cc w Przekroju

calkiem ciekawy artykuł http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5693323

pozdrawiaMY

64 odpowiedzi na pytanie: cc w Przekroju

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

czytalam wczoraj ten artykul. osobiscie jestem przeciwniczka cesarki na zyczenie – moja znajoma dala 5 tysiecy za to w prywatnej klinicie, bo bala sie rodzic. cesarka to przeceiz operacja i powinno sie ja wykonywac tylko wtedy, kiedyjest niezbedna. ja rodzilam naturalnie i jestem zadowolona, powiem wiecej, DUMNA – ze poradzilam sobie. bolalo, owszem i to bardzo, pieronsko bolalo ! ale warto bylo….

Adaś (19.05.2004)

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Też jestem przeciwniczką cesarek na życzenie. Nie rozumiem takiego podejścia. Zrozumiałabym jak rodzi kobieta, która tego dziecka nie chce, nie wiem, np. została zgwałcona, wtedy rozumiem, że chce tylko żeby jej to dziecko wyjęli i zabrali. Ale jeśli kobieta zachodzi w ciążę świadomie i chce dziecka to powinna od razu mieć świadomość porodu.
Urodziłam córkę drogami natury, z umiarkowanym bólem, lekkim znieczuleniem (takim dożylnym, które działało może godzinę) i jestem bardzo zadowolona. Teraz grozi mi cesarka, bo mały się ułożył miednicowo, ale mam nadzieję, że się jeszcze obróci, bo ja cesarki NIE CHCĘ!!! Dla mnie każda operacja to konieczność. Wiem jak narkoza wyniszcza organizm (miałam już 3) i nie wyobrażam sobie fundowanie takiego wyniszczenia na własne życzenie.

Aga & Czarek

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Ja próbowałam urodzic Tosię przez 15 godz. Nie udało się – efekt: cesarka. I Bogu za nią dziękuję, bo chyba bym umarła razem z dzieckiem. Przeszłam w związku z tym oba porody i uważam, że cesarka jest super. Miałam do naturalnego znieczulenie zewnątrzoponowe, ale wenflon wysunął mi się z kręgołupa i przestało działać. Cieszę się, że przy drugim dziecku tez juz będę mieć cesarkę, bo chyba nie zdecydowłabym się juz na dziecko mając świadomość naturalnego produ. A dodam, że nie bałam sie bólu, byłam zmotywowana do porodu i pozytywnie nastawiona…
A to co pisze w Przekroju Janette Kalyta, dla której miałam dotąd mnóstwo szcunku – zbulwersowało mnie. Jak można pisać, że rodzenie bez bólu i przez cc jest niekobiece!!!! Jestem w szoku, że wykształocna osoba może tak twierdzić!!! Własnie stąd biorą się później kompelksy i problemy mam po znieczuleniach i cc na życzenie. Bo takie osoby z autorytetem wygadują głupstwa. Ot tyle….
Wkurzyłam się….

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Narkozę podaje się tylko przy cc ratujących życie. A tak zewnątrzoponowe.

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Ja tez “próbowałam” urodzić naturalnie i trwało to 18 godzin w koszmarnych mękach, skończyło się cesarką na całe szczęście bo tez byśmy z synkiem juz chyba się wykończyli. Uważam, że cesarka powinna być na życzenie bo decydując się na nią zna się zagrożenia. Wychodzę z założenia, że moje ciało jest moim ciałem i mogę decydować co mam z nim robić. Nikt nie ma prawa kobiety zmuszać do porodu naturalnego jeśli ona tego nie chce. Jeśli będę drugi raz w ciąży to zapłacę za cesarkę z czystym sumieniem. Inaczej sobie nie wyobrażam. I też mnie wkurzył ten tekst, że cesarka jest niekobieca. Zacofanie… Pewnie ta pani się boi, że straci pracę…
I ten tekst o braku związku matki z dzieckiem… ja się cieszę, że po tym koszmarze jakim był poród naturalny nie miałam depresji poporodowej i nie odbiło się moje samopoczucie na dziecku.

<img src=”http://foto.onet.pl/upload/37/42/_309922_n.jpg”>

Edited by skate130 on 2004/09/03 21:53.

skate130 Dodane ponad rok temu,

jak można byc przeciwnikiem cc na życzenie?

