cesarka na życzenie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #8524

    helga

    Wiem, że ten wątek przewijał się przez różne posty, ale chciałabym, żeby opinie na ten temat zebrane były w jednym miejscu:)) Mam paranoję, która polega na tym, że naturalny poród jest zagrożeniem dla Mikołajka. Chodzi mi o niedotlenienie dziecka, co grozi porażeniem mózgowym. Poza tym boję się, że pęknie mi w nieprzewidziany sposób krocze i nie będe mogła siedzieć, chodzić, nie mówiąc już o jeździe konnej. No i że nie będę trzymała moczu (bleeeeeeeeeeee). Chcę rodzić na Żelaznej w Warszawie i mam obsesję, że gdy nie będę mogła wytrzymać z bólu to położna, choć zamierzam jedną wynająć, nie wezwie anestezjologa i nie dostanę znieczulenie. Zaczynam się modlić, zeby Mikołajek ułozył się pupą do wyjścia i wtedy będę mogła miec cesarkę. Nawet rozważam cesarkę na życzenie w Damianie. W czwartek idę do lekarki i spytam, co ona o tym sądzi. A co Wy o tym myślicie???

    #144070

    edka

    Re: cesarka na życzenie

    Podchodzę do tego dokładnie w ten sam sposób. NIE chcę rodzić w sposób naturalny. Widziałam takie porody i wcale mi się to nie podobało. Cesarka wygląda o wiele lepiej, a poza tym brzuch goi się łatwiej i szybciej niż krocze. Moja dzidzia w 29 tyg. jest ułożona pośladkowo i mam cichą nadzieję że się już nie odwróci. A poza tym mam założony szew szyjkowy, więc liczę że są to wystarczające wskazania do cc. Jeśli okaże się inaczej to będę coś kombinować. Mam to pole manewru, że pracuję w służbie zdrowia i kontakty z lekarzami mam dosyć rozległe.
    Może nie jest to za mądre, ale doskonale Cię rozumiem,
    pozdarwiam

    Edzia



    #144071

    helga

    Re: cesarka na życzenie do Edzi

    Ja niby też mogłabym mieć wskazanie do cc, nawet jeśli Mikołaj ułoży się głową w dół. Mam wadę wzroku, minus cztery dioptrie i jeśli znajoma okulistka wydałaby mi zaświadczenie, że nie powinnam rodzic naturalnie, bo może odkleić mi się siatkówka, to wtedy miałabym cesarkę. Wiem, że po cesarskim cięciu boli brzuch jak cholera, nic nie można nosić, nawet własnego dziecka. I wiem, ze istanieje zagrożenie jakiejś infekcji. Ale nie zmienia to faktu, że porodu naturalnego boje się jak nie wiem co.

    #144072

    giasu

    Re: cesarka na życzenie do Edzi

    Moja Oliwia przyszła na świat przez cesarskie cięcie ponieważ nie miała ochoty odwrócić się główką 🙂
    Sprawa gojenia się rany po tej operacji to kwestja indywidualności organizmu,u jednych goi się szybciej u innych dłużej.Bywa że krocze po porodzie naturalnym dochodzi do siebie szybciej.U mnie samo gojenie trwało dosyć krótko ale bolało dłuuuugo.Oliwia ma 2.5 miesiąca a ja do tej pory odczuwam lekką tkliwość w miejscu blizny.
    Jeśli dzidzia nie odwróciła się w 29 tygodniu pupą do góry to szanse że zmieni pozycje są już nikłe.Teoretycznie już możesz mieć cesarkę planowaną,trzeba tylko pogadać o tym z lekarzem :)Ja miałam planowane cięcie po skończeniu 38 tygodnia w Damianie właśnie 🙂
    Myślę że jeśli strach przed porodem jest tak wielki wybór cesarki na życzenie należy uszanować i jeśli tylko lekarz jest temu przychylny….Pamiętajcie tylko że to operacja 🙂
    giasu

    #144073

    helga

    Re: cesarka na życzenie do Edzi

    Wiem, że to operacja i jej też się obawiam. Poród naturalny przerazą mnie ze względu na to, że przede wszystkim zagrożenie dla Mikołajka, że będzie niedotleniony. Zwłaszcza, że przez część ciąży paliłam. Nie wiem, co zrobić. Ciekawe, czy Mikołajek jest głową do dołu czy do góry? Pewnie dowiem się tego na USG.

