chodziki

Mam pytanko zwiazane z chodzikami co o nich myslicie moje malenstwo ma juz8 miesiecy i zastanawiamy sie z mezem nad kupnem chodzika co sadzicie piszcie

67 odpowiedzi na pytanie: chodziki

gabka Dodane ponad rok temu,

podobno ortopedzi odradzaja i to samo słyszałam w telewizji podczas jakiejs rozmowy z pediatra, chyba chodzi o stawy czy cos

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Nie nie i jeszcze raz nie!

Dodane ponad rok temu,

nie ma potrzeby,tak mysle.majka bez chodzika chwana,zyje ,zadowolona,stawy w porzadku;-)

elinka78 Dodane ponad rok temu,

chodziki sa do bani-powodują nieprawidłowa stabilizację podczas chodzenia i wmuszają nienaturalne ustawianie nóżek.Za to ponoć spoko sa tak zwane pchacze-dziecko samo idzie tylko podpiera się jak na balkoniku.Takie madrosci wyczytałam kiedyś w ulotce ortopedycznej w poczekalni u lekarza

kas Dodane ponad rok temu,

Wyszukiwarka to świetna rzecz 🙂
[Zobacz stronę]
[Zobacz stronę]
[Zobacz stronę]
[Zobacz stronę]

ot tak z brzegu…

agakaster Dodane ponad rok temu,

ja też nie mam chodzika mamy takie duże auto-pchacz w spadku po moim chrześniaku ma juz 6 lat i to jest ulubiona zabawka korneli pcha sobie auto i idzie za nim a jak sie znudzi to próbuje na wejść i każe się pchać po całym pokoju

devilry Dodane ponad rok temu,

Chodzik – Nie !
Pchacz – Tak !

mumcia Dodane ponad rok temu,

chodzikom mówimy zdecydowane NIE!

superbasiek Dodane ponad rok temu,

chodzikom mówimy stanowcze NIE

moja dwójka bez chodzików i wszystko jak należy….. oboje z ułożenia miednicowego, nie maja żadnych problemów z chodzeniem…. polecam pchacze lub jeździdełka 🙂

Pozdrówki 🙂

tora Dodane ponad rok temu,

w kanadzie wogole zaronione i wycofane ze sprzedarzy juz od paru lat.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

i słusznie!!!

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Nie nie i jeszcze raz nie!

dokładnie to samo miałam napisać

tusiaaa24 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewka11:Mam pytanko zwiazane z chodzikami co o nich myslicie moje malenstwo ma juz8 miesiecy i zastanawiamy sie z mezem nad kupnem chodzika co sadzicie piszcie

wiem jakie sa opinie na ten temat

ale u mnie Ewa chodzila kilka razy w chodziku

np. jak smazylam kotlety a ona pelzla do kuchni …

nie chodzila dluzej niz 20min

wszytsko z nia w porzadku

pierwszy raz byla wlozona w wieku 7m

nie naduzywalam go … jak byla wielka potrzeba to tak … ale od tak sobie zeby polatala po domu – NIGDY !!!

tusiaaa24 Dodane ponad rok temu,

chcialam napisac ze teraz nie wiem czy synek bedzie chodzil

on pewnie szybko usiadzie i bedzie sam sie ladnie zajmowal soba …

mam taka nadzieje 🙂

Dodane ponad rok temu,

a Ty chcialabys byc trzymana w klatce 0,5 x0,5 ???

Ja jestem za daniem dziecku wolnosci, niech raczkuje po podlodze, niech lazi przy meblach, scianach i cwiczy rownowage.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:w kanadzie wogole zaronione i wycofane ze sprzedarzy juz od paru lat.
:Hura!::Hura!::Hura!::Hura!:

tusiaaa24 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:a Ty chcialabys byc trzymana w klatce 0,5 x0,5 ???

Ja jestem za daniem dziecku wolnosci, niech raczkuje po podlodze, niech lazi przy meblach, scianach i cwiczy rownowage.

no wiesz raczej niezbyt fajne jest smazenie (pryskajacy tluszcz) i pelzajace dziecko w kuchni …

moje dziecko wcale nie czulo sie jak w klatce

zreszta wiem ze bedziecie mnie z kazdej strony z tego wzgledu szczypac

ja tez nie jestem zwolenniczka i nigdy tego dziecku nie kupilabym

dostalo -lezalo – kilka razy chodzilo

podkreslam kilka razy a nie dzien w dzien i po 8h a to chyba zasadnicza roznica !!!

superbasiek Dodane ponad rok temu,

mnie chciano obdarowac kilka razy chodzikiem…. zawsze odmawiałam…. no i nigdy nie miałam pełzajacego dziecka po kuchni… w czasie gotowania bejby moje albo siedziały w łózeczkach i sie grzecznie bawiły, albo siedziały ze mną w kuchni wsadzone w wysokie krzesełko…. jest tyle rozwązań ze taki chodzik to zupełnie zbędna rzecz…. koleżanka w kuchennych drzwiach barierkę….

