Było o psach, kotach-a ma ktoś żółwia?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)
  • Autor
    Wpisy
  • #105838

    ahimsa

    Dziecko młodsze uparcie twierdzi, że „za grzeczność mama mu kupi żółwia”.
    Kaliber duży-bo stara się jak może-i nie rozpacza w przedszkolu.

    No i teraz nie mam wyjścia;) tylko, że nie mam pojęcia o tych gadzinach;)
    Trudne toto w obsłudze???? no cóż….pies jak widać-marna atrakcja już;) tak to, jak ma się zwierzę od nowości w domu:)

    #3898935

    maduxia

    Ala, takiego ladowego? czy taką krwiożerczą bestię do akwaterrarium?



    #3898936

    figa

    Lądowy jest łatwy w obsłudze.
    Miałam żółwia 8 lat i naprawdę byłąm do niego przywiązana :Hyhy:

    Inna sprawa, że kiedyś na spacerze mi zwiał :Fiu fiu:
    Innym razem zakopał się w ziemi na balkonie i znalazłam go po jakiś 2 tygodniach pewnie :Fiu fiu:

    Kontaktowy to jest mocno umiarkowanie ;), ale mnie rozpoznawał (tylko ja go karmiłam).
    Miał terrarium, w którym potrzebny był domek/zadaszenie, pod którym mógł się zwierz chować, trociny na dnie i pojemnik na wodę (której nigdy nie pił, wodę czerpał z sałaty).
    Nasz jadł jedynie sałatę, resztą żywności gardził konsekwentnie.

    #3898937

    zuzel

    Lądowy jest bardzo łatwy w obsłudze.

    nawet nie musisz inwestować w terrarium, wystarczy mu karton wyłożony gazetami, które po każdym zabrudzeniu wymieniasz.

    Je sałatę, pomidory, jabłka, jajka, mnie trafił się egzemplarz, który lubi mięsko.

    Jeżeli masz ogród, możesz zrobić mu zagrodę, niektóre kopią sobie jamy w ziemi i się w nich chowają.

    Lubi włazić pod meble i tam sobie spać. Lubi też nagrzewać się pod lampą.

    W porównaniu z psem jest wogóle niekontaktowy.

    #3898938

    asik

    Kolega miał kiedyś żółwia
    W porównaniu do psa jest to zwierz zupełnie bezproblemowy
    Fakt, że i mniej kontaktowy niż pies,
    ale przynajmniej nie trzeba z nim codziennie wychodzić na spacer 😉

    #3898939

    beamama

    Myślałam o żółwiu stepowym, ale za drogi dla mnie :Hmmm…:
    Piękne są 🙂

    I ile one żyją :Strach:



    #3898940

    cszynka

    moja siostra dostała żółwia
    kontaktu z nim właściwie zero
    jeśli dzieciak liczy na głaskania, przytulania to odradzam
    poza tym siostra już z rodzicami nie mieszka, a żółw nadal :Hyhy:
    to już niedługo 18-tki dobije u nich w domu

    planujecie tyle? :Hyhy:

    lubi mieszkać w łazience gdzie podłoga podgrzewana, albo pod kaloryferem
    je właściwie sałatę
    jak jest głodny to uparcie chodzi za kimś kto go karmi i „uderza” o nogę

    takie zwierzę – nie zwierzę właściwie
    jest tylko kiedy jest głodny

    #3898941

    natinka

    ja chciałam sobie kupic takiego do wody
    ale jak mi pani poopowiadała ze one duze rosną
    i mogą chapnąć bo po miesie surowym moze zrobic
    się agresywny ………podziekowałam i wyszłam z zoo…

    ale ten lądowy faktycznie moze byc lepszy 🙂

    #3898942

    klucha

    Zamieszczone przez beamama
    Myślałam o żółwiu stepowym, ale za drogi dla mnie :Hmmm…:
    Piękne są 🙂

