castagnus – brać, czy nie… ?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #51177

    ami7

    Kochane dziewczynki, potrzebuję Waszej rady… miałam za wysoką prolaktynę (po MTC wzrosła 12 razy)… dostałam od gina bromergon. Brałam dwie tabletki dziennie, prolaktyna spadła szybko nawet poniżej normy…. lekarka zmniejszya mi dawkę do 1 tabletki. Wynik nadal był w normie (blisko dolnej granicy). I teraz ginka powiedziała, żeby bromergon odstawić. A ja boję się, że jak przestanę brać to prolaktyna znowu się podniesie, zablokuje owu itd… Myślałam o castagnusie, bo on jest ponoć ziołowy… Jak myślicie brać go, czy dać sobie z nim spokój…. Dziękuję za wszystkie rady, pozdrawiam szczególnie gorąco “prolaktynówki”…

    ami7
    mój wykresik

    #657781

    zuzanna

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    ja po MTC mam 25 razy wieksza prolaktynke niz pierwotne badanie:)))))))))
    wiesz ja uslyszalam ostatnio ze castangus moze zaburzac plodnosc, zweryfikowalam to przegladajac pytania do eksperta na bocianie i lekarze to potwierdzaja wiec ja stanowczo odradzam
    odstaw bromek i tylko regularnie np co trzy miesiace badaj prolaktynke tak dla kontroli
    pozdrawiam

    Zuzanna 20 cykl starań



    #657782

    samanta

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    Ami7 ja też uważam, że powinnaś kontrolować PRL najlepiej co 2 miesiące. Tak mi zaleciła lekarka.
    Ja niestety nadal walczę z PRL
    A oto moja historia PRL-nkowa:
    listopad 2003 r —————- 25,2 ng/ml
    luty 2004 r ——————- 32,46 ng/ml
    ——————————— 56,73 ng/ml
    Dostałam Bromergon 2 razy dziennie po 1 tabletce

    marzec 2004 r —————– 9,87 ng/ml (3 tygodnie stosowania Bromergonu)

    maj 2004 r ———————42,68 ng/ml
    czerwiec 2004 r. —————- 4,05 ng/ml
    lipiec 2004 r. ——————- 32,35 ng/ml

    30 cykl,Tempki

    #657783

    zuzanna

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    ojej jakie skoki
    a robilas test z metclopramidem? jesli tak to jakie wyniki mialas?
    acha a tomografie tez moze robilas?
    duzo pytan ale wlasnie zaczynam niedlugo walke:)

    Zuzanna 20 cykl starań

    #657784

    patulka

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    Cstagnus reguluje cykl miesięczny, jest preparatem ziołowym, info:

    Patulka

    #657785

    samanta

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    Zuza robiłam z obciążeniem w klinice a oto wyniki:
    PRL-0 – 32,35 ng/ml
    PRL-30 – 64,37
    PRL-60 – 105,13
    PRL-120 – 122,15

    Niestety tomografu mi nie zrobili. Powiedzieli, że to kosztowne badanie a przy moich wynikam nie mam się co obawiać
    o mikrogrczolaka

    30 cykl,Tempki



    #657786

    ami7

    Re: castagnus – brać, czy nie… ?

    Dzieczynki, dziękuję… na pewno będę prolaktyne kontrolować… choć nadal trochę się boję tego castagnusa (zwłaszcza po tym co napisała Zuzanna). Moja “prolaktynowa” historia byla taka:
    PRL – 396 uIU/ml (norma do 818), ale po MTC – 4690 uIU/ml
    dwa miesiące bromka (2 tabl. dziennie)
    PRL – 29,6 mIU/l (norma 40-530) po MTC – 37,4 mIU/l
    po dwoch kolejnych miesiącach tylko, że 1 tabl dziennie
    PRL 47,0 mIU/l po MTC – 52 mlU/l…
    więc teraz chyba nie jest tak źle… tylko to jest cały czas na lekach… a co będzie jak przestane je brać… ? dziewczynki ściskam i życzę zwycięskiej walki z PRL…!!!!!

    ami7
    mój wykresik

    #657787

    pzb

    a ja wierzę w castagnus!

    a ja tam wierzę w castagnusa.
    było tak: cykl 150 dni. wywołana miesiączka, bromergon, castagnus już jakiś czas wcześniej.
    ciąża.
    ale pozamaciczna.
    laparoskopia, odstawienie bromergonu (i castagnusa – na chwilę, wcześniej brałam go ze 3 miesiące). i okazało się, że mam własną owulację – już trzeci cykl z rzędu (teraz znowu biorę bromek – od tego cyklu, castagnus już chyba od 2 miesięcy).
    doktor na moje pytanie – co się stało że się odblokowało? powiedział m.in. że castagnus też robi swoje.

    a tak naprawdę to pewnie wiara czyni cuda. nie twierdzę, że castagnus pomógł, ale ja w niego wierzę – i pewnie dlatego pomaga. mam wrażenie, że wydłuża moją fazę lutealną – a więc zwiększa szanse zagnieżdżenia się fasolki

    i polecam lekturę postu (poszukaj w archiwum) pt Bardzo długi post (czy coś w tym stylu). Tamta dziewczyna bardzo chwali to zioło. Ja też wiele pochwał na jego temat czytałam, nawet w książkach amerykańskich. No i mój gin powiedział – nie zaszkodzi.
    decyzja oczywiście jak zawsze należy wyłącznie do Ciebie.
    uff. trochę się rozpisałam
    pzb

    #657788

    ami7

    dziękuję za rady…

    dziewczynki jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady… zwłaszcza PZB… bardzo mnie przekonałaś… u mnie wprawdzie II faza niemal zawsze trwa 14 dni, ale za to pierwsza dziwnie się skraca… !!!!!!! Miłego dnia i ściskam cieplutko….

    ami7
    mój wykresik

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close