Bunt dwulatka?

Witam.

Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: “ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : “kto chce piciu?” – “ja”, “nie ja”, “nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi “prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.

41 odpowiedzi na pytanie: Bunt dwulatka?

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Chyba przeczekać;) i modlić się by nie zwariować:)

Dodane ponad rok temu,

u mnie to jest dopiero jazda, mala 21 m-cy, nie moge nawet na nia spojrzec jak jedziemy w samochodzie, my z mezem na przednich fotelach ona z tylu, ja sie odkrecam zeby zobaczyc co robi, a ona bezczelnie mowi “NIIEEE” i odkreca glowe, ucieka, nie daje trzymac sie za reke, chce pic, krzyczy “PIC, PIC!!!” ja daje jej a ona krzyczy “nieeeeee” a wiem ze chce sie napic, jaks bunt wewnetrzny z ktorym sobie radzic nie potrafi, wszystko jest na nie, masakra.u mojej zaczelo sie ok 18 m-ca-trwa do dzis!

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kacha1982:u mnie to jest dopiero jazda, mala 21 m-cy, nie moge nawet na nia spojrzec jak jedziemy w samochodzie, my z mezem na przednich fotelach ona z tylu, ja sie odkrecam zeby zobaczyc co robi, a ona bezczelnie mowi “NIIEEE” i odkreca glowe,

dobra jest

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:dobra jest

:), smieszy nas to niesamowicie, czasami w tej sytuacji zrobi taka minę ze zabić by nia mogla, ale czasem sie w kąciku ust usmiecha….oj ta moja szalona Gabrycha, mowie Wam, ubaw czasami po pachy, a ten jej bunt, mam nadzieje ze szybko minie, choc i to urok swoj tez ma;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annastys:Witam.

Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: “ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : “kto chce piciu?” – “ja”, “nie ja”, “nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi “prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.
Twój synek tak szybko się rozwija, że pewnie bunt dwulatka zaczyna.
Krótko: trochę przeczekać, minie, trochę nie dać się.
Pozwolić się trochę pobuntować, wyzbyć emocji, niech płacze.
Na pewno nie zawsze bym ustępowała. O drobnostki aż tak tez bym nie walczyła.
Konrad przechodzi bunt trzylatka(buntu dwulatka nie przerabialiśmy).;)

ladybug Dodane ponad rok temu,

Wlasnie skonczylam kurs Behaviour Matters i jestem madrzejsza troszke:
-ignoruj ile mozesz tzn krzyki, wymuszanie, walenie piescia w podloge itd (nie ignoruj kiedy dziecko krzywdzi siebie, innych, niszczy zabawki itd)
-zawsze nagradzaj (slowem wystarczy) dobre zachowanie, nawet niby malo znaczace
-kiedy dziecko Cie prosi o uwage-ukleknij,aby byc na poziomie dziecka i wysluchaj
-poswiec im 100% swojej uwagi conajmniej raz dziennie (tzn bez telewizora i gotujacego sie obiadu), masz byc 100% skoncentrowana na dziecku, dziecko ma byc liderem zabawy
-czesto ignorujemy dzieci,kiedy same sie soba zajmuja (bawia sie, ogladaja tv), a reagujemy na zle zachowanie, po pewnym czasie dziecko odkrywa,ze jest w centrum zainteresowania, kiedy jest niegrzeczne, a nie grzeczne
-odwracac uwage od tantrum

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aaagatka:Wlasnie skonczylam kurs Behaviour Matters i jestem madrzejsza troszke:
-ignoruj ile mozesz tzn krzyki, wymuszanie, walenie piescia w podloge itd (nie ignoruj kiedy dziecko krzywdzi siebie, innych, niszczy zabawki itd)
-zawsze nagradzaj (slowem wystarczy) dobre zachowanie, nawet niby malo znaczace
-kiedy dziecko Cie prosi o uwage-ukleknij,aby byc na poziomie dziecka i wysluchaj
-poswiec im 100% swojej uwagi conajmniej raz dziennie (tzn bez telewizora i gotujacego sie obiadu), masz byc 100% skoncentrowana na dziecku, dziecko ma byc liderem zabawy
-czesto ignorujemy dzieci,kiedy same sie soba zajmuja (bawia sie, ogladaja tv), a reagujemy na zle zachowanie, po pewnym czasie dziecko odkrywa,ze jest w centrum zainteresowania, kiedy jest niegrzeczne, a nie grzeczne

To bardzo mądre, ale nie zawsze da się wcielić w życie.
A co zrobić jak wszyscy trzej proszą o chwilę uwagi?
Przy jednym dziecku, czasem da się stosować te zasady , trochę determinacji

holandia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annastys:Witam.

Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: “ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : “kto chce piciu?” – “ja”, “nie ja”, “nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi “prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.

u nas jest tak samo,a ja myslalam ze to tylko Vincent taki uparciuch jest.
Ja sama nie wiem co mam robic staram sie jak moge roznych metod probuje,nie zawsze dzialaja,ale jakos tam jest.
nie jest codziennie taki uparty,ale czasami daje mi dobrze popalic.

damy rade wiek dwu latka naszczescie trwa rok-a my silne babki jestesmy musimy je pokonac.
pozdrawiamy.

klucha Dodane ponad rok temu,

najlepsza metoda – przeczekać
ale
reagować trzeba, to rodzice pokazują, uczą dzieci co jest dobre co jest złe, uczą jak okazywać emocje pozytywne i negatywne, na ile dziecko może sobie pozwolic. Wyznaczyć granice i twardo sie ich trzymać, nawet gdyby miałoby to zakończyć się mega awanturą 🙂
byly sytuacje w których nie odpuszczałam byłam twardą matką, nawet placz i ryki trwające pare godzinn nie złamały mnie.

klucha Dodane ponad rok temu,

bunt dwulatka to nie jedyny cieżki okres w byciu rodzicem. Będzie jeszcze parę. Każde dziecko w swoim rozwoju ma okresy równowagi i nierównowagi emocjonalnej.
Bunt dwulatka chyba rodziców dotyka najbardziej ponieważ ich mały słodki bobasek nagle zamienia się w mały koszmarek 😉

ladybug Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:To bardzo mądre, ale nie zawsze da się wcielić w życie.
A co zrobić jak wszyscy trzej proszą o chwilę uwagi?
Przy jednym dziecku, czasem da się stosować te zasady , trochę determinacji

Nie wiem jak to sie ma do blizniat – czy ma sens ‘rozdzielanie’ ich w tym wieku czy tez poswiecic im czas razem, ale np Ty mozesz robic pizze/malowac z Konradem,kiedy maluchy spia lub sa z tata. Z reguly mlodsze dzieci i tak dostaja wieksza ilosc uwagi, w Twoim przypadku bardziej chodzi o starszaka, bo to on ma jej (sila rzeczy) mniej i moze zaczac sie butowac.
Przepraszam, jesli to co pisze nie ma zastosowania do Ciebie, ale nie ma chyba uniwersalnych,pasujacych do wszystkich metod, ta sie tylko nowa wiedza chcialam podzielic…

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Twój synek tak szybko się rozwija, że pewnie bunt dwulatka zaczyna.
Krótko: trochę przeczekać, minie, trochę nie dać się.
Pozwolić się trochę pobuntować, wyzbyć emocji, niech płacze.
Na pewno nie zawsze bym ustępowała. O drobnostki aż tak tez bym nie walczyła.
Konrad przechodzi bunt trzylatka(buntu dwulatka nie przerabialiśmy).;)
oprócz okrzyków “ja sam” nic wiecej nas nie spotkało ani w wieku dwóch lat ani trzech, zaczynam sie bać…

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:oprócz okrzyków “ja sam” nic wiecej nas nie spotkało ani w wieku dwóch lat ani trzech, zaczynam sie bać…

odbije sobie jako nastolatek 🙂 albo na studiach 🙂
(mój chyba też, ale nie mówię hop)

paszulka Dodane ponad rok temu,

Baśka zapytana o cokolwiek odpowiada “nie” albo bardzo zbulwersowana “o, nieeee”.
Po chwili okazuje się, że tak.
Chyba, że naprawdę jest zdesperowana i czegoś chce, a my nie wiemy czego (albo udajemy, że nie wiemy jak np chodzi o smoczek:D) to jak wreszcie wymienimy chcianą rzecz to prawie przez łzy w okrzyku radości mówi “taaaaaa” 😀
W dalszym ciągu ćwiczy padanie i szamotanie się na ziemi … myślałam, że to tylko tak koło roku, ale u nas trwa już to od roku!! Może w końcu minie. 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:oprócz okrzyków “ja sam” nic wiecej nas nie spotkało ani w wieku dwóch lat ani trzech, zaczynam sie bać…
nie narzekaj 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aaagatka:Nie wiem jak to sie ma do blizniat – czy ma sens ‘rozdzielanie’ ich w tym wieku czy tez poswiecic im czas razem, ale np Ty mozesz robic pizze/malowac z Konradem,kiedy maluchy spia lub sa z tata. Z reguly mlodsze dzieci i tak dostaja wieksza ilosc uwagi, w Twoim przypadku bardziej chodzi o starszaka, bo to on ma jej (sila rzeczy) mniej i moze zaczac sie butowac.
Przepraszam, jesli to co pisze nie ma zastosowania do Ciebie, ale nie ma chyba uniwersalnych,pasujacych do wszystkich metod, ta sie tylko nowa wiedza chcialam podzielic…