    I ile one żyją :Strach:

    takowego sprawiłam siostrzenicy męża (oczywiście za zgodą matki)
    kupowałam go w czasach jak były za grosze w zoologicznych
    żółw jest z nimi juz 10 lat
    a raczej z całą rodziną
    bo u siostrzenicy mało mieszka (blok), wybrali to co najlepsze dla zwierzaka,
    czyli ogródek dziadków
    bardzo urósł 🙂 przez te pare lat
    żółw zimą zasypia na sen zimowy, wywożony do rodziny mającej warunki – śpi w piwnicy w specjalnie przygotowanym legowisku
    jednego sezonu tak zakopał się przed zimą gdzieś w ogródku, że całą zimę zastanawialiśmy się czy żółw przeżyje, a diabła znaleźć nie mogliśmy 😀
    wyszedł na wiosnę 🙂
    latem lata po ogródku
    własnie jest obserwowany
    bo coraz chłodniej i dziadki pilnują aby znów nie zaginął na sen zimowy.
    Nie jest to pies, nie jest to kot, nie przytulisz, nie okaże radości.
    Ale nasza skorupka przychodzi się przywitać na swój własny sposób
    nooo i najlepsze są poranki, jak wszyscy jeszcze spią a zółw na swej drodze napotka przeszkodę, np. zamknięte drzwi
    waleniem w nie budzi wszystkich 🙂

    #3898943

    cszynka

    Zamieszczone przez Klucha
    a zółw na swej drodze napotka przeszkodę, np. zamknięte drzwi
    waleniem w nie budzi wszystkich 🙂

    o to to to
    dokładnie :Hyhy:



    #3898944

    ahimsa

    Zamieszczone przez Figa
    Lądowy jest łatwy w obsłudze.
    Miałam żółwia 8 lat i naprawdę byłąm do niego przywiązana :Hyhy:

    Inna sprawa, że kiedyś na spacerze mi zwiał :Fiu fiu:
    Innym razem zakopał się w ziemi na balkonie i znalazłam go po jakiś 2 tygodniach pewnie :Fiu fiu:

    Kontaktowy to jest mocno umiarkowanie ;), ale mnie rozpoznawał (tylko ja go karmiłam).
    Miał terrarium, w którym potrzebny był domek/zadaszenie, pod którym mógł się zwierz chować, trociny na dnie i pojemnik na wodę (której nigdy nie pił, wodę czerpał z sałaty).
    Nasz jadł jedynie sałatę, resztą żywności gardził konsekwentnie.

    O to to! bo młody gada wciąż, że będzie go sałatą karmił…skąd mu ten pomysł przyszedł do głowy-to ja nie wiem!;) z żółwiem ogólnie.
    No to chcę lądowego:)

    #3898945

    ahimsa

    Dzięki laseczki:) teraz kwestia- czy mi pies zółwia nie zeżre….
    Poważnie nad tym myślę….ogólnie jest łagodna ale licho ją wie-jak zareaguje na „intruza”….

    Ja się liczę oczywiście, że to przyjaciel na dłużej:) pies też jest już dłuugo z nami;) młody swe zapędy ogranicza do karmienia go sałatą- mało przytulniasty jest;)
    psa ignoruje hehe i raczej nie ma kontaktu typu przytulanie itd. Nie wykazuje też takich chęci wobec przyszłego żółwia:) jakby co- jeszcze mu to objaśnię.



    #3898946

    teo

    lata temu – mieliśmy w PL wodnego – teodora;)
    fajny był
    ale to wiesz jak rybki – dla dzieciaków tylko zeby sobie poogladac
    ewentulnie nakarmic

    kiedy wyjezdzalismy oddalismy go dobrym ludziom 🙂

    a teraz myslimy nad jakims zwierzakiem i tez pada propozycja zółwia ladowego

    musimy oddac nasza papuge – bo julens ma najpewniej alergie

    małżowina sie na psa i kota nie zgadza
    ja nie chce swinek chomików krolików
    kuba nie chche rybek
    to chyba nam żółw zostal;)

    przyjaciolka ma lądowego
    Huzia ma z 15 lat
    boska jest – dokladnie jak Klucha opisała
    no i psa uwielbia
    fakt pies mały – ale bawia sie wspolnie
    i o dziwo odkad pies jest w domu od 2 lat – żółw nabrał powera i już nie chodzi wolno – tylko jak by miał motorek w dupinie;)

    #3898947

    penelope

    Zamieszczone przez ahimsa
    Dziecko młodsze uparcie twierdzi, że „za grzeczność mama mu kupi żółwia”.
    Kaliber duży-bo stara się jak może-i nie rozpacza w przedszkolu.