Przeciez nikt nikogo nie zmusza żeby miał cesarskie cięcie. Jeśli jakaś kobieta sobie tego życzy to chyba jej sprawa, prawda? Jak ktos może mieć prawo jej tego zabronić? Kto chhce rodzić naturalnie, czy w znieczuleniu, czy bez to jego sprawa. Nie rozumiem czemu kobiety nie moga o takich sprawach decydować. I nie rozumiem głosów typu: jestem przeciwniczką cesarek na życzenie, bo co, bo same byście tego nie zrobiły? To nie róbcie, nikt Was nie zmusza, wolna wola. Każdy poród jest inny, każdy człowiek ma inny próg bólu, inne lęki i inne nastawienie do porodu. Jeśli można sobie ulżyć to nie powinno się tego zabraniać.

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Wiecie co jak można tak pisać ??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

1cyt. “…Raz-dwa – dziecko przychodzi na świat, a tobie nawet nie rozmaże się makijaż.”

Ta pani mogła jeszcze napisać,że podczas cc mozna np. robić sobie makijaż- toż to niemal tak przyjemne jak wizyta w gabinecie kosmetycznym

Naprawdę baaaardzo zabawne……………………….

2.cyt “…Mamy XXI wiek, dlatego każda kobieta próbuje ograniczać ten ból, ale cesarskie cięcie jest zaprzeczeniem kobiecości.”
Faktycznie
Zaprzeczeniem kobiecości jest posiadanie powyzszego zdania na ten temat.
Przepraszam za wyrażenie się, ale ten kto tak napisał jest dla mnie totalnym debilem!!!!!

3 cyt “Rodzenie naturalne przekłada się na relacje matka-dziecko, ale o tym się nie mówi…”

Tak, tak faktycznie, mamy po cc nie kochają swoich dzieci, nie dbają o nie, ogólnie mają w nosie i zaniedbują na każdym kroku. Swięte słowa…….

Dziewczyny nie czytajcie tego lepiej.Niech każda rodzi tak jak chce i gdzie chce i oby spełniły się Wasze marzenia dotyczące porodu, a artykuł szczerze odradzam- szkoda się denerwować.

Niki i Nineczka 21.01.2004.

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Aha jeszcze jedno…Ja miałam cc nie na życzenie lecz z powodu odklejającego się łożyska i niedotlenienia małej i jestem bardzo ciekawa czy wg tej pani jestem NIEKOBIECA CAłKIEM czy tylko TROCHĘ??? Jak myślicie ??

P.S. Przecież jest to całkowicie chore

Niki i Nineczka 21.01.2004.

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Ta pani nie boi sie ze straci prace, zapewniam Cie. Jest jedna z najbardziej zapracowanych kobiet jakie znam.
Pozdrawiam

Anetta i Natalia (26.01.03)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Ale Kalyta nie pisze ze niekobiece jest rodzenie BEZ BOLU tylko rodzenie przez CC NA ZYCZENIE. Znieczulenie sama mi polecala. I nie mam kompleksow :). Ona nie ma nic przeciwko CC ze wskazan medycznych (i chyba tak bylo u Ciebie).
Pozdrawiam

Anetta i Natalia (26.01.03)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

O makijazu to nie sa slowa TEJ PANI.
Bronie jej, bo ja uwielbiam, dzieki niej urodzilam BEZBOLESNIE ponad 4 kg Natalke. I porod byl dla mnie cudnym przezyciem. Tylko dzieki TEJ PANI.
Pozdrawiam

ps. ty nie mialas CC na zyczenie wiec napewno nie jestes wg niej ani ociupinke “niekobieca” .

Anetta i Natalia (26.01.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

No to gratuluje tego umiarkowanego bolu. Moze gdybys jak ja rodzila 36 godzin bez skutku caly czas na skurczach to pozostawilabys margines na inne przypadki niz lekkie porody. No i mialabys lepsze informacje – cc rzadko robi sie w narkozie.

Lea i Mateuszek

lea Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Uwazam, ze nie jestesmy w stanie ocenic tego, jak nasz porod wygladałby gdyby przyjmowal go ktos inny. Pozwole sobie wątpić, ze ta pani ulzy kazdemu i ze sprawilaby, ze wiele by sie zmienilo w moim 36 – godzinnym porodzie – no ale ciekawe, kto wie, moze sprawilaby ze poszloby w 4 godziny. Mysle jednak, ze po prostu dane Tobie bylo miec lzejszy porod, niekoniecznie tylko dzieki tej pani.

Bardzo niekobieca Lea

Lea i Mateuszek

Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

oczywiscie zupelnie co innego kiedy cc jest rozwiazaniem podyktowanym wzgledami medycznymi (rozpoznanymi czy jeszcze przed porodem, czy w trakcie), w takim przypadku nie ma sie co zastanawiac, ale tylko dlatego, ze chce? to w koncu operacja, gdyby naturalne rodzenie bylo calkiem szkodliwe, wydaje mi sie, ze ludzkosc dawno by wymarla, a artykul jak artykul, zawsze dobrze znac rozne opinie, chociazby po to zeby sobie wyrobic wlasne zdanie, nikt nikogo nie zmusza, nie zabrania, to tylko kilka zdan w Przekroju, nie?

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

“Mamy XXI wiek, dlatego każda kobieta próbuje ograniczać ten ból, ale cesarskie cięcie jest zaprzeczeniem kobiecości. Kobieta, która się na nie decyduje, w pewnym sensie mówi: wyjmijcie mi to dziecko, do widzenia.” Dosłownie powiedziała, że cesarskie cięcie jest zaprzeczeniem kobiecości, nie cesarskie cięcie na życzenie. Zaczyna zdanie od słów, że mamy XXI ale reszta jej wypowiedzi to odnosi się chyba do wieku XIX… Ja też myślę, że tak naprawdę jeśli poród trwa 4-5 godzin czy mniej to najwięcej zależy od natury. Moje dziecko po 18 godzinach męczarni nadal nie zeszło do kanału rodnego pomimo tego, że rozwarcie miałam od 5 godzin na 10 cm i skurcze parte. Mój lekarz, który był przy porodzie tez jest zwolennikiem porodów naturalnych na siłę, nieważne co się dzieje. Chciał jeszcze czekać dwie godziny mówiąc: “Wytrzyma pani, poród naturalny to takie wspaniałe przezycie… a cesraskie cięcie to operacja poważna często kończąca się komplikacjami…” Gdyby w porę ktos mądry mnie stamtąd nie wyrwał na salę operacyjną to nie wiem jaki byłby finał. Ja uważam, że cała ciąża jest tak bardzo kobieca i wyzwala już tyle hormonów, że mozna sobie już darować taki ból. Każdy ma prawo decyodwać o swoim ciele a szczególnie osoby po ciężkich przejściach przy pierwszym porodzie. I tak są dla mnie bohaterkami dziewczyny które mając za sobą bardzo ciężki pierwszy poród decydują się na następne dzieci. Zdanie o kobietach które chcą cc na życzenie “wyjmijcie mi dziecko, do widzenia” jest na niskim poziomie… Niech piszący ten artykuł najpierw zastanowi się ile kobiet decyduje się na to przy pierwszym porodzie. Myślę, że o wiele mniej niż jeśli ma to byc drugi poród. Ja tez miałam marzenia, że urodzę naturalnie, że dobrze zniosę ból ale to co działo się na porodówce mnie przerosło… i do dzisiaj ten koszmar mi się śni. Nie wiem czy będę jeszcze mieć dzieci ale jeśli to napewno urodzą się przez cesarskie cięcie.

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

ja mialam cc ze wskazan medycznych (maly siedzial na pupie + okulistyczne powody), ale uwazam, ze jezeli kobieta nie czuje sie na silach, to powinna miec prawo do cc na zyczenie. nie kazdy ma taka psychike, ze zniesie 10, 15 godz. bolu i bedzie z tego DUMNY. dla pewnych osob porod naturalny jest strasznym szokiem – kumpela rodzila w megarewelacyjnym szpitalu, gdzie preferuje sie porody nat. bez zzo. efekt – 13 godz. akcji porodowej – i co najgorsze: depresja. dzieckiem zajmowala sie jej mama przez prawie 2 mies.
jestem mama po cc i porod (tak, to tez porod, ni tylko operacja) byl dla mnie silnym przezyciem. mialam zzo, widzialam synka po wyjsiu z brzuszka, lezal mi na piersi, zaraz po cc dostalam go do cyca i karmimy sie do tej pory. cudowne chwile, ktorych nigdy nie zapomne. nie czuje sie mniej kobieca. ba, sadze, ze gdybym miala cc na zyczenie, rowniez nie czulabym sie mniej kobieca. kocham moje dziecko i chyba to – i tylko to- swiadczy o tym, ze czuje sie mamusia.
moje drugie dziecko i nastepne (jesli bedzie) tez przyjdzie na swiat przez cc, wiem o tym. nigdy nie poznam bolu porodu naturalnego, ale za to pierwsza noc po cc, kiedy przestanie dzialac znieczulenie i pierwsze kroki z dziura w brzuchu, woreczkiem z siusskami w jednej rece, a kroplowka w drugiej pare razy mi sie jeszcze przypomni i wywola dreszcze;)))
pozdrawiam