Nie gniewam sie, bo nie mam o co:)
Tak jak piszesz, każde dziecko inne i inne metody.
Konrad buntuje się, bo rodzice zafundowali mu rodzeństwo, na dodatek podwójne od razu.;)
A z tym co dzielisz się, jak najbardziej jestem zwolenniczką, tylko bardzo trudno mi to wcielić w życie. Nawet kolan mam dwa a nie trzy, a o to (m.in.)awantura ciągle;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zabulijka:odbije sobie jako nastolatek 🙂 albo na studiach 🙂
(mój chyba też, ale nie mówię hop)

😀
Olinja to może na miesiąc podmienimy dzieci, a może cały zestaw Ci podrzucę, taki mały dodatek?;)

Dodane ponad rok temu,

Tak ogólnie z Kluchą się zgadzam;)
Jedynie, to dodałabym od siebie, że czasem małe rzeczy odpuścić, które nie mają większego znaczenia

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Tak ogólnie z Kluchą się zgadzam;)
Jedynie, to dodałabym od siebie, że czasem małe rzeczy odpuścić, które nie mają większego znaczenia

małe rzeczy – duże rzeczy to te granice o których pisze
dla jednego małą rzeczą będzie: pozwolę dzieciakowi na dotykanie brudnymi łapkami ekranu telewizora, dla innych będzie to duża rzecz.
każdy z nas sam decyduje na co i na ile pozwalamy

moje dziecko zwane było przez innych silną osobowością dużo cierpliwości kosztowało mnie trzymanie się granic. Są dzieci które nie sa łatwe w obsłudze.

mojemu dziecko z czasów największych buntów została kolejność zakładania butów, była to jedna z tych rzeczy które uważałam za małą i nie walczyłam z nią. Dziś ma 6 lat i cały czas najpierw musi być założony prawy but,czy to przez nas czy przez nią. 🙂
Także nalezy pamietać że zachowania które jesteśmy w stanie zaakceptować o 2-latka nie koniecznie bedziemy akceptować u 6-latka.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:małe rzeczy – duże rzeczy to te granice o których pisze
dla jednego małą rzeczą będzie: pozwolę dzieciakowi na dotykanie brudnymi łapkami ekranu telewizora, dla innych będzie to duża rzecz.
każdy z nas sam decyduje na co i na ile pozwalamy

Mniej więcej o to mi chodziło.

lilusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kacha1982:u mnie to jest dopiero jazda, mala 21 m-cy, nie moge nawet na nia spojrzec jak jedziemy w samochodzie, my z mezem na przednich fotelach ona z tylu, ja sie odkrecam zeby zobaczyc co robi, a ona bezczelnie mowi “NIIEEE” i odkreca glowe, ucieka, nie daje trzymac sie za reke, chce pic, krzyczy “PIC, PIC!!!” ja daje jej a ona krzyczy “nieeeeee” a wiem ze chce sie napic, jaks bunt wewnetrzny z ktorym sobie radzic nie potrafi, wszystko jest na nie, masakra.u mojej zaczelo sie ok 18 m-ca-trwa do dzis!

u nas jest bardzo podobnie !
uff, bo myslalam, ze moja tylko taka anty spojrzeniowa 😉
do nas ma tak wlasnie w aucie, do innych jak jej ktos nie pasuje to czesto.
Ale z drugiej strony bardziej przytulasta sie zrobila, przyjdzie sama z siebie, i moze zacalowac 😉

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:😀
Olinja to może na miesiąc podmienimy dzieci, a może cały zestaw Ci podrzucę, taki mały dodatek?;)
zestaw powiadasz… noooo nie wieeeem hyhy

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zabulijka:odbije sobie jako nastolatek 🙂 albo na studiach 🙂
(mój chyba też, ale nie mówię hop)
no własnie tego sie boje wole by sie wyszalał teraz 🙂

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:nie narzekaj 😀a gdzieżbym

Dodane ponad rok temu,

Dzięki za rady. Mam nadzieję, że jakoś przetrwam. Strazny uparciuszek z niego.