    No i teraz nie mam wyjścia;) tylko, że nie mam pojęcia o tych gadzinach;)
    Trudne toto w obsłudze???? no cóż….pies jak widać-marna atrakcja już;) tak to, jak ma się zwierzę od nowości w domu:)

    Zupełnie nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, że zółw jest zwierzęciem łatwym w hodowli, jesli ktos tak mówi to niestety znaczy, że niewiele wie o takim zwierzęciu.
    Żółw wymaga więcej wiedzy, opieki i poświęcenia niż się powszechnie sądzi.
    Najważniejsze jest stworzenie i utrzymywanie go w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych (temperatura, wilgotność, cykl roczny, natężenie promieniowania UV, odpowiednio zbilansowana dieta itp.) Niełatwo ponadto zrozumieć jego potrzeby i problemy. Trudno leczyć i diagnozować jego choroby.
    W związku z tym uważam że żółw nie nadaje się jako zwierzę dla dziecka. To jeden z bardziej szkodliwych mitów, trudno powiedzieć czy bardziej szkodliwy dla dzieci, czy samych żółwi. Każde zwierzę wymaga troskliwej opieki i uwagi, a jego hodowla wiąże się z wysiłkiem i odpowiedzialnością. Czy dziecko jest w stanie sprostać temu zadaniu? Pomimo najlepszych chęci często nie będzie w stanie właściwie zająć się żółwiem, a raczej ? zostawić go w spokoju. Żółw jest zwierzęciem mało interaktywnym, powolnym i spokojnym, którym większość dzieci szybko się znudzi.
    Hodowla żółwia może dawać wiele radości i satysfakcji płynącej z obserwacji tych gadów, ale pod warunkiem, że ktoś naprawdę jest ich miłośnikiem.
    Zachęcam do poczytania o hodowli żółwi i proszę się dobrze zastanowić

    #3898948

    ahimsa

    Zamieszczone przez penelope
    Zupełnie nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, że zółw jest zwierzęciem łatwym w hodowli, jesli ktos tak mówi to niestety znaczy, że niewiele wie o takim zwierzęciu.
    Żółw wymaga więcej wiedzy, opieki i poświęcenia niż się powszechnie sądzi.
    Najważniejsze jest stworzenie i utrzymywanie go w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych (temperatura, wilgotność, cykl roczny, natężenie promieniowania UV, odpowiednio zbilansowana dieta itp.) Niełatwo ponadto zrozumieć jego potrzeby i problemy. Trudno leczyć i diagnozować jego choroby.
    W związku z tym uważam że żółw nie nadaje się jako zwierzę dla dziecka. To jeden z bardziej szkodliwych mitów, trudno powiedzieć czy bardziej szkodliwy dla dzieci, czy samych żółwi. Każde zwierzę wymaga troskliwej opieki i uwagi, a jego hodowla wiąże się z wysiłkiem i odpowiedzialnością. Czy dziecko jest w stanie sprostać temu zadaniu? Pomimo najlepszych chęci często nie będzie w stanie właściwie zająć się żółwiem, a raczej ? zostawić go w spokoju. Żółw jest zwierzęciem mało interaktywnym, powolnym i spokojnym, którym większość dzieci szybko się znudzi.
    Hodowla żółwia może dawać wiele radości i satysfakcji płynącej z obserwacji tych gadów, ale pod warunkiem, że ktoś naprawdę jest ich miłośnikiem.
    Zachęcam do poczytania o hodowli żółwi i proszę się dobrze zastanowić

    No już czytałam i tam postraszyli;)

    ZADNE zwierze notabne nie jest „dla dziecka”;) to chyba jasne.
    To nowy członek rodziny- nad którym się teraz zastanawiam(y).
    Patrz mój post wyżej;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close