chodzic do pracy?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #77616

    inti

    właśnie wrociłam od mojej szefowej. i ryczę jak głupia.
    bo zamiast spodziewanego awansu, właśnie się dowiedziałam, że lepiej byłoby, gdybym poszła na zwolnienei do końca ciaży. bo teraz są zaległości(jakby to byłą m oja wina, cholera jasna!!!), a tak oni sobie kogoś zatrudnią na zastępstwo.
    fakt, że mnie ostatni miesiac prawie nie było, ale – po pierwsze miałam urlop, po drugie – Jula była 2 razy chora i mnie też zarażała.
    a po trzecie – to co to k.. jest!!! ja chcę pracować, a tu bach jestem w ciązy i co? skasowałam sie? jestem niepotrzebna? nie zasługuję na nic? nawet na ludzkie odruchy? i wszystko można na mnie zwalić? jest nas 5 osób i stażysta,mnie nie ma i już po wszystkim? robota lezy?
    no ico – kierownikiem tez nie mogę być bo sie wykasowałam??
    chyba powinnam moją dyrekcję nagrać i komuś dać tego posłuchać,.. ato podobno była moja koleżnka kiedyś… i kobieta… i ma dziecko…
    kurcze, no nie mogę sie opanować!!!

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1038813

    pasiasta

    Re: chodzic do pracy?

    Napiszę uspokój się – bo tak wypada, ale wcale Ci się nie dziwię, że Tobą trzęsie a do tego jak tak czytałam co piszesz, to odniosłam wrażenie, że czasami [odpukać!!!!!! tfu tfu tfu] jak wrócisz z macierzyńskiego, to mogą Cię gorzej potraktować:-((((

    Dora 08.08.04
    tinyurl.com/czufo



    #1038814

    myha1

    Re: chodzic do pracy?

    Witaj,
    Nie wiem co Ci napisac…
    Tez tak miałam, choc u mnie odbylo sie to duzo grzeczniej. Tez zostalam odsunieta od projektów, uciekło mi nowe stanowisko.
    Tez mialam duzo zalu… ale po chwili namyslu doszłam do wniosku ze moje dzieciatko jest najwazniejsze i pogodzilam sie tym.
    Pracowalam do konca 5 miesiaca, potem poszłam na zasluzone zwolneinie. Troszke załuje ze zrobilam to tak pozno.

    Masz w domku juz jedno dzieciatko, moze czas spedzony na zwolneiniu warto poswiecic rodzinie 🙂 tak bym teraz zrobila. Wyłacz sie juz ze spraw firmy… tak sie dzieje i juz .
    Za kilka chwil złosc minie 🙂
    Dbaj teraz o siebie i Twoj Mały Cud:-)
    Pozdrawiamy

    Monika i

    #1038815

    aniakam

    Re: chodzic do pracy?

    Wiecie i to mnie najbardziej wkurza. Wszędzie się o tym mówi, że za mały przyrost naturalny, że polityka prorodzinna najważniejsza i co dupa blada – przepraszam za wyrażenie – ale taka jest prawda. Kobieta martwi się najpierw czy miec dzieci czy nie – bo mogą zwolnić z roboty, jak już jesteś w ciąży to nawet gdy wymiotujesz i od sedesu głowy nie możesz oderwac to tez idziesz do pracy – bo mogą krzywo na Ciebie patrzeć, bo przecież nie masz prawa źle się poczuć. Z wielkim brzuchem biegniesz po schodach przepychasz się w autobusie czy tramwaju. Na macierzyńskim zamiast cieszyć się dzieckiem to myslisz o pracy, bo musisz za moment wracać – szkoda dziecka i pracy – zastanawiasz się czy na to samo stanowisko, czy nie, a może wogóle cię wywalą, bo po co komu kobieta z dzieckiem, które choruje itd itd i jak tu się nie denerwować i nie stresować podczas ciąży.

