Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #30016

    ewa250

    Nie moglam wczesniej wejsc na forum i się wyzalic i z tego powodu tez cierpilalam….. ale nie o tym mialo być….
    W czwartek poszlam do pracy na rozmowe do mojej pani dyrektor, bo w grudniu wracam do pracy a było troche zmian organizacyjnych wiec nie chcialam stawiac ani siebie ani jej w bezsensownej sytuacji co ze mna zarobic jak wroce, a tu…. pani dyrektor wyskoczyla z wieloma zarzutami pod moim adresem: ze poszlam na zwolnienie i zostawilam wszystko w najgorszym okresie, ze bedac na zwolnieniu moglam przychodzic na kilka godzin w tygodniu żeby nie utrudniac i tak trudnej już sytuacji w pracy (a widziano mnie w markecie!!!, pod koniec ciazy), ze nie ma do mnie zaufania z w/w powodow, ze nie wyobraza sobie zebym jak wroce chodzila na jakies dluzsze zwolnienia i absolutnie nie wyrazi już zgody na żadne studia ani inna nauke jeśli miala by być w godzinach pracy nie mowiac już o jakichkolwiek urlopach szkoleniowych…., no i nie wroce na to samo miejsce ale będę się zajowala również sprawami prawnymi…
    Poczulam się strasznie….., faktycznie poszlam do szpitala i na zwolnienie dla czystej przyjemnosci zrobienia na zlosc Jej Krolewskiej Mosci i przez ten czas dla czystej przyjemnosci żarlam przez 3 miesiace fenoterol… i w ogole mialam wszystko w glebokim powazaniu.
    Dodam ze chcialam przychodzic do pracy na te kilka godzin jak się już lepiej czulam ale ta sama pani dyrektor powiedziala (oczywiście nie do mnie) ze jak się jest na zwolnieniu to się nie chodzi do pracy, a w ogole ciaza to nie choroba), durna baba…, czasami i owszem jezdzilam na zakupy, trudno żeby przez tyle miesiecy się w ogole nie ruszac z domu jeśli można troszke….
    Dodam jeszcze ze dopóki nie musialam na zwolnienia nie chodzilam, a w prace wlozylam wiele wlasnej inicjatywy i wolnego czasu…. jak trzeba było wssystko doprowadzic do porzadku to siedzialam i po godzinach (w Urzedzie!!!) i co….. i jestem nie godnym zaufania pracownikiem bo zaszlam w ciaze nikogo nie pytajac i jeszcze smialam isc na zwolnienie i urlop macierzynski no i wypoczynkowy…..
    Jestem bardzo rozzalona… tyle pracy i serca w to wszystko wlozylam, nigdy nie pracowalam jak typowy urzedas bo nie tego mnie uczyl poprzedni Dyrektor, a teraz najlepiej by było pewnie jakby mnie zwolnic… chociaz tego Jej Krolewska Mosc nie powiedziala ale zaznaczyla ze no przeciez nie będzie mnie zwalniac….. ale będzie się przygladac mojej pracy…
    Jest mi przykro ze tak zostalam potraktowana chociaz JKM dodala na koniec ze ona potrzebuje prawnikow a ja mam wiedze ktorej jej wydzial potrzebuje…, ale to mi nie oslodzilo tych gorzkich slow.
    I dla takiej gownianej pracy (i placy) musze mojego synka zostawic w domu…. wracalam do domu i ryczalam…. Jakby mnie było stac to mialabym to w d….. i tam nie wrocila ale nie mogę….
    Ehhh, już mi troche lepiej, jak Wam się wyzalilam ……

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #396023

    anastazja

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    Pewnie kobita miala zly dzien i padlo na ciebie czym tu sie przejmowac. Nie ma prawa cie dawac na ine stanowisko mozesz zlozyc skarge . Niestety co do tego ze widziala cie w sklepie na zakupach to sie jej wcale nie dziwie ze sie zirytowala ty na jej miejscu pewnie bys zareagowala podobnie.Nie przejmuj sie glupimi babami bo czy warto ???

    Pozdrawiamy cukierkowo 🙂

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)



    #396024

    monia27

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    biedactwo,najgorsze jest to,ze bedziesz musiala miec kontakt z Ta kobieta ,nie martw sie wyzywa sie na Tobie ,musi byc nieszczesliwa osoba,bardzo przykro jet sluchac takiego gadania ,ja mialam rewelacyjna ciaze a i tak uwazam ,ze kobieta w 3cim trymestrze nie powinna miec obowiazku pracowac,ciaza to moze nie choroba ale stan odmienny napewno i przykro jezeli druga kobieta nie potrafi tego zrozumiec.Trzymaj sie i staraj sie te wszystkie niemile slowa ignorowac,inaczej sie nie da

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #396025

    pluto

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    Ewciu………większość szefów ak reaguje jak pracownice zachodzą w ciążę….to jest właśnie nasza, polska polityka prorodzinna…………nie martw się……….przynajmniej Cię nie wywali , a i doceniła to że jesteś naprawdę dobra………..uszka do góry………..

