CEWNIKOWANIE PRZY CC

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #40085

    pestkaa

    Ze względu na ułożenie mojego synka najprawdopodobniej będzie cc (jest w położeniu podłuznym miednicowym), mam pytanko do mam które mają za sobą cc- Jak to jest z tym cewnikowaniem? , przez jaki czas i wogóle ja nie mam pojęcia jak to wygląda… nie zastanawiałam się wczesniej nad tym bo nie wiedziałam, że jest taka konieczność przy cc.. wiem, że to może smieszne, ale jak ktoś jest zielony to wyolbrzymia - boję się cewnikowania?!
    pozdrowionka

    Pestka z mężem i Tymuś 20.03.2004

    #525007

    pestkaa

    I JESZCZE JEDNO…

    Kiedy będę mogła samodzielnie podnieść synka- z tego co wyczytałam w literaturze to nie tak odrazu… no to jak w szpitalu, skoro chcę zeby malszek był ze mną 24h na dobę?.. Jejku mam coraz więcej pytań-pewnie znacie to…
    Brzusio mi sięobnizył-zauwazyłam w niedzielę.. a teraz mam rozwolnienie-normalnie woda..przepraszam za dosłowność, ale coś czuję, że będę chyba bliżej tego terminu z USG czyli 14 marzec.. a może to ja przesadzam.. jak każda oczekująca …spokojnie…
    pozdrowionka

    Pestka z mężem i Tymuś 20.03.2004



    #525008

    usianka

    Re: I JESZCZE JEDNO…

    Jesli masz czas i Ci sie chce to poszukaj mojego opisu porodu – tytuł „moje cc” albo jakos tak…
    Cewnikowanie nie było takie złe – chociaz i tak było jednym, z gorszych doswiadczen przy cc Samego założenia cewnika nie czułam, tylko połozna posmarowała ujście moczowodu jakąś maścią która przez moment strasznie mnie pazyła w skóre – brrr, niezbyt przyjemne. Cewnik miałam załozony przez jedną dobe (nawet chyba krócej) – potem ginka kazała juz zdjąć. Trzeba jak najszybciej zacząć chodzić i załatwiac się samodzielnie (oczywisice na tyle na ile pozwoli znieczulenie). Samego cewnika wogóle nie czułam, zdjęcia też.
    A młoda lezała ze mna cały czas. Dopóki leżałam (i siedziałam, bo szybko siadłam) to mi ją podawano (połozna przychodziła na dzwonek), a jak juz pozwolili mi wstawac (choroba, nawet nie pamietam juz ile godzin po cc – ale mniej niz doba), to juz brałam sama małą. A wogóle jej „łóżeczko” przysuniete było do mojego i wystrczyło ze siadłam i juz mogłam ją wziąć na ręce. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne przy małej robiły w zasadzie cały czas położne – chyba ze chciałam ja cos zrobić.
    powodzenia

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #525009

    malilka

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Ja byłam cewnikowana jak leżałam 2 tyg temu na patologii ciąży i nie chcieli, żebym się ruszała spod kroplówek. Założenie cewnika wspominam jako koszmar, strasznie mnie to bolało i aż się popłakałam z bólu. Zdjęcie bolało odrobinę mniej, ale potem bardzo cierpiałam robiąc siusiu (przez chyba dobę)- piekło straszliwie i mocz był zabarwiony krwią.
    Też mam mieć cesarkę i jak pomyślę o cewnikowaniu, które mnie czeka, to słabo mi się robi…
    Malilka i 33tyg Synek

    #525010

    ani-ani

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Ja zaczynałam rozić naturalnie. Niestety podaczas skórczy nie mogłam się załatwić więc mnie cwnikowali a późnij cewnik zdjęli. W tych skórczach to prwie nic nie czułam (ale było to nieprzyjemne ble). Później znów mnie cewnkowali, bo jednak musiala być cc. I wtedy nie mogły kobitki trafić :((((
    Zdjęcie teżnie było przyjemne. Ale wszystko da sięprzeżyć.
    Izunią zajmowałam się samiutka jak tylko kazali mi chodzić. To było jakieś 18 godzin po cc. Sama ją podnosiłam sam przewijałam, karmiłam. Nikt mi nie pomagała, no raz w nocy trafiłam na milutką położną która sama nakarmiła małą i nie budziła mnie ani razu. :)))) A tak to raczej sama.

