cały czas płacze-pomocy!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #45129

    marikasj

    Dziewczyny ratujcie, bo juz z mężem wychodzimy z siebie. Nasz Mikolajek nigdy nie lubil przebierania, zmieniania pieluchy, kapania – zawsze płacze. Ale teraz jest dosłownie ryk nie płacz.
    Lekarz mi powiedział, zeby nie przekarmiac (karmie moim pokarmem z butelki). Do tej pory Mikolaj jadl co 3 godziny jakies 60 ml. A teraz co 2 godziny a nawet chce czesciej i dochodzi nawet do 125 ml. Bardzo ulewa i juz nie wiem czy to wlasnie z przekarmienia? Czy dzieci same przestaja jesc gdy juz sa najedzone? Dla mnie to czarna magia, a synek placze…. aha dodam ze przytulanie, lulanie, masaz brzuszka i inne takie nie pomagają. W zeszlym tyg. był pogrzeb mojego taty, czy stres jaki przezywam moze wplywac jakos na dziecko? Gdybym tylko znala przyczyne….

    Pozdrawiam,
    Marika i Mikolajek 05.04.2004

    ps. Ile orientacyjnie powinny jesc dzieci w wieku mojego synka?

    #587435

    asia80

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    Mojej kolezanki synus urodzil sie 7.04 i je co trzy – cztery godziny okolo 100 ml, wiec moze placze bo jest glodny? 60 ml wg zasad szpitalnych zjada 7-dniowe dziecko. Moja pediatra (i wiem ze wiele innych) mow ze wlasnym pokarmem nie mozna przekarmic!!!!!!!!!!!!!!!! Ja tez sciagam i karmie z butelki od poczatku 😉 A Twoj stres nietety tez nieco moze sie do tego przyczyniac. Jesli chodzi o kapiel to moj Oliwierek jest rewelacyjny, ale musi sie kapac na brzszku, bo odwrotnie jest placz. Tylko na moment do mycia glowki go przekrecam i wtedy szybka akcja 😉 Dziecko przestaje jesc jak sie naje – samo. A jesli zje za duzo to uleje nadmiar pokarmu – zazwyczaj przy bekaniu.

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r



    #587436

    anastazja

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    Wiesz co mnie sie wydaje ze to sa kolki , Jagoda jak tak miala to jadla za trzech a pozniej byl straszny ryk , jeszcze wiekszy niz przed . Podaj mu herbatke koperkowa , nam pomagalo ale ja kupilam same sproszkowane ziola takze herbatka byla strasznie mocna az czarna i taka gorzka nie slodzona jak hippa podawalam , rezultaty byly duze ale i tak wiekszosc dzieci boryka sie z kolkami i musza to przejsc . Wiem ze to nawet denerwuje jak tak dziecko wyje a ty wychodzisz z siebie , nie irytujcie sie z mezem tylko jak placze to wy jeszcze bardziej spokojnie i noscie i bujajcie , nam bujanoie pomagalo tylko Jagodzia wtedy tak siurpala noskiem i kwilila .

    Pozdrawiamy


    Jagoda01.08.03

    #587437

    anastazja

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    Jagode kolki trzymaly do 3 miesiaca a pojawily sie po 2 tyg od urodzenia . Na kolki dziewczyny radzily oklady na brzuch z cieplej pieluchy lub suszenie suszarka brzuszka aby rozgrzac (nam nie pomagalo) . Nie powinien byc glodny bo je sporo (normalnie).
    oze niech maz leci do apteki i cos kupi na kolki jak nic nie masz pod reka …..oni mu najlepiej doradza


    Jagoda01.08.03

    #587438

    marikasj

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    sprobuje dac Mikolajkowi herbatke koperkowa Plantex. Na razie spi : ) Jeszcze niedawno (2 tyg. temu) to bylo takie ciche i spokojne dziecko a teraz nie wiem co w niego wstapilo. Chyba rzeczywiscie to kolka.

    Ale Twoja Jagodka jest sliczna i jaka ma elegancka spineczke : )

    Pozdrawiam,
    Marika i Mikolajek (ktory teraz na szczescie spi i nie placze)

    #587439

    Anonim

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    Jeszcze w szpitalu lekarz mi powiedzial ze takich maluszkow nie da sie przekarmic, one same wiedza ile potrzebuja zjesc:o)
    Wiem ze to latwo mowic (szczegolnie ze dotknela Cie taka tragedia) ale sprobuj sie rozluznic, ja sama mialam podobnie im bardziej Kuba plakal tym ja zestresowana i ryk wiekszy. Dzieci potrafia to wyczuc.
    Moj Kuba tez sie zmienil po 2 tyg od przyniesienia ze szpitala, tez ryczal i nic nie pomagalo i wszystko przeszlo po jakis 2 tyg.
    Glowa do gory, bedzie tylko lepiej:o)

    Pozdrawiam


    Bondi i Kuba – 3 luty 2004



    #587440

    ciapa

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    U nas było tak samo 🙁
    pomogło:
    1. zmiana mleka – początkowo z nan na bebilon, a później na bebilon chyba ar – pisze na opakowaniu – dla dzieci z tendencją do ulewań i kolek
    2. odstawienie planteksu – (niektóre dzieci reagują na niego właśnie w ten sposób) i esputiconu – pomogła zwykła herbatka koperkowa, uwaga z rumiankiem – bo często są uczulenia, lub jeszcze lepiej woda (ewentualnie z glukozą) – tylko nie przesadzaj z ilością herbatek ziołowych
    Może Twojemu dzidziusiowi chce sie pić, mój Mikołaj strasznie duzo pił – do dzisiaj mu to zostało i też początkowo myślałam że to głód. Ja Mikołajowi „wydzielałam” porcje mleka tzn nie jadł tyle ile chciał bo on by i wypił wtedy nawet 200 ml mleka a później wymiotował, dawałam zgodnie z tabelami żywienia z opakopwania na mleku – to z podpowiedzi lekarza pediatry bo w tym okresie niektóre dzieci jedzą bo im coś dolega np boli ich brzudzek i to jest normala reakcja małego ssacza
    3. pomógł smoczek 🙁
    4. częste kładzenie na brzuszku
    5 do snu – pozycja główki zdecydowanie wyżej

