bramka w kuchni?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #43764

    Anonim

    co myslicie o bramce do kuchni? Czy to sie sprawdza? teraz Nina droge do kuchni ma zamknieta, za pomoca blokadki domowej produkcji;-)) (a ja skacze jak kozica nad ta blokadka………)-nie wyobrazam sobie NIny urzedujacej w kuchni……….mysle nad zamontowaniem takiej drewnianej bramki- ale zastanawiam sie, czy w praktyce nie skonczy sie tak, ze ta bramka bedzie ciagle otwarta- bo np nie bedzie mi sie chcialo jej za kazdym razem otwierac i zamykac………Macie bramki w kuchni?

    #571278

    marta77

    Re: bramka w kuchni?

    Ja mam bramkę w kuchni. Myslalam, ze to idealne rozwiazanie, bo chlopcy beda mnie widzieli jak bede im robila jakies papu i nie bedzie lamentow, ze mamy nie ma. Natomiast jak tylko ide kuchni ….to oni nawet jezeli sa bardzo zajeci zabawa leca za mna……i wiszą na tej bramce. Oczywiscie nie chce mi sie jej ciagle otwierac i zamykac….wiec przechodze górą….heheh..aerobic jak ta lala


    Marta Macius i Kubus 20/05/2003



    #571279

    Anonim

    Re: bramka w kuchni?

    ja licze na to, ze nina jest juz przyzwyczajona do zakazu wjazdu do kuchni( ta prowizoryczna blokadka, jest od kiedy ninka zaczela sie przemieszczac po mieszkaniu) ale obym sie nie przeliczyla……………:_))

    #571280

    Anonim

    Re: bramka w kuchni?

    ja nie montowałam bramki. Wyszłam z założenia, że lepiej zabezpieczyć wszystko i dać możliwość Natusi „urzędowania” w kuchni ze mną 🙂 Przecież w ten sposób też zdobywa nowe doświadczenia i umiejętności :-))

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

    #571281

    ahjp

    Re: bramka w kuchni?

    mialam bramke przez kilka lat, moge tylko polecic. Mielismy taka otwierana ale ja „skakalam gora” , co wazne przy zakupie niektore sa jakos tak dziwacznie wymyslone ze jak dziecka nia poszarpie kilka razy to wywraca sie (ale to te co nie otwieraja sie). U nas byl taki guzizek ktory trzeba bylo nacisnac zeby podniecs taka czesc co otwierala bramke, dobre bo na upartego nawet trzy latek nie dobierze sie do kuchni.

    Agnieszka + Julianka i Patricia

    #571282

    ahjp

    Re: bramka w kuchni?

    oj to jak jest od poczatku blokada to bedzie funkcjonowac 🙂

    Agnieszka + Julianka i Patricia



    #571283

    agus-25

    Re: bramka w kuchni?

    Ja sobie nie wyobrażam nie mieć bramki do kuchni u nas się świetnie sprawdza. Kamilek prawie zawsze jak jestem w kuchni to się na niej wiesza i obserwuje co robię. Pomimo tego, że się łatwo ją otwiera to i tak często przechodzę górą albo mam otwartą kiedy jestem z dzieckiem w pokoju i wtedy jak chcę pójść na chwilę do kuchni to nie musze już przez nią przechodzić. Bramkę zrobił sam mój mąż i koszt jej wyniósł ok. 50zł więc warto się trochę pofatygować bo w sklepach sa one bardzo drogie. NIe wyobrazam sobie aby KAmil wieszał mi się na nogach podczas kiedy robię coś w kuchni. Po za tym w kucni mam tez kuwetę dla kota i jego jedzenie więc to też przy okazji chroni przed próbami zkosztowania tego co je kotek 😉

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #571284

    awkaminska

    ile kosztuja bramki

    ja nie chce do kuchni, pracuje w domu w duzym pokoju i chce miec Kamcie na oku, do tej pory siedziala w kojcu ale wychodzi a ja nie moge nic zrobic (tylko noca).

    musze cos takiego wstawic w duzym pokoju by mi nie wedrowala po calym mieszkaniu….

    musze si o cos takiego postarac, powiedzcie gdzie mozna kupic, jakie sa dobre i ile kosztuja… z gory dzuekuje….

    Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

    #571285

    Anonim

    Re: ile kosztuja bramki

    to zalezy gdzie kupisz……….moj maz „namierzyl” bramki po 60 zl (albo 80-zeby nie sklamac) w WEGLOBUDZIE- nie wiem, czy te sklepy sa w calym kraju.

    #571286

    marta77

    Re: ile kosztuja bramki

    Ja kupilam w ikei, kosztowala ok 190 zl. Mozna kupic tansze, ale ta ma tą zalete, ze nie trzeba wiercic w futrynie….mocuje sie ją nie uszkadzajac futryny


    Marta Macius i Kubus 20/05/2003



    #571287

    inti

    Re: bramka w kuchni?

    nie mam bramki w kuchni, bo kuchnię mam razem z salonem i nie ma gdzie jej wstawić.
    Julka może otwierać kilka szafek w kuchni, kilka szuflad, a niektórych jej nie wolno otwierać i już się do tego przyzwyczaiła.
    faktycznie jest tak, że jak coś robię w kuchni, to ona mi wisi na spodniach, ale chyba się już przyzwyczaiłam.
    najbardziej zawsze boję sie przy gotowaniu, że sobie jakiś garnek zrzuci na głowę, ale wtedy zawsze mocno staram się jej pilnować. czasem zastawiam kuchenkę krzesłem, ale ona i tak sobie to krzesło odsuwa.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #571288

    Anonim

    Re: bramka w kuchni?

    ja mam kuchnię otwartą, więc u mnie bramka odpada;
    poodkręcałam wszystkie uchwyty… póki co jest to najlepsze zabezpiecznie;
    włączonego piekarnika Krzyś się boi, bo raz się lekko oparzył (w sumie to celowo pozwoliłam mu dotknąć nie do końca ostygniętej szyby, żeby wiedział, co to znaczy „parzy”)… i jak tylko widzi że coś się piecze, to nawet do kuchni nie wchodzi 🙂

    w sumie to u nas kuchnia to jedno wielkie miejsce zabaw

    [i]Ewa i Krzyś (15 mies.)



    #571289

    ahjp

    Re: bramka w kuchni?

    my dla kotka i kuchenki kupilismy bramke 🙂
    plus dla zwierzaka byl tez taki ze jak mu bylo dosc zabaw mogl gdzies sie bezpiecznie schowac /z kosza kotka latwo wyciagnac 😉 /

    Agnieszka + Julianka i Patricia

    #571290

    Anonim

    Re: bramka w kuchni?

    :-)))) biedny kotek……….:-))

    #571291

    Anonim

    sprostowanie…….

    te o ktorychy pisalam nie sa po 60 zl, ani nawet po 80 zl………ale po 118 zl- cos sie mojemu pokrecilo……….:-) Pzdr!

    gucia i Nina 27 IV 03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close