    Ania i Izunia (17 m-cy)

    #525011

    k8-77

    o, kurcze;((((((((((((((

    sasam, ze sie wtracam, ale tez bede miala cc i czytam wszystko o cc
    ale mnie wystraszylyscie;((((((( a myslalam, ze to nic takie cc, a tu prosze;(((((
    i to przy kazdym cc tak jest? przy tym planowanym tez?? kurcze, a nikt o tym wczesniej nie pisal…….
    no to zdaje sie mam temat do rozmyslan na najblizsze 2 miesiace;(((((
    k8 i A.



    #525012

    mamma

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    A mnie się udało z tym zakładaniem cewnika …po prostu założyli mi cewnik dopiero w momencie,w którym znieczulenie (podpajęczynówkowe) zaczęło już działać i tym sposobem nic nie czułam -polecam,może nawet spróbuj poprosić żeby Tobie też założyli w tym momencie ?…
    A zdejmowanie cewnika-ok. doby po cc-mnie w ogóle nie bolało-za to trochę piekło przez pierwsze dwa dni przy oddawaniu moczu…

    Pozdrawiam

    Aga i Dominika 5.12.2001

    #525013

    unruzanka

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Cześć!
    Jestem swieżo po cc (22.01.2004). Zrobiono mi cc w 32 tyg. ciąży ze względu na ciężką gestozę (zatrucie ciążowe) i niebezpieczeństwo dla mnie i dzidzia. Jeśli chodzi o cewnikowanie to byłam tak przerażona myślą, że mogę stracić moją córeczkę, ledwo żywa przez to zatrucie, że było mi wszystko jedno co ze mną robią, byleby tylko uratowali Oleńkę. Na pocieszenie dodam, że jestem prawie pewna, że cewnik zakładali PO zrobieniu znieczulenia (w kręgosłup – więc to chyba podpajęczynówkowe?) i NIC nie bolało. Natomiast zdjęcie cewnika było (przynajmniej w moim przypadku) nieprzyjemne ale równiez niebolesne. Myślę, że miałam szczeście trafić na bardzo dobrych lekarzy na czele z prof. Dębskim, który uratował mnie i moją córeczkę.
    Natomiast nie wiem kiedy można podnosić dzidzio po cc (ja nie miałam takiej szansy bo Ola cały czas leży w inkubatorze), ale z tego co wiedziałam w szpitalu, to mamy po cc podnosiły swoje pociechy już w kilka dni po porodzie.
    Ania

    #525014

    mamma

    Re: I JESZCZE JEDNO…

    Ja dostałam Domi na całą dobę już od drugiego wieczoru po porodzie-praktycznie jak tylko zdjęli mi cewnik i się trochę umyłam…cieszyłam się zresztą jak dzika,że będzie ze mną cały czas…tylko,że panie pielęgniarki jakoś już w ogóle nieskore się zrobiły od wtedy do pomocy przy małej i uznały,że „tutaj mama sobie radzi”,to one mają spokój…a czasem było rzeczywiście ciężko,bo Domi często płakała i mało spała w nocy,a w szpitalu spędziłyśmy prawie dwa tygodnie,więc chwilami marzyłam o jakiejś-minimalnej choćby-pomocy,niestety-prawie nigdy nie mogłam na nią liczyć…ale to ja tak trafiłam -Tobie oczywiście nie życzę.

    I pozdrawiam

    Aga i Dominika 5.12.2001

    #525015

    aga30

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Ja miałam zakładany cewnik bez znieczuleń czy innych maści, nie było to przyjemne ale też nie bolało, samego cewnika póżniej nie czujesz a przy ściąganiu też jest śmiesznie ale lepiej niż przy zakładaniu, myślę że jak wiele innych zabiegów zależy to od osoby która to wykonuje no i jeżeli cc jest zaplanowane to napewno nie muszą się śpieszyć tak jak w nagłych przypadkach (cc w trakcie porodu), wtedy takie rzeczy wykonywane są szybko i mogą być bardziej nieprzyjemne

    Aga i Dawidek aniołek (10.12.2003)



