Bromergon

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #41814

    esterka

    Witam,
    Mam pytanko. Biorę 1/4 Bromergonu na noc na obniżenie prolaktyny, czy gdybym zaszła w tym czasie w ciąże czy ma to jakiś negatywny wpływ na rozwój płodu, ponieważ na ulotce jest napisane, że nie można brać go w czasie ciąży.
    Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    OLGA

    #547283

    sonik

    Re: Bromergon

    Jesli sie okaze, ze jestes w ciazy, to powinnas go odstawic. Wczesnniej nie zaszkodzi.

    GABI
    11 cykl staran



    #547284

    esterka

    Re: Bromergon

    Witam! dziękuje Ci bardzo za odpowiedź! 2, 5 miesiąca temu poroniłam ciąże i aktualnie biorę ten lek! i szcze rze mówiąć boję się teraz wszystkiego co może mieć zły wpływ na dzidziusia! pozdrawiam:)))

    #547285

    ami7

    Re: Bromergon

    Esterko… bromergon nie powoduje żadnych wad płodu… co więcej nie można go zbyt szybko odstawić po zajściu, bo to grozi poronieniem… mi się wlaśnie coś takiego zdarzyło… brałam 2 tabletki bromergonu dziennie i jak zobaczyłam dwie krechy to na polecenie gina !!! odstawiłam lek …niemal od razu wzrosła mi prolaktyna (bo bromeron ma krótki czas utrzymywania się w organiźmie) i spadł progesteron. Zaczęłam plamić… mimo luteiny nic się już nie dało zrobić… Dopiero inny gin mi powiedział (i dwóch kolejnych to potwierdziło), że pod żadnym pozorem nie powinnam odstawiać bromeronu, a już na pewno nie tak gwałtownie… bromergon można spokojnie brać nawet przez kilkanaście tygodni ciąży… a na ulotce tak piszą, bo ponoć procedura zarejestrowania leku jako bezpicznego w ciąży jest bardzo droga… Esterko jeśli masz jakikolwiek wątpliwości zapytaj się lekarza (albo kilku), ale proszę nie zrób takiego błedu jak ja. Może powodem mojego poronienia było też co innego, ale nie mogę sobie darować, że decyzji o odstwieniu leku nie skonsultowałam z kilkoma lekarzami… pozdrawam i życzę szybkiej fasoleczki…

    ami7
    mój wykresik

    #547286

    esterka

    Re: Bromergon

    Witaj!
    Dziękuje za odpowiedz, która już całkowicie mnie podbudowała do tego leku!
    Straciłam już jedną ciąże i mam nadzieję, że nie powtórzy mi się to ponownie!!!
    a Ty długo już starasz się o swoje maleństwo??!!
    Długą miałaś przerwę zanim zaczęłaś starania!!!
    I czy wiele badań robiłaś po stracie swojej fasolki!!??
    Pozdrawiam i powodzenia!!!
    Napewno będzie dobrze, trzeba tylko mieć nadzieję!!!

    #547287

    ami7

    Re: Bromergon

    Esterko, ja staralam się o dzieciątko 12 cykli, ale dopiero po 10 odkryłam, że mam za wysoką prolaktynę (po obciążeniu) i zaczęłam brać bromergon – najpierw pół, potem całą, a w końcu dwie tabletki dziennie. Po 6 tygodniach brania leku zobaczyłam dwie kreseczki… i odstawilam lek… resztę już znasz… to się wydarzyło 1 marca (możesz zobaczyć na FF)… tak więc jeszcze się właściwie nie staram… wpadam tu z przyzwyczajenia i ogromnej sympatii do dziewcząt…. na razie zrobiłam badania toxo, cytomegalię, różyczkę , listeriozę i chlamydię…czekam na wyniki… mam nadzieję, że będą OK, ale wolałam się uspokoić… lekarka mówi, żeby na razie darować sobie robienie hormonów bo organizm i tak może troszkę szaleć, choć ja tego nie wiedzę… tylko jak poroniłam, to @ miałam dłuższą i bardziej obfitą… Gina pociesza, że jeśłi zaszłam w ciążę, to już jest dobrze… Esterko, mam nadzieję, że już zaraz będę mogła się starać… boję się okropnie, że znowu będę musiała tyle czekać, że wszystko się powtórzy, ale staram się nie tracić nadziei… pozdrawiam Cię strasznie mocno, mam nadzieję, że na bromergonie i Tobie uda się śliczna fasolka i że tym razem już będzie wszystko dobrze… A Ty jakie badanka robiłaś… czy przerwę miałaś 2 miesiące… ściskam gorąco…

    ami7
    mój wykresik



    #547288

    samanta

    Re: Bromergon

    Esterko Ami7 ma rację jeśli bierzesz Bromergon i mimo, że zajdziesz w ciążę to nie wolno go odstawiać. Należy to robić stopniowo ponieważ w przeciwnym przypadku prolaktyna gwałtownie wzrośnie, co powoduje spadek progesteronu i poronienie.
    Ja staram się już prawie 2 lata (jutro zacznę 24 cykl) i dopiero po takim czasie, po zmianie lekarza (za namową foremek) okazało się że moja prolaktyna jest za wysoka i to prawdopodobnie było przyczyną moich niepowodzeń

    Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂

    23 cykl starań Moje temperaturki

    #547289

    esterka

    Re: Bromergon

    Witam Cię Ami!
    Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale wczoraj miałam ciężki dzień i padłam ze zmęczenia, a rano znowu do pracy!
    Jeśli chodzi o badania!
    Kazała mi zrobić: badania prolaktyny między 2-5 dniem cyklu, czyli około 6 tygodni po zabiegu dostałam okres i wybrałam się rano, naczczo na badania!
    Pozatym morfologie! i z wynikami pobiegłam do gina!
    Prolaktyna była troszke za wysoka, więc zaleciła mi przez 2 miesiące pobrać bromergon!! ( 1/4 tabletki na noc)stąd moje pytania o ten lek!!!
    I zrobiła mi cytologie!!!
    po 2 miesiącach kazała powtórzyć badania prolaktyny i mogę już starać się o mojego maluszka!!! dlatego mam nadzieję, że wszystko będzie oki!!
    Wspomniała coś o tym, że przygotuje mnie do następnej ciąży, ale jak to zrobi, to nie mam pojęcia!!???
    Może chodzi jej o stronę emocjonalaną, psychikę!!! bo podobno po poronieniu wiele zależy od niej!!! Jak kobieta stworzy sobie bariere emocjonalną, – strach przed stratą drugiego, upragnionego dziekca to nie może zajść w ciąże i żadne Boże nie pomoże!!!
    A więc trzeba być dobrej myśli i napewno wtedy wszystko będzie dobrze!!!
    Nie martw się, wszystko teraz musi być dobrze!!!:)))
    A u Ciebie- jakieś postanowienia ze strony lekarza???
    Zalecił Ci jakieś szczególne leki???
    Aha ja mam jeszcze zażywać po jednej tabletce foliku, i witaminki A+E!!!
    A ile Twój lekarz kazał Ci odczekać przed drugą ciążą??
    Pozdrawiam:)))
    Pa, pa

    #547290

    ami7

    Re: Bromergon

    Esterko, cieszę się że jesteś … mi lekarz powiedział (inny niż ten, który kazał mi odstawić lek…) żebym wróciła do bromergonu, bo prolaktyna na pewno będzie za wysoka jeśli była kilka tygodni temu i żeby zbadać ją za miesiąc, morfologię robiłam kilka dni temu, więc powtarzać nie muszę… dzisiaj odebralam toxo (IgG – ujemne, IgM – ujemne), różyczkę (IgG – 125, IgM – ujemne) oraz cytomegalię (IgG w normie 2,6 AU/ml, IgM – ujemne), które robiłam bardziej dla uspokojenia sumienia niż medycznego uzasadnienia (lekarz mówi, że poronienia tak młodej ciąży bardzo rzadko są spowodowane chorobami odzwierzęcymi)… tak więc chyba w porządku.. czekam jeszcze na listeriozę i chlamydię… co do okresu odczekania… to UWAGA! lekarz uważa, że jeśli poronienie było, tak jak u mnie, samoistne w 5-6 tygodniu i na USG jest wszystko w porządku to właściwie można strać się od razu… „nie ma żadnych przeciwwskazań… znam wiele pacjentek, które zaszły w ciążę w nastęnym cyklu po poronieniu i mają śliczne dzieci” – to jego słowa. Też uważa że teraz najważniejsza ! jest psychika i ten głupi strach, że wszystko się powtórzy… z nim muszę sobie poradzić, bo inaczej mogę się – tak jak Ty pisalaś – zablokować… Esterko, mam nadzieję, że najgorsze za nami i że nie będziemy czekały bardzo długo na nasze fasolki… ściskam Cię teraz bardzo mocno i mam nadzieję do usłyszonka, pa,pa!!!

    ami7
    mój wykresik

    #547291

    esterka

    Witam gorąco!

