budowa domu – pytanie

Czy ktoś zna osobę, której udało się wybudować dom w ciągu jednego sezonu za ok. 200 000zł (bez kosztu działki)?
Działki jeszcze nie ma, ale do maja będzie. Oczywiście, żadnych pozwoleń, planów, projektów nie ma, ekipy budowlanej też nie. Ale zakładając wersję skrajnie optymistyczną do maja dałoby się z tym wyrobić (dałoby się?). I od maja do września zająć się budową domu, wykonalne? Tak, żeby można było się wprowadzić i nie mieszkać na workach z cementem (luksusów też nie wymagam). No i jeszcze, żeby zmieścić się w wyznaczonej kwocie.
a, i dom ma być prawdziwy, z przeznaczeniem do mieszkania na najbliższe kilkadziesiąt lat :Fiu fiu: Da radę?

50 odpowiedzi na pytanie: budowa domu – pytanie

Dodane ponad rok temu,

ta rade:)
znajomi zaczeli budowe w marcu, we wrzesniu konczyli, w pazdzierniku sie wprowadzali, poszlo by szybciej,ale wykonczeniowka duzo zajela….

jaewa Dodane ponad rok temu,

Na budowie i kosztach się nie znam, ale mojej rodzinie mieszkającej za granicą mój mąż u nas na miejscu zajmował się formalnościami czyli jak dla mnie mega wielką ilością dokumentów, pozwoleń. Wiem, że sporo to czasu zajęło, z tym że im się nie spieszyło, więc może dlatego to tyle trwało.
Pamiętam, że na postawienie skrzynki prądowej kupę czasu czekali.
Wszystkie projekty, zmiany w projekcie, pozwolenia dość długo sam załatwiał, ale w pewnym momencie trochę się zamotał i w biurze projektowym mu pomogli czyli robiąc zmiany dalej juz oni załatwiali jakieś papiery. Oczywiście takie rozwiązanie było droższe, ale dla nas pewniejsze.

P.S.
Na decyzję i zgodę na ścięcie drzewa mąż dość długo czekał, więc gdyby i u WAs była taka potrzeba to już chyba czas.

yoko Dodane ponad rok temu,

wszystko oczywiście zalezy od bardzo wielu czynników.
moim zdaniem mało realne i będzie Was kosztować zdrowie.

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Ja znam – z tym, że wprowadzili się w 2004 roku – były trochę inne ceny.
Nerwówka i latanie przy tym było ale ja się od lipca 2007 buduję i też tak mam, więc to chyba nieuniknione, tylko u mnie mniej intensywne.
Inna sprawa, że z ich obliczeń i szacunków wynika, że gdyby nie pośpiech, to wydaliby na budowę 30% mniej. Mieli nóż na gardle bo sprzedali i mieszkanie i na czas budowy przenieśli się do kawalerki rodziców jednego z nich. Z dorastającym synem. Więc ekipy brali za każde pieniądze.
No i jeszcze jeden aspekt – techniczny – jaka to ma być technologia? Bo tradycyjna “mokra”, czyli murowanie z użyciem zaprawy to jednak powinna swoje odstać – takie jest zdanie ogółu fachowców i ja się z nim zgadzam.

vivian Dodane ponad rok temu,

kwestia tego jak ten dom ma być duzy
najwięcej jednak zależy od fachowców, niestety
uważam, że jest to jak najbardziej realne, ale będziecie mieli mnóstwo nerwów, kłótni i spięć…
my nasz dom-jakies 300m-budowaliśmy prawie 3 lata, a i tak na górze na razie nie mieszkamy, wszystko prócz mebli i łazienki na tej górze jest, ale na razie nie mamy potrzeby
mam tam garderoby i komputer

nie mniej jednak budowa domu to powazna i wbrew pozorom mało przyjemna sprawa
teraz to bym sie zastanawiała…
to studnia bez dna, ciagle trzeba inwestować, a to kostka koło domu, a to ogród/u nas w planach, podobnie jak ogrodzenie/,
i te rachunki….
i to sprzatanie, z którym sobie nie moge nijak dac rady…

no, ale swój….

powodzenia zyczę, bo droga długa i wyboista…..

redyna Dodane ponad rok temu,

Jeżeli są pieniądze i ekipa dobrze zgrana, która pracuje na jednej budowie, a nie kilku, to pewnie dałoby się, ale z własnego doświadczenia napiszę, że taka szybka inwestycja ma jedną wadę. Dom musi wyschnąć przed zamieszkaniem, nawet suche tynki potrzebują czasu, schnięcie ścian i podłóg też trwa, bo trzeba przecież mieszkać w suchym domu żeby nie pojawiła sie wilgoć.

