bylam w ciazy:(

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #7764

    marzena71

    Czesc wam.
    Dlugo mnie nie bylo, ale mam co opowiadac.
    8 tygodni temu mialam transfer… i co, bylam w ciazy:)
    Hcg roslo ladnie!!!! 17 dni po transferze dostalam krwawien i wyladowalam w szpitalu, Hcg roslo dalej tylko ciazy nie bylo widac:( przestalam krwawic i puscili mnie do domu, bo Hcg zaczelo opadac… stwierdzili, ze ciaza nie jest w porzadku i dostane okres, to sie czesto zdaza, niektore kobiety nawet nie wiedza ze byly w ciazy jak dostaja okres spozniony…..
    Dobre sobie, tylko ze moj okres sie nie pojawial ….. tylko Hcg znowu skoczylo, zaczely sie objawy ciazowe, piersi ogromne dostalam……, nagle przyszedl bol, od lewej strony, caly czas podejrzewalam cos niedobrego, nie moglam sie ruszyc…. wstalam i co..? polecialo, ale jak? ale tylko 3 minuty…. poszlam spac, a na drugi dzien pojechalismy do kliniki, i juz tam zostalam…. Zrobili mi laparoskopie i musieli wyciac jajowod z ladna ciaza!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziewczyny zalamalam sie ciagle placze…. Dlaczego do cholery!!!?????pierwsze IVF, pierwszy transfer, a juz takie niespodzianki…..Kazalam sobie natychmiast przy operacji zamknac ten drugi jajowod, nie chce juz takich niespodzianek. Nastepnym razem daleko nie poplyna moje dzieciatka, zostana w macicy!!!!! Ddziewczyny, w tamtym roku robili mi laparoskopie i mikrochirurgie jajowodow, i co? Dopiero teraz dowiedzialam sie ze to o dupe roztrzasc, bo kazde zapalenie, kazdy zabieg w jajowodach zwieksza „szanse” na ciaze jajowodowa…. a przy IVF szczegolnie. Majac chore jajowody i decydujac sie na IVF lepiej odrazu je zamknac, ale to juz indywidualna decyzja, ja juz nie chce takich przezyc, moje dziecko moglo zyc, gdybym to od razu zrobila, a nie czekala na cud, taki cud moze tylko byc u kobiet ze zdrowymi jajowodami, w przypadku Zosi na przyklad….moje kolezanki sa w ciazy, a ja musze teraz czekac 3 m-ce….fajnie co? dziewczyny jak macie fest „zrabane” jajowody nie ryzykujcie, po transferze embrionki plywaja wszedzie nawet w jajowodach w miedzyczasie rosna wplywajac do jajowodu sa jeszcze male, ale tam dalej sie dziela, a jak chca wyplynac sa juz za duze, zwezony jajowod uniedostepnia im droge i to ´jest smutne, dlatego od razu lepiej je zamknac. Tylko pociesza mnie jedna mysl, mam jeszcze trzy mrozaczki, moze tym razem……. Bede szczesliwa mama? Tego zycze wszystkim starajacym sie, aby spelnily sie wasze marzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    Na razie pa..pa… smutna Marzena

    #136321

    janika

    Re: bylam w ciazy:(

    Też mi smutno, bo nie udało Ci się.Chociaż zaglądam tu na forum od niedawna to trzymałam za Ciebie kciuki kiedy pisałaś wcześniejsze listy.Potem zamilkłaś więc to był znak że coś niedobrego się dzieje.Nie bądz smutna, musisz być silna i mocno wierzyć że się uda.Z całego serca Ci tego życzę i pozdrawiam Janika



    #136322

    baha

    Re: bylam w ciazy:(

    Bardzo, bardzo ci wspolczuje! Mnie zaczynaja chodzic po glowie rozne glupoty, nadal czekam na okres, (35 dzien), kolejny test nic nie pokazal! Dzis wybieram sie do lekarza. Mam nadzieje ze jak juz dojdziesz do siebie i nadejdzie odpowiedni czas to wszystko pojdzie jak po masle. Zycze ci tego z calego serca.

    #136323

    mini

    Re: bylam w ciazy:(

    Kochana, tak mi przykro
    Zupełnie nie wiem co powiedzieć, ale na pocieszenie dodam, że optymistyczne i dobrze rokujące jest to, że łatwo zachodzisz, więc następnym razem z pewnością wszystko się pięknie uda.

    Ja właśnie w Wielką Sobotę miałam transwer mrozaczków i teraz czekam z niecierpliwością na wynik. Co prawda nie robię sobie prawie żadnych nadziei, ale gdzieś na dnie serca tli się iskierka….

    #136324

    123

    Re: bylam w ciazy:(

    Szczerze współczuję Ci i rozumiem, co przeżywasz. Bądź dzielna, masz duże szanse na kolejną ciążę, jeżeli tylko przeszkodą były jajowody. Czy możesz napisać , na co konkretnie chorowałaś jeżeli chodzi o jajowody. Ja też mam z nimi problem (zrosty) i bardzo przejęłam się tym, co Ciebie dotknęło. To samo przecież może spotkać mnie. A lekarze z NOvum (czy leczysz się też w tej klinice?) twierdzą, że ciąża pozamaciczna zdarza się u nich bardzo rzadko.

    #136325

    wer-nemezis

    Re: bylam w ciazy:(

    Czy jak byłaśw ciązy to mieżyłaś temp. jesli tak to czy w jak sie jest w ciazy to powinna byc podobnie wysoka temp. jak w czasie okresu płodnego (czyli umnie jerst to 37,0-37,2) czy jak w okresie niepłodnym czyli 36,6?