    Witaj Ami !!!
    Bardzo się cieszę, że odpisałaś i że znalazłam po drugiej stronie taką bratnią duszę jak Ty!!!
    Bo tak szczerze mówiąc nie ma wokół mnie kobiet, które straciły swoje maluszki! i czasem mam wrazenie, ze jak mowie o tym to patrzą na mnie jakos absurdalnie!!! jakby moje niepokoje byly czyms nie dokonca normalnym!
    Ale prawda jest taka,że dopoki los nas samych nie doświadczy to nie będziemy wstanie znaleźć się w czyjejś sytuacji! Może moje otoczenie próbuje mnie zrozumieć, ale oni mają inne problemy, a ja inne!!!
    Bardzo pocieszyłaś mnie słowami Twojego lekarza – ,że nie trzeba wcale tak długo czekać!
    Jak dowiedziałam się, że moja ciąża jest obumarła zawalił mi się cały świat! lekarz w szpitalu pocieszał mnie, że za pół roku znowu będe mogła zachodzić! Wtedy pół roku to była dla mnie cała wieczność! Moja lekarka powiedziała, że wystarczy wstrzymać się 3, 4 miesiące!
    A jak czytałam artykuł jakiejś amerykańskiej kliniki to po przeprowadzonych badaniach doszli do wniosku, że nie trzewba wcale czekać, wystarczy po pierwszym okresie, że endometrium przez ten czas całkowicie się odbudowuje!
    Teraz tak pisząc sobie z Tobą, wiem, że nie jestem sama!
    Że tak wiele kobiet przeszło przez to co ja!
    I że mamy w sobie siłe, żeby walczyć o nasze przyszłe maleństwa!!!
    Napisałaś, że rozmawiałaś z wieloma lekarzami!
    A ten pod którego jesteś kontrolą jest godny polecenia!?
    Bo z Twoich słów wydaje się, że tak!!!
    Będe kończyć bo juz późno, a jutro przedemną długi dzień!
    Zapewne tak jak przed Tobą!
    Też jesteś z Warszawy?? Z jakiej dzielnicy???
    Pozdrawiam Cię gorąco i również mam nadzieję, że już niedługo w naszych brzuszkach ktoś zamieszka:)))
    pa, pa i do usłyszenia!!!!



    #547292

    ami7

    Re: Witam gorąco!

    Esterrko droga, ja też strasznie się cieszę, że Ciebie odnalazłam na tym forum… masz rację rozmawianie z ludźmi o poronieniu, ktorzy sami przez to nie przeszli jest właściwie bezsensowne. Większośc moich koleżanek i przyjaciółek cieszy się zdrowymi dzidziusiami i co najwyżej na moje problemy mogą powiedzieć „oj, jak mi przykro” i wracają do zachwytów nad nowym ząbkiem, czy uśmiechem swojej pociechy. Ja to rozumiem, ale z takich spotkań wracam do domu jak zbity pies. Do tego cztery miesiące temu zmarła mi mama, z którą byłam bardzo związana i z którą mogłam rozmawiać o wszystkim i teraz tylko jeżdże na Jej grób i wszystko Jej opowiadam, ale to jest tak strasznie mało. Piszę to wszystko nie żeby się nad sobą użalać, ale po to, żeby Ci podziękować, że mi odpisałaś i że baaaardzo się cieszę, że JESTEŚ.!!! Esterko, ja mieszkam w Warszawie na Sadybie… acha pytasz o lekarzy… rozmawiałam z kilkoma, bo jeden to moja pani doktor (która nie ma USG), drugi to lekarz do którego zaczęłam chodzić na USG, a trzeci to mąż mojej przyjaciółki (u którego się jednak nie leczę, tylko konsultuję, bo… za dobrze się znamy i trochę mi wstyd…). No ale kilka opinii mam. A z tej pani doktor, która się mną opiekuje jestem zadowolona, bo jest bardzo ciepłą, miłą i znającą się na rzeczy kobietą. I wszyscy potwierdzili,że kilkumiesięczne oczekiwanie na kolejne starania jest uzasadnione głównie z punktu widzenia psychiki.Oczywiście wszystko zlaeży od tego w którym tygodniu było poronienie, jeśli to był np. przedwczesny poród po 20 tygodniu, to wtedy trzeba zaczekać ciutkę dłużej. Esterko, teraz już kończe… pozdrawiam Cię bardzo mocno, dawaj znać co i Ciebie i bądźmy w kontakcie – dobrze….??? jeszcze raz za wszystko dziękuję,… do usłyszonka…pa!!

    ami7
    mój wykresik

    #547293

    esterka

    Witam gorąco!

