charczenie i sonda w krtani.

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #91136

    Anonim

    nie wiedzialam jak zatytulowac watek.

    lulek bardzo charcze.
    jest po wstepnych badaniach, wykluczono wade serca i szereg innych problemow.

    wkrotce beda mu pod narkoza ogladac sonda puszke krtaniowa od srodka, dlaczego tak sie dzieje.

    czy ktos ma doswiadczenia, jak to badanie w praktyce wyglada?

    #1660736

    lotos

    Takie coś znalazlam:

    „fionna 29.01.05, 00:53 zarchiwizowany

    My mieliśmy badania z okazji pobytu (z całkiem innego powodu) w CZD. Młody miał
    robioną videofiberoskopie (wkładają przez nos sondę do krtani i kręcą filmik. U
    młodego wg tego badania krtań nie wykazywała cech wiotkosci, był tylko naciej
    spowodowany refluksem. Następnym badaniem była tracheoskopia – w znieczuleni
    ogólnym niestety – „zaglądali” do krtani od drugiej strony, tzn. od tchawicy. W
    tym badaniu też wszystko było ok, tylko pani dr stwierdziła, że w pewnym
    momencie przy wkładaniu rurki do intubacji skrzypienie ustało. Aha można
    jeszcze zrobić badanie nasycenia krwi tlenem – chyba aparat ten nazywa się
    oksymetrem (choć nie jestem pewna). Zakłada się na rączkę taką opaskę i przez
    parę godzin bada nasycenie krwi tlenem.
    U nas wyniki były w porządku, młody nigdy nie miał problemów z oddychaniem.
    Zauważyłam, że skrzypienie nasilało się przy suchym powietrzu., dlatego polecam
    nawilżanie (chociażby powieszenie wilgotnych pieluszek wokół łóżeczka).
    Lekarze raczej nie przejmują, jeśli nie ma problemów oddechowych. Ma samo
    przejść, kiedy krtań dojrzeje.
    W CZD bylismy badani w poradni foniatrycznej, byliśmy też późniejna kontroli w
    poradni laryngologicznej na Litewskiej, Ja polecam CZD.
    Ja bym się z takim maluszkiem nie wybierała na ostry dyżur laryngologiczny –
    jeśli tylko sobie skrzypi, ma prawidłową zabarwioną skórę, ciepłe rączki i
    nóżki. Na takim ostrym dyżurze można złapać jakąś paskudną bakterię czy wirusa.
    Zresztą i tak tam nie zrobią żadnych badań, tylko stwierdzą „na słuch”, że to
    stridor.
    Aha – badania mielismy dopiero jak młody miał 4 miesiące – trafiliśmy do CZD i
    tam robili mu wszystkie badaniam jakie się da. Wcześniej nasz pediatra (z
    Orłowskiego) mówiła o tej wiotkości, ale żadnych badań nie zlecała – tylko
    obserwacja, czy nic się nie dzieję.”

    tu link do forum

    więcej nic nie znalazłam 🙁



    #1660737

    Anonim

    bardzo dziekuje lotosku
    poczytam jutro.

    czuje,ze wszystko bedzie ok. 🙂

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close