Bunt dwulatka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 42)
  • Autor
    Wpisy
  • #94651

    Anonim

    Witam.

    Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: „ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : „kto chce piciu?” – „ja”, „nie ja”, „nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi „prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
    Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.

    #1950847

    ahimsa

    Chyba przeczekać;) i modlić się by nie zwariować:)



    #1950848

    Anonim

    u mnie to jest dopiero jazda, mala 21 m-cy, nie moge nawet na nia spojrzec jak jedziemy w samochodzie, my z mezem na przednich fotelach ona z tylu, ja sie odkrecam zeby zobaczyc co robi, a ona bezczelnie mowi „NIIEEE” i odkreca glowe, ucieka, nie daje trzymac sie za reke, chce pic, krzyczy „PIC, PIC!!!” ja daje jej a ona krzyczy „nieeeeee” a wiem ze chce sie napic, jaks bunt wewnetrzny z ktorym sobie radzic nie potrafi, wszystko jest na nie, masakra.u mojej zaczelo sie ok 18 m-ca-trwa do dzis!

    #1950849

    annia

    Zamieszczone przez kacha1982
    u mnie to jest dopiero jazda, mala 21 m-cy, nie moge nawet na nia spojrzec jak jedziemy w samochodzie, my z mezem na przednich fotelach ona z tylu, ja sie odkrecam zeby zobaczyc co robi, a ona bezczelnie mowi „NIIEEE” i odkreca glowe,

    dobra jest

    #1950850

    Anonim

    Zamieszczone przez annia
    dobra jest

    :), smieszy nas to niesamowicie, czasami w tej sytuacji zrobi taka minę ze zabić by nia mogla, ale czasem sie w kąciku ust usmiecha….oj ta moja szalona Gabrycha, mowie Wam, ubaw czasami po pachy, a ten jej bunt, mam nadzieje ze szybko minie, choc i to urok swoj tez ma;)

    #1950851

    Anonim

    Zamieszczone przez annastys
    Witam.

    Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: „ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : „kto chce piciu?” – „ja”, „nie ja”, „nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi „prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
    Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.

    Twój synek tak szybko się rozwija, że pewnie bunt dwulatka zaczyna.
    Krótko: trochę przeczekać, minie, trochę nie dać się.
    Pozwolić się trochę pobuntować, wyzbyć emocji, niech płacze.
    Na pewno nie zawsze bym ustępowała. O drobnostki aż tak tez bym nie walczyła.
    Konrad przechodzi bunt trzylatka(buntu dwulatka nie przerabialiśmy).;)



    #1950852

    ladybug

    Wlasnie skonczylam kurs Behaviour Matters i jestem madrzejsza troszke:
    -ignoruj ile mozesz tzn krzyki, wymuszanie, walenie piescia w podloge itd (nie ignoruj kiedy dziecko krzywdzi siebie, innych, niszczy zabawki itd)
    -zawsze nagradzaj (slowem wystarczy) dobre zachowanie, nawet niby malo znaczace
    -kiedy dziecko Cie prosi o uwage-ukleknij,aby byc na poziomie dziecka i wysluchaj
    -poswiec im 100% swojej uwagi conajmniej raz dziennie (tzn bez telewizora i gotujacego sie obiadu), masz byc 100% skoncentrowana na dziecku, dziecko ma byc liderem zabawy
    -czesto ignorujemy dzieci,kiedy same sie soba zajmuja (bawia sie, ogladaja tv), a reagujemy na zle zachowanie, po pewnym czasie dziecko odkrywa,ze jest w centrum zainteresowania, kiedy jest niegrzeczne, a nie grzeczne
    -odwracac uwage od tantrum

    #1950853

    Anonim

    Zamieszczone przez aaagatka
    Wlasnie skonczylam kurs Behaviour Matters i jestem madrzejsza troszke:
    -ignoruj ile mozesz tzn krzyki, wymuszanie, walenie piescia w podloge itd (nie ignoruj kiedy dziecko krzywdzi siebie, innych, niszczy zabawki itd)
    -zawsze nagradzaj (slowem wystarczy) dobre zachowanie, nawet niby malo znaczace
    -kiedy dziecko Cie prosi o uwage-ukleknij,aby byc na poziomie dziecka i wysluchaj
    -poswiec im 100% swojej uwagi conajmniej raz dziennie (tzn bez telewizora i gotujacego sie obiadu), masz byc 100% skoncentrowana na dziecku, dziecko ma byc liderem zabawy
    -czesto ignorujemy dzieci,kiedy same sie soba zajmuja (bawia sie, ogladaja tv), a reagujemy na zle zachowanie, po pewnym czasie dziecko odkrywa,ze jest w centrum zainteresowania, kiedy jest niegrzeczne, a nie grzeczne

    To bardzo mądre, ale nie zawsze da się wcielić w życie.
    A co zrobić jak wszyscy trzej proszą o chwilę uwagi?
    Przy jednym dziecku, czasem da się stosować te zasady , trochę determinacji

    #1950854

    holandia

    Zamieszczone przez annastys
    Witam.