k8 i Adaśko (30.04.04)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Akurat cytat podany przez Ciebie jest wyjety z kontekstu. Chodzilo o mode na cesarke.

Anetta i Natalia (26.01.03)

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Brenda ale zastanów się co to za generalizowanie. Przecież większość cesarek na życzenie nie wynika z tego, że kobieta ma taki kaprys, że nie chce jej się rodzić, że chce “szybko” załatwić temat. Tak nie jest, strach przed porodem naturalnym, strach przed bólem, przed powikłaniami, strach o dziecko, to nie są wystarczające powody żeby chcieć zabieg? Moim zdaniem każda, absolutnie każda kobieta ma prawo decydować o tym jak chce urodzić. Poznać wszelkie wskazania i przeciwskazania i mieć mozliwość wyboru. Co to w ogóle za określenie “moda na cesarkę”. Jakieś farmazony o braku kontaktu matki z dzieckiem, i to zdanie, wyjmijcie mi dziecko… Nie znam pani Kalyty ale poraziły mnie jej słowa. Być może jest wybitną położna, ma nadzwyczajny talent łagodzenia bólu i potrafi pomóc kobiecie ale ona jest jedna taka wyjatkowa. Niech nawet dziennie odbiera 10 porodów, to będzie ich tylko 3650 w roku, a co z reszta? Sporo się napatrzyłam na męki kobiet i może są one bardzo kobiece ale pewnie jedynie dla tych co stoją z boku…

mayorka Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Pamiętam, ze calkiem niedawno był wątek na temat cesarka czy poród naturalny i wywolał on małą “burzę”.
Co do artykułu, to jak dla mnie nic specjalnego, chaotyczny, nie wnoszący nic nowego, stronniczy, pełno w nim uproszczeń. Uogólniajac: nagonka na cesarkę.
Uważam, ze autorom udalo się przedstawić jeden jedyny, choc niewątpliwie istotny argument przeciwko cc – jest to operacja! I tyle!
Pozostałe rzeczy jak to, ze nie ma takiej więzi pomiedzy matka a dzieckiem, ze dziewczyny, które nie rodzily naturalnie tylko przez cc są niekobiece i cierpia na depresje, to według mnie tylko opinie (bzdurne zresztą). A i jeszcze to hasło, ze dla prawidlowego rozwoju dziecka ważne jest to by przyszło na swiat droga naturalną. A jakies uzasadnienie?
Takie gadanie, że kobiety wybieraja cc, bo boja sie bólu, a tak po prostu wyjmuje się dziecko i po sprawie, to czyste uproszczenie. Bo niby po cesararce to nic nie boli?
I ta obawa, ze za 50 lat, to wszystkie kobiety wybierałyby cc…bez komentarza.
Coś mi sie jeszcze z ta statystyka nie zgadza :” 25 procent porodów w naszym kraju w obawie przed bólami porodowymi rozwiązywanych jest za pomocą cięcia cesarskiego” ??? (Co czwarta kobieta rodząca w naszym kraju ma cesarke na zyczenie?)….jak dla mnie dziwne, zwlaszcza, ze piszą o tym, ze trzeba na to wydać niezłą kasę…
Reasumujac: jak dla mnie to kolejny nic nie znaczący artykuł.
Wszystkim dziewczynom urażonym tym hasłem o pozbawieniu kobiecosci radzę, by tak do tego podeszły!(Wątpię, ze bierzecie sobie do serca, wypowiedzi np. naszych politykow- specjalistów)
Na pocieszenie dodam, ze też jestem niekobieca, bo urodzilam swoje pierwsze dziecko przez cc, w dodatku martwe, wiec tym bardziej powinnam czuć sie niespełniona. Nie mam jednak takich problemów, ponieważ być moze dzięki cesarce zyje i moge po raz drugi być w ciąży.
Teraz czeka mnie druga cesarka, w pewnym sensie na życzenie, ponieważ mój lekarz nie jest tak wielkim przeciwnikiem cięcia i uważa, ze w moim przypadku bedzie to bezpieczniejsze. Gdybym wybrala innego lekarza- przeciwnika cesarek, pewnie namawialby mnie do porodu naturalnego. I choc w pierwszym momencie poczulam zal, ze od razu skazuje mnie na cięcie, teraz jest mi to wszystko jedno, liczy sie tylko mój syn! (Nie pomyslalam, ze powitam go w makijażu )
Przy okazji dodam jeszcze jedna moja opinię. Mnie osobiscie wkurza to, ze wielu lekarzy jest zagorzalymi przeciwnikami cesarek. Na siłe namawiaja do porodu naturalnego argumentujac, ze tak jest lepiej, zwlekają z wykonaniem cięcia, ryzykujac w ten sposob często zdrowie, a nawet zycie dziecka lub matki. Moja koleżanka przez jednego takiego zwolennika natury urodzila niedotlenione dziecko z porażeniem mózgowym.
A to, że kobieta ma prawo wybrać cesarke nie oznacza, ze robi to nieświadomie, bez zastanowienia sie. Na ogół ma ku temu konkretne powody…
Pozdrawiam wszystkich zwolennikow i przeciwnikow cc