Plany, wypisy, mapki, pozwolenia w moim przypadku to 4-6 miesięcy, ale wiadomo, co kraj to obyczaj.

vivian Dodane ponad rok temu,

a wracając do pozwoleń, to z tego co pamiętam, to na niektóre trzeba czekać nawet kilka mcy, radzę juz dziś sie tym zająć..
biurokracja okrrropna
a działka ma wszystkie przyłącza, wod, gaz, światło???

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

A jak jest teraz z tą działką? Nie możecie jej już kupić/dostać, etc?
Organ wydający zezwolenie na budowę ma na jej wydanie (decyzji, jak coś jest źle to decyzja jest odmowna,poprawiasz co trzeba i termin liczy się od początku) 90 dni. Ale np żeby dostać warunki przyłącza z energetyki (potrzebne do wniosku o pozwolenie na budowę), to trzeba być właścicielem działki. Z wykonaniem samego przyłącza różnie, zależy od konkretnego zakładu energetycznego – u nas mają na to 3 m-ce od chwili podpisania umowy – ale wcześniej czekasz jeszcze na te warunki.
Można budować bez przyłącza (agregat, sąsiad, przyłącze czasowe), ale nie można zrobić odbioru budynku, do którego nie jest doprowadzony prąd – a co za tym idzie zameldować się tam i na przykład zapisać dzieci do przedszkola. To takie szczegóły, które wychodzą w trakcie, a czasem są dość istotne.

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:k
nie mniej jednak budowa domu to powazna i wbrew pozorom mało przyjemna sprawa
teraz to bym sie zastanawiała…

No tu się akurat nie zgodzę – może zależny od człowieka, ale mi to sprawia ogromną frajdę Właściwie to ja głównie prowadzę budowę – bo mąż 90% czasu na wyjazdach. Mam czasem nerwy, czasem stres, ciągle pieniędzy za mało – ale ja się w tym doskonale odnajduję i sprawia to mi to zwyczajną przyjemność.
Gdybym miała środki na budowę kolejnego domu, to bym się podjęła – zwłaszcza że mam już pewien zakres wiedzy, której przy pierwszej budowie nie miałam i w pocie czoła zdobywałam 🙂

nusiak Dodane ponad rok temu,

pospiech nie jest dobrym doradca, budowanie po kosztach tez nie bo potem okazuje sie ze pelno niedorobek i “na odwal”.
z kosztami – zalezy jakie chcesz miec ogrzewanie, jakie materialy, itd.
wedlug mnie podana przez Ciebie cena nie wystarczy.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:pospiech nie jest dobrym doradca, budowanie po kosztach tez nie bo potem okazuje sie ze pelno niedorobek i “na odwal”.
z kosztami – zalezy jakie chcesz miec ogrzewanie, jakie materialy, itd.
wedlug mnie podana przez Ciebie cena nie wystarczy.

niestety zgadzam sie

avi Dodane ponad rok temu,

wprawdzie chyba od tego roku już nie trzeba będzie miec pozwolenia na budowę (ale nie jestem pewna czy to weszło – spytam jutro w pracy)
ale i tak termin bardzo ciężki:Hmmm…:

może i do zrobienia ale pewnych terminów nie da sie przeskoczyć…. czekałaby was na pewno ciągła nerwówka i pośpiech a za expres często trzeba więcej zapłacić

no chyba że działka byłaby juz uzbrojona – na pewno byłoby dużo szybciej….

ale i tak z tego co wiem to budowlańcy zalecają aby dom w stanie surowym przestał choć jedną zimę nie zamknięty….

nie porywałabym się na to

a może dom z bali?

