznie przykre, też się bardzo boję o swoją dzidzię aby sytuacja sie nie powtorzyła, żyję tylko od jednego usg do drugiego, nie znajduje właściwych słów aby Cię pocieszyć bo wiem że teraz jest Ci bardzo ciężko i uwierz wiem co czujesz, powiem tylko tyle jestem cały czas myślami przy Tobie i ściskam Cie strasznie mocno:)

    Kasia i lipcowy cud
    moje temperaturki!

    #459847

    targo

    Re: brak tetna………………………………

    Witaj,
    Wiem ,że nic nie jest w stanie cie pocieszyć ale może nadchodzące święta chociaz w najmniejszym stopniu cie rozwesela. Mnie we IX/03 spotkało to samo , nie myslę juz o tym tak często jak na początku ale nadal mam żal w sercu.
    Nie wiem dlaczego nas to spotyka – ale mam nadzieje ,że kiedyś odwróci sie nam los i będziemy miały tego ukochnego dzdziusia.

    Pozdrawiam i życze mimo wszystko zdrowych i pogodnych świąt a także tego jedynego prezentu -może w przyszłym roku.
    SYLWIA+ANIOŁEK 01.09.2003



    #459848

    kasiabzymek

    Re: brak tetna………………………………

    Bardzo mi przykro:(
    ja stracilam moje szczescie w srode 17.12.2003 czyli pare dni temu to co sie dzieje jest nie sprawiedliwe, jedno nam pozostaje – miec nadzieje!!!
    kasia+aniołek 17.12.2003

    #459849

    aggulka

    🙁 Moniś kochana

    :-(((
    To tak jakbym czytała siebie sprzed półtora miesiąca… 9 tydzień, druga ciąża, i przecież wszystko szło tak dobrze tym razem.
    Kochanie, jestem z Tobą! Nie ma słów na pocieszenie, ale pamiętaj, ból minie, wróci nadzieja, przetrwasz. Bądź dzielna i trzymaj się. Jesteśmy tu dla Ciebie, pisz jeśli tylko potrzebujesz.
    Całuję, Agata

    #459850

    atarasa

    Re: brak tetna………………………………

    Moniusiu, wiem że cokolwiek byśmy Ci teraz nie napisały to będzie to dla Ciebie niewielką pociechą. Ważne jest to, że możesz w ogóle zajść w ciążę. Musisz po prostu wierzyć, że w końcu się uda do końca. Musisz mieć nadzieję, bo tylko tak mozemy dalej żyć…
    Jesteśmy z Tobą

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close