Byłam u gina – wątpliwości

Wczoraj byłam u gina. Powiedzialam jej o naszych obawach, o tym, że to już mija 5 miesiąc. Ona powiedziała, żebym nic przyjmowała poza foliekim. Zadnego wiesiołaka i innych “cudów”. Nie wiem, co o tym myśleć??? Wspomniałam jej też, że w czasie szkoły średniej miałam problemy z tarczycą. Dała skierowanie na TSH i fT3. Wyniki w środę. Zaproponowała zbadanie męża. A poza tym KAZAŁA CZEKAĆ!
Powiedziała, ze nie ma potrzeby robienia żadnych dodatkowych badań (typu toxo czy cytomegaii, te badania ponoć wykonuje się dopiero w trakcie ciąży).
Wspomnę jeszcze, że nie mierzę temp, ale mam bardzo wyraźnie obserwowalny śluzik płodny.
Co Wy o tym sądzicie?
Czy mam pójśc do kogoś innego???

Daga

8 odpowiedzi na pytanie: Byłam u gina – wątpliwości

justaaa Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Myślę, że powinnaś pójść do innego lekarza. Moim zdaniem niektórzy z nich poprostu są przeciwni “wspomagaczom”. Ale jak uważasz…. Osobiście poszłabym skonsultować się z innym. Pozdrawiam.

Justaaa xx.xx.xxxx

anusia25 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Daga – myslę, że można skonsultować to z innym ginem. Może ten, którego Werka polecała. Chyba masz namiary na niego?
Poza tym wspomagacze chyba nie powinny zaszkodzić, jednak jak masz dużo płodnego śluzu – to wiesiołka nie trzeba brać.

Ania

[Zobacz stronę]

kasiat Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Niestety ja również się spotkałam z ginami, którzy dopiero po roku nieudanych prób zaczynają coś działać, a wcześniej w ogóle nie chcą rozmawiać, tylko każą się nie stresować, działać i czekać. Nie uważam, aby to było dobre. Na szczęście mój gin nie kazał mi czekać do roku tylko po 8 cyklach starań zabrał się do roboty i teraz już przynajmniej wiadomo co jest nie tak (a tak dalej bym żyła w wielkiej niepewności).

Co do badań, to uważam, że powinnaś je zrobić, nawet we własnym zakresie.

Pozdr

Kasia

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

chybak,

Ja nie będę tak przeciwna Twojej Pani doktór z wyjątkiem jednym. Biorąc średnią statystyczną po ilu miesiącach zdrowa para zachodzi w ciążę no to faktycznie nie ma co rozwijać burzy w szklance wody i rozpoczynać szerokiej diagnostyki bo wtedy para zamiast się wyluzować to się spina. Ja zaszłam w pierwszą ciąże zgodnie ze średnią statystyczną czyli po 6 miesiącach starań. Wcześniej mnie lekarz też odesłał po wywiadzie i kazał wrócić jak miną chociaż 7-8 miesięcy jeżeli nie będę mogła już wytrzymać. To wszystko zakładając, że para nie ma wyraźnych problemów czego można się dowiedzieć po wywiadzie.

Jeżeli chodzi o wspomagacze to się nie wypowiadam bo się nie znam ale nie powinny zaszkodzić. Natomiast dziwię się mocno że Pani doktór uważa, że toxo i cyto się robi w ciąży!! To jest bzdura i powinnaś to zrobić! Dzięki temu możesz oszczędzić sobie poronienia lub wad u dziecka.

Dlatego może dla spokoju sumienia pójdź do jeszcze jednego lekarza to będziesz spokojniejsza bo podejście do Pani doktór w sprawie toxo i cyto jest okropne.

Będzie dobrze, zobqaczysz, że zaraz zajdziesz :-))

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

No cóż…
Czasami za szybko chcemy ładowac w siebie wszelkie farmakologiczne wynalazki. Ja zgadzam się z Twoją ginką.
Sama uczę ludzi tzw. naturalnego planowania rodziny i weim, że to nie jest takie proste. Niestety średni okresu oczekwiania na dziecko (jak wszystko jest ok) wynosi 7-10 miesięcy. Długo no nie?
Po roku przyjmuje się, ze coś jest nie tak. I wtedy zaczyna sie leczenie.
Jeśli chcecie to faktycznie zróbcie badanie zwane spermiogramem (badanie nasienia męża). To tak dla spokoju.
D tego mimo wszytsko proponowałabym Ci mierzenie temperatury. Sama z własnego doświadczenia wiem, że czasami sama obserwacja śluzu może byc strasznie zdradliwa.

Pozdrawiam i życze powodzenia!!

Kasia i Fasolka (23.01.04)

asia7 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Cześć, co do wspomagaczy i długości okresu starań bez nich to niebędę się wypowiadało bo najzwyczajniej w świecie nie mam pojęcia. Ale co do badań na toxo i cytomegalie to pani doktor bzdury opowiada, te badania robi się przed ciążą żeby ewentualnie móc wyleczyć je, a jeśli je zrobisz już w trakcie ciąży to tylko niepotrzebnie będziesz się stresować gdyby wyszły pozytywne. Choroby te leczy się antybiotykami i innymi świństwami, których na pewno podczas ciąży nie można zażywać. Więc po co pani doktor wiedzieć czy masz toxo albo cyto podczas ciąży skoro ona i tak ich nie będzie mogła leczyć????????????
Niechce ci żadnych rad dawać, ale takie stwierdzenie lekarze to mnie totalnie powala…….. w każdym bądz razie ja bym się poważnie zastanowiła czy nie iść do innego gina.

Pozdrawiam
Asia

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Coz…….Wiesiolek jest naturalnym srodkiem i nie dzial tylko na wzmozona produkcje sluzu ale ogolnie na sluzowke.Ma naprawde wiele zalet i nie zaliczylabym go do typowych wspomagaczy jak np clo.
Z zbadaniem meza to trafna rzecz dlatego,ze coraz czesciej problem tkwi wlasnie u nich,czyl facetow.Na zachodzie to standart jesli chce sie zajsc w ciaze.Szkoda tylko,ze moj nadal tego nie zrobil ale krok juz posunal-wziol skierowanie do urologa androloga hihihi.
Temeraturke bym ci polecila bo nie zawsze jest tak,ze majac sluzik plodny masz owulacje a wiem to po sobie bo juz to raz zaobserwowalam.

wiesiolek.HormeelS.witB.E[Zobacz stronę]

chybak Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam u gina – wątpliwości

Moj na badanie jest nastawiony pozytywnia, a na 21 stycznia zapisalam sie do slawnego Gmyrka :))) No coz, na razie czekam na @, a to juz 31 dc przy 28 dniowych…..

Daga

Znasz odpowiedź na pytanie: Byłam u gina – wątpliwości?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
co myślicie o spacerówkach?
chcę misia przesadzić do tej malutkiej spaceróweczki"parasolki". tylko zupełnie nie wiem, od kiedy - teraz Julka kończy roczek. może od wiosny? poradźcie, mamy kochane, bo już mam zupełnie dosyć dużego wózka.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Chyba mam świra:)
Cześć dziewczyny! Chyba do końca już zwariowałam!!!!! Nie mogą się doczekać 31 stycznia aby zaraz o świcie wyruszyć do księgarni po 5 część przygód Harrego Pottera. Teraz znowu po raz enty
Czytaj dalej