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:Czy ktoś zna osobę, której udało się wybudować dom w ciągu jednego sezonu za ok. 200 000zł (bez kosztu działki)?
Działki jeszcze nie ma, ale do maja będzie. Oczywiście, żadnych pozwoleń, planów, projektów nie ma, ekipy budowlanej też nie. Ale zakładając wersję skrajnie optymistyczną do maja dałoby się z tym wyrobić (dałoby się?). I od maja do września zająć się budową domu, wykonalne? Tak, żeby można było się wprowadzić i nie mieszkać na workach z cementem (luksusów też nie wymagam). No i jeszcze, żeby zmieścić się w wyznaczonej kwocie.
a, i dom ma być prawdziwy, z przeznaczeniem do mieszkania na najbliższe kilkadziesiąt lat :Fiu fiu: Da radę?

zaczelismy budowe w czerwcu/lipcu 206, w lipcu 2007 wprowadzilismy sie, wiec… terminowo, na upartego, da sie. jest jednak ALE – my budowalismy z deweloperem; bylo juz pozwolenie na budowe, byly ekipy, a i tak wciaz cos wyskakiwalo. np. deweloper czekal na podlaczenie pradu juz… ponad rok. mial umowe z energetyka, w ktorej ta zobowiazala sie do doprowadzenia pradu w okreslonym terminie. minal prawie rok od wyznaczpnej daty, a energetyka /mimo waznej umowy/ nadal zwlekala – a to brak “warunkow technicznych”, a to zle warunki atmosferyczne, a to oczekiwanie na pozwolenie zajecia pasa drogi, etc.
od dewelopera odebralismy dom w stanie surowym, w ciagu 6 miesiecy musielismy wykonczyc – tynki, instalacje, wylewki, deski, kafle,meble – bylo naprawde ciezko. raz, ze dobre ekipy maja dlugie terminy oczekiwania – nikt nie przyjdzie do ciebie z dnia na dzien. teraz wiele kiksow nam wychodzi… jesli chcesz np. podloge drewniana, to musisz np. czekac, az posadzka bedzie miala odpowiednia wilgotnosc – inaczej drewno sie wypaczy, powstana szpary i szczeliny…
do tego kwestia kasy – za pospiech sie placi, czasami 2 razy wiecej.
elewacje, ogrodzenie, nawozenie ziemi – to wszystko robilismy juz po wprowadzeniu sie. mieszkamy poltora roku i wciaz duzo rzeczy nam zostalo do zrobienia – polbruk, ogrodzenie od frontu, ogrod, itp.
no i te 200 tys. – tu nikt przy zdrowych zmyslach nie powie tobie, czy starczy, czy nie. nie wiadomo jaki to dom, jaki projekt – powierzchnia,dach, technologia, stropy. jak chcesz budowac – z ekipa czy systemem gospodarczym, kto robi wykonczeniowke – “szwagier z tesciem” czy firma.
z wlasnego doswiadczenia powiem, ze jesli planujesz dom nawet 100 metrow kw. i budowa z fachowcami, to przy dobrych wiatrach starczy tobie co najwyzej na stan surowy. na nic wiecej. sama papierologia + przylacza to koszt kilkunastu tysiecy / o ile juz nei kilkudziesieciu/.

aggi Dodane ponad rok temu,

Marchewko – wszystko jest możliwe tylko czasami się nie udaje 😉

200 000 powiadasz…hmmm
załóżmy ,ze wybudujesz dom o pow.100m2

i tak
projekt- czy u architekta czy typowy ( oczywiście jestem przeciwna 😉 )- i tu cena będzie się wahać od 1,5 do 3, 4, 5, 10 , 15 tys- w zależności gdzie i u kogo

wszystkie przyłącza to koszt kilkunastu o ile nie kilkudziesięciu zł

czyli z 200 000 zostaje mniej więcej 1700 000 zł
podzielić tą kwotę na m2 to wychodzi 1700 m2 – co jest raczej nierealne- jeszcze w 2004 r( i to systemem mocno gospodarczym ) może ale nie teraz …(