    Mój mały (1,7) ostatnio zupełnie się niełucha. Nie chce dać rączki, idzie tam, gdzie chce a jak go zawracam, to jest awantura. Wszystko musi robić sam. Dzisiaj wnosił wózek po chodach i jak mu chciałam pomóc, to darł się na całą klatkę: „ja siam”. Kłóci się z Liwią okropnie, np pytam : „kto chce piciu?” – „ja”, „nie ja”, „nie ja” i nawet dochodzi do przepychanek, potrafi też uderzyć. Jedynie przez ulice się słucha i robi „prawo, lewo” i jak pozwole biegiem przechodzi. Chyba mu się bunt dwulatka zaczyna. Tak mylę, że on ze wszystkim wcześniej niż rówieśnicy, to i to pewnie wcześniej się zacznie:D
    Co robić? Tłumaczyć, karać? Często ustępuję małemu, bo nie chcę awantur.

    u nas jest tak samo,a ja myslalam ze to tylko Vincent taki uparciuch jest.
    Ja sama nie wiem co mam robic staram sie jak moge roznych metod probuje,nie zawsze dzialaja,ale jakos tam jest.
    nie jest codziennie taki uparty,ale czasami daje mi dobrze popalic.

    damy rade wiek dwu latka naszczescie trwa rok-a my silne babki jestesmy musimy je pokonac.
    pozdrawiamy.

    #1950855

    klucha

    najlepsza metoda – przeczekać
    ale
    reagować trzeba, to rodzice pokazują, uczą dzieci co jest dobre co jest złe, uczą jak okazywać emocje pozytywne i negatywne, na ile dziecko może sobie pozwolic. Wyznaczyć granice i twardo sie ich trzymać, nawet gdyby miałoby to zakończyć się mega awanturą 🙂
    byly sytuacje w których nie odpuszczałam byłam twardą matką, nawet placz i ryki trwające pare godzinn nie złamały mnie.



    #1950856

    klucha

    bunt dwulatka to nie jedyny cieżki okres w byciu rodzicem. Będzie jeszcze parę. Każde dziecko w swoim rozwoju ma okresy równowagi i nierównowagi emocjonalnej.
    Bunt dwulatka chyba rodziców dotyka najbardziej ponieważ ich mały słodki bobasek nagle zamienia się w mały koszmarek 😉

    #1950857

    ladybug

    Zamieszczone przez ulaluki
    To bardzo mądre, ale nie zawsze da się wcielić w życie.
    A co zrobić jak wszyscy trzej proszą o chwilę uwagi?
    Przy jednym dziecku, czasem da się stosować te zasady , trochę determinacji

    Nie wiem jak to sie ma do blizniat – czy ma sens ‚rozdzielanie’ ich w tym wieku czy tez poswiecic im czas razem, ale np Ty mozesz robic pizze/malowac z Konradem,kiedy maluchy spia lub sa z tata. Z reguly mlodsze dzieci i tak dostaja wieksza ilosc uwagi, w Twoim przypadku bardziej chodzi o starszaka, bo to on ma jej (sila rzeczy) mniej i moze zaczac sie butowac.
    Przepraszam, jesli to co pisze nie ma zastosowania do Ciebie, ale nie ma chyba uniwersalnych,pasujacych do wszystkich metod, ta sie tylko nowa wiedza chcialam podzielic…



    #1950858

    olinja

    Zamieszczone przez ulaluki
    Twój synek tak szybko się rozwija, że pewnie bunt dwulatka zaczyna.
    Krótko: trochę przeczekać, minie, trochę nie dać się.
    Pozwolić się trochę pobuntować, wyzbyć emocji, niech płacze.
    Na pewno nie zawsze bym ustępowała. O drobnostki aż tak tez bym nie walczyła.
    Konrad przechodzi bunt trzylatka(buntu dwulatka nie przerabialiśmy).;)

    oprócz okrzyków „ja sam” nic wiecej nas nie spotkało ani w wieku dwóch lat ani trzech, zaczynam sie bać…

    #1950859

    zabulijka

    Zamieszczone przez Olinja
    oprócz okrzyków „ja sam” nic wiecej nas nie spotkało ani w wieku dwóch lat ani trzech, zaczynam sie bać…

    odbije sobie jako nastolatek 🙂 albo na studiach 🙂
    (mój chyba też, ale nie mówię hop)

    #1950860

    paszulka

    Baśka zapytana o cokolwiek odpowiada „nie” albo bardzo zbulwersowana „o, nieeee”.
    Po chwili okazuje się, że tak.
    Chyba, że naprawdę jest zdesperowana i czegoś chce, a my nie wiemy czego (albo udajemy, że nie wiemy jak np chodzi o smoczek:D) to jak wreszcie wymienimy chcianą rzecz to prawie przez łzy w okrzyku radości mówi „taaaaaa” 😀
    W dalszym ciągu ćwiczy padanie i szamotanie się na ziemi … myślałam, że to tylko tak koło roku, ale u nas trwa już to od roku!! Może w końcu minie. 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 42)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close