Bunt dwulatka

Dziewczyny jak sobie radzicie z charakternymi dwulatkami ? moja Pati od jakiegoś czasu próbuje wszystko osiągać krzykiem , biciem , tupaniem , mi już czasem nerwy puszczają i się rozklejam . Wtedy zazwyczaj zauważa , że przegięła i mnie przeprasza , ale tak przecież nie może być . Nie wiem jak ją okiełznać , Bartek – starszy syn nigdy takich scen nie robił , no ale każde dziecko jest inne . Zazwyczaj Pati jest kochaną dziewczynką , no chyba , ze jej odmawiam czegoś , co ona akurat chce , a czego nie może dostać , np. słodycze przed posiłkiem , albo spacer bez rajstop . Zachowuje się wtedy jakby dostała szału . Nie pomaga przytulenie , słowa , zwrócenie uwagi na coś innego . Już nie mam pomysłów jak działać , żeby nie dopuszczać do takich scen . Będę wdzięczna za rady .

34 odpowiedzi na pytanie: Bunt dwulatka

aborka2008-11-27 13:10:43

Zamieszczone przez aska27:Dziewczyny jak sobie radzicie z charakternymi dwulatkami ? moja Pati od jakiegoś czasu próbuje wszystko osiągać krzykiem , biciem , tupaniem , mi już czasem nerwy puszczają i się rozklejam . Wtedy zazwyczaj zauważa , że przegięła i mnie przeprasza , ale tak przecież nie może być . Nie wiem jak ją okiełznać , Bartek – starszy syn nigdy takich scen nie robił , no ale każde dziecko jest inne . Zazwyczaj Pati jest kochaną dziewczynką , no chyba , ze jej odmawiam czegoś , co ona akurat chce , a czego nie może dostać , np. słodycze przed posiłkiem , albo spacer bez rajstop . Zachowuje się wtedy jakby dostała szału . Nie pomaga przytulenie , słowa , zwrócenie uwagi na coś innego . Już nie mam pomysłów jak działać , żeby nie dopuszczać do takich scen . Będę wdzięczna za rady .
najlepiej odstawic w bezpieczne miejsce az sie uspokoi. u nas to jest jej łózeczko.
był czas ze moja potrafiła wyc i godzine. raz az chrypy dostała. ja ją zanosiłam do pokoju i kładłam na łóżko. Ona obrazona darła sie. Ja wchodziłam co kilka minut i miło pytałam – czy juz dobrze?. ona zaczynała dalej teatralnie sie drzeć, słychać było ze robi to na siłe i sie zmusza. aż w koncu wyszła, uśmiechnieta i zadowolona. Kilka razy taki manewr zrobiłam i jest lepiej.
Ona czesto sie tak aktorsko obraza. robi wyniosłą mine i kładzie sie na podłodze. udaje ze placze. a jak podejdziesz to wstaje i robi ha ha . Zawsze jak coś chce wymusic i sie drze to prosze ją zeby porosiła z uśmiechem. Starem sie nie ulegac jak tak wyje no ale same wiecie jak jest…
teraz mam problem bo budzi sie w dzień z płaczem i kaze sie nosic. wpada w spazmy. Wtedy jej nie odkładałam bo nie wiedziałam co sie dzieje, myslałam ze moze jej coś dolega. ale teraz wiem ze to tez fochy. na to niestety nie mam sposobu. poprostu olewam wycie i ubieram i jade po Bartka do przedszkola. nie mam wtedy czasu rzeby ją uspokajać.
Mój Bartek tez buntu nie miał. Ale kawał z niego urwisa. Z dwojga złego wole spokojną histeryczke niz takiego diabełka.