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Twój synek tak szybko się rozwija, że pewnie bunt dwulatka zaczyna.
Krótko: trochę przeczekać, minie, trochę nie dać się.
Pozwolić się trochę pobuntować, wyzbyć emocji, niech płacze.
Na pewno nie zawsze bym ustępowała. O drobnostki aż tak tez bym nie walczyła.
Konrad przechodzi bunt trzylatka(buntu dwulatka nie przerabialiśmy).;)

zdjęcie w podpisie rewelacyjne!
Ale masz armię:-)))

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:zdjęcie w podpisie rewelacyjne!
Ale masz armię:-)))

😀
Dzięki

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lilusia:u nas jest bardzo podobnie !
uff, bo myslalam, ze moja tylko taka anty spojrzeniowa 😉
do nas ma tak wlasnie w aucie, do innych jak jej ktos nie pasuje to czesto.
Ale z drugiej strony bardziej przytulasta sie zrobila, przyjdzie sama z siebie, i moze zacalowac 😉

o-o-o wlasnie, bardziej przytulasta jak to okreslilas:), maz tez zauwazyl i mowi, “nie uwazasz ze ona lubi sie przytulac i sama podchodzi?”, ostatnio, jak idziemy na spacer, czesto idzie krok przede mna, odwraca sie i caluje mnie w udo:D….ehhh milo mi wtedy niesamowicie:)

asia87872 Dodane ponad rok temu,

moj dwulatek to jest dopiero buntownicze dziecko… a dodatkowym problemem jest nasz pobyt w anglii… nie mam pojecia gdzie tu nawet jakis psycholog jest… co mu powiem to on robi na odwrot i krzyczy bezczelnie na mnie, bije kopie tupie… nie wiem juz co mam robic.. czasem wybucham… jak czegos nie dostanie to od razu jest wojna ze caly dom huczy… pomozcie

Dodane ponad rok temu,

Zmieniam zdanie. Mój mały to aniołek. Wszystko można mu wytłumaczyć i nie jest tak źle. Jak obie popatrze na inne dzieci, to mój jest baaardzo grzeczny.:D Co ja za sceny ostatnio oglądałam:eek: byścienie uwierzyły

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:najlepsza metoda – przeczekać
ale
reagować trzeba, to rodzice pokazują, uczą dzieci co jest dobre co jest złe, uczą jak okazywać emocje pozytywne i negatywne, na ile dziecko może sobie pozwolic. Wyznaczyć granice i twardo sie ich trzymać, nawet gdyby miałoby to zakończyć się mega awanturą 🙂
byly sytuacje w których nie odpuszczałam byłam twardą matką, nawet placz i ryki trwające pare godzinn nie złamały mnie.

Podpiszę się bo chciałam napisac to samo:)
Ostatnio ryczał 2 godziny,myślałam,że zwariuję,ale twarda byłam;)
Ale moje dwie to nic przy Twojej małej,jak przeczytałam w innym wątku ile potrafiła płakać;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ASIA87872:moj dwulatek to jest dopiero buntownicze dziecko… a dodatkowym problemem jest nasz pobyt w anglii… nie mam pojecia gdzie tu nawet jakis psycholog jest… co mu powiem to on robi na odwrot i krzyczy bezczelnie na mnie, bije kopie tupie… nie wiem juz co mam robic.. czasem wybucham… jak czegos nie dostanie to od razu jest wojna ze caly dom huczy… pomozcie

witam w klubie, ostatnio u mnie Gabryska nie do zniesienia, mam ochote ja zamordowac-naprawde!! wszystko nie, krzyczy, jeczy, piszczy, tupie, rzuca sie w wózku jak cos jej nie pasuje, ucieka, nie slucha sie, bije mnie i meza, robi na zlosc, i moglabym tak wyliczac. a pewnie ze dostała w dupsko pare razy, a co, ja juz naprawde nie mam sily, jestem od rana do wieczora sama z mala i nie daje sobie rady, naprawde zmienila sie bardzo, mam nadzieje ze jej to minie…

karolina00 Dodane ponad rok temu,

witam

mój synuś ma 15 miesięcy i tez się już buntuje.jak mu coś się nie podoba to kładzie się na podłodze i głośno płacze