a teraz czasowo

wszystko zależy od tego czy gmian ma plan?
jeśli tak bedzie szybciej- bo wystarczy pobrać – wypis i wyryz z miejscowego planu zagospodarowania przeestrzennego i już można planować inwestycje- jeśli planu nie ma trzeba złożyć wniostek o decyzje o warunkach zabudowy a to może trwać nawet kilka miesięcy – niektórzy moi klienci czekali nawet ponad pół roku

potem projekt- do porojektu potrzebne są warunki przyłączy – i to tez trwa – spokojnie do miesiąca jak nic – można się robić równolegle projekt i załatwiać dokumenty ale bardzo często projekt mamy zrobiony a dokumentów brak

także z doświadczenia wiem ,ze mały domek od spodkania z klientem do złożenia w urzedzie to co najmniej 3-4 miesiace

czyli zakladajac ze startujecie w maju to najwczesnej w wakacje lub po mozecie zaczac budowe

posawienie stanu surowego otwartego to jeden z krótszych procesow budowania- np. moj dom po 2 miesiacac posiadal juz dach:)

schody zaczynaja sie pozniej

przylacza zewnetrzne – to tez nie zalezy od nas bo to instytucje sprzedajace nam wode, energie , gaz ustalaja terminy przylacza- a czesto okazuje sie ze cos jest nie tak i to sie odwleka

instalacje wewn.- nie da rady by wszyscy fachowcy weszli w tym samym czasie

no i slynna wykonczeniowka – ktora jakze cudowna ykancza nas czasowo i finansowo 😉

potem odbior budynku

duzo mozna pisac ale wniosek nasuwa sie jeden – pewnych spraw czasowo sie nie przeskoczy- inne z pomoca wiekszej sumy mozna przyspueszyc – ale trzeba ja miec 🙂

mam klientow ktorym taka sztuka sie udala i takich ktorzy pluli sobie w twarz ze pedzili i robili po lebkach a po 2 latach musieli robic remont

dom to jest inwestycja moze i na cale zycie i mozna potem albo sie nim cieszyc albo przeklinac 😉

ps.to oczywiscie tylko najwazniejsze i tak w skrócie opisane aspekty budowy domu – bo pisze jedną reka z wojciechem wiszącym na bufecie i nie jest mi porecznie 🙂

akacja Dodane ponad rok temu,

czytam uważnie bo temat u nas na topie:)
na razie jesteśmy na etapie szukania działki i tez chcielibyśmy się budowac.
dzisiaj byliśmy ogladac działkę, super miejsce, na wsi a jednak blisko miasta, w poblizu dwie stadniny koni, lasy, pola… ech. ale mam strasznego cykora, wiem co znaczy budowa domu, pamietam jak rodzice się budowali, no i boję się, czy damy radę finansowo.
mąż jest nastawiony optymistycznie ja niestety chcialabym ale sie boję;)

kotus Dodane ponad rok temu,

marcheweczko,a znasz przysłowie ,co nagle to po diable??:D
Aga wszystko jest mozliwe,ale z z taka prędkością światła mozna się psychicznie wypalić.No chyba,że nie będziesz miała innego zajęcia tylko budowa…..Wiem z doświadczenia,ze czasami trzeba usiąść na spokojnie i 10 razy 1 rzecz przemyslec

klucha Dodane ponad rok temu,

znajomi teraz budowali się się przez pół roku za 200 tys. (wprowadzali się we wrześniu do własnej chaty)
z tym ze działkę i wszelkie pozwolenia załatwiali pół roku wczesniej

a za te 200 tys. wybudowali chate ok. 100 mkw.
zmiescili się w kosztach, choć nikt im nie wierzył

ale szczerze ja bym tak nie mogła
w sumie ekipa zrobiła im: fundamenty, mury, dach, okna i hydraulika, instalacja elektryczna.
reszte robili sami. wracali z pracy i zapieprzali (sorry) na budowę, wylewka, gipsowanie, wykończeniówka wszystko sami, znajoma wyła z bólu i zmęczenia.
na dzialce mają jeszcze lasek, sama go karczowala, sami kopali dół pod oczyszczalnię ścieków. W sumie do mieszkania przychodzili tylko się wyspać na ok. 7 godzin.
a a przede wszystkim jakieś lampy, kontakty, gniazdka i co tam jeszcze znajoma znalazła o połowę taniej przez internet.
jak na nich patrzeliśmy to wolałabym mieć jeszcze z 200 tysiaków i zapłacić za to ekipie budowlanej.

jagoda Dodane ponad rok temu,

Powiem tylko tyle, ze dom w stanie surowym powinien postac jeden sezon aby wszystko “osiadło”. Dlatego pospiech nie jest tu wskazany.
My ze stanu surowego zadaszonego – bez okien drzwi i wylewek, wykonczyliśmy dom w stanie nadającym się do wprowadzenia w 4 miesiące. Ale jak wspomniałam wczesniej mury zimowały przez rok.

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Dzięki dziewczyny, mam teraz poważny argument w dyskusji z mężem. 😀

Bałam się już, że mogę być nieobiektywna i to, że domek na wsi zabitej dechami i remont do końca życia to nie jest moje marzenie, może wpływać na ocenie realności wyżej wymienionego przedsięwzięcia. :Fiu fiu:

Myślicie, ze jak każę mu zrobić szczegółowy kosztorys to zejdzie na ziemię? :Wow!:

nusiak Dodane ponad rok temu,

moj maz poszedl na wychowawczy, takze po to zeby moc dopilnowac wszystkiego przy budowie no i duzo rzeczy robil / robi sam, a ze robi to dobrze to wszystko jest zrobione solidnie duzo oszczedniej.

ania Dodane ponad rok temu,

ja budowałam niedawno dom więc mogę podpowiedzieć.
W ciągu jednego sezonu da się wybudować jeśli… masz załatwione pozwolenie na budowę. A to może potrwać (u naz zbieranie papierków zajęło pół roku a sama budowa do stanu pod klucz – rok).
Czas zbierania papierków i pozwolenia zależy głównie od uprzejmości lub złośliwości urzędników w Twojej gminie (w mojej niestety są mało przyjazne warunki …)
Natomiast czas budowy zależy od stopnia skomplikowania projektu i waszej determinacji…

Za 200tys. możesz próbować zbudować bardzo mały, prosty domek. Koszty zależą też od tego w jakim rejonie kraju mieszkasz. O jakim metrażu myślisz?

nusiak Dodane ponad rok temu,

i kwestia ogrzewania i wentylacji
to jest punkt finansowo najbardziej sporny

czy cos tanszego ale potem drozszego w uzywaniu, czy inwestycja majaca za celu pozniejsze nizsze rachunki?

vivian Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:No tu się akurat nie zgodzę – może zależny od człowieka, ale mi to sprawia ogromną frajdę Właściwie to ja głównie prowadzę budowę – bo mąż 90% czasu na wyjazdach. Mam czasem nerwy, czasem stres, ciągle pieniędzy za mało – ale ja się w tym doskonale odnajduję i sprawia to mi to zwyczajną przyjemność.
Gdybym miała środki na budowę kolejnego domu, to bym się podjęła – zwłaszcza że mam już pewien zakres wiedzy, której przy pierwszej budowie nie miałam i w pocie czoła zdobywałam 🙂

frajda może i tak, ale to wykończenia, te dopracowania, końcówki…
zreszta u nas to sie odbyło prawie bezboleśnie, ale znam dwie pary, które myślały o rozwodzie podczas budowy domu. moi sąsiedzi, którzy wprowadzili sie do swojego domu tydzień po nas-już nie sa razem
a mój szwagier/który zaczął sie budować/mówi, że jak sie komus źle, zyczy, to trzeba mu życzyć budowy domu…
no to ostatnie to może akurat przesada, ale rzeczywiście-widać wszystko zalezy od człowieka…

wiciu-r Dodane ponad rok temu,

Na początku padło stwierdzenie, że “dom ma być prawdziwy” ?
Ja zbudowałem w 2006r. 150m2 “kanadyjkę” za łącznie 170tys. zł.
Wybrałem tę technologię ponieważ podczas 7 letniego pobytu w Szwecji mieszkałem w czymś podobnym, co miało około 120 lat. Od wytyczenia terenu do wprowadzenia się minęły 3 miesiące.
Tak wyglądał dzień DRUGI budowy:

