Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #28456

    niki23

    Bo wiecie co?? Tak sobie myślę, że pomimo iż każda z nas stara się jak najlepiej dbać o swoje maleństwo, odżywia się , chodzi do lekarza, na badania itd. To jednak jesteśmy tylko ludzmi i pewnie mamy jakieś słabości… Ja np. piję jedną kawę dziennie, a potem ze 6 filiżanek kawy inki, żeby się oszukać( tak mi się chce kawy!!), parę razy zdarzyło mi sie wypić piwo lub lampkę wina( średnio co 2-3 tygodnie), byłam w Mc Donaldzie na tłuściutkich skrzydełkach z kurczaka i słonych fryteczkach, a jak nie chce mi się robić kolacji to wyciągam męża na ogromniastą pizzę!!! No, kto się jeszcze przyzna do „grzeszków”????

    #377579

    zorza

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    ja również pozwalałam sobie na słone, tłuste frytki, pizze i wypijam sporo kawy inki ;))
    Ale już od paru dni staram się ograniczyć takie tłuste jedzenie (lekarz mi zabronił ze względu na wątrobę ;(
    koniec ze smażonym mieskiem, tłustym serem na zapiekankach, majonezem…;((
    co ja będę jeść…;(

    „Jeśli coś uparcie gaśnie, zufaj iskierce nadziei”
    ZORZA
    Termin: 17 marca 2004



    #377580

    kama-z

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Moje grzeszki strasznie sie ograniczyły odkąd jestem w ciąży :))) Po prostu mój żołądek nie toleruje, smażonego mięcha, fast foodów, po winie mam zgagę (a tak lubiłam sobie wypić lampeczkę), w ogóle po wszystkim co zawiera jakiekolwiek konserwanty mam zgagę. Na kawę nie moge nawet patrzeć (a przed ciążą piłam ją całymi litrami – i to tako po turecku).
    Tak więc z grzeszków pozostała mi cola, której wcześniej nie piłam a teraz mam wyjątkową ochotę i słodycze, ale na nie mam chętkę tylko czasami. No i objadam się pierogami, co może mieć zgubny wpływ na okolice bioder ;).

    Kama i kamyk (23.02.04)

    #377581

    annulka

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Oj widzę,że ja przy Was to „cienka” jestem…rzuciłam fajki, które uwielbiałam ( ale żeby było łatwiej przetrwać mówię, że jak urodzę, to od razu biegnę do kiosku), nie piję kawy(piłam 3 dziennie)…a z tygodnia na tydzień coraz bardziej mi się chce tej kawy i jem tak strasznie zdrowo, bo jak zjem niezdrowo to mnie zgaga pali i taka jestem biedna, że aż się rozpłaczę…
    Pozdrawiam wszystkie Mamy Kangurzyce i kangurzątka
    Annulka i Dzidzia (4.02.2004)

    #377582

    anet

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    ja pije 2 kawy (czasem nawet 3), takie z plaskiej lyzeczki kawy rozpuszczalnej

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

    #377583

    tysia

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    a ja bym mogla codziennie jesc zingera na zmiane z fishmackiem, ale sie powstrzymuje chociaz od poczatku ciazy to zjadlam juz ze 4 zingery i 2 fishmacki 🙂
    na inne miesko nie moge patrzec, od slodyczy tez mnie odrzucilo, ale za to ogorki kiszone zjadam caly sloik naraz lacznie z wypiciem tego soku. A no i przed ciaza grzybki mogly nie istniec, a teraz tez potrafie zjesc caly sloiczek naraz. I zupy – przed ciaze tez prawie nie jadlam, a teraz moge codziennie; ogorkowa, pomidorowa, krupnik – dzisiaj sobie zazyczylam barszczyk czerwony 🙂
    kawy prawie nie pije – tez mnie odrzucilo – no moze raz na tydzien filizanka slabej kawki z mleczkiem.
    Wiecej grzechow nie pamietam ….