avi2008-11-27 13:20:27

Zamieszczone przez aborka: Z dwojga złego wole spokojną histeryczke niz takiego diabełka.
:Wow!:
a ja posiadam egzemplarz 2w1:Hyhy:

diabełek-histeryk:Boje się:

jak na razie stosuje olewanie – bo tylko to czasem skutkuje, nic innego….
czasem jak wiem co może wzbudzić w nim histerię to jeśli się da to unikam danych sytuacji albo miejsc… ale oczywiście to tylko ogranicza ich ilość, bo całkiem uniknąć się nie da
dodam że tez często się rozklejam:Wstyd:
…potrafi nam dać w dupę, oj potrafi:Fiu fiu:

jaga2008-11-27 13:20:39

Temat powraca, jak bumerang 😀 Możesz wrzucić w wyszukiwarkę. Ale rady, jakie w każdym wątku znajdziesz, przeważnie sprowadzą się do jednego słowa – ignorować. Im mniej będziesz zwracać uwagę na fochy, tym mniej ich będzie, bo nie będzie przed kim ich stroić.

agago2008-11-27 14:12:07

u nas ignorowanie pomogło teraz częściej jak czegoś nie chcemy dać to syn mówi “obrażam się” i wychodzi do swojego pokoju:Cwaniak:

ahimsa2008-11-27 18:15:26

Dziś maega histeria- z rzucaniem się na ziemię, wyciem, krzykiem…poszedł do brata na dywan, położył się i wył…każda próba zabawienia go kończyła sie większą złościa.
Zostawiłam go samego, wyszłam, nikt tam nie zaglądał, Wył z 10min. potem przyszedł uśmiechnięty….

aborka2008-11-27 21:00:01

Zamieszczone przez ahimsa:Dziś maega histeria- z rzucaniem się na ziemię, wyciem, krzykiem…poszedł do brata na dywan, położył się i wył…każda próba zabawienia go kończyła sie większą złościa.
Zostawiłam go samego, wyszłam, nikt tam nie zaglądał, Wył z 10min. potem przyszedł uśmiechnięty….

e tam… 10 minut, krótko-dystansowiec….Moja potrafi i 40 min…

aska272008-11-27 21:49:45

Zamieszczone przez ahimsa:Dziś maega histeria- z rzucaniem się na ziemię, wyciem, krzykiem…poszedł do brata na dywan, położył się i wył…każda próba zabawienia go kończyła sie większą złościa.
Zostawiłam go samego, wyszłam, nikt tam nie zaglądał, Wył z 10min. potem przyszedł uśmiechnięty….

Moja łazi za mną i wyje , dziś przyszła sąsiadka spytać czy u nas wszystko w porządku . Poczułam się strasznie , ona pewnie myślała , że ja dziecko maltretuję , ale sądząc po wrzaskach Młodej , mogła tak pomyśleć 🙁

agago2008-11-28 14:19:41

moj jak cos mu się nie spodobało to wrzeszczał “kuku” i się rozbierał z koszulki darł się okropnie zamykałam okan (lato było) bo ludzie słyszeli okropny krzyk dziecka i jeszcze wrzeszczał kuku to dopiero sobie myśleli – ale jakoś policji nikt nie nasłał na nas

bramkaa2008-11-28 15:20:06

Wlasnie wrocilam ze spaceru, mialo byc milo i rodzinnie, wzielam dwa rowerki, przeslismy kawalek, corka sama jezdzi, synka pcham na 3-kolowcu. Skonczylo sie na scenie i niemal sie poryczalam z poczucia bezradnosci. David nagle sobie zazyczyl jechac na rowerze siostry, co oczywiscie jest niemozliwe do wykonania, zaczal sie wydzierac, w koncu go zostawilam, ale to zostawianie nie dziala na niego totalnie, konczy sie na tym ze chowam sie za rogiem, a on ryczyi robi scene, ludzie sie gapia i czuje sie jak beznadziejna matka. Po kwadransie i tak po niego musze wrocic, merda nogami i kopie mnie zabloconymi buciorami, taszcze go az do domu, dobrze ze niedalego zdolalismy odejsc, ale na tyle daleko abym wrocila wykonczona.. No i taki mily spacer byl. Przeczytalam ksiazke corce (ona niczemu winna), a Davida zignorowalam chociaz sie nadal darl i mnie zaczepial aby zwracac na niego uwage. Czuje sie bezsilna, nie wiem jak sobie z nim radzic, szczegolnie na zewnatrz, bo w domu ignorowanie nie sprawia mi problemu.