Najważniejsze moim zdaniem to:
LOKALIZACJA, jeśli gdzieś jest taniej, ale nie podoba ci się to odpuść sobie
PROJEKT, najlepiej zrób własny, będzie cię kosztował z 5tys., gotowca kupisz za 1tys. ale ewentualne poprawki architekt zrobi za kolejne 3,5tys zł
DOBRY KIEROWNIK BUDOWY, bo ma znajomości w gminie (terminy) i dopilnuje wszystkich spraw, na których ty się nie znasz (atesty materiałów, kolejność robót itp), powinien też mieć uprawnienia do gazu bo inaczej będzie kolejny projekt i kierownik na tę instalację
Zaprojektuj z wyobraźnią:
u mnie dom grzeję kominkiem z płaszczem wodnym za około 700zł rocznie, ale mam też awaryjnie piec gazowy (na razie rachunki w okolicach 30zł tylko za kuchenkę)
bojler kup z dwoma wężownicami: latem grzeją mi wodę kolektory słoneczne, zimą kominek lub gaz lub tez prąd
gniazdka elektryczne przy urządzeniach grzewczych (piec gazowy lub kominek) zrób dodatkowe, nie podłączone do sieci, ale wyprowadzone do garażu lub na zewnątrz: jak wysiądzie na osiedlu prąd to można podłączyć piec gazowy poprzez inwerter do samochodu i będzie funkcjonować ogrzewanie

I najważniejsze: nie bój się robić czegoś sama, “fachowiec” wcale nie jest lepszy

kotus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:

Myślicie, ze jak każę mu zrobić szczegółowy kosztorys to zejdzie na ziemię? :Wow!:
jesli Ci chodzi o to,zeby zszedł na ziemię to każ mu zrobic:D
ja celowo nie kazałam robić mu kosztorysów chciałam,zeby chłopak był nieswiadomy,bo gdyby zrobił to nawet by nie zaczynał:D

vivian Dodane ponad rok temu,

tak, koszty rosna bez końca..
stan surowy to pół biedy, ale wykończenie…. ufff

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:frajda może i tak, ale to wykończenia, te dopracowania, końcówki…

Dla mnie to jest akurat najfajniejsze, bo tu mam pole do popisu. Fizycznie zamknęłam stan surowy. W głowie mam projekt łazienki, salonu i pokojów dzieci dopracowany w najmniejszych szczegółach.
Zostało mi opracowanie aneksu kuchennego, naszej sypialni, gabinetu i łazienki na górze – ale dozuję sobie przyjemności 🙂
Mam zamiar samodzielnie kłaść glazurę, bo ma być tak jak ja chcę – a nie jak mi fachowiec przyklei.
Chyba złe studia skończyłam 🙂

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

ooo, no właśnie. jeżeli dom to DOKŁADNIE taki jak chcę (ze wszystkimi szczegółami, pewnie glazurę też będę sama kłaść :roll:), ale na to trzeba czasu, którego ja przez najbliższe kilka lat nie będę miała. Dlatego najpierw chce mieszkanie, a potem dom. A mój mąż, na łapu capu chce się budować i nawet nie chce słyszeć o mieszkaniu .

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:Dla mnie to jest akurat najfajniejsze, bo tu mam pole do popisu. Fizycznie zamknęłam stan surowy. W głowie mam projekt łazienki, salonu i pokojów dzieci dopracowany w najmniejszych szczegółach.
Zostało mi opracowanie aneksu kuchennego, naszej sypialni, gabinetu i łazienki na górze – ale dozuję sobie przyjemności 🙂
Mam zamiar samodzielnie kłaść glazurę, bo ma być tak jak ja chcę – a nie jak mi fachowiec przyklei.
Chyba złe studia skończyłam 🙂
my też dużo sami zrobiliśmy 🙂
całą łazienkę od a-z małż sam wykonał- no ale u nas jakby nie było to się nazywa rodzinne zboczenie zawodowe 🙂