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Moja ma 13 miesięcy, nie potrafi nawet powiedzieć nic oprócz “mama” a dziś zrobiła wielką awanturę, bo jej nie pozwoliłam mnie za włosy ciągnąć.
Ok pół godziny darła się jak zarzynane prosię, myślałam, że tego nie przeżyję.
Ja nie wiem co będzie jak ona podrośnie:eek:

olusia Dodane ponad rok temu,

Od jakiegoś czasu mój synek (2 lata i 4 miesiące) używa brzydkich słów. Szczególnie upodobał sobie “dupa” i “pipa”. Wiem gdzie je usłyszał, z resztą kilka innych niestety też. Na początku nie zwracałam uwagi, ale zauważyłam, że młody używa brzydkich wyrazów, żeby zwrócic na siebie uwagę albo zwyczajnie kiedy się bawi i coś tam do siebie mówi. Jak mu czegoś zabronię, to woła np dupa dupa dupa. Kilka razy powiedziałam stanowczo, że nie wolno tak mówic bo to brzydko. Nie raz też stał za karę w kącie. I nic nie pomaga. Najgorzej w sklepie czy w kościele, kiedy zacznie wykrzykiwac pipa, dupa czy ch…

Nie wiem już co robic, żeby przestał. W domu nie używamy takich słów, ale nie mogę go odizolowac od wszystkich którzy brzydko mówią.
Nie zwracac uwagi? Przemilczec? Karac? Tłumaczyc, że nie wolno? Co robic kiedy mały brzydko mówi przy innych?

Mam też inny problem. Kiedy mamy gości lub my do kogoś idziemy, Patryk strasznie się popisuje. Skacze, krzyczy, rzuca różnymi rzeczami, bije (!), brzydko mówi. Mogę go upominac, stawiac w kącie, karac ale to nie skutkuje. Bardzo lubi byc w centrum uwagi. Nawet jak się z kimś bawi to musi psocic. Wiem, że to wulkan energii ale coraz częściej mnie to denerwuje. Ciągle słyszę, że mam bardzo niegrzeczne i rozpuszczone dziecko. Wiem, że taki dwulatek ma w sobie tyle energii, że może góry przenosic, nigdy się nie męczy. Na podwórku pozwalam mu się wyszalec, biega, skacze i wchodzi na wszystko na co jest w stanie wejśc, ale kiedy mamy gości jest zwyczajnie niegrzeczny. Co zrobic, żeby był choc troszkę grzeczniejszy?

poprostuania Dodane ponad rok temu,

Ciekawe kiedy minie ten bunt, mój mały to się zrobił straszny i coraz gorszy. Ostatnio się zastanawialiśmy z mężem czy to nie nasza wina, może mu na za dużo pozwalaliśmy. Teraz to na niego jedynie działa jak go zamykam na parę minut w pokoju. Bije nas, dobrze że młodszego brata nie dotyka. Bije tylko jak jest zły ale to i tak przesada dobrze jak rozładowuje swoją złośc u siebie w pokoju np rzuca klockami. Teraz wszystko jest NIE i NIE CHCE. Strasznie uparciuch do tego.
Czekamy na koniec buntu z niecierpliwością:Niepewny:

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olusia26: ale zauważyłam, że młody używa brzydkich wyrazów, żeby zwrócic na siebie uwagę albo zwyczajnie kiedy się bawi i coś tam do siebie mówi. Jak mu czegoś zabronię, to woła np dupa dupa dupa. Kilka razy powiedziałam stanowczo, że nie wolno tak mówic bo to brzydko. Nie raz też stał za karę w kącie. I nic nie pomaga. Najgorzej w sklepie czy w kościele, kiedy zacznie wykrzykiwac pipa, dupa czy ch…

Nie wiem już co robic, żeby przestał. W domu nie używamy takich słów, ale nie mogę go odizolowac od wszystkich którzy brzydko mówią.
Nie zwracac uwagi? Przemilczec? Karac? Tłumaczyc, że nie wolno? Co robic kiedy mały brzydko mówi przy innych?

