Bunt?

No i stało się. Wróciłam do pracy…
Mały został z nianią i tu mam problem – nie chce jej jeść!!!
Nie je odciągniętego mleczka, nie je kaszki, nie chce soczku, nie chce herbatki…
Jedynie co zje podczas mojej nieobecności to zupka bądź deserek ze słoiczka i to dopiero po południu kiedy głód da mu się już mocno we znaki!
Dostaje cyca około 7 rano i potem dopiero po 16:30, w międzyczasie zje kilka łyżeczek kaszki (ew. parę łyków odciągniętego mleczka) no i deserek/zupkę. To stanowczo za mało jak na 9,5 kg mego smyka!
Siedzę w pracy i sie martwię. Co robić? Przecież taki maluch musi jeść. Zresztą do tej pory jadł, aż mu się uszy trzęsły.
Może to zwykły bunt, bo nie ma mamy?
Przerabiałyście coś takiego? Jak sobie z tym poradzić?

Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)

4 odpowiedzi na pytanie: Bunt?

wasia2003-12-10 12:12:17

Re: Bunt?

Przyzwyczai się do Twoje nieobecności przy karmieniu. Trochę to potrwa ale znając gabaryty Twojego syneczka nawet jakby troszkę przestał przybierać to nic złego się nie stanie. Potem wszystko wróci do normy, zobaczysz. Przyzwyczaił się poprostu że jedzenie = mamusia a tu nagle ktoś inny proponuje konsumpcję.
Wszystko będzie ok.
:)))
Pozdrawiamy
Aga i Ania

bergman2003-12-10 12:19:10

Re: Bunt?

… ale gdy wracasz je normalnie, prawda?

oj przechodziłyśmy pod koniec października, byłam przerażona, aż wzięłam kilka dni zwolnienia od lekarza żeby małą cycem podkarmić i przy okazji przekonałam się, ze ode mnie też nie chciała jeść żadnych pokarmów, tylko cyc wchodził w rachubę… cierpliwości, nie wolno dziecka zmuszać, nie wiem co ci doradzić bo przecież każdy dzieciaczek jest inny i Twój może mieć jakiś poważny problem że nie chce jeść, ale my zrobiliśmy tak że po prostu przeczekaliśmy… lekarka sugerowała że może to ząbek… nie wykluczam że rzeczywiście… w każdym razie cały czas jej coś podsuwaliśmy ato herbatkę, a to soczek deserek zupkę, te kupne jednak nie szly wogóle, ugotowałam więc sama zupkę, owoce dajemy “żywe” np. skrobiemy jabłko lub banana łyżeczką, albo miąższ winogron i tak powoli się przekonała… mleka z butli do tej pory nie tknie, polubiła za to danonki i jogurty Bakusia…. więc po prostu trzeba szukać szukać szukać, nie chce jeść to niech chociaż pije, np. soczki przecierowe, mało ale często…. tak było u nas,
Może poprostu tęskni, ale jesli polubil nianię to wkońcu przyzwyczai się do nowej sytuacji, będzie dobrze.
trzymam kciuki

pozdrawiam serdecznie
Iza, mama Liwii (ur. 10.02.2003)

pora2003-12-11 02:38:45

Re: Bunt?

Mam nadzieję, że wszystko będzie OK. I to szybko.

Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)

pora2003-12-11 02:41:11

Re: Bunt?

Oj tak! Jak wrócę to wisi na cycku non stop.
A z polubieniem niani to chyba nie będzie problemu, to super osoba, która poświęca Julkowi cały czas.

Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Bunt??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
NASZ SPOSÓB NA KOLKĘ (i usypianie)
Dzięki lekarzowi, wezwanemu w środku nocy z powodu strasznej kolki, odkryliśmy dość skuteczny sposób uspokajania Michasia w czasie kolek: kładliśmy go na brzuszku i klepaliśmy w pupę! Wiele kolkowych wieczorów
Czytaj dalej
Nasze związki
Randka
My poznaliśmy się na typowej randce w ciemno zaaranżowanej przez koleżankę mojej mamy. Spotkaliśmy się u niej w domu. Na drugi dzień wyruszyliśmy na spacer po Krakowie. Potem jeszcze teatr
Czytaj dalej