    #1038816

    inti

    Re: chodzic do pracy?

    wiesz co, ja sobie chyba po prostu poszukam nowej pracy…
    niestety, jestem bestią dość ambitną, przejmujacą się i jak mnie ktoś tak traktuje to właściwie dla mnie rozwiązanie jest jedno..nie to nie.
    więc będe już troszkę na złośc – trochę chodzić trochę nie, a po macierzyńskim po prostu poszukam czegoś innego.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1038817

    gacek

    Re: chodzic do pracy?

    Cześć Sylwia,

    straszne te czasy, że musimy mieć takie właśnie dylematy. Przykre tym bardziej jest to, że zwykle włśnie takie akcje pochodzą od kobiet, które powinny rozumieć sytuację. Z jednej strony trochę rozumiem Twoją szefową (sama poniekąd nią jestem) to ona odpowiada za wyniki, ale z własnego doświadczenia wiem, że wszystko da się zorganizować tak, zeby i wilk był syty i owca cała – tym bardziej, że skoro spodziewałaś sie raczej awansu – byłaś raczaj zasłużonym pracownikiem. Z drugiej strony jednak sama jestem ambitną zadziorą i doskonale rozumiem Twoją reakcję. Myśłę, że pomysł nowej pracy jest doskonały ( choć czasy trudne) a jeśłi możesz sobie pozwolić na palenie mostów, to gra na nerwach ma takie cudownie oczyszczające działanie….;-))
    POZDRAWIAM
    Dorota



    #1038818

    pasiasta

    Re: chodzic do pracy?

    I to jest dobra decyzja … ja po prostu nie wierzę w teksty typu: zatrudnimy na zastępstwo:-(

    Dora 08.08.04
    tinyurl.com/czufo

    #1038819

    Anonim

    Re: chodzic do pracy?

    Z jednej strony Cię rozmiem, sama wkurzam się na stan rzeczy jaki jast.
    Ale z drugiej strony… Byc kierownikiem na odległość? Jak to sobie wyobrażasz? No chyba, że zamierzasz urodzić i zaraz wrócić do pracy.

    Ja wiem, że gdybym zaszła w ciążę moja firma musiałaby zatrudnić kogoś na moje miejsce. Ktoś musiałby wykonywać moją pracę bo inaczej firma poniosłaby duże straty. Dla mnie to zrozumiałe.

    Olka i Ulcia dwa latka!!!

    #1038820

    inti

    Re: chodzic do pracy?

    wiem, ze tak naprawdę masz rację. I może powinnam. Ale nie chcę. po pierwsze dlatego, że nie wyobrażam sobie siedzenia w sumie ponad rok w domu, po drugie dlatego, że jestem z moim dzieckiem i tak całe popołudnia i weekendy i mi wystarcza (więcej nie wytrzymuję ondycyjniue i nerwowo ;)), a poza tym, to JA powinnam zdecydować a nie firma mnie po prostu zwinąc jak do przechowalni na rok. a potem? jak wrócę do pracy? po taki długim czasie? nie wyobrażam sobie tego zupełnie, jeszcze nie teraz. wole sobie raz w miesiącu odppocząć ale mimo wszysko pracować.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1038821

    inti

    Re: chodzic do pracy?

    dla mnie trochę też. normalnie też tak myśle. ale poglądy się zmieniają, kiedy to zaczyna dotyczyć osobiście. jest jeszcze drobny szczegół – ja pracuję w urzędzie. panstwowym. nie oszukujmy się, tu się nic nie zawala. już były w historii firmy takie przypadki i jakoś wszystko szło swoim trybem. dlatego mnie to wkurza.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #1038822

    inti

    Re: chodzic do pracy?

    guzik tam, a nie odpowiada za wyniki… ja pracuję w urzędzie, tutaj za wyniki nikt nikogo nie rozlicza.. znajduja sobie kozła ofiarnego braku organizacji pracy. a prawda jest taka, że zatrudnianie coraz to nowych osób na krótko – za zlecenie, na zastępstwo, jest mieleniem papierów, bo po nich i tak trzeba dwa razy dokładniej sprawdzić… a pracownicy doświadczeni są właśnie tak traktowani – zasuwasz, to ok, cos się stanie – to won… była już u nas np lista z dniami chorobowego, z której dwie pierwsze osoby poleciały…