    #144074

    izolda

    Re: cesarka na życzenie do Edzi

    Helga pamietaj,że po cesarce zostaniesz dłużej w szpitalu niż po porodzie naturalnym no i niedogodności związane ze znieczuleniem..



    #144075

    helga

    Porównanie

    Ale przecież takie samo znieczulenie można dostać w czasie porodu fizjologiccznego i miec te same komplikacje. Czy są tu mamy, które miały i taki poród (cesarkę) i zwykły??? Cikawa jestm porównań.

    #144076

    bea-kas

    Re: Porównanie

    helga słoneczko jestem w ciązy z trzecim dzieckiem i po pierwszym porodzie operacyjnym w życiu nie chcę tego drugi raz przeżyć. Zgodzę się na cesarkę jedynie wobec zagrożenia życia a dobrowolnie………….. za ciężkie pieniądze………………. N I G D Y.

    #144077

    julia

    Re: cesarka na życzenie

    Witaj Helga,

    Cesarka na życzenie jest tematem który przerobiłam GRUNTOWNIE. Całe życie bałam sie porodu. Nie wyobrażałam sobie że ja mogłabym urodzić dziecko. Dobijały mnie opowieści durnowatych kuzynek i ciotek obfitujące w makabrę, krew, pęknięcia, śluz…itd.
    Gdy zaszłam w ciążę brałam pod uwagę takie rozwiązanie. Ale nie z szlachetnych celów jak Ty, czyli z troski o dziecko, a wyłącznie ze strachu przed bólem.
    Znalazłam lekarza gotowego przeprowadzić operację w wyznaczonym terminie po 37tyg.
    I kiedy już miałam taką możliwość w pewnym sensie odetchnęłam i zaczęłam się zastanawiać jakie są + i -. Dla mnie i dziecka.
    Przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że spróbuję naturalnie ( ale z zzo).

    Teraz okazało się że moje maleńswo maleństwem nie jest i w 39tyg waży 4-5kg i ma durzą główkę. Cały czas rośnie i nie zapowiada się szybko na świat.
    Lekarze nie są pewni czy dam radę urodzić takiego koloska siłami natury. Z pomiarów miednicy wynika, że jest to mało prawdopodobne, dlatego przygotowują mnie na ewentualność, że gdyby akcja porodowa nie postępowała jak należy, ja bym się męczyła a dzidzi groziło niedotlenienie to zrobią cesarkę.
    Po rozmowie z lekarzem doszlam do wniosku , że spróbuję jednak naturalnie. A jakby co to ciach.

    byłam dziś w szpitalu i wszystko pomierzyli i powiedzieli że przy takich proporcjach miednica – dziecko mogliby mnie zapisać na jutro na cesarkę. Ale jest szansa i mam sama zadecydować.

    No i czekam.
    Zbieram siły.
    A przynajmniej powinnam , bo nie mogę spać i jest mi cholernie ciężko.

    Mam nadzieję , że wszystko się skończy pomyślnie, czego i Tobie życzę.
    Julia

    #144078

    lidek

    Re: cesarka na życzenie

    Skoro tak żle myślisz o porodzie naturalnym to musisz zakładać, że będzie go przyjmować niedoświadczony personel. Z kroczem jest tak, że jak ma pęknąc to położna w odpowiednim momencie je natnie. Z pozostałymi rzeczami jest tak samo. No wiadomo, że trzeba się poświęcić. jak będziesz ćwiczyć to z utrzymaniem moczu nie będzie problemu.



    #144079

    tao

    Re: cesarka na życzenie (do Julii)

    Julia, a mozesz zdradzić w jakim szpitalu będziesz rodzić. Ja się boję jednego i drugiego, ale chciałabym mieć pewność, że w razie komplikacji (możliwości ew. niedotlenienia) ktoś szybko zadziała i zrobi mi cc, a nie będzie rozważał godzinami, czy to przyjazna metoda, czy nie.

    Tao

    #144080

    martaka

    Re: Porównanie

    Helga, Skarbie!
    Poczekaj jeszcze troche. Przeciez do porodu masz jeszcze czas. Postaraj sie zajac mysli czyms innym, nie zastanawiaj sie tylko nad porodem bo wpadniesz w jakas obsesje.
    Przede wszystkim poczekaj na USG (w ktorym Ty jestes tygodniu, bo nie pamietam??) Zobaczysz wtedy jak Mikolaj jest ulozony, jaki ma rozmiar glowki i na ile szacuja jego wage. Sprobuj pomyslec o tym pozytywnie. Przeciez to co wymieniasz jako argumenty przeciw porodowi naturalnemu to sa sporadyczne przypadki. Tak samo przy cesarce sporadycznie bywaja powazne komplikacje.
    Jesli mozesz to porozmawiaj z mama o tym jak przechodzila porod i polog.
    Moze nastaw sie na to, ze sprobujesz naturalnie, a wiadomo, ze jesli cos bedzie nie tak to zrobia Ci cc.
    Mowilas, ze jezdzisz konno (jezdzilas). Czy nie jest tak, ze wlasnie miesnie przy dolnych partiach kregoslupa i miesnie macicy sie wyrabiaja? Czy nie jestes silna, wysportowana kobitka?
    Ja bede rodzila w grudniu i powiem Ci, ze mam takie nastawienie jak Ty ale do cesarki :))) Zrobie wszystko co bede mogla, zeby do niej nie doszlo.

    Pozdrawiam Cie serdelecznie!!!
    Wszystko bedzie dobrze :-))))



    #144081

    helga

    Re: cesarka na życzenie

    Podziwiam Cię, że mimo iż masz możliwośc poddania się cesarskiemu cięciu, decydujesz się na poród naturalny. Ja nie zastanawiałabym się ani chwili. Tym bardziej, gdy dziecko okazłałoby sie takie duże. Być może zmienię jeszcze zdanie, szkoła rodzenia mam nadzieję mi w tym pomoże. Ale nie mogę przestać myśleć o tym niedotlenieniu dziecka….Jednak podobno panika i paranoje u bab w ciąży to normalka:))

    #144082

    helga

    Re: Porównanie

    Jazda konna rzeczywiście dużo mi dała, bo dolne partie kręgosłupa i pewnie mieśnie przydatne przy porodzie mam wyćwiczone. Jednak boję się, że w tej św. Zofii nie zrobią mi cesarki, albo zrobią ja za póżno, bo przecież maja tam obsesję rodzenia w naturalny sposób! A termin mam na 21 listopada, więc wbrew pozorom wcale tak dużo czasu nie mam.

    #144083

    julia

    Re: cesarka na życzenie

    Ja na prawdę doskonale Cię rozumiem.
    Strach przed bólem był u mnie tak wielki że paraliżował normalne myślenie.
    Ale teraz też nie myślę racjonalnie. Kobitka w ciąży jest bardzo otumaniona swoimi własnymi hormonami. Pod koniec ciąży poziom progesteronu wzrasta kilkakrotnie, to podobno hormon min. dobrego samopoczucia.
    pewnie bez tego byłabym dawno po cesarce.
    A tak jutro zaczynam 40tydzień a dzidzia rośnie i dobrze jej we mnie.

    Kurka, nie mówię że się nie boję.
    Po prostu jestem dobrej myśli.

    Dużym pocieszeniem dla mnie jest dobra opieka w szpitalu i wcześniejszy kontakt ze specjalistą do którego mam zaufanie.

    Ja też drążyłam ten temat swego czasu, więc nie obawiaj się pytać.
    Moim zdaiem problem przetrawiony i oswojony jest mniejszy.

    pozdrawiam
    Julia

    p.s.
    A po porodzie wrócę ze szpitala i napisz pewnie:
    „Urodziłam dużą, zdrową dzidzię, naturalnie i bez cięcia krocza. czuję sie znakomicie i bobas też. Poród trwał 2,5 godziny”
    muszę sie tego nauczyć na pamięć.

    trzymaj sie
    ciepło

    Julia

    ps. a jak nazywa sie twój konik?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close