Pozdrówki 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tusiaaa24:no wiesz raczej niezbyt fajne jest smazenie (pryskajacy tluszcz) i pelzajace dziecko w kuchni …

moje dziecko wcale nie czulo sie jak w klatce


moj lazil po kuchni a ja smazylam, pieklam i gotowalam…teraz tez mi towarzyszy i jakos nigdy tluszcz tak nie pryskal by mu cos grozilo…
ale to moje zdanie…
nam tescie chcieli dac chodzik ale podziekowalam serdecznie.
szczerze to smazac na dziecko w chodziku nie zerkasz tyle ile raczkujac…
mojej kolezanki synek rozwalil nos i glowe w chodziku, naczytalam sie o zbyt wielu wypadkach dzieci w chodzikach…to po prostu nie dla mnie..wiele razy smazylam itd. z dzieckiem na rekach…chyba doszlam do perfekcji w trzymaniu:)

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:
mojej kolezanki synek rozwalil nos i glowe w chodziku, 🙂

wlasnie min dlatego sa zabronione, sila urazu jest zwykle wieksza, niz bez chodzika, a to dlatego, ze w chodziku dziecko nabiera wiekszej predkosci.

eiffla Dodane ponad rok temu,

chodzikom mówimy kategorycznie NIE!!!:Nie nie::Nie nie::Nie nie::Nie nie:
wiem co mówie (jestem po fizjoterapii) 🙂

sole Dodane ponad rok temu,

Sa super pchacze i te sa najlepsze. Lepiej juz kupic hustawke baletke KRIS takie robi jak chcesz zeby dziecko sie poodbijalo , pobawilo ale chodzik to sprawa dosc sliska. Choc moja miala i ze stawami i kolankami wszystko dobrze , ale ja jej nie zostawialam w chodziku na dlugo, raczej jak juz chodzila wsadzalam do takiego miekkiego zeby sie nie przewrucila i nabrala odwagi. Jednak wiodzialam kilkoro dzieci ktore zasowaly na palcach juz jako 3 latki , a widac ze to efekt chodziku i to do tego ustawionego za wysoko.

agago Dodane ponad rok temu,

my też mówimy NIE
chociaż muszę wam powiedzieć że mojej koleżanki syn (teraz ma 27 lat) bardzo dużo przebywał w chodziku bo ona samotna matka musiała wrócić do pracy a z synem siedziała babcia, która miała chory kręgosłup i chłopakowi nic nie ubyło wszystko ortopedycznie z nim ok

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tusiaaa24:no wiesz raczej niezbyt fajne jest smazenie (pryskajacy tluszcz) i pelzajace dziecko w kuchni …

moje dziecko wcale nie czulo sie jak w klatce

zreszta wiem ze bedziecie mnie z kazdej strony z tego wzgledu szczypac

ja tez nie jestem zwolenniczka i nigdy tego dziecku nie kupilabym

dostalo -lezalo – kilka razy chodzilo

podkreslam kilka razy a nie dzien w dzien i po 8h a to chyba zasadnicza roznica !!!
A jaka jest różnica między tym, czy dziecko pełza po kuchni, czy też jeździ w chodziku? Pytam w kontekście pryskającego tłuszczu…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewka11:Mam pytanko zwiazane z chodzikami co o nich myslicie moje malenstwo ma juz8 miesiecy i zastanawiamy sie z mezem nad kupnem chodzika co sadzicie piszcie

moja bez chodzika dała sobie świetnie radę, zaczęła samodzielnie deptać mając 8/9m-cy…

chodzikom NIE

anulka56 Dodane ponad rok temu,

Re

Moje dzieicaczki obydwoje mieli chodzik. Natalka pierwszy raz zaczęła pomykać w wieku 6 miesięcy i chodziła często, nic jej sie nie stało, nigdzie sie nie przewróciła, jest cała, zdrowa i ogólnie ok. Olivier dostał chodzik na dzień dziecka, pierwszy raz śmigał w wieku 7 miesięcy, na początku lubił, potem zaczął raczkowac i chodzik poszedł w odstawkę. Zaczał chodzic sam w wieku 11 miesięcy, więc, jak na chłopca to chyba szybko. ogólnie nie mam nic przeciwko chodzikom, ale w granicach rozsądku. W kontekście wielu sprzeciwów w tym poscie dodam, ze dziecko, czy w chodziku czy bez trzeba miec zawsze ” na oku” i zawsze może sobie rozwalic głowe czy tez nos..

Pozdrawiamy,

magda Dodane ponad rok temu,

My jesteśmy przeciwni chodzikowi!!! Mieliśmy autko pchacz- rewelacyjna sprawa, póżniej jak już bąbelek zaczyna stawać najlepiej jakieś butki na stópki, papcioszki bo wtedy stabilniej się czuję i zanim się obejrzysz zrobi pierwsze kroczki:)

elzi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Chodzik – Nie !
Pchacz – Tak !

O właśnie!

monalisa85 Dodane ponad rok temu,

Jestem podobego zdania, jak większość dziewczyn. Jestem przeciwna chodzikom, ewentualnie, jak bym miała się zdecydować to na pchacza, ale to też bym rozważała. Bo moim zdaniem najlepiej, jak dziecko samo uczy się techniki najpierw raczkowania, a potem chodzenia.

Dodane ponad rok temu,

No ja też jestem przeciwniczką chodzików, prowadzania za rączki, itp…
Z tego co mówiła moja ciotka (lekarz i specjalista od metody Vojty) i z tego, co wyczytałam, to chodzik uniemożliwia własną inicjatywę ruchową dziecka i utrudnia prawidłową funkcję mięśni, które przy samodzielnej pionizacji koordynują się w ściśle określony sposób. Poza tym może to wtórnie prowadzić do wad postawy: skrzywienie kręgosłupa, koślawość kolan, stóp, chodzenie na palcach.
Zachęcanie dziecka do poruszania się w chodziku powoduje niefizjologiczne obciążenie kręgosłupa (podparcie w okolicy spojenia łonowego), zaburza prawidłowe przetaczanie stopy i zakłóca naprzemienny charakter chodu (dziecko odbija się z dwóch nóżek), co ma związek ze zgodną współpracą dwóch półkul mózgowych – tego typu zaburzenia w przyszłości mogą (oczywiście nie muszą!) przyczynić się do dysleksji, dysgrafii, nadpopudliwości, itp.
Nie wiem, jak się do tego mają statystyki… ale nie zamierzałam testować na własnych dzieