Chciałam się przywitać…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #86023

    Anonim

    No właśnie tak jak w tytule, miło mi się tu zameldować.
    Dotknęło mnie to szczęście być podwójną mamą. Aczkolwiek dowiedziawszy się o ciaży mnogiej to szczęście nie było takie oczywiste…. Przeraziłam się
    Zatem się przedstawiam: Mam na imię Ula, Pierwsze dziecko to Konradek, 1.05.2005 (22- miesięczniak), Aleks 9.12.2006, Arturek 9.12.2006(3-miesięczniaki).
    Bliźniaki urodziły się w podobnej masie urodzeniowej Aleks: 2760 g, 50 cm, Arturek 2720 g, 48 cm, w 37 tygodniu, drogą naturalna.
    Ciążę bliźniaczą odkryto mi dopiero, o zgrozo w 30 tygodniu. Wymusilam kolejne usg, gdyż źle się czułam i niepokojącą szybko się powiększałm w obwodzie brzucha:).
    No i odkrył się drugi bliźniaczek.
    Bardzo mi żal, że nie mogę znikąd dowiedzieć się czy są jednojajowe czy dwu. Czy wy może wiecie czy da się teraz to sprawdzić?
    Bliźniaki rozwijają się dobrze, aczkowiek neurolog zlecił rehabilitację, bo jak stwierdził są lekko spięte. Ja tego niestety nie widzę. Szybciej się rozwijają niż Konradek. Ale słucham lekarza:)
    Nie wiem jak wy , ale ja kompletnie nie radzę sobie z bliźniaczymi nocami:) . Wstają zazwyczaj na zmianę, czasem co godzinę, najdłużej co dwie,a jest jeszcze jeden synek, który ani myśli mnie wypuścić z łóżka. Jak u was wyglądały noce, czy da sie nauczyć ich spać choć pół noc?y. Chłopcy „grasują” do północy, a później niestety też nie zapadają kamiennym snem.
    Ach….
    Poza tym są bardzo grzeczni i ułożeni :).
    Aha, rosną jak na drożdżach, w dwa miesiące podwoiły wagę urodzeniową, teraz ważą około 6,5 kg.
    Dziękuję za przeczytanie mojego posta i pozdrawiam was serdecznie. Zdjęcia wkleję w wolnej chwili.

    Konradek 01.05.2005

    #1313579

    irena

    Re: Chciałam się przywitać…

    Serdecznie witamy kolejna blizniacza mame i dzeciaczki!!!!
    Ja o swoich blizniaczkach dowiedzialam sie w 16 tc i tez dla mnie to bylo szokiem.Tez bardzo sie wszystkiego balam.
    Ale teraz z perspektywy czasu nie wyobrazam sobie zycia bez moich Pszczolek.
    Moje Dziewczynki sa dwujajowe,ale bardzo do siebie podobne.
    Jesli chodzi o blizniacze noce to byly ciezkie ale nie tragiczne.Dziewczynki budzily sie mniej wiecej w tym samym czasie i byly karmione butelka i nakarmic je zajmowalo mi mniej czasu,a budzily sie od poczatku co cztery godziny. Nauczylismy je zasypiac same w wieku trzech miesiecy. Budzily sie w nocy do 8 mca zycia.
    Teraz juz jest coraz latwiej.Zaczynaja juz mowic i sa poprostu kochane.
    Pozdrawiamy

    Irena i



    #1313580

    oposek

    Re: Chciałam się przywitać…

    Witaj!!! Podwójne gratulacje!!!
    Moje bzyki zaczeły przesypiać całe noce około trzeciego miesiąca życia – wtedy wieczorne karmienie cycem (padałam na twarz bo dziewczyny bardzo zżarte) zastąpilismy butlą i zaczęły przesypiać całe noce. Zasypiają około 23 i za nic nie chcą sobie tego przestawić ale śpią do 8 rano. Teraz w nocy czasami marudzą – zembule i Alergia Elki ale ogólnie jest ok!. Teraz mają 6 miesiecy. Powodzenia.
    Magda z Helenką i Elką

    #1313581

    Anonim

    Re: Chciałam się przywitać…

    Dzięki za odpowiedź. Śliczne twoje dziewczynki. A starsze dziecko ile ma lat?
    A jak nauczyłaś spać? Czy metodami drastycznymi? Nie wiem czy podołam sposobem z ksiązki „Uśnij wreszcie”.

    Konradek 01.05.2005

    #1313582

    Anonim

    Re: Chciałam się przywitać…

    Również dziękuję za odpowiedź i również chwalę śliczniutkie pannice.
    My też karmimy butlą, na pól sztucznym a na pół moim spuszczanym mleczkiem. Ale oni mają wilczy apetyt. Mniej co prawda jedzą w nocy, no ale… Arturek lepiej śpi
    Ależ wam zazdroszcze przespanych nocy.
    Pozdrawiam

    Konradek 01.05.2005

    #1313583

    oposek

    Re: Chciałam się przywitać…

    Ja nie wyobrażam sobie metody z ksiązki „Uśnij wreszcie”.
    w przypadku bliźniaków które spią w jednym pokoju, no ale może można.



    #1313584

    monikaapj

    Re: Chciałam się przywitać…

    :))
    Gratuluję :))

    Mam pytanie; nie tylko do Ciebie, ale i Ireny – jak to mozliwe,ze tak pozno dowiedzialyscie sie o bliznietach? Piszecie dla mnioe rzeczy szokujące – 30 tydzien? 16tydzien? Nie mialyscie wczesniej usg? Zawsze wydawalo mi sie,ze juz na pierwszym usg widac ciaze czy jest blizniacza czy nie

    Monika i Basia

    #1313585

    oposek

    Re: Chciałam się przywitać…

    Oj, czasem dłużej nie wiadomo ;)))

    #1313586

    monikaapj

    Re: Chciałam się przywitać…

    W odpowiedzi na:


    Oj, czasem dłużej nie wiadomo ;)))


    okej, mnie ciekawi wlasnie to-jak to mozliwe,ze lekarz nie widzi tego na usg?

    Monika i Basia

    #1313587

    oposek

    Re: Chciałam się przywitać…

    Moja gin robiła mi pierwsze USG 12-13 tydzień, znalazła jedno dziecko wszystko posprawdzała i dalej chyba nie szukała. Potem miałam USG jeszcze dwa razy i nic. Teraz jak byłam na wizycie po porodzie w listopadzie to stwierdziła, że za późno było USG zrobione – tzn za późno ja się na nie zgłosiłam.



    #1313588

    oposek

    Re: Chciałam się przywitać…

    Hmm.. poza tym moje dzieci z tych inteligentnych, w chowanego się bawiły – i to skutecznie 😉

    #1313589

    Anonim

    Re: Chciałam się przywitać…

    Miałam robione usg wcześniej. Schował się skutecznie. Lekarz mnie strasznie przepraszał,. Bardziej mnie zdenerwoawała moja ginekolog, że lekcewazyła moje nadmierne tycie, ruchy „podwójne”, niewiele jadłam a kil przybywało. Zwłaszcza cm w talii.

    Konradek 01.05.2005



    #1313590

    Anonim

    Re: Chciałam się przywitać…

    Moje też niezłe w tej zabawie…. Nawet dłużej się schowały.
    A metodę uśnij wreszcie w odzilenych pokojach, jednego chłopca ja, drugiego mąż.
    Ale za specjalnie to też sobie nie wyobrażam.:)
    A czy twoje dziwczynki to jedno czy dwujajowe?

    Konradek 01.05.2005

    Edited by ulaluki on 2007/03/01 14:54.

    #1313591

    lilavati

    Re: Chciałam się przywitać…

    W odpowiedzi na:


    jak to mozliwe,ze tak pozno dowiedzialyscie sie o bliznietach? Piszecie dla mnioe rzeczy szokujące – 30 tydzien? 16tydzien?


    E tam późno, jedna forumerka ,chyba oposek- w trakcie porodu się dowiedziała- wtedy to dopiero można spaść nie tylko z kozetki ale z łóżka porodowego

    Ania & Mati & Wojtek

    #1313592

    Anonim

    Re: Chciałam się przywitać…

    :):) Oj tak

    Konradek 01.05.2005

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close