Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #52659

    jaro

    Witam Wszystkich

    29.08.2004 zostałem tatusiem :))) Zdecydowałem sie na poród z żoną, gdyz stwierdziłem ze narodziny mojego syna nie mogą sie odbyć beze mnie :)))) A tak powaznie nie wyobrażam sobie aby mógłbym być nie obecny podczas narodzin naszego dziecka. Oczywiscie mialem obawy i nie wiedzialem co mnie czeka 🙂 Teraz z perspektywy czasu moge stwierdzic ze jest to wydarzenie które każdy mężczyzna powinien przeżyć. I trudno mi zrozumieć opinię że facet po porodzie może się dosunąc od kobiety i że może czuć niechęć do niej itp. Nic z tych rzeczy !!! Doświadczyłem niesamowitych przeżyć i wzruszeń !!! Widząc cierpienia mojej żony i będąc przy samym porodzie wiem że takie doświadczenia moga tylko pogłębić nasze uczucie i bardziej scementować nasz zwiazek. Krótko mówiac cud narodzin dziecka jest tak niesamowitym przeżyciem że nie można tego przegapić !!!!!!

    ps. zdjęcie w podpisie jest juz troszeczke przestarzałe 🙂 ale jak tylko będe miał nowe to zmienie 🙂


    To ja, maleństwo Ani & JAro

    #675303

    Anonim

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratulacje Tatusiu:)))

    Moj Mirek tez uwaza ze porod to cos wspanialego, choc teraz, oczekujac na drugi, bardziej sie obawia o mnie i Malenstwo…

    Jaś9m+8.02.05



    #675304

    niki23

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratuluję serdecznie !!!!!! To bardzo fajnie,że tak to odebrałeś, pamiętam był tutaj kiedyś ( dawno już ) opis porodu- też opisywał meżczyzna i miał on całkowicie inne zdanie na ten temat- nie wierzayłam,że mozna tak myślec jak on. Tytuł tego posta to chyba ” opis wrażeń faceta przy porodzie”- czy coś takiego….
    Naprawdę bardzo serdecznie Wam gratuluje Drodzy Rodzice!!!!!!!!!! :-))))))))))))))
    Moj mąż też miał być przy porodzie naszej córeczki, niestety miałam cesarkę 5tyg przed terminem :-(((( i nie udało się.Do dziś to sobie wyrzucam i modlę się codziennie,żeby następnym razem było inaczej….

    Niki i Nineczka 21.01.2004.

    #675305

    barkus

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    GRATULUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Basia, Jurek,Julia,Barti

    #675306

    shibaa

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratuluję dojrzałości 😉
    No i jeszcze raz gratuluję dorodnego synka! 🙂

    Agata + Ania 13.IX

    #675307

    k8-77

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    gratulacje, Tatusiu!!
    dzielnie sie spisales na porodzie, teraz rownie dzielnie towarzysz zonie w codziennych obowiazkach;)))
    pozdrowienia dla Żony i Synka!

    k8 i Adaśko (30.04.04)



    #675308

    kokunia

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratuluję synka!!!!!!!!!!!!!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #675309

    krzemianka

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Mam takiego samego męża 🙂 On bardziej czekał na nasz wspólny poród niż ja
    A Twój post należałoby przeczytać niektórym niezdecydowanym panom :)))
    Gratuluję sierpniowego syna 🙂

    #675310

    oliweczka

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratuluję maleństwa i życzę mnóstwo szczęścia!
    No i gratuluję również podejścia do „tych” spraw 😉

    Ania i Natunia (12.01.04)

    #675311

    agnieszka24

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratulujemy Ani i maleństwu takiego dzielnego i kochanego męża i ojca!
    PZDR!

    Agnieszka i Michałek



    #675312

    asiak2806

    GRATULACJE!

    Mój mąż też chce być przy porodzie naszego maleństwa. Mam nadzieję, że po porodzie będzie miał takie same odczucia jak Ty.
    Gratulujemy świeżo upieczonemu tatuśkowi i serdecznie pozdrawiamy całą trójkę!
    Asia i Mała.

    #675313

    monika21

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Gratuluje! Ja rowniez rodzilam z mezem… On to mial dopiero przezycia! Moj porod trwal 30 godz! Mialam zzo podlaczone do kregoslupa a i tak wszystko zakonczylo sie o 4:40 cc… Niestety moj maz nie doswiadczyl chwili samych narodzin naszej corci… Na szczescie jako pierwszy ze wszystkich w rodzinie- nawet mnie( mialam narkoze) widzial Mje i trzymal ja na rekach…

    Pozdrawiam

    Monisia i Majcia



    #675314

    klucha

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    moje gratulacje :))))))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #675315

    pasiasta

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    My również zdecydowaliśmy się na poród rodzinny, koniec był zupełnie inny niż to sobie planowaliśmy – cc w narkozie bez obecności męża oczywiście – ale gdyby nie on, to na pewno bym sfiksowała (po 16,5h porodu bez skutku można!), jak już zasypiałam jak tylko ból troszkę ustępował, to pilnował lekarzy i położnych, to mąż właśnie chodził za wszystkim i wszystkich opieprzał że przez nich wyrywam rączki w fotelu
    Nie wyobrażam sobie porodu bez jego wsparcia, mam ogromne szczęście, że jest tak cudownym facetem; mężem i ojcem

    Wszysto zależy od stosunków w związku, ale gorąco namawiam do porodu rodzinnego!

    PS: Gratuluję tatuśkowi

    Kasia i Dorcia 08.08.04

    #675316

    domi

    Re: Byłem przy porodzie – trzeba przeczytać

    Mój mąż też jest taki To cudowne, że są na świecie jeszcze tacy faceci
    Gratuluję synka! Niech się zdrowo chowa.

    Dominikka +

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close