    Julka i 16 miesięczny Karolek

    #396026

    lea

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    ale przykre 🙁
    preciez na zwolnieniu nie bylo napisane ze masz lezec
    w sklpeie zreszta moglas byc w drodze od lekarza (ja tylko wtedy bylam do spotkania w miescie i ludzie mnie wtedy widywali i nie obchodzi mnie co mysleli)
    z calym spokojem pogadałabym z taką baba, skierowałabym ją na konsultacje z moim lekarzem i spytanie go, czy powinnam była pracowac i czy wolno mi było chodzic
    na takich ludzi trzeba spokojnie, ale wprost
    jesli kobieta nie odróznia pracy od spaceru lub zakupów, to powinna sie leczyc 🙁
    przykro mi bardzo, tez bym sie popłakała… 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #396027

    basiogroszek

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    Nie dziwię się, że jest Ci przykro. Najbardziej boli (przynajmniej mnie) niesprawiedliwość i moja bezsilność wobec niej. Trzymaj się, na pewno nie będzie źle i nie pozwól by ta przykra rozmowa wywarła wpływ na radość przebywania z Jasiem.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)



    #396028

    Anonim

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    Nie przejmuj sie.

    Pewnie miala zly dzien. Ile ona ma lat, moze to menopauza? To nie zarty, kobiety w okresie menopauzy zle reaguja na kobiety, ktore sa w ciazy lub dopiero urodzily (badania psychologow).

    Najwazniejsze ze masz gdzie wrocic. Korzystaj z tego i sie nie martw.

    Powodzenia,
    Ag

    #396029

    mamabruna

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    tak, chyba kobiety gorzej reagują i choć powinny się solidaryzowac z innymi kobietami – nie robia tego. Jest cos w tym, ze faceci potrafia się trzymać razem a baby nie:-) Mój szef, uchodzący za surowego powiedział mi na początku ciaży, ze mam nic się nie martwic bo to (czyli ciąża) jest teraz najważniejsze. No i siedząc w domu mam poczucie przydatności i tego że moje stanowisko na mnie czeka. Miałam taki przypadek ze na polecenie szefa zadzwoniono i poproszono, zebym podjęła decyzję w pewnej sprawie. To było bardzo bardzo miłe… Proponuje zamieścić zdjęcie tej baby na naszym forum i ją napiętnować.


    Krysia i Bruno (07/08/2003)

    #396030

    rita25

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    Musiała wcisnąć swoje trzy grosze! Niestety zauważyłam , ze ludzie ” krzywym okiem ” patrza na kobiety w ciaży ,które ida na zwolnienie.
    Moja dyrektorka potraktowała mnie bardzo wyrozumiale.Powiedziała , że najwazniejsza jest ciąża i że nie mam się przejmować.A na początku roku szkolnego zadzwoniła do mnie i zapytała ile chcę mieć w tym roku godzin.Byłam bardzo mile zaskoczona.Ale i tak nie chce mi sie wracać do pracy-wolałabym zostac z Sonią.
    A babsztylem sie nie przejmuj!
    rita25 i Sonia 03.07.03

    #396031

    ewa250

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    jestescie bardzo kochane, zawsze mozna na Was liczyc, po przeczytaniu Waszych postuw zrobilo mi sie bardzo milo.
    Co do baby to dziwne bo to matka dwojga dzieci i mialam z nia rozmowe na poczatku ciazy i wszystko wygladalo oki;a wyzywa sie na wszystkich i to juz podchodzi pod mobbing jak nic.
    Pozdrawiam Was serdecznie

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)



    #396032

    ewa250

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    niestety co do tej zmiany to moze mi zmienic, bo zakresu obowiazkow nie zmienia a u nas tak wszysko bylo dziwnie ulozone ze formalnie pracowalam u niej ale fizycznie bylam gdzie indziej, a siedziec bede i tak w tych samych sprawach

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #396033

    ewa250

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    widzisz ja tez bylam zawsze pod telefonem i dzwonili do mnie nawet …. o 8 rano i nigdy nie powiedzialam zeby do mnie nie dzwonic, eh… musze to przetrawic po prostu a baba taka jest i bedzie.
    Fajnego masz synka :)))

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)



    #396034

    anastazja

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    No to jesli tak to moge jedynie powiedziec ze szkoda ze tak glupio wyszlo i pewnie zarobki bedziesz miala nizsze 🙁

    Pozdrowionka 🙂

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

    #396035

    o-d

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    ech przykre to… szczególnie, że to kobieta… wydawałoby się, że powinna zrozumieć…
    współczuję!!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #396036

    vieta

    Re: Chcialam się wyzalic…(troszke dlugie)

    CO ZA WIEDZMA…z kad sie takie biorą czy ona ma dzieci?…….podziwiam Cie,że jej nic nie powiedzialas….holdy ci skladam i zycze powodzenia w pracy!!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close