    Spokojnie ja też byłam załamana, za niedługo opanujesz sytuację 🙂 głowa do góry

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #587441

    ciapa

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    hmmm niedoczytałam że karmisz go swoim pokarmem. A stress z pewnością moze wpływać na maluszka, spróbuj sie skupic na swoim maleństwie może to pozwoli Ci przetrwać trudne chwile. Bardzo Ci współczuje. Trzymaj sie

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #587442

    jolala

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    U nas też na początku nie lubił się ubierać i kąpać – gdy był chudy i było mu zimno. Teraz gdy przybyło mu ciałka i jest cieplej nie ma takiego problemu – przed kąpielą zawijam go w pieluszkę tetrowa i razem z nią wkładam do wanienki, myję go tą pieluszką zamoczoną w wodzie i kładę mokrą ciepłą pieluszkę na brzuch, rączki, polewam – Maciuś to bardzo lubi!
    U nas temp. wody musi być ok. 38,5 (pomału wkładam patrząc na reakcję dziecka), bo jak już jest 36 to robi mu się zimno i zaczyna kwilić! Zawjam go potem w pieluszkę flanelową i ręcznik – i tak chwilke leży, ja go osuszam i ubieranie. Wszystko to odbywa się z ciągłymi moimi opowieściami do niego.
    Jeśli chodzi o jedzenie, to jak jest najedzony to wypluwa kapturek (karmie go w ten sposób, bo szpital go nauczył na smoczek i nie potrafił zassać piersi. Spróbuj, może i wam uda się karmić kapturkami – na pewno lepiej niż odciągać i wlewac do butelki. Od razu po wypluciu kapturka podnosze go do góry i pięknie się odbija (z reguły), nie przystawiam go więcej, bo kilka razy jak próbowałam go przystawić to mu się okropnie ulewało (jak się tylko poruszył).
    Co do ilości mleczka to nie wiem, ja karmie ile dziecko chce – na pewno nie przekarmisz! Czasami je co 4 godz.(w nocy), a w dzień bywa od 1 do 4 godz.
    U nas też 2 razy pojawiła się kolka (wczoraj i przedwczoraj) – wrzask w niebogłosy, pomagają masaże brzuszka i przyginanie nóżek do brzuszka, a najlepiej ciepła kąpiel i polewanie brzuszka. Dzisiaj aby zaniechać kolce (pojawiała się ok. 19), wykąpałam małego już o 18.15, nakarmiłam i śpi sobie smacznie – mam nadzieję, że już go nie dopadnie.
    A właśnie, przeczytałam tutaj czyjegoś posta, że to Esputicon może być przyczyną kolek??? – ja podawałam go Maćkowi ze względu na wzdęcia, fakt, że łatwiej gazy odchodziły, ale właśnie pojawiła się kolka (przez 2 dni wieczorem) i kupy zrobiły się jakieś lejące, że wypływają z pampersa:-((( Do tej pory nie utożsamiałam tego z Esputiconem, ale go odstawie…
    Co do nastrojów – dziecko bardzo wyczuwa nastrój mamy i reaguje na niego. Szczerze współczuje Ci utraty bliskiej osoby, jednak dla swojej kochanej dzidzi musisz być twarda i szybko podnieść się na duchu, a i ona Ci to wynagrodzi!
    Acha, ze względu na ulewania (niewielkich ilości0, podniosłam materac w łóżeczu (pod materac włożyłam poduszkę), w wózku też daję miękką poduszkę – i muszę przyznać, że jest efekt.
    Powodzenia! – mam nadzieję, że przydadzą się moje rady.

    Jola i Maciuś (08.03.04)

    #587443

    sosna

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    U nas kiedys mega kolka byla po dlugiej podrozy (ponad 1200 km) z 2 miesiecznym dzieckiem. To moje zdenerwowanie i niepewnosc w czasie drogi udzielila sie dziecku podczas karmienia.Wiec moze pogrzeb taty mial na ta sytuacje wplyw.
    Michalek jak byl maluszkiem nie znosil kapieli …troche pomoglo zwiekszenie temperatury wody o 1-2 stopnie.

    SOSNA i Michałek(20/07/03)



    #587444

    kamelia

    Re: cały czas płacze-pomocy!

    Mój synek płakał tak przez pierwsze 3 miesiące… Praktycznie non stop… Pomijając ten najtrudniejszy pierwszy okres – pierwsze 1,5 miesiąca w szpitalu – miało na to wpływ kilka rzeczy… Były to kolki, nietolerancja laktozy objawiająca się uporczywym bólem brzuszka, gazami oraz rozwolnieniem (naście kupek na dobę), bardzo ostry refluks (poprawiło się po wprowadzeniu Coordinaxu) oraz przeżycia za szpitala… Ten okres był okropny… Niestety mimo, że kombinowałam z lekarzem jak ulżyć synkowi po prostu nic nie pomagało… Pomógł czas…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close