lauidz Dodane ponad rok temu,

nie wiem czy realne ale powodzenia :D:Kciuki: – i kciuki 😉

mk1 Dodane ponad rok temu,

To ja też dorzuce swoje 3 grosze 😉 Jestem w trakcie budowy dom 250 m2 zaczęlismy w kwietniu 2008(załatwianie pozwoleń trwało ok 6 miesięcy) teraz jestesmy na etapie wykończeniówki i przyłaczy zewnetrznych(prad podłączony). Wydalismy jak do tej pory ok 200 tyś przed nami ocieplenie poddasza, brama garażona, drzwi zewnetrzne, rolety i cała wykończeniówka w śordku(wylewki i tynki mamy, instalacje w środku zrobione). My chcemy się wprowadzić w wakacje tego roku i zastanawiam się czy nam się uda. Pewno moglibyśmy budować szybciej ale pewne rzeczy wymagaja czasu wylewki i tynki spokojnie sobie schną, ocieplać poddasza też ne chcemy teraz bo za zimno. Myślę że można w rok zbudować mniejszy dom ale tak jak dziewczyny pisały pewnych rzeczy(czasowo) nie przeskoczysz. Powodzenia 😉

usianka Dodane ponad rok temu,

Kwota… hm, moim zdaniem mało to realne, ale kto wie.
Czasowo – jesli nie macie zalatwionej calej papierologii – nierealne. Zreszta ja naleze do osob, ktore sa przeciwne budowaniu w jeden sezon. No chyba że to ma być kanadyjka.

olinja Dodane ponad rok temu,

Aga, dom jak najbardziej da sie wybudowac i zalezy w jakiej technologii z jakimi rozwiazaniami (wcale nie sa drogie bo np mozna dostac dofinansowanie jezeli bedzie sie to wiazało z ekologia – ogrzewanie).

Ale widze, że tu raczej nie problem w budowie tylko w momencie Waszej decyzji 🙂

jaewa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Aga, dom jak najbardziej da sie wybudowac i zalezy w jakiej technologii z jakimi rozwiazaniami (wcale nie sa drogie bo np mozna dostac dofinansowanie jezeli bedzie sie to wiazało z ekologia – ogrzewanie).

Ale widze, że tu raczej nie problem w budowie tylko w momencie Waszej decyzji 🙂

A może wiesz coś więcej o tych dofinansowaniach? Jeśli tak to bardzo proszę napisz, gdzie i jak się dowiadywać.

edytuję, bo już sobie poszperałam, dzięki 🙂

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:my też dużo sami zrobiliśmy 🙂
całą łazienkę od a-z małż sam wykonał- no ale u nas jakby nie było to się nazywa rodzinne zboczenie zawodowe 🙂

To u nas tez można powiedzieć, że rodzinnie – ja po zarządzaniu zarządzam, mąż hydraulik zajmuje się wodą i co (i sam dach zrobił). Co do malowania i płytek – to zawsze miałam takie ciągotki. Może po moim Tacie, który potrafił takie rzeczy.
Szafy wnękowe mi – rodzinnie – brat zrobi 🙂

Marchewkowa, na forum domatora jest dużo dluuuuuugich wątków o tym czy się da, czy się nie da, etc.
Możesz poczytać, ostrzegam tylko że 99% procent kończy się licytacjami kto ma droższe ogrzewania/podłogi/okna 🙂
No i jeszcze jedno – jakbyście się kiedyś tam zdecydowali jednak na budowę – musisz dużo wyborów dokonać zanim zaczniesz myśleć o kosztorysie. Ja Ci mogę swoje zestawienie kosztów podesłać – do porównania się nadawać będzie, o ile skorygujesz je o własne założenia.

kotus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:ooo, no właśnie. jeżeli dom to DOKŁADNIE taki jak chcę (ze wszystkimi szczegółami, pewnie glazurę też będę sama kłaść :roll:), ale na to trzeba czasu, którego ja przez najbliższe kilka lat nie będę miała. Dlatego najpierw chce mieszkanie, a potem dom. A mój mąż, na łapu capu chce się budować i nawet nie chce słyszeć o mieszkaniu .
przywieź go do nas juz my sobie z nim pogadamy:D

vivian Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:To u nas tez można powiedzieć, że rodzinnie – ja po zarządzaniu zarządzam, mąż hydraulik zajmuje się wodą i co (i sam dach zrobił). Co do malowania i płytek – to zawsze miałam takie ciągotki. Może po moim Tacie, który potrafił takie rzeczy.
Szafy wnękowe mi – rodzinnie – brat zrobi 🙂