asia i grudniowy szymuś

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Nie pomysl czasem ze jestem jakas fanatyczka naturalnych porodow, bo to nieprawda. Sama kiedys chcialam miec cesarke na zyczenie, bo po prostu balam sie bolu. Myslalam: zrobia male naciecie, wyjma z brzucha dziecko i juz, po co mam sie meczyc. Tym bardziej ze moja mama miala 2 kilkudziesieciogodzinne porody wiec myslalam ze mnie tez to czeka.
Nie do konca sie zgadzam z tym co napisali w tym artykule.
Ale to co napisalas ze “pewnie boi sie ze straci prace” to bzdura.

Anetta i Natalia (26.01.03)

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Napisałam to może trochę złośliwie ale i tak nadal nie rozumiem tego całego wywodu pani K. o szkodliwości cesarskiego ciecia od strony już nie powikłań.

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Tez sadze ze artykul jest “lekko” przesadzony 🙂

Anetta i Natalia (26.01.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Dopóki nie zaczęłam rodzić miałam takie samo podejście jak Ty. Zwłaszcza, że zawsze uważałam się za osobę wytrzymała na ból. Pamiętam jak tu na oczekujących dziewczyny pisały jak panicznie boją się porodu, a ja je pocieszałam i pisałam, że poród to tylko ból fizyczny minie.
Teraz, pięć miesięcy po porodzie śnią mi się koszmary, śni mi się, że jestem w ciąży i będę rodzić naturalnie.
Poród miałam taki, że straciłam świadomość, nie straciłam przytomności fizycznie, natomiast straciłam przytomność umysłu, zupełnie nie wiedziałam co się dzieje.
Poród skończył się cc, bo mojej małej zaczęło spadać tętno (drogi na stół operacyjny nie pamiętam, oprzytomniałam po podaniu znieczulenia – w kręgosłup).
Wiem, że cc to poważna operacja (będą w ciąży o ironio! bałam się cc), teraz w drugą ciążę zajdę jeżeli będę miała gwarancję cc. Boję się, że przez całą ciążę będę panicznie bała się porodu, będą dręczyć mnie koszmary i będę chodzić zestresowana, a przecież nie będzie to obojętne dla dziecka 🙁 W ogóle sobie tego nie wyobrażam.


data właściwa to: 6/8/2004

Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Właśnie przeczytałam Twoją wypowiedź i mogę się pod nią podpisać.
Chyba musimy zacząć się leczyć z tych koszmarów….


data właściwa to: 6/8/2004

cat Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Niestety, na mnie ten artykuł nie zrobił większego wrażenia. A szkoda, bo jestem teraz na wielkim rozdrożu pomiędzy decyzją o porodzie naturalnym, a “załatwioną” cesarką i chętnie słucham argumentów za i przeciw. Z artykułu niczego nowego się nie dowiedziałam, co więcej wcale nie zniechęcił mnie on do cc ( na co po cichu liczylam). Na marginesie dodam, że w 1 ciąży byłam wielką przeciwniczką cesarek (oczywiście tych na życzenie), po porodzie – naturalnym, choć niewiele miało to z naturą wspólnego – mam wiele wątpliwości.

Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Szczęka mi opadła… Kolejny raz…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Owszem, ale doskonale rozumiem jeśli kobieta chce cc na życzenia. Teraz naprawdę rozumiem….

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Ja tez sie dołączam… Do dziś siedzi ten poród we mniejak drzazga… Nawet teraz łzy mi stają w oczach. Ech, może kółko terapeutyczne?

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Pewnie, że nie straci… Rodzą z nią za gruba kasę wszytskie panie z pierwszych stron gazet. Tym bardziej dziwi mnie jej brak zrozumienia. Mam znajomą położna, która urodziła właśnie przez cc na życzenie, bo jak powiedziała “za dużo widziała w swojej pracy”…

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Kółko terapeutyczne??? Jak najbardziej!!! Jestem pierwszą chętną :-)))))))!!!

Niki i Nineczka 21.01.2004.

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Skate popieram Twoje opinie w 100 %. Często czytając twoje wypowiedzi na forum mam wrażenie,że jesteśmy podobne 🙂
Ja tez uważam,że każdy ma prawo rodzić jak chce i gdzie chce, dziwi mnie tylko jedno… po co wogóle powstają takie bezsensowne artykuły..Uważam,że jeśli jakaś kobieta zdecydowana na cesarkę ” na życzenie” to wżyciu taki artykuł nie przekona jej by spróbowała rodzić naturalnie.
Natomiast jeśli ktoś miał cc i nie miał zbytniego wyboru ( jak np. ja) to takiej osobie może być naprawdę przykro:-((((,że jednak jest rzesza ludzi,którzy uważają poród przez cc za coś gorszego..
Bo z tego co ta pani pisze w atykule to ja ( i chyba nie tylko ja) zrozumiałam ,że takie matki to jak “nie matki” :-(((((
Ciekawi mnie co Ona sądzi o mamach, które adoptowały dzieci?????? Bo skoro mamy po cc są niekobiece to mamy adopcyjne to już chyba niemal kosmitki !!!

Pozdrawiam

Niki i Nineczka 21.01.2004.

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Cieszę się, że się ze mną zgadzasz 🙂 Mnie w ogóle dziwia takie opinie jak te przytaczane w artykule, to mi zakrawa na ignorancję bo przecież cesarskie cięcie to zabieg, wbrew naszym odczuciom (jesteśmy obie po cc, na szczęście bez powikłań) bardzo poważny i wiążący się z ryzykiem. Więc jak zdesperowana musi byc wbrew pozorom kobieta żeby świadomie się na niego zdecydować. To wcale nie jest tak, że chce przywitać dziecko w makijażu. Ja też jak wspomniałam chciałam rodzic naturalnie… ale się nie udało. Tez przed porodem obawiałam się żeby tylko nie skończyło sie cięciem. Jestem juz po kilku operacjach i kolejnej nie chciałam. poród przez cięcie to przeciez nic przyjemnego, wręcz przeciwnie, ja nigdy nie zapomnę nieprzyjemnego uczucia oczyszczania macicy z wód płodowych, bulgotania ssaka, rozciągania skóry hakami i wyszarpywania dziecka. Pamietam tez ciepło wylewajacej się ze mnie krwi. I pomimo tego wszystkiego drugi poród tez chcę żeby był taki sam. Bo jednak koszmar naturalnego porodu był 100 razy gorszy… Trzeba to chyba przezyć żeby zrozumieć. Nam zafundowano dwa w jednym więc wiemy z czym to się je. Dlatego ja nie potepiam i rozumiem kobiety które zapłaca żeby uniknąć bólu nad którym sie nie panuje i uczucia, że jest sie bezradnym bo jakis lekarz uważa, że jednak urodzi naturalnie a błaganie o cesarkę jest histerią… takie słowa usłyszałam w trakcie swojego porodu.

