buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #33628

    kika210

    I nie wiem jak ją od siebie odpędzić… Źle się czuję psychicznie…tzn mam jakiś podświadomy, wewnętrzny lęk i strach z którym nie mogę sobie poradzić… Oblewa mnie zimny pot i ogólnie nie mam ochoty z nikim gadać a z drugiej strony nie chcę być sama…Rok temu, w ciąży też tak miałam, jeszcze gorzej, ale zwalałam to na szaleństwo hormonów… A teraz?? Napięcie przedmiesiączkowe? (czekam już 3 tydzień na okres-przecież nie karmię…) ech… nie czekam na jakieś rady, porady…chyba kupię deprim;)
    pozdrawiam Was i życzę siły na te szare dni…

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

    #442682

    lea

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    ooo to pewnie hormony plus jesienno zimowa deprecha.. ja biore witaminy… moze magnez?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #442683

    milutka

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    Musze przyznac ze jestes juz 3 osobą, którą to dopadło z mojego otoczenia. Mysle ze wszystko jest związane z brakiem światła dziennego. Organizm musi sie przyzwyczaic do mniejszych jej dawek. Szybko robi sie ciemno, jest szaro, paskudnie to wszystko wpływa na nastrój. Dodatkowo człowiek zaczyna myślec, wyszukiwac sobie rzeczy, ktore go dobijają. Znalazłas sobie pewnie jakies zmartwienie dodatkowo i cie to męczy (moze brak okresu?).
    Nie martw sie, spróbuj sobie znalezc ciekawe zajęcie, ktore lubisz robić, moze puzzle, robótki czy cos takiego. Poszukaj rzeczy ktore wprawią cie w dobry nastrój. Pomysl ze nie masz poważnych powodów do zamartwiania sie, a wiec głowa do góry. Zjedz cos słodkiego (słodycze poprawiają nastrój). Zobacz masz taką śliczną, zdrową, usmiechniętą córcie i tego sie trzymaj. Bo życie jest na tyle paskudne ze co jakis czas rzuca nam prawdziwe zmartwienie i wyzwanie. Dlatego jeszcze raz głowa do góry, na próbe, spróbuj sie uśmiechnąć – no widzisz lepiej.
    Pozdrawiam i życze dużo uśmiechów

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #442684

    beatab

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    jeśli nie karmisz, to polecam od czasu do czasu solarium. brakuje nam słoneczka i czasm przypląta się taka jesienna chandra.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #442685

    kika210

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    Dziękuję Ci…od takich słów od razu lżej się robi na sercu..pozdr!

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

    #442686

    pluto

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    Mnie też depresja dopadła w tym roku…..ale wzięłam się na sposób i od prawie trzech tygodni jem słoik nutelli dziennie….kosztowna kuracja, ale mnie pomaga……….byle do wiosny………..

    Julka i prawie 18 miesięczny Karolek



    #442687

    kika210

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    Ech…po takiej kuracji to bym chyba z bólu w kibelku umarła na zaparcie;)
    U mnei zawsze pomagały zakupy ale w tym roku musze odkładać na zakup akcesoriów do nowego mieszkania więc o ciuszkach mogę zapomnieć;)
    pozdrowienia i powodzenia!

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

    #442688

    dana

    Re: buu, zaczyna połykać mnie deprecha…

    No pamietam Twoja ciazowa depresje.Mam nadzieje ze bedzie lzejsza i krotsza.U mnie w porzadku ale nerwy mnie zzeraja bo dale´j jestem gruba i nic nie wskazuje na to zebym schudla bo jestem pochlaniacz wszystkiego.Moje hobby to wyszywanie i choc prawie brak mi na to czasu to wystarczy mi piec minut z robotka i pomaga.Trzymaj sie cieplo i ucaluj piekna Adusie.Pozdrawiam.

    Dana i Maximilianek 31.05.2003

    #442689

    suede

    wanna, winko i muzyczka

    polecam… wieczorkiem wskocz do wanny pełnej pachnącej pianki z kieliszkiem dobrego np czerwonego winka włącz sobie jakąś ulubioną muzyczkę i powyleguj się w ciepłej wodzie. Niech mąż przyjdzie umyć Ci plecy a potem wskakuje do Ciebie :))) Nie wiem czy pomoże na dłuższy okres ale z pewnością poprawi Ci nastrój na wieczór :)))

    Pozdrawiamy
    Magda i Małgosia (12.09.2003)

    #442690

    kika210

    Re: wanna, winko i muzyczka

    Hihi, właśnie wczoraj zastosowałam taką terapię:)))))
    Pomogło! Dziś już lepiej…pozdr i dzięki!

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close