    GOSIA



    #136326

    marzena71

    Re: bylam w ciazy:(

    Jak jest sie w ciazy, to temperatura jest rzeczywiscie 37,0 lub 36,9, 37,2, 37,1, w tych granicach, ale powinno sie ja zawsze mierzyc o tej samej porze z rana i nie wychodzac z luzka, poza tym liczy sie temperatura pokojowa w jakim spisz, nie moze byc za goraco ani za zimno. Poza tym kazda kobieta ma inaczej, co ja u mnie zauwazylam, to to ze o 6 rano moja temperatura byla 36,8 a o osmej 37,2 wiec pocieszalam sie tym i mierzylam zawsze o osmej. Powodzenia.
    Spadek temperatury w ciazy moze tez swiadczyc o spadku progesteronu, co moze wywolac plamienia

    #136327

    marzena71

    Re: bylam w ciazy:(

    Gadaja bzdury!!!! To nie od nich zalezy czy bedzie sie mialo ciaze pozamaciczna. Chodzi o to jak spaprane sa jajowody, kazdy jeden zrost moze sie przyczynic do ciazy pozamac.
    Ja mialam zapalenie jajnikow i jajowodow, zrosty byly tak mocne ze zaden lekarz nie dawal mi szansy i ostrzegali przed taka ciaza. Mialam nawet mikrochirurgie jajowodow, jeden udroznili, i co w nim wlasnie to sie stalo, drugi kazalam sobie natychmiast zakleic!!!!!! tamten mi wycieli. IVF powoduje rowniez takie ciaze, poniewaz embrionki sa tam wpuszczane z plynem i zanim sie zagniezdza 4 dni plywaja to tam to tam, do jajowodow i z powrotem, ale jak masz jajowody do niczego to moga nie wyplynac. A co bedzie jak jeden sie dobrze zagniezdzi, a drugi w jajowodzie, straci sie ta dobra i te druga.Brrrrrrrrrr….. nie chce o tym myslec. Jak ma sie chore jajowody to lepiej je od razu podwiazac, jak sie decyduje czlowiek na IVF, przynajmniej nie spotkaja was takie niespodzianki jak mnie!!!!!!!!!!!!!
    Moze nie jest tak zle u ciebie, bo u mnie jajowody byly do niczego. Powodzenia i dmuchaj na zimne!!!!!!!!!!!!!! ja mieszkam w niemczech

    #136328

    marzena71

    Re: bylam w ciazy:(

    Trzymam kciuki, ja tez nie wierzylam i co? bylam tylko ze znasz moja historie……. Wiem ze kazdy radzi zeby sie wyluzowac i robic cos wesolego, ale u mnie to nie wychodzilo, jedynie ksiazki mi pomagaly….. trzymaj sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    #136329

    Anonim

    Re: bylam w ciazy:(

    żabko złota! Ja też miałam ciążę pozamaciczną – tylko o tym nie wiedziałam – gdzieś tu są moje posty po tym makabrycznym przeżyciu, podczas którego byłam już na tamtym świecie. Ciesz się że to tylko tak się skończyło. W każdym razie jest bardzo ciekawe to co tutaj piszesz. Ja też przygotowuję się do IVF. Miałam laparo i histero. Histero wyszło o.k. a w laparo okazało się, że ten drugi jajowód jest w zrostach, więc tak jakby go nie było (strasznie rozpaczałam jak się dowiedziałam) a tu okazuje się , że to nie taka kara jakbym sobie to wyobrażała…Muszę się zapytać mojego lekarza czy u mnie ten jajowód jest całkiem niedrożny, czy istnieje takie prawdopodobieństwo jak u Ciebie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! A za parę miesięcy – czekamy na dobre wiadomości (o różowej kresce…)
    Jeszcze informacja na temat „gdzie zachodzi się w ciąże pozamaciczną a gdzie nie” – oczywiście klinika nie ma tu nic do rzeczy – tylko i wyłącznie uwarunkowania zdrowotne pacjentki tu są istotne, a nie kto gdzie się leczy.



    #136330

    michkas

    Re: bylam w ciazy:(

    Powiem ci że mnie wystarszyłaś – ja miałam juz 2 pozamaciczne. Zostawili mi po ostatniej jajowody udrażniając je teraz przygotouję się do IVF a tu się dowiaduje że ryzyko jest nawet większe niz normalnie. Musze się teraz nad tym zastanowić

    #136331

    marzena71

    Re: bylam w ciazy:(

    Toju, moj jajowod tez byl drozny, tak jakby, i wlasnie tam wplynelo moje malenstwo, co jest jeszcze wazne, w ktorym miejscu jajowod jest wezszy, gdzie sa zrosty, ono moze sie zagniezdzic zaraz przy ujsciu do macicy, i znowu pech?, naprawde, lepiej go od razu zamknac, dzidzia przynajmniej zostanie w macicy, lepiej zrob to teraz, jak masz potem plakac i pluc sobie w twarz, za wyrzucone pieniadze i zmarnowane zdrowie. Ten drugi moj jajowod byl od polowy spaskudzony, dlatego mi go od razu „sprasowali” Zycze Ci duzo szczescia!!!!!
    Ten rok jest NASZ pamietajcie!!!!!! on sie dopiero zaczal!!!!!!!!!!!!!!!!



    #136332

    mini

    Re: bylam w ciazy:(

    Niestety mój transwer nie powiódł się :(((
    Tobie życzę więcej szczęścia.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close