avi2008-11-28 15:25:56

Zamieszczone przez Bramkaa: Czuje sie bezsilna, nie wiem jak sobie z nim radzic, szczegolnie na zewnatrz, bo w domu ignorowanie nie sprawia mi problemu.
otóż to!!!

u mnie jest dokładnie tak samo… i dzięki temu zauważyłam że na zewnątrz bardziej daje czadu…..cwaniaczek….

agago2008-11-28 16:58:38

Zamieszczone przez Bramkaa:Czuje sie bezsilna, nie wiem jak sobie z nim radzic, szczegolnie na zewnatrz, bo w domu ignorowanie nie sprawia mi problemu.

ja mówiłam że jak się nie uspokoi to wróci do domu,…….no i oczywiście brałam pod pachę lub wciskałam w wózek i bez słowa wynosiłam do domu, ale miałam jedno dziecko teraz nie wiem jak bedzie na razie “na zewnatrz” nie zrobił histerii jak widziałam że jest bliski buntu to odwracałam uwagę, coś tam wymyślałam żeby tylko “wybrnać obronną ręką” ale wszytko pewnie jeszcze przed nami bo B ma konkurencję

2008-11-28 17:22:31

Zamieszczone przez aborka:najlepiej odstawic w bezpieczne miejsce az sie uspokoi. u nas to jest jej łózeczko.
był czas ze moja potrafiła wyc i godzine. raz az chrypy dostała. ja ją zanosiłam do pokoju i kładłam na łóżko. Ona obrazona darła sie. Ja wchodziłam co kilka minut i miło pytałam – czy juz dobrze?. ona zaczynała dalej teatralnie sie drzeć, słychać było ze robi to na siłe i sie zmusza. aż w koncu wyszła, uśmiechnieta i zadowolona. Kilka razy taki manewr zrobiłam i jest lepiej.
Ona czesto sie tak aktorsko obraza. robi wyniosłą mine i kładzie sie na podłodze. udaje ze placze. a jak podejdziesz to wstaje i robi ha ha . Zawsze jak coś chce wymusic i sie drze to prosze ją zeby porosiła z uśmiechem. Starem sie nie ulegac jak tak wyje no ale same wiecie jak jest…

Ja robię dokładnie tak samo – odstawiam do łóżeczka, a że mamy turystyczne, to tam na pewno sobie krzywdy nie zrobi :). Na szczęście histerie rzadko nam się zdarzają, a jeśli już, to w łóżeczku z braku zainteresowania mała szybko się uspokaja i woła mnie, żeby się przytulić :). Zauważyłam, że jak zacznie się drzeć, a ja ją próbuję uspokoić, przytulić, to jest gorzej… Widocznie mały człowieczek musi jakoś pozbyć się tych emocji, z którymi sobie nie radzi :).

2008-11-28 17:25:16

Zamieszczone przez agago:ja mówiłam że jak się nie uspokoi to wróci do domu,…….no i oczywiście brałam pod pachę lub wciskałam w wózek i bez słowa wynosiłam do domu, ale miałam jedno dziecko teraz nie wiem jak bedzie na razie “na zewnatrz” nie zrobił histerii jak widziałam że jest bliski buntu to odwracałam uwagę, coś tam wymyślałam żeby tylko “wybrnać obronną ręką” ale wszytko pewnie jeszcze przed nami bo B ma konkurencję
O właśnie, ja też staram się nie dopuszczać do stanów histerycznych;). Jak widzę, że coś się dzieje, odwracam uwagę, zagaduję. Jeśli chodzi o ulegania – zdarza mi się bardzo rzadko, ale się zdarza;).

2008-11-28 17:29:33

Zamieszczone przez avi:otóż to!!!

u mnie jest dokładnie tak samo… i dzięki temu zauważyłam że na zewnątrz bardziej daje czadu…..cwaniaczek….
Tak… nie uleganie na zewnątrz jest bardziej skomplikowane – jest szeroka widownia, skłonna do dawania tzw. dobrych rad;). A potem człowiek cały mokry, ale i zadowolony, że się nie dał hihi.

bramkaa2008-11-28 17:41:29

Wlasnie odwracanie uwagi to podobno oprocz ignorowania najlepszy sposob na ataki histerii u 2-latkow. Ale czasami po prostu NIE MA CZYM odwrocic uwagi.. Jak stoje na sciezce rowerowej w dzielnicy mieszkaniowej, zimno, mam tylko dwoje dzieci i dwa rowerki to czym tu odwrocic uwage? Wymyslcie cos to bede stosowac. Nie chce brac ze soba smoczka ani slodyczy ani nic w tym stylu.

I jeszcze sie wam “pochwale”. Po poludniu obrazilam sie na mlodego i go ignorowalam, przymilal sie az sie zdziwilam, ze az tak go to dotyka, ze sie nim nie zajmuje a cala uwage poswiecam jego siostrze. Ryczal, darl sie, plakal, ale sie nie poddalam. Dopiero jak przyszedl do mnie i mnie objal rekoma za szyje i kilka razy pocalowal w policzki i w usta, a potem zrobil “zurbeta” (wypuszczanie powietrza na policzku) to sie roztopilam, moj maly manipulator!

2008-11-28 17:50:13

Zamieszczone przez Bramkaa:Wlasnie odwracanie uwagi to podobno oprocz ignorowania najlepszy sposob na ataki histerii u 2-latkow. Ale czasami po prostu NIE MA CZYM odwrocic uwagi.. Jak stoje na sciezce rowerowej w dzielnicy mieszkaniowej, zimno, mam tylko dwoje dzieci i dwa rowerki to czym tu odwrocic uwage? Wymyslcie cos to bede stosowac. Nie chce brac ze soba smoczka ani slodyczy ani nic w tym stylu.

I jeszcze sie wam “pochwale”. Po poludniu obrazilam sie na mlodego i go ignorowalam, przymilal sie az sie zdziwilam, ze az tak go to dotyka, ze sie nim nie zajmuje a cala uwage poswiecam jego siostrze. Ryczal, darl sie, plakal, ale sie nie poddalam. Dopiero jak przyszedl do mnie i mnie objal rekoma za szyje i kilka razy pocalowal w policzki i w usta, a potem zrobil “zurbeta” (wypuszczanie powietrza na policzku) to sie roztopilam, moj maly manipulator!
Ja “wymyślam” ptaszka, albo samolot, który właśnie przeleciał, albo szukamy pieska… Lenkę bardzo te rzeczy interesują, więc patrzy zaciekawiona i zapomina… Ale zdaję sobie sprawę, że są dzieciaczki, na które to nie podziała…

agaz2008-11-28 21:21:15

ja olewam -udaje ze nie słysze i zaraz jej przechodzi …
obrazalska jest okropnie ale to tez szybko przechodzi …
kłoci sie i na zasadzie przekory droczy (ale z tym upatrzyła tylko brata:))

syn był anioł w pełnym wydaniu

ahimsa2008-12-01 09:54:59

Zamieszczone przez aborka:e tam… 10 minut, krótko-dystansowiec….Moja potrafi i 40 min…
Wtedy było to ok. 10 min;) ale potrafi wyc i 1,5h, 2h! np. w samochodzie…

agago2008-12-01 13:58:53

u nas mniej histerii więcej obrażania a ulubione słowo NIE nawet nie zdażę zadać pytania, dokończyć zdania czasem powiem tylko Borysku a on NIE:Foch:

ahimsa2008-12-02 07:52:56

Zamieszczone przez agago:u nas mniej histerii więcej obrażania a ulubione słowo NIE nawet nie zdażę zadać pytania, dokończyć zdania czasem powiem tylko Borysku a on NIE:Foch:
U nas dla odmiany ostatnio taki dialog;
– Nie wolno otwierac szyby! ( nauczył sie, skubany!) w samochodzie
– Ta!
-Nie! ( to ja)
Ta!

W związku z tym jeździ w czapce.

agago2008-12-02 13:53:40

Zamieszczone przez ahimsa:U nas dla odmiany ostatnio taki dialog;
– Nie wolno otwierac szyby! ( nauczył sie, skubany!) w samochodzie
– Ta!
-Nie! ( to ja)
Ta!

W związku z tym jeździ w czapce.

he he nasz też otwiera a może ich “zmiksujemy” zeby gadali i Ta i Nie tylko jeszcze w odpowiednich momentach he he

gosia2008-12-03 12:59:30

Taki sam egzemplarz mam w domu. Wrzeszczę jak opętana ale to nic nie daje. Jakoś trudno mi ignorować takie zachowanie.

anies2008-12-04 20:39:54

u nas bunt dwulatka zaczął się u jednolatka
potrafi rzucic sie na podłogę, walić nogami, głową, cuda robi
wychodzę wtedy z pokoju
następuje szybki spokój

aska272008-12-05 12:27:54

U mnie na razie zaczęło przynosić rezultaty totalne ignorowanie wyjącej Młodej , przechodzi jak ręką odjął , niemal natychmiast 🙂

gablysia2008-12-07 23:06:33

A ja mam w domu takie dwa zbuntowane dwulatki 😀

Na jednego działa przytulanie i klepanie po pleckach.
A na drugiego tylko ostra reprymenda, albo “wynoś mi się do pokoiku, ale już! Do łóżeczka natychmiast, tam sobie wyj!”
Wraca albo załkany, zasmarkany, nieszczęsliwy i tylko się przytulać chce, albo juz całkiem wesoły i uśmiechnięty.

avi2008-12-07 23:11:31

Zamieszczone przez Gablysia:A ja mam w domu takie dwa zbuntowane dwulatki 😀

Na jednego działa przytulanie i klepanie po pleckach.
A na drugiego tylko ostra reprymenda, albo “wynoś mi się do pokoiku, ale już! Do łóżeczka natychmiast, tam sobie wyj!”
Wraca albo załkany, zasmarkany, nieszczęsliwy i tylko się przytulać chce, albo juz całkiem wesoły i uśmiechnięty.
ooooooooooo!!! rozpracowanie tego “co działa” to połowa sukcesu:Kciuki:

gratuluję 😀

i zazdroszczę:Wstyd:

gablysia2008-12-07 23:17:55

Ja nie mam sposobu na jedną bardzo fatalną rzecz…..

My na to mówimy powrót żywych trupów 😀
POlega to na tym, że dzieciom juz nic sie nie chce, nudzą się, chodzą ze zwieszonymi rękami i wyją tak że ja dostaję palmy. Kiedy im coś proponuje wtedy do zabawy, to robią sobie na złość, wyrywają, popychają sie, ogólnie są na wszystko wściekli.

I powrót żywych trupów jest dla mnie najokropniejszą rzeczą na świecie.

avi2008-12-08 07:35:57

Zamieszczone przez Gablysia:Ja nie mam sposobu na jedną bardzo fatalną rzecz…..

My na to mówimy powrót żywych trupów 😀
POlega to na tym, że dzieciom juz nic sie nie chce, nudzą się, chodzą ze zwieszonymi rękami i wyją tak że ja dostaję palmy. Kiedy im coś proponuje wtedy do zabawy, to robią sobie na złość, wyrywają, popychają sie, ogólnie są na wszystko wściekli.

I powrót żywych trupów jest dla mnie najokropniejszą rzeczą na świecie.
yhmmmm….

mój tak ma wieczorami….:Boje się:

alokazja2008-12-08 15:20:36

Zamieszczone przez avi:yhmmmm….

mój tak ma wieczorami….:Boje się:

a moja potrafi miec tak z samego rana. ze wszystko jest be i do bani …

koyaga2008-12-09 22:44:56

Zamieszczone przez avi::Wow!:
a ja posiadam egzemplarz 2w1:Hyhy:

diabełek-histeryk:Boje się:

No patrz, ja mam w domu i histeryka i doabełka, na szczęście nie w jednej osobie.

Ja na bunt Miśka nie reaguje. Jak chce sie położyć plackiem gdzieś w miejscu publicznym to niech sie kładzie. Ostatnio z placu zabaw nie chciał wyjśc więc wyniosłam go poza plac i czekałam jakieś 5 minut aż się wyryczy, podniesie i przyjdzie sam przytulić. Tak sie zawsze kończy jego bunt.
Luuuuuzik 😉

zuzia812008-12-29 08:30:53

Czy to możliwe żeby u mojego 13-miesięcznego Olusia zaczynał się no może nie jeszcze bunt, ale buncik 🙂 dwulatka???
ostatnio jak się z nim bawiłam rzucił dużym i ciężkim samochodem bez konkretnego powodu, na moją uwagę że tak nie wolno rzucił ponownie, po kilku razach odpuściłam, przypomniało mi się jak pisałyście że najlepiej ignorować i byłam w szoku bo dosłownie po 3 minutach przyszedł do mnie z autem i pokazywał jak jeżdzi i robił bruum bruuum.
Wczoraj wziął ten sam samochód i tłukł nim po kaloryferze, mąż zareagował jak ja pierwszym razem i próbował tłumaczyć 🙂 podeszłam do P. z gazetą i pokazując artykuł mówię żeby ignorował to przestanie i znowu Oluś zniechęcony brakiem zainteresowania przyszedł z nami czytać gazetkę.
Czy to już się zaczynam osławiony bunt?? brrrrrrrrrrrr:Stres:

ahimsa2008-12-29 11:13:37

Zamieszczone przez Zuzia26:Czy to możliwe żeby u mojego 13-miesięcznego Olusia zaczynał się no może nie jeszcze bunt, ale buncik 🙂 dwulatka???
ostatnio jak się z nim bawiłam rzucił dużym i ciężkim samochodem bez konkretnego powodu, na moją uwagę że tak nie wolno rzucił ponownie, po kilku razach odpuściłam, przypomniało mi się jak pisałyście że najlepiej ignorować i byłam w szoku bo dosłownie po 3 minutach przyszedł do mnie z autem i pokazywał jak jeżdzi i robił bruum bruuum.
Wczoraj wziął ten sam samochód i tłukł nim po kaloryferze, mąż zareagował jak ja pierwszym razem i próbował tłumaczyć 🙂 podeszłam do P. z gazetą i pokazując artykuł mówię żeby ignorował to przestanie i znowu Oluś zniechęcony brakiem zainteresowania przyszedł z nami czytać gazetkę.
Czy to już się zaczynam osławiony bunt?? brrrrrrrrrrrr:Stres:

Właśnie koło roku dzieci zaczynają odcinac pępowinkę;)

zuzia812008-12-29 11:31:03

Zamieszczone przez ahimsa:Właśnie koło roku dzieci zaczynają odcinac pępowinkę;)

Aż się boję!! :Boje się::Stres::Boje się:

2008-12-29 13:04:27

Zamieszczone przez Zuzia26:Aż się boję!! :Boje się::Stres::Boje się:
U nas właśnie około roku zaczęło się teatralne rzucanie się na podłogę i nawet(!) uderzanie czołem w podłogę… Na szczęście szybko jej przeszło, pilnowałam, żeby krzywdy sobie nie zrobiła, a takie zachowania ignorowałam. Obecnie (skończyła 2 lata) histerie nam się nie zdarzają tfu tfu;).

Znasz odpowiedź na pytanie: Bunt dwulatka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
pomocy drętwieję
mam taki problem, raczej ze sobą niż z dzieckiem ale nie wiem gdzie o tym napisać i wydaje mi się, że tu najlepiej Do rzeczy - drętwieją i cierpną
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
fotelik a samolot
Witam, na Święta wybieramy się do Anglii, lecimy linią BMI Baby i mam pytanie bo przeglądałam na ich stronie i nic nie pisze... Czy mogę zabrać ze sobą fotelik od
Czytaj dalej