chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #15113

    olag

    a dzisiaj musze sie pozalic na niego.
    nina odkad wrocilysmy ze szpitala po zapaleniu ucha prawie caly czas placze, marudzi i w ogole jest nieznosna. jestem pewna ze to zeby, bo kiedy zaczyna to wklada raczki do buzi. poza tym ma jeszcze troch plesniawek po antybiotyku. nosze ja caly dzien, wystarczy tylko ze skrece nie w ta strone w ktora chciala, zaraz jest awantura. chce wszystko oprocz tego co jej podaje. koszmar. jak ide do toalety to wpada w szal. no nic ale mialo byc o mezu.
    od 1 kwietniama nowa prace. nie dosyc zemniej zarabia to jeszcze pracuje duzo dluzej. kiedy wracal o 16.30 a teraz o 20 -21. jestem zla bo sam sie zwolnil z poprzedniej i chcial pracowac tu gdzie teraz. wczoraj wieczorem chcialam zeby mnie poglaskal i powiedzial ze nina niedlugo przestanie i znowu bedzie pogodna. zczelam mu opowiadac, a on od razu ze skoro mam dosyc to moge wrocic do pracy i wcale nie musze z nia siedziec. a to nie o to chodzi. ja chec znia byc, ale chcialam jego wsparcia i pocieszenia. jak nie moze mi pomoc to niech chociaz sowami pocieszy!!!
    dziewczyny czy ja chce czegos czego nie powinnam. ja rozumiem zeon jest zmeczony po dlugiej pracy i chcialby miec spokoj. a ja? ja przeciez SIEDZE W DOMU!!!
    odechcialo mi sie dalszej z nim rozmowy i tak jest do teraz.
    pozdawiam

    Olag i Nina ur. 01.07.2002

    #222272

    monikaw

    Re: chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

    Nie martw się, może on też miał zły dzień… I raczej nie próbuj mu mieć zazłe tego wszystkiego (mniej kasy, mniej czasu). Myślę, że on też źle się z tym czuje. Jak to facet- napewno nie przyzna się do błędu… Musimy to zrozumieć, taki nasz zafajdany los…
    Ale głowa do góry, wkrótce weekend i będziecie mieli więcej czasu dla siebie … i maleństwa. Pozdrówka,

    Monika @ Tymcio 29.01.03



    #222273

    Anonim

    Re: chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

    trafilas widocznie na jego zly dzien, nastepnym razem bedzie lepiej ;)))

    a nastepnym razem jak bedziesz chciala pocieszenia i zrozumienia wal prosto na forum :)))
    tylko poglaskac cie nie mozemy, reszte masz jak w banku

    pozdrawiam

    Ewa i Krzyś (4 miesiące)
    http://www.mln.republika.pl

    #222274

    olag

    Re: chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

    dzieki wam. nie ma do nieo pretensji o kase bo i tak jest calkiem calkiem. tylko te pozne powroty, ale to tez nie jeg wina. szefami sa hiszpanie, ktorzy w srodku dnia robia sobie sieste 2-3 godz. polacy w tym czasie pracuja, ale siedza potem tak dlugo jak ci szefowie. i nikt sie temu nie sprzeciwia – to mnie dziwi. kazdy sie boi o prace i tak siedza po 12 godzin.wiem ze wojtkoi to tez nieodpowiada i powiedzial ze jak bedzie mogl to zwolni sie za jakis czas.
    ale mi chodzilo o to zeby mnie tez zrozumial przeciez jest moim mezem.
    pozdrawiam i jeszce raz dzieki za pocieszenie

    ps a weekend tez idzie do pracy

    Olag i Nina ur. 01.07.2002 <img src=”http://foto.onet.pl/upload/26/71/_89399_s.jpg”>

    Edited by olag on 2003/04/10 10:30.

    #222275

    pati68

    Re: chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

    Chłopy już takie są, ze jak ich coś gryzie, trapi, martwi, to nie powiedzą, tylko się dziwnie zachowują. Z moim mężem mam cudowny kontakt, ale włąśnie w takich sytuacjach go nie poznaję. Nie reaguje tak, jak zwykle. Nie przytula tak, jak zwykle. Nie rozmawia, tak jak zwykle. Nic nie jest tak, jak zwykle. I nawet nie umię mu tego powiedzieć, bo to jest trudne do uchwycenia. Mówię mu, ze jest dziwny i go nie poznaję a on na to, ze mi sie wydaję. Ale to się czuje.

    Myślę, ze Twój mąż też to przeżywa, ze nie może wracac do Was o normalnej porze i jest już zmęczony. Niby jest dziecko, ale jak wychodzi to śpi i jak wraca, to też spi. I na dodatek jeszcze kobieta przychodzi i dodaje mu swój smuteczek. On też pewnie po cichu przeżywa, ze że masz tyle problemów z Ninką, bo wciąż płacze.
    Na pewno wszystko sie ułozy a już tym bardziej, jeżeli powodem wszystkiego jest praca. :))

    Pati i 5,5 m. Mikołajek

    #222276

    pluto

    Re: chcialam sie wczoraj pozalic mezowi

    Ja jak szukam pocieszenia to też się żalę na forum hi,hi…….zauważyłam, że mój mąż nie lubi jak jestm słaba, tz jak mam ciężki dzień, jestem czymś podłamana itd….on woli jak jestem (jak udaję) twardą………jak chlipię to potrafi mnie jeszcze czymś dobic………..dziwne, prawda? Jakby sam nie wiedział jak mnie pocieszyć…….i jakby go złościło moje użalanie się………..dlatego już nie mówię, jak to mi źle na tym świecie, bo usłyszę że mi to wiecznie coś nie pasuje….hi,hi…….
    Olu…..Twój mąż pewnie miał zły dzień…..mój jest taki na codzień……..hi,hi………
    A co do Hiszpanów, to oglądałam kiedyś reportaż, że faktycznie oni robią sjestę w pracy….i szefowie dziwią się, czemu Polacy zatrudnieni u nich, nie odpoczywają w ciągu tych kilku godzin……….dziwili się jak oni są w stanie tak długo pracowac………..może niech mąż i inni pracownicy pogadają z szefostwem……może szefowie nie mieli by nic przeciwko, gdyby i pracownicy mieli w tym czasie wolne?

    Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close