CC- ówki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #26693

    ala25

    Choć nie powinnam jeszcze o tym myśleć juz teraz zastanawiam sie jak urodze następne dziecko. Niby lekarze namawiają do podjecia próby urodzenia drogami natury ale czy jest sens?
    Jak czytam niektóre opisy porodów trwających kilkanascie a nieraz i kilkadziesiat godzin i tak zakończonych cc to dziekuje Bogu, ze nie musiałam tego doświadczac. Ja znam jedynie ból(?) 60 % skurczu. Nie mówiąc juz o strachu o dziecko no bo przeciez niekiedy decyduja minuty….
    Po cc bardzo szybko doszłam do siebie a ponoc kolejne ciecie boli o wiele mniej a i rana szybciej sie goi.
    Ja chyba będę zabiegac o to, zeby jednak i kolejne dzieciątko urodziło sie przez cc … szczególnie gdy pomysle sobie, ze jeszcze dzien a mogłabym stracic swojego synka a cesarke przeciez mozna wykonac wczesniej.
    A co Wy na ten temat myślicie?
    Czy będziecie próbować rodzic?


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #354422

    agnieszka24

    Re: CC- ówki

    Zgadzam się z Tobą!!! Ja też miałam cc po 14 godzinnych męczarniach i dziękuję Bogu że Michaś jest ze mną cały i zdrowy Też mam ten dylemat co ty chciałabym wiedzieć jak to jest urodzić naturalnie ale nie za cenę zdrowia czy życia dziecka Ja podobno mam warunki do rodzenia naturalnie (szeroka miednica itd) ale jak się okazało mały nie mógł zstąpić do kanału rodnego! Czuję się czasami niewartościowa i myślę sobie że jakby mi przyszło rodzić w innych czasach to mogłoby to się dla mnie i dziecka źle skończyć. Choć od porodu minęło już prawie 3 miechy ja wciąż się obwiniam i naprawdę czuję się gorszą od tych które urodziły normalnie! (choć ból przeżyłam było już 10cm rozwarcia) Nie mogę się z tym pogodzić i czasem mi strasznie ciężko, ale wiem że najważniejszy jest mój Mały i jego zdrowie!!!!
    POZDRAWIAM

    Agnieszka i Michałek



    #354423

    lea

    Re: CC- ówki

    Ja nie czuję sie gorsza, 36 godzin porodu to chyba dosc dlugo… nie zastanawiam sie tez nad tym, ze w innych czasach nie mialabym szans pewnie na porod… po swoim porodzie nie wyobrazam sobei rodzenia naturalngo, nie mam takich “ambicji” (przepraszam za okreslenie – nie uwazam, ze to sprawa ambicji u dziewczyn, ktore tak rodzą – to jest jak najbardziej naturalne wyjscie, jednak mam za sobą zbyt negatywne prejscia by chciec to powtarzac i taka chęc byłaby chyba zgubna ambicją własnie u mnie)
    ja takze mam niby warunki do rodzenia a mimo to dziecko nie chcialo schodzic, do tego moj szpital nie byl w stanie przewidziec,ze dzieckojest tak dramatycznie poplatane w pepowinie i posuplone, po operacji szczerze powiedzieli mi – popradni taki przypadek w moim szpitalu był zakonczony zgonem dziecka
    do tego pamietam posty dziewczyny, ktorej jeszcze 5 lat po cc grozilo w nastepnej ciązy pekniecie macicy przy porodzie naturalnym
    nie boje sie bólu, pewnie nie poznałam tego, jaki był najgorszym bólem, mimo ze bolało mnie strasznie to nie ten ból tak pamietam
    w moim szpitalu z moim wyposazenim i po moich przejsciach – nei chciałabym rodzic naturalnie, nie uwazam, ze urodzilam dziwnie czy lekko, nie czuje sie gorsza…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #354424

    paula26

    Re: CC- ówki

    co prawda narazie nie planuję kolejnego dziecka, ale jeśli kiedyś znowu będę w ciąży to raczej nie zdecyduję się na poród naturalny. w szpitalu słyszałam dziewczynę, która rodziła prawie 24h i przez ostatnie 6 godzin okropnie krzyczała – naprawdę bardzo jej współczułam i wtedy zrozumiałam, że dzięki cc mam miłe wspomnienia z porodu. rana pieknie się zagoiła, szybko doszłam do siebie i nie wyobrażam sobie żebym miała męczyc się niewiadomo ile godzin. poza tym moja ciotka 1 dziecko urodzila przez cc a 2 naturalnie i zawsze powtarza, że gdyby zaszła w ciążę 3 raz to tylko cesarka wchodzi w rachubę.
    pozdrawiam

    Paula i Borysek 07.07.2003

    #354425

    amazk

    Re: CC- ówki

    Jak będę w kolejnej ciąży to tylko zgodzę się na cc . Gdyby nie to nie wiem co było by dzisiaj z moim synkiem. Dziękuję Bogu i mojemu bratu że małam szybko cesarkę. Więc popieram Cię w 100 %.

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)

    #354426

    paula26

    Re: nie jesteśmy gorsze

    kiedy leżałam w szpitalu tuz przed porodem wpadło mi w ręce jakieś medyczne wydawnictwo a w nim artykuł o psychologicznych konsewkwencjach cc. Boże co tam było napisane -że po cc matka nie interesuje się dzieckiem, nie kocha go tak jak ta ktora rodzila naturalnie i inne idiotyzmy. po tej lekturze miałam pół godzinne załamanie na szczęście mój partner podniósł mnie na duchu. wydawało mi się, że zawiodłam, bo przecież miało być tak pięknie, rodzinnie, we dwoje. zastanawiam się co za dureń wypisuje takie rzeczy !!
    więc kochana Agdnieszko nie czuj się gorsza. cc nie jest gorszą formą porodu.