Mam też inny problem. Kiedy mamy gości lub my do kogoś idziemy, Patryk strasznie się popisuje. Skacze, krzyczy, rzuca różnymi rzeczami, bije (!), brzydko mówi. Mogę go upominac, stawiac w kącie, karac ale to nie skutkuje. Bardzo lubi byc w centrum uwagi. Nawet jak się z kimś bawi to musi psocic. Wiem, że to wulkan energii ale coraz częściej mnie to denerwuje. Ciągle słyszę, że mam bardzo niegrzeczne i rozpuszczone dziecko. Wiem, że taki dwulatek ma w sobie tyle energii, że może góry przenosic, nigdy się nie męczy. Na podwórku pozwalam mu się wyszalec, biega, skacze i wchodzi na wszystko na co jest w stanie wejśc, ale kiedy mamy gości jest zwyczajnie niegrzeczny. Co zrobic, żeby był choc troszkę grzeczniejszy?

brzydkie wyrazy bym olala i nie komentowala wcale, bo twoj komentarz = zainteresowanie, a sama piszesz, ze o to zainteresowanie mu chodzi.

co do drugiej czesci, to wyglada troche na brak granic albo konsekwencji rodzicow. napisz cos wiecej o tym co wie ze nie wolno, kiedy i na co mu pozwalasz.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolina00:mój synuś ma 15 miesięcy i tez się już buntuje.jak mu coś się nie podoba to kładzie się na podłodze i głośno płacze
Taaa…tzw. teatralny rzut na glebę:Hyhy:

A jka się rzuca tyłem, to zawsze delikatnie kładzie głowę na podłodze…mógłby byc piłkarzem-symulantem.

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Taaa…tzw. teatralny rzut na glebę:Hyhy:

A jka się rzuca tyłem, to zawsze delikatnie kładzie głowę na podłodze…mógłby byc piłkarzem-symulantem.

Uśmiałam się

bramkaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aaagatka:Wlasnie skonczylam kurs Behaviour Matters i jestem madrzejsza troszke:
-ignoruj ile mozesz tzn krzyki, wymuszanie, walenie piescia w podloge itd (nie ignoruj kiedy dziecko krzywdzi siebie, innych, niszczy zabawki itd)
-zawsze nagradzaj (slowem wystarczy) dobre zachowanie, nawet niby malo znaczace
-kiedy dziecko Cie prosi o uwage-ukleknij,aby byc na poziomie dziecka i wysluchaj
-poswiec im 100% swojej uwagi conajmniej raz dziennie (tzn bez telewizora i gotujacego sie obiadu), masz byc 100% skoncentrowana na dziecku, dziecko ma byc liderem zabawy
-czesto ignorujemy dzieci,kiedy same sie soba zajmuja (bawia sie, ogladaja tv), a reagujemy na zle zachowanie, po pewnym czasie dziecko odkrywa,ze jest w centrum zainteresowania, kiedy jest niegrzeczne, a nie grzeczne
-odwracac uwage od tantrum

Mozecie mnie przyjac do klubu.. u nas tez juz sie zaczyna przedwczesny bunt dwulatka. Powyzsze rady bardzo mi sie przydadza, niby sie wie o takich rzeczach, ale sie zapomina stosowac..
U nas w zlobku organizuja szkolenie nt “stawiania granic” wiec moze sie czegos ciekawego dowiem, jak nie to pozostaje mi lektura “Jezyk dwulatka” Tracy Hogg (czytal ktos?). Zaopatrzylam sie jak corka byla mala, ale to grzeczne dziecko i nie musialam czytac 😉

Wiecie co robic jak dzieco ma “atak” w miejscu publicznym? Nagle rzuca sie na ziemie i wszystko jest zle, kopie nogami, nie chce isc, ani byc niesione, ani jechac w wozku, nie reaguje na zadne prozby ani grozby, wrzeszczy i placze. Raz mi sie zdarzyla taka sytuacja, totalna bezsilnosc. Zostawilam w koncu malego i odeszlam na ile sie dalo, ale to tez nie zadzialalo, wiec na koniec wzielam pod pache i wbrew jego woli zanioslam do samochodu. Jakies pomysly?

Znasz odpowiedź na pytanie: Bunt dwulatka??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Co ja sie dzisiaj dowiedzialam..DRASTYCZNE!!!
OSTRZEGAM!!! TEMAT DRASTYCZNY DOTYCZACY ABORCJI!!!! JAK KTOS NIE CHCE- NIE CZYTAC!!!!!!!!! Naprawde nie na slabe nerwy :-(((( Kolezanka studiujaca medycyne ma praktyki na ginekologii (w Niemczech). Tam byla kobieta, ktora bala
Czytaj dalej