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

No wiesz, ja bynajmniej nie jestem z pierwszych stron gazet. A z nia rodzilam i nie “za gruba kase”. Majac farta mozna tez z nia urodzic za darmo.

Anetta i Natalia (26.01.03)

kra Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Mój poród trwał 47 godzin. Po około 40 już chciałam mieć cesarkę, ale mi jej nie zrobiono, bo “tentno płodu było dobre”. W końcu, na 3 godziny przed finałem dostałam znieczulenie, bo już traciłam przytomność z bólu i wyczerpania. Cieszę się, że nie miałam cesarki. Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się urodzić naturalnie, bez znieczulenia i, że poród będzie trwał krócej. Ja po prostu chcę to przeżyć. A tym razem parcia w ogóle nie czułam
Nigdy nie zdecydowałabym się na cesarkę na żądanie, ale uważam, że jeśli ktoś się bardzo boi i ma mieć potem traumę, to może powinni go pociąć…

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Wiesz mam nadzieję,że jak jeszcze kiedyś bedziemy oczekiwać drugich dzieci to nasze porody bedą takie jak sobie wymarzyłyśmy ( o ile o porodzie można wogóle marzyć hihi).
ja też juz miałam kiedyś operację i też dlatego ( juz pod koniec ciąży) bałam się cięcia cesarskiego jak ognia, bo wiedziałam czym to pachnie. Tamta rana po operacji nie chciała się goić jak należy, ropiała, czyścili ją codziennie przez kilka dni na zywca brrrrrrrrrrrrrrr.
Tylko,że tamtą operację miałam w pełnej narkozie, a CC w zzo.
I bolało cholernie, nawet potem zastanawiałam się czy nie dali mi przypadkiem zbyt mało tego znieczulenia. Przezież ja wszystko czułam, a na koniec lekarze tak naciskali mi na brzuch ,że myślałam,że wykorkuję. Dlatego wkurzyło mnie to zdanie o makijażu, bo to naprawdę przesada i lekceważenie porodów przez cc. A przecież to taki poród jak każdy inny, naturalny, kleszczowy, czy jeszcze jakiś tam..

Najpierw kobieta zachodzi w ciążę, martwi się o dziecko, czy bedzie zdrowe, przechodzi szereg malo przyjemnych badań, cierpi na dolegliwości ciążowe, nie może się ruszać z wielkim brzuchem, potem przychodzi poród nieważne jaki , bo każdy jest w sensie fizycznym mało przyjemny…Kobieta cierpi, potem przez kilkanascie dni ledwo chodzi, krwawi,
a na koniec dowiaduje się,że jest za mało kobieca bo miała cc i jej kontakt z dzieckiem jest nijaki…Ręce mi opadają naprawdę..

Wogóle jak można tak oceniać kogoś???
Pozdrawiam serdecznie

Niki i Nineczka 21.01.2004.

antylopa Dodane ponad rok temu,

moja opinia

otóż póki nie urodziłam dziecka, nie rozumiałam jak można samemu z siebie chcieć mieć cesarkę………., po uroodzeniu rozumiem,że ktoś może tego bólu nie znieść, choć sama mimo wszystko drugi raz chcę rodzic normalnie, tzn chcę rodzić, bo cesarka, to przecież operacja i się nie rodzi, tylko jest sie operowanym……….

jednakże najważniejsze jest to, co potem po porodzie……..
z perspektywy czasu powiem,że nieistotne jest czy rodzisz, czy Cie operują, czy karmisz piersią , czy butelką, tylko czy sero kochasz, czy Ty dla dziecka, czy tez dziecko dla Ciebie……niekiedy okazuje się,że ktoś sobie sprawił dziecko , bo już czas, tak trzeba , nie wiem czemu…….a ono im teraz w życiu przeszkadza……..i patrzą tylko jak sroki – komu by tu podrzucić…..? szkoda mi takich “podrzutków”- a poród był z wielką pompą itp. ciąża, wszystko……….a co z resztą zycia tego dziecka, poród to zaledwie start……..ułamek wobec reszty życia……….
może jestem niejasna w swoich wywodach, ale tak mnie jakoś wzięło Kochane……….wokól mnie tylu “podrzutków” zepchniętych na margines zycia swoich rodziców…………..i widac jak im oczy gasną……….a mi się chce płakać………