    Paula i Borysek 07.07.2003

    Edited by Paula26 on 2003/09/23 21:25.



    #354427

    agnieszka24

    Re: CC- ówki

    Co do innych kobiet które miały cc to nie uważam je za jakieś gorsze, więc nie chciałam nikogo urazić, wyrażam tylko swoje subiektywne odczucia względem mojej własnej osoby, czuję się poprostu niespełniona:(
    POZDRAWIAM CIĘ LEO

    Agnieszka i Michałek

    #354428

    Anonim

    Re: CC- ówki

    A ja zamierzam kolejne dziekco urodzic naturalnie!!!!!
    Mimo ze moj porod byl tez straszny trwal od 3 w nocy do 18!!!!Ale ja tak zawsze marzylam aby moc przytulic swoje dziecko od razu po porodzie,muc je przystawic do piersi itd.A tak przez12 godz.musialam lezec nieruchomo,potem wstalam ale mimo potwornego glodu nie moglam nic jesc,nie mialam sily nosic dziecka,wstac z lozka.A kobitki po naturalnym wstaja o wlasnych silach i lataja.

    Nelly i Hubert

    #354429

    ala25

    Re: nie jesteśmy gorsze

    Mi tez nie moze przejśc przez gardło stwierdzenie ,,urodziłam” bo tak jak pisałam nie wiem co to ból porodowy. Mimo to czuje sie pełnoprawną matką swojeko najukochańszego synka, który dzięki temu dobrodziejstwu (cc) Ż Y J E ! ! !


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #354430

    beatab

    Re: nie jesteśmy gorsze

    ten, kto wypisuje to jedna sprawa..ale kto takie wydawnictwa udpstępnia w szpitalu???

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #354431

    ala25

    Re: nie jesteśmy gorsze

    No własnie bo chyba mało kto decyduje sie na cc z własnego wyboru.


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #354432

    beatab

    Re: CC- ówki

    ja też po cc i nie wyobrażam sobie z moimi warunkami /z moją zabliźniałą leczoną na nadżerkę szyjką/ zakończyć inaczej ciąży.
    gdybym nie miała takiej szyjki, pewnie bym chciała sprawdzić, jak to jest naturalnie urodzić. od 11 godziny do 18 miałam skurcze co 2-3 minuty i mimo, ze rozwarcie było tylko na 4 palce, ból był przeraźliwy, zastanawiam się czasem, czy bez okstytocyny czuje sie podobnie, czy może jest inna skala tego bólu.
    jednak mam świadomość, ze moja szyjka jest problemowa i nie mam ochoty próbować przechodzić przez to jeszcze raz. zwłaszcza patrząc na konsekwencję mojego przedłużającego sie porodu.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #354433

    majo

    Re: CC- ówki

    nie mozna porywnywac porodu naturalnego z porodem operacyjnym:
    obydwa sa pelnowartosciowe, bo z regoly koncza sie tak samo czyli przyjsciem na swiat dzidzi!
    nie ma 2takich samych porodow!
    jestem przeciwna cc na zyczenie , bo to jest niezgodne z natura, ale jezeli dzieciatko jest zagrozone to operacja cc jak najbardziej, w koncu medycyna po to jest , by nam pomagac w trudnych przypadkach.
    ja rodzilam “silami natury”, karmie dzidzie piersia i czuje 100procentowe spelnienie. mimo bolu nie zamienilabym porodu naturalnego na cc (bez koniecznosci).Porod Zosi byl bolesnym, ale najpiekniejszym doswiadczeniem w moim zyciu.
    mam nadzieje, ze kolejna(e) dzieci urodze tez naturalnie, a chcialabym miec trojeczke!

    jola&z&r

    zosia 18maj03

    #354434

    anakon

    Re: CC- ówki

    Ja tez juz dziekuje za porody naturalne po 17h meczarni wszystko bym oddala, zeby sie to juz skonczylo, nie bylo najmniejszej szansy zebym urodzila naturalnie, a tyle sie czlowiek naczytal o pozycjach, wannach z woda, masazu wykonywanym przez meza, skurczach o jakiejs tam czestotliwosci i narastaniu, NIC kompletnie NIC sie w moim wypadku nie sprawdzilo i tez 2gi raz raczej zrobilabym wszystko zeby miec juz z gory ustalone CC. A zaznacze ze oczywiscie jak najbardziej bylam nastawiona na porod naturalny i rodzinny oczywiscie i jeszcze 2tyg. po terminie nic nie wskazywalo na to ze bedzie inaczej…

    #354435

    barkus

    Re: CC- ówki

    Ja urodziłam 17.04.2002- córę przez cc- nie planowane- poprostu okazało sie że mała jest owinieta pępowiną. Przez całą ciążę nawet przez moment nie pomyślałam o cesarce- ale teraz z kolei zachodząc w ciążę kombinowałam co by tu…żeby mieć cc….Natura wyszła mi na przeciw- tzn jestem niewielka gabarytowo- przytyłam tylko 7 kilo, a Juniorek waży juz ponad 3 kg- a do porodu jeszcze miesiąc- lekarz powiedział mi już żebym się nie nastawiała na poród naturalny- co mnie wcale nie zmartwiło. I nie czuję sie z tym wcale gorsza!!!!Pozdrawiam- Basia:-)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close