cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #42581

    lea2002

    Mam pytanie do dziewczyn które miały cc ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Jak długo trzeba leżeć po takim znieczuleniu?Czy to prawda że należy leżeć na płasko i nie ruszać głową prze kilkanaście godzin – tak przeczytałam na innym forum? Przeraża mnie taka perspektywa, właściwie nie boję się samej cesarki tylko właśnie tego leżenia. A co będzie jak się nieopacznie poruszę? To ja już chyba wole znieczulenie ogólne.

    Lea + Filip (13.06.2003)

    #557327

    gunka

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Ja miałam taki poród we Wrocławiu. Trzeba leżeć 12 godz. ale bez przesady , można ruszać głową na boki tylko jej nie podnosić. Chodzi o to żeby płyny w rdzeniu się wymieszały, inaczej kobieta ma potworne bóle głowy. Poza tym po cesarce byłam tak zmęczona , że nie miałam ochoty w ogóle się ruszać, ale nie ma się czego bać:)
    pozdr

    Gunka i Miś(24.03.1993) i Mikuś(15.12.2003)



    #557328

    lea

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Wszystko bez przesady.. zreszta, wierz mi… nie bedziesz miala ochoty wstawac 😉 ja po prostu zasnęłam…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #557329

    usianka

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Powiem szczerze ze ja znalazłam sie w pozycji półsiedzacej wczesniej niz po 12 godzinach i ani razu mnie głowa nie zabolała. To wszystko indywidualna sprawa. Ale tak jak napisała Lea – najbardziej chciało mi sie spac – chociaz i tak sie nie udało za bardzo. Te 12 godzin minie bardzo szybko – zwłaszcza jesli malenstwo bedzie obok
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #557330

    lea2002

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Podobno dają prawie od razu dziecko do karmienia. A jak mozna je nakarmić, jeżeli trzeba leżeć płasko ( a rękami wolno ruszać?)?

    Lea + Filip (13.06.2003)

    #557331

    duska

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    hej!
    Ja wstałam po 8 godzinach, a podwyższyłam sobie łóżko do pozycji półsiedzącej po 4 godzinach. Spać mi się nie chciało, pomimo, że byłam po całej nocy porodu naturalnego – a rano cesarka.
    Głowa mnie nie bolała. A dziecko karmi się w pozycji leżącej (położna ci przystawi dzieciaczka) więc się nie martw.
    Pzdr

    Duśka i Emila (09.10.2003)



    #557332

    paula26

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    ja po ok. 3 godzinach siedizałam (oczywiście nie usiadłam sama) i nic złego się nie działo. po znieczuleniu ogólnym jest znacznie gorzej.

    Paula i Borysek (8 miechów)

    #557333

    klucha

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    możesz ruszać rękami nogami, nie jest tak strasznie. A z przystawieniem dziecka do piersi pomoże Ci na pewno położna, naprawdę nie masz się czego obawiac.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #557334

    asia80

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Mi lekarze powiedzieli ze to przestarzale opinie i kazali sie jak naszybciej ruszac, nogami, przekrecac na boki itp. Wstalam nastepnego dnia rano, a siedzialam jeszcze tego samego dnia wieczorem! Glowa mnie nie boli 😉

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

    #557335

    kura-plemienna

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Miałam znieczulenie podpajęczynowe i leżałam bite 24 godziny!!! Leżałam płasko i ruszałam głową tylko na boki. bez przesady, nie musisz leżeć nieruchomo i nie oddychać. Z reszta i tak chętnie będziesz spała.

    Anka i Basiulec z 17.12.2002



    #557336

    somalia

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    12.02.mialam cesarke z tym znieczuleniem nic nie bolalo lekarz mi powiedzial ze da mi tlen jak by brakowalo mi powietrza ale nie byl potrzebny, moglo mi sie tez robic nie dobrze ale to tez mnie ominelo znieczulenie mnie puscilo po 2 godz. od urodzenia Kamilka czulam sie bardzo dobrze i nie wyobrazam sobie inaczej bylam zupelnie swiadoma zobaczylam swoje dziecko i rozmawialam z lekarzami podczas porodu w takim przypadku polecam Aga

    #557337

    inti

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    miałam cesarkę z zzo ok 5 rano, wstałam w okolicach 13-14. mnie wręcz kazano wstać – coś tłumaczyli o krążeniu krwi, coś o szybszym gojeniu…nie pamiętam dokładnie, bo byłam straaasznie padnięta.
    ale koleżanka obok faktycznie musiała leżeć 12 godzin…
    także sama nie wiem, jak powinno być.
    ale żadnego bólu głowy nie miałam.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #557338

    carla27

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Mnie kazali 12 godzin nie pionizować głowy a obracać na boki nawet polecali. Wstałam na drugi dzień rano (cc miałam wieczorem). Szczerze mówiąc początkowo to wcale nie miałam ochoty wstawać, więc leżałabym więcej niz te 12 godzin gdyby mnie połozne praktycznie na siłę nie sciągnęły z łóżka. Ale ważne jest, żeby się jak najszybciej zacząć ruszać po cc bo wtady nie robią się zrosty.
    Nie masz się czego bać, zobaczysz będziesz zadowolona, że miałaś cc (ja byłam jak posuchałam krzyków rodzących kobiet)
    Pozdrawiam i zyczę powodzenia.

    Marta i ukochan Dominiśka (15. 03. 2004)

    #557339

    biancia

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    Ja miałam cc wgrudniu i też zzo. Po cesarce leżałam 8 godzin, a potem rehabilitantki pomogły mi wstać i już do końca pobytu w szpitalu byłam na nogach. Po zabiegu leżałam, ale głową kręciłam. wykonałam 1000 telefonów, a potem czytałam jekiś gazetki o dzieciach. (chociaż był środek nocy, to z wrażenia nie mogłam spać).
    Nic się nie przejmuj a najlepiej zapytaj swoją lekarkę, lub kogoś w szpitalu, jakie u nich panują zasady.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #557340

    kulki

    Re: cc-ze znieczuleniem zewnątrzoponowym

    To zależy jakie będziesz miała znieczulenie – podpajęczynówkowe czy … to drugie ;)). Ja miałam takie jak komanczera i wtedy musisz leżeć bite 24 godz. Dla mnie to był koszmar, strasznie mnie bolał krzyż i tak chciałam podejść do dziecka.

    Pierwsze wstanie z łóżka po operacji jest ciężkie. To mnie zaskoczyło. Myślałam, że się podniosę raz dwa, a tym czasem zajęło mi to kupę czasu, zaczynając od powolnego przewracania się z boku na bok, potem podnieść się z boku do pozycji siedzącej, odpoczynek, wreszcie zejście z wysokiego łóżka na ziemię i zrobienie kilku kroków. Wszystko pod nadzorem pielęgniarki, osłabienie i zawroty głowy. I mocne krwawienie – musiało wylecieć wszystko co nazbierało się jak leżałam tyle czasu.

    Z karmieniem na leżąco nie ma problemu. Pielęgniarka przystawia ci dziecko do piersi, ono leży sobie na Twoim brzuszku, przytrzymujesz ręką. Problem jest, że nie możesz podnieść głowy i sprawdzić czy dobrze śsie.

    Mnie głowa bolała, co ciekawe dopiero 4 dnia po operacji. Pomaga picie dużej ilości płynów.

    Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close