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1038823

    inti

    Re: chodzic do pracy?

    guzik tam, a nie odpowiada za wyniki… ja pracuję w urzędzie, tutaj za wyniki nikt nikogo nie rozlicza.. znajduja sobie kozła ofiarnego braku organizacji pracy. a prawda jest taka, że zatrudnianie coraz to nowych osób na krótko – za zlecenie, na zastępstwo, jest mieleniem papierów, bo po nich i tak trzeba dwa razy dokładniej sprawdzić… a pracownicy doświadczeni są właśnie tak traktowani – zasuwasz, to ok, cos się stanie – to won… była już u nas np lista z dniami chorobowego, z której dwie pierwsze osoby poleciały…

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #1038824

    Anonim

    Re: chodzic do pracy?

    Tak to czasem bywa z durnymi babami-szefowymi, nie obrażając fajnych bab-szefowych. Na pewno Ci zazdrości i tyle!
    Ja mam Prezesa z innej bajki, bardzo się cieszy, że moja rodzinka się powiekszy (może chce się mnie pozbyć po 7 latach).
    A co bym zrobiła na Twoim miejscu? Od razu poszłabym na zwolnienie do końca ciąży! I tyle. Trzymaj się.
    A ja się wybieram na zwolnienie od września. Przydadzą mi się wakacje…

    [i] Asia, Julia 3,5 l i grudniowe maleństwo

    #1038825

    myha1

    Re: chodzic do pracy?

    Masz racje firma nie powinna podejmowac za nas decyzji… ja nie usłyszlaam ze mam zmykac na zwolneinie do konca ciazy.
    Ja tez sobie nie wyobrazalam siedzenia w domku 4 mieisace … ten czas własnie dobiega konca i powiem ze to najfajnieszy czas w moim zyciu.
    Mogłam swiadomie przechodzic ten fragment ciazy, odpoczywalam i na wszytsko mialam czas.
    Nie powiem mialam kryzysy po ktorych chcialam wrocic koniecznie do pracy, ale przechodzilo mi.
    Tez nie wiem co mnie spotka po powrocie … czy wogole bedzie jakis powrot… ale teraz najwazniejszy jest moj synek.
    Teraz w ostatnich dniach moze troszke inaczej na to patrze… oj jak ten czas szybko biegnie…

    Pozdarwiam

    #1038826

    fresz

    Re: chodzic do pracy?

    Olej to, tak to już nie raz bywa. Ja z pierwsza ciążą miałam duże problemy. Do szóstego miesiąca ciąży pracowałam, potem trafilam do szpitala i w robocie sie nie pokazałam. Teraz jestem w 31tc. i oczywiście na zwolnieniu, chciałam pracować jak najdłużej, niestety mój gin powiedział, że lepiej bedzie jak nie bedę chodzić do pracy ( żeby nie powtórzyła się sytuacja z pierwszej ciąży ). I tak od 20tc. jestem na zwolnieniu. Szef zareagowal pozytywnie, co rzadko się zdarza, życzył mi jak najlepiej. Można powiedzieć wporzo SZEFO, ale co z tego jak koleżanka zza biurka rąbie mi dupsko na wszystkie strony. Że poszłam na zwolnienie, bo mi się nie chce pracować i takie tam inne pierdoły. Wiem to wszystko, bo jestem w stałym kontakcie z moimi ” prawdziwymi” kolezankami z pracy. Oczywiście koleżanka zza biurka, która wygaduje różne rzeczy na mój temat ma 30 lat i NIE MA DZIECI !!! Zresztą kiedys powiedziała mi, że podziwia mnie, że zdecydowałam się na drugie dziecko, bo ona na rzie nie czuje instynktu macierzyńskiego – CHORA CZY CO ???. Tak więc jak widzisz w każdej pracy ktoś znajdzie jakieś ALE.. !!!!
    Pozdrawiam, trzymaj się a szefowa niech Cię w d… pocałuje

    Anka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close