CC a obecność męża

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #100629

    mam

    Czy przy cc może być obecny mąż, czy zależy to od szpitala? Myślałam,że mąż nie będzie ze mną na sali, ale przeczytałam o mamie, która miała cc przy bliźniakach i mąż był przy niej. Sama już nie wiem jak to jest:Niepewny:

    #2690089

    magdamal

    mojego wpuścili na moment na salę zaraz po wydobyciu synka, mnie zszywali a mąż oglądał młodego, trwało to jednak nie dłużej niż dwie minutki



    #2690090

    irena

    Moj maz byl ze mna caly czas. Ubrany w czapke i fartuch stal za moja glowa. Patrzyl na cala cesarke z wielkim zaintersowaniem. Tez rodzilam blizniaki. Potem poszedl za dziewczynami a ja zostalam do szycia.
    Swoja cesarke wspominam bardzo milo i dzieki mezowi nie umarlam ze strachu.
    Pozdrawiam

    #2690091

    mam

    Zamieszczone przez irena
    Moj maz byl ze mna caly czas. Ubrany w czapke i fartuch stal za moja glowa. Patrzyl na cala cesarke z wielkim zaintersowaniem. Tez rodzilam blizniaki. Potem poszedl za dziewczynami a ja zostalam do szycia.
    Swoja cesarke wspominam bardzo milo i dzieki mezowi nie umarlam ze strachu.
    Pozdrawiam

    Ja również czułabym się bezpieczniej gdyby mógł być przy mnie mąż. Zapytam lekarza tak będzie chyba najłatwiej.

    Dziękuję Irenko za odpowiedź, wiem wiem jesteś bliźniaczą mamą, mamy Cię na liście;).

    #2690092

    irena

    Zamieszczone przez M55
    Ja również czułabym się bezpieczniej gdyby mógł być przy mnie mąż. Zapytam lekarza tak będzie chyba najłatwiej.

    Dziękuję Irenko za odpowiedź, wiem wiem jesteś bliźniaczą mamą, mamy Cię na liście;).

    Podczytuje sobie Wasz watek i bardzo kibicuje kazdej z Was.!!!!
    Moje dziewczyny to juz „stare baby” wiec czytam sobie Was i wspominam jak to bylo u mnie.
    Pozdrawiam

    #2690093

    bratek

    odpowiadając na Twoje pytanie- wszystko zależy od szpitala
    porozmawiaj z lekarzem- nawet jeśli w szpitalu gdzie bedziesz miała cc nie praktykuje sie obecności meża na sali operacyjnej- może zrobią wyjątek
    powodzenia



    #2690094

    fresz

    Ja miałam niespodziewana cesarkę, zreszta mój małż jest zbyt wrazliwy i gdyby był to na pewno by odleciał, ale Marcelka zobaczył zaraz jak go wyciągnęli !!!!

    #2690095

    pasiasta

    Przy pierwszej cc mąż nie mógł być, bo jak powiedzieli – nie było czasu na przygotowanie jego, a przy drugiej stał parę metrów dalej w fartuchu jednorazowym…
    Zrób jak pisze mama3xM – porozmawiaj o tym z lekarzem.

    #2690096

    talka

    Zależy od szpitala..
    Ja miałam 2cc i mąż mógł wejść na salę zobaczyć dzieci zaraz po ich wyjęciu z brzuszka. Na sali nie chcieli, żeby przeszkadzał.. Córkę zobaczył wcześniej niż ja : ), synka chwilkę później : )

    #2690097

    chilli

    przy obu cc mąż mi towarzyszł cały czas

    w sumie do wyjecia z brzucha dziecka byl z niego uzytek – potem mu na mózg padło i bigał i krzyczał ze ma piekne dziecko, łaził za neonatologiem a potem stał na skrzynka z dzieckiem i sie wpatrywał.
    Przypomniał sobie o żonie jak ją już niemal pozszywali :Foch::Foch:



    #2690098

    Anonim

    W moim szpitalu można ale to kosztuje 150 zł ( oczywiście w ubraniu ochronnym)

    #2690099

    myszka23

    Zamieszczone przez irena
    Moj maz byl ze mna caly czas. Ubrany w czapke i fartuch stal za moja glowa. Patrzyl na cala cesarke z wielkim zaintersowaniem. Tez rodzilam blizniaki. Potem poszedl za dziewczynami a ja zostalam do szycia.
    Swoja cesarke wspominam bardzo milo i dzieki mezowi nie umarlam ze strachu.
    Pozdrawiam

    Ja mam identyczne przeżycia. Mąż był obecny przy moich 2 cesarkach-ubrany w specjalny fartuch. Trzymał mnie za rękę, głaskał po głowie… Naprawdę wspominam to bardzo miło. Synka widział od razu, poszedł tam gdzie go myli, wazyli, badali i ubierali. Jako pierwszy trzymał Jaska na rękach. Naprawdę nie ma się czego obawiać.



    #2690100

    swiki

    jeszcze zalezy jak maz reaguje na krew igle itd bo moj maz moze widziec moze krwi ale jak tylko widzi igle to mu sie slabo robi, nie wiadomo czemu tak ma. I dla nas jego obecnosc podczas cesarki byla raczej niepotrzebna. Zreszta podczas cesarki dzieja sie rozne rzeczy (jak u mnie) i tylko by sie wtedy niepotrzebnie stresowal i moglby wtedy tlyko przeszkadzac. Ja osobiscie uwazam ze cesarka to operacja a maz moze byc poproszony jak tylko wyjma dzieciaczka i ogladac go podczas kapieli itd. Ale wiem ze u nas w spzitalu jezeli to jest planowana cesarka to jest taka mozliwosc aby maz byl przy porodzie po wczesniejszym uzgodnieniu tego z lekarzami,.

    #2690101

    mam

    Dzięki za odpowiedzi, już wiem co i jak.

    #2690102

    elinka78

    rety jak ja Wam zazdroszczę tych przeżyć…w moim szpitalu mimo próśb o wspuszczenie męża(lekarz wiedzial jak długo czekaliśmy na dziecko i jak bardzo nam zależy na tej wspólnej chwili)kategorycznie odmówił.Mialam nawet wrażenie,że traktuje to jak fanaberię 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close