antylopa mama 14m córeczki i marcowego migdałka

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: moja opinia

Czyli dla ciebie ciecie cesarskie nie jest porodem tylko operacją jak np. wycięcie wyrostka ??
“…cesarka to przecież operacja i się nie rodzi, tylko jest się operowanym….”
Ja urodziłam przez cc i …..tak URODZIŁAM DZIECKO ja,a nie ktoś inny. Tak samo kazano mi oddychać ( choc nie wiedziałam,że przy cc też trzeba jakoś tam specjalnie oddychać) , tak samo cierpiałam, byłam wszystkiego świadoma, a Ty twierdzisz,że to nie poród.

Niki i Nineczka 21.01.2004.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

Moje zdanie jest takie; jest XXI wiek i mamy prawo wybierać, czy rodzimy naturalnie czy nie, ze znieczuleniem czy bez; to indywidualna decyzja każdej z nas i nikomu nic do tego. Jeśli ktoś się boi porodu naturalnego to nie bardzo wiem w imię czego nalezy go do tego zmuszać. Jeśłi chce mieć cesarkę-jego prawo, jeśli chce porodu naturalnego-prosze bardzo.
Miałam cesarkę ze wskazań lekarza, ale i tak ją planowałam, bo po prostu NIE CHCIAŁAM rodzić naturalnie. I co? I nic, Basia cudna jak inne dzieci, ja szczęsliwa,że było tak jak chciałam- o to chyba chodzi, prwada?
Pozdrawiam

Monika i Basia (22.09)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: cc w Przekroju

I właśnie o to chodzi Moniczko!!! Popieram twoje słowa!!
Nie wiem skąd się to wzieło ten jakiś taki bzdurny i bezsensowny podział na porody naturalne i cc- ze jedno jest cacy drugie be. Są najróżniejsze ciąże, porody i co komu do tego. To tak jakby np. mówić,że ta kobieta która ma mały brzuch w ciąży jest gorsza niż ta która ma duży. Ciąża to ciąża, poród to poród , a człowiek to czlowiek, kazdy jest inny i już.
Pozdrawiam serdecznie

Niki i Nineczka 21.01.2004.

antylopa Dodane ponad rok temu,

Re: moja opinia

tak Słonko, zdecydowanie to operacja, nie rodziłaś……byłaś operowana, podczas każdej operacji należy oddychać, brak oddechu oznacza wiesz co…………, a oddychanie to naprawdę jeszcze nie poród……..to normalna funkcja życiowa, a teraz nie oddychasz?
dlaczego czujesz się gorsza przez to,że byłaś operowana, nie rozumiem………..mam koleżanki, których dzieci przychodziły przez cc i podkreślaą wręcz,że nie rodziły…….. i nikt nie uważa,że stało się coś nie tak………..
musisz mieć niezłe kompleksy z tego powodu, skoro tak Cie to boli, tylko nie wiem czemu……………..co to ma za znaczenie jak przyszło na świat Twoje dziecko?
Jeśłi koniecznie chcesz rodzić, może następnym razem……….? Ale nie brałabym tego za taki punkt honoru, bo to śmieszne…………i niepotrzebne,
ważne jaką jesteś matką i to w zasadzie chcialam powiedzieć a propo wiecznych rozmów o cc i karmieniu butelką, a Ty dostrzegłas w mojej wypowiedzi tylko to co Cie boli……….
daj spokój i nie przejmuj się tak ………ważne,że masz dziecko i możesz je kochać……….nie?
antylopa mama 14m córeczki i marcowego migdałka

Znasz odpowiedź na pytanie: cc w Przekroju?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
do mam cycowych roczniaków!!!!
cześć! chcę zacząć odstawiac mojego 13 miesięcznego prawie malca od cyca , ale mam problem! nie z nim ale ze sobą! tak bardzo chce go odstawic ale moja psychika mi
Czytaj dalej
Polecam
SZUKAM NEUROLOGA W GDAŃSKU
CZESC DZIEWCZYNY SZUKAM NEUROLOGA POLECONEGO POZDROWIENIA HONORATA Z ŁUKASZEM 6 MIESIECY
Czytaj dalej