    Tysiaczek i kwietniowe Tygrysiątko (11.04.2004)



    #377584

    arabella

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Dziasiaj po 2 m-cach nie picia kawy wypiłam słabiutka z dużą ilością mleka. JEJKU AMBROZJA W BUZI
    A na Mc Donalda i pzzę też się kuszę, ale po tym zawsze pilnuje się żeby przez resztę dnia zjeść coś pożywnego żeby nadrobić minerały i witaminki
    I raz wybąblowałam całą szklankę Coca Coli tak mi się chciało – no i po tym to miałam troche wyrzuty sumienia.
    No ale jak dziecko chce, to co nie dać mu raz na jakiś czas, aż taką wyrodną mamą nie jestem hihihi

    Ania + ? (30-04-2004)

    #377585

    kulki

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Hej, winko można! 1 lampkę raz na tydzień. Ja sobie zawsze pozwalam w weekend do obiadu, albo piwko (dobrze robi na układ moczowy) albo winko.
    Ja piję dużo herbaty, ale i tak piję za mało (jakiś 1litr dziennie) i nie mogę się zmusić do większej ilości. Jem za dużo słodyczy i za rzadko chodzę na spacery (w weekend tylko, ale robi się teraz tak wcześnie ciemno).
    I cały dzień siedzę przed komputerem – w pracy 8h, a potem w domu na forum 🙂

    Kinga i maluszek [~08.02.2004]

    #377586

    kulki

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    He he he, no właśnie. Niech no zjem jakaś frytkę, to mam za swoje cały wieczór – też mam straszną zgagę. Już nie wiem co jeść, bo jem obiady w pracy, a tu dania takie barowe i często za tłuste.

    Kinga i maluszek [~08.02.2004]

    #377587

    joasia11

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Ja właściwie to nie ma zachcianek, chociaż zawsze chciałam wiedzieć jak to jest obudzić się w środku nocy mając ochotę na np lody czy coś w tym stylu, a tu nic takiego. moja gusta kulinarne wcale się nie zmieniły. Co do grzeszków to dotyczą one głównie kawy – ok 3 kubków na tydzień (rozpuszczalnej czarnej) oraz coca-coli, poza tym nie odmawiam sobie hamburgerów i pizzy itp, ale za to wciskam w siebie codziennie świeże warzywa lub owoce.
    PS. Piwko też wypiłam – smakowało mi jak nigdy!!!!!
    pozdrowienia pa

    Joasia i Fasolka (13.03.04)



    #377588

    asia80

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Ja tez musze sie przyznac do grzeszkow – komputer – ponad 8 h dziennie, kawa z 1 lyzeczki i z duza iloscia mleka, raz na jakis czas cos slodkiego i raz na jakis czas jakis fast-food-zik – typu frytki. Nadal nie jestem pewna czy herbata to tez taki grzeszek….

    Asia i maluszek 😉 (24 tygodniowy)

    #377589

    annak26

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Coca Cola. Kiedys moglo jej nie byc, teraz musi byc w domu. Przynajmniej pare lykow codziennie. Kawa-odstawiona, papierosy na miesiac przed ciaza odstawione. Slodycze byly i sa i beda. Czerwone mieso w 4 miesiacu nawet widok wywolywal u mnie nudnosci. Teraz jest lepiej jem. Pozdroweinia. Ania



    #377590

    anulkad

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    U mnie jest chyba gorzej niz u was, bo popalam sobie:(Wstyd sie przyznać ale taka prawda.Od czasu do czasu cola.Nieraz mam taka ochote że dałabym sie pokroic za łyka coli:)No i kawa bez kofeinowa ale kawa.Pozdrawiamwszystkie brzuchatki i maleństwa:)

    Ania i styczniowy chłopaczek

    #377591

    agniesia22

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    Za te nasze grzeszki to jakas pokuta by sie przydala:)Ja tez czasem skusze sie na cole no i tlusciutkie jedzonko w fast foodzie tez sie zdaza-mimo, ze potem brzuszek boli.KAwki nie pijam-bo jakos mi przestala smakowac, slodycze tez mi nie wchodza ale za to zupy i miesko…dzisiaj zjadlam Hot Doga i wlasnie skonczylam smazyc placki ziemniaczane:)Pozdrawiam grze(cz)szne mamy:)

    Agniesia+fasolka(09.05)

    #377592

    mausky

    Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    cola ponoć wywołuje skurcze, tak slyszalam, a z kawy zwykłej może przerzuć się na inkę. Będzie zdrowiej.

    Aneta i Tymek (20.10.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close