    #525016

    onika27

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    No nie moje Panie i po co się na wzajem tak straszyć.Przecież w sumie chodzi o to by na świecie pojawiło się to nasze wymarzone szczęście.Nie miałam cc ale po naturalnym porodzie nie mogłam oddać moczu polozna kazała zacewnikować naprawdę nic strasznego to po prostu robienie igły z widły tak samo jak z goleniem miejsc intymnych.Dużo szumu a własciwie nie wiedziałam kiedy pielęgniarka to zrobiła .Nie martw się jak trafisz już do szpitala to nie będziesz o tym wszystkim myśleć a dzisiaj?przecież szkoda zamartwiać sie czymś co po prosu jest nieuniknione .Trzymaj sie ciepło.Monika i Grześ

    onika

    #525017

    biancia

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Witaj, ja również miałam cc. Cewnik mi założyli już po podaniu znieczulenia zewnatrzoponowego więc nic nie czułam, a zdjęli po go po 8 godzinach. Połozna zrobiłato tak szybo i sprawnie, że nawet nie pamiętam czy bolało czy nie. Ważne było żeby oddać mocz w ciągu 24 godzi po zdjęciu cewnika. Po zdjęciu cewnika rehabilitantka pomogła mi stanąć na nogi i zaraz po tym przywieźli mi Bartusia. Bartek został już ze mną do końca pobytu w szpitalu i od początku wszystko robiłam sama. Taki maluszek śpi dużo i je, więc leży sobie przy Tobie na łózku. nie musisz nic specjalengo robić, bo nie trzeba go zbyt często przewijać. Przynajmniej tak było z moim. Wzięłam go do łóżka i tak sobie leżeliśmy. Nic się nie bój cewnikowania.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)



    #525018

    lea

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Straszyc – masz racje, niepotrzebnie, cewnikowanie przyjemne nie jest, ale widze, ze piszą tu głównie dziewczyny, które mocno je przeżyły.. a moze ja tak wybralam – czytam w pospiechu…
    ale to co piszesz.. wiesz, po prostu nie kazdy ma tyle szczescia, co Ty… o sobie piszę poniżej.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #525019

    lea

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Nie bój się… ja wprawdzie miałam to robione bez znieczulenia, i to dwa razy (miałam założony cewnik długo, wystąpiła konieczność jego zmiany, robienia nowych badań – to było nieprzyjemne, wyjęcie i zaraz wkladanie następnego) i do tego nie powiem, ze nic nie boli… ale co to za ból! Żaden, chyba że naprawdę są jakieś nadzwyczajne rzeczy… rodziłam przez 36 godzin, potem musiałam wdrapywać się z raną na za wysokie łózko, miałam przeziębienie i kaszlałam trzymając się z bólu za brzuch – cewnikowanie przy tym to pryszcz, a głównym czynnikiem jest tu strach. Życzę miłego personelu medycznego i robienia tego na znieczuleniu, choć bez niego ten ból to jest naprawdę nic… są i inne rzeczy – welflony, maska na twarzy – to wszystko może przestraszać… ale wierz mi, sama operacja wobec porodu to drobiazg, a ból zaczyna się np. gdy każą Ci wstać kilka godzin po operacji. A i to ja wolałam od bólu porodowego. Głowa do góry!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #525020

    cathya

    Re: CEWNIKOWANIE PRZY CC

    Byłam cewnikowana 4 razy. Przy pierwszej cesarce założenie cewnika nic mnie nie bolało, owszem do przyjemności zaliczyć tego nie mogłam. Drugi raz, gdy byłam w ciąży z synkiem – miałam problemy z nerką i chcieli pobrać mocz do badania prosto z pęcherza. I tu owszem mogę mówić o bólu, poza tym bolało mnie później przy siusiani a na bieliźnie miałam krew. Gdy po tygodniu już inna pielęgniarka chciała pobrać mocz do badania przez cewnik, myślałam że padnę ze strachu, nastawiłam się na ból, a tu nic, zero bólu, znów tylko nieprzyjemne uczucie i tyle. Przy drugiej cesarce cewnikowanie też mnie nie bolało. Dużo zależy od delikatności osoby zakładającej cewnik, wydaje mi się że można zrobić to tak, by nie sprawiać komuś bólu.

    A jeśli chodzi o podnoszenie dziecka, to ja jeszcze nie mogłam wstać a synka już z łóżeczka sama wyciągałam. Wstałam z łóżka dopiero po 36 godzinach (cewnik miałam prawie 3 doby) i synkiem zajmowałam się sama, brali go tylko do kąpieli. Nie uważam jednak, że było to dobre rozwiązanie, byłam bardzo osłabiona a chodzenie sprawiało mi duży ból, a mi trafił się taki wrzeszczałek i żarłoczek, że ani chwili odpoczynku nie miałam.

    Kasia+ Weronka(4,5)+Kamil(14m-cy)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close