    Dzieńdobry Ami- (jak masz naprwdę na imię??!!- jeśli moge wiedzieć)
    Nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że Ty odpisujesz na moje wiadomości!!
    Pewnie masz wiele wirtualnych koleżanek, z którymi tak korespondujesz!!!???
    Bardzo mi przykro z powodu mamy!!! To bardzo wielka strata, ale musisz odlaleźć w sobie siłę, a by żyć dalej!!!
    Ja straciłam tate 2 lata temu, chorował na raka i bardzo się wycierpiał za nim umarł!!!
    Wierzę, że patrzy na mnie z góry!!!
    Także z nim rozmawiam, nie tylko jak jestem na cmentarzu, ale również tak poprostu jak spojrze na jego zdjęcie, albo jak przypomnę sobie jakąś sytuacje z nim związaną!!!
    Wspominałaś, że mieszkasz na Sadybie, a więc ja nie tak daleko bo na Ursynowie!
    Mam na ulicy Sobieskiego koleżankę ze szkolnych lat, to chyba w Twoich okolicach!!!
    Może kiedyś spotkamy się na spacerku, jak już będziemy chodziły z wielkimi brzuszkami!!! a potem z wózeczkami::)))?!
    Zadam Ci jakieś pytanko, abyś do mnie odpisała- czy bierzesz dużą dawkę bromergonu??? i jak przedstawiają się Twoje wyniki prolaktyny!!!???
    Teraz to ja kończę, pozdrawiam cieplutko i czekam z niecierpliwością na jakiś list od Ciebie!!!
    pa, pa, buziaczki:)))



    #547294

    esterka

    Będzie dobrze!!!

    Witaj Samanto!!!
    Dzięki za odpowiedź i życzę Ci aby bromergonik szybko zadziałał!!!
    A napewno tak będzie, bo po przeczytaniu wielu opinni koleżanek ze stronki dowiedziałam się, że on potrafi zdziałąćcuda!!!
    I szybko doczekasz się upragnionych dwóch kreseczek!!!!
    Powodzenia, trzymam kciuki!!!
    Pa, pa:))))

    #547295

    ami7

    Tylko z Tobą

    Esterko droga… mam na imię Anna i też strasznie się cieszę, że piszesz do mnie… już chyba o tym wspominalam, ale naprawdę taaak się cieszę… zresztą pomyślałam sobie, że może piszmy sobie na priva, bo dziewczyny nam chyba będą zaraz kazały założyć osobny wątek (hi,hi…). Sęk w tym, że ja nie bardzo wiem jak to się robi…
    Jeśli chodzi o bromergon to zrobiłam badania w grudniu i wyszło, że prolaktyna jest w normie 396 ulU/ml (norma do 818), ale po MTC po godzinie już 4690 ulU/ml, czyli wzrosła 11,8 raza, a nie powinna więcej niż 4-6 razy. Lekarka kazała mi wziąć bromergon najpierw pół, potem całą, a w końcu 2 tabletki dziennie (po jednej na noc i na dzień)… Po miesiącu prolaktyna spadła mi niesamowicie: mierzona od razu 29,6 mlU/ml (inne jednostki i inne normy 40-530), a po leku – 37,4. Ginka stwierdziła, że jest to nawet poniżej normy, ale to ponoć nie problem… i zredukowala lek do półtorej tabletki… (po przerwie niebrania jak była w ciązy…) teraz biorę jedną na noc i pół rano (tabletki są po 25 mg bromergonu, bo są też takie, które mają po 100 mg). No i chyba pmogło, bo właśnie w tym cyklu z prolaktyną poniżej normy zaszłam w ciążę… za miesiac mam zbadać poziom prolaktyny jeszcze raz i może jeszcze ograniczyć dawkę.. Ja na szczęście bardzo po tym leku nie cierpię.. tylko – co trochę śmieszne, ale i uciążliwe … mam katar. W ulotce jest napisane, że możliwe jest przekrwienie błon śłuzowych nosa… acha, i jeszcze musze zapytać jak długo bromergon można brać… w ulotce piszą, że „do poczecia”… (jak to ładnie brzmi), ale jeśli nie zachodzi się w ciążę, to czy kiedyś trzeba go odstawić???
    Esterko… mam nadzieję,że kiedyś się spotkamy… pytasz, czy mam wiele forumowiczek, z którymi tak piszę… NIE… jesteś jedyna!! i dlatego tak się bardzo cieszę, że Cię spotkałam!!… teraz już kończę – z niecierpliwością czekam na list…. pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę słonecznego weekandu…!!!

    ami7
    mój wykresik

    #547296

    samanta

    Re: Tylko z Tobą

    Ami7 to dobrze, że nie masz uciążliwych objawów po Bromku bo niestety ja źle znoszę ten lek :((

    24 cykl, hyperprolaktynemia Tempki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close