Marchewkowa, na forum domatora jest dużo dluuuuuugich wątków o tym czy się da, czy się nie da, etc.
Możesz poczytać, ostrzegam tylko że 99% procent kończy się licytacjami kto ma droższe ogrzewania/podłogi/okna 🙂
No i jeszcze jedno – jakbyście się kiedyś tam zdecydowali jednak na budowę – musisz dużo wyborów dokonać zanim zaczniesz myśleć o kosztorysie. Ja Ci mogę swoje zestawienie kosztów podesłać – do porównania się nadawać będzie, o ile skorygujesz je o własne założenia.

zdolne z was bestie…

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:Czy ktoś zna osobę, której udało się wybudować dom w ciągu jednego sezonu za ok. 200 000zł (bez kosztu działki)?
Działki jeszcze nie ma, ale do maja będzie. Oczywiście, żadnych pozwoleń, planów, projektów nie ma, ekipy budowlanej też nie. Ale zakładając wersję skrajnie optymistyczną do maja dałoby się z tym wyrobić (dałoby się?). I od maja do września zająć się budową domu, wykonalne? Tak, żeby można było się wprowadzić i nie mieszkać na workach z cementem (luksusów też nie wymagam). No i jeszcze, żeby zmieścić się w wyznaczonej kwocie.
a, i dom ma być prawdziwy, z przeznaczeniem do mieszkania na najbliższe kilkadziesiąt lat :Fiu fiu: Da radę?

Wyjdę na smerfa marudę, ale “to się nie udaaaa!”
Może i znajdziesz ekipę, która wybuduje, ale mury muszą wyschnąć i się przesezonować zanim się do nich wprowadzisz, bo … cos tam (jakieś względy technologiczne),no i papierów nie załatwisz tak szybko. My mieliśmy plan zagospodarowania terenu, projekt był gotowy, tylko ciut przerabiany, papierologia zajęla blisko dwa lata!!!! A i tak na koniec się wszystko wypieprzylo o brak zgody sąsiada na działce obok do postawienia słupów energetycznych…

No ale za to mam fajowskie mieszkanie :))

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus: ale mury muszą wyschnąć i się przesezonować zanim się do nich wprowadzisz, bo …

Istnieją technologie (drewno, płyta, prefabrykaty), które nie muszą wysychać. Tylko Marchewkowa nie pisała z czego ten dom ma być.

Jak to wszystko czytam to dochodzę do wniosku, że kuipę szczęścia miałam. W listopadzie kupiliśmy działkę, 2 lutego zaniosłam kompletny wniosek o pozwolenie, odebrałam go na początku marca.
Chyba jakaś gmina przyjazna mi się trafiła czy coś…

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JaEwa:A może wiesz coś więcej o tych dofinansowaniach? Jeśli tak to bardzo proszę napisz, gdzie i jak się dowiadywać.

edytuję, bo już sobie poszperałam, dzięki 🙂My zastanawiamy sie nad zrobieniem u nas systemu grzewczego wykorzystujacego ciepło ziemi.
Sprawdza sie i jest równiez dofinansowywane z Unii.
Jest duzo tansze i pozwoli nam wykorzystac to co juz mamy przy niewielkich nakładach.

Znasz odpowiedź na pytanie: budowa domu – pytanie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
Krzyś
taki jestem duży: [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/10/main/837d5b7558.jpeg[/img] [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/11/main/a37beab908.jpeg[/img] a tu ze swoim 'nowym' kuzynkiem: [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/12/main/73116bb771.jpeg[/img] tata z synkiem: [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/13/main/0591f464c6.jpeg[/img] Majsterkowicz: [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/14/main/22f590e094.jpeg[/img] z mamusią [img]http://photos.nasza-klasa.pl/3674185/15/main/ed7eb889e8.jpeg[/img]
Czytaj dalej
Książka kucharska
Prosze o przepis na barszcz...
Witam. Mam malusią prośbę: czy możecie mi podać jakiś przepis ma barszczyk czerwony zabielany?? Chodzi mi o taki z ziemniaczkami:) To życzenie mojego męża, ja zawsze robiłam taki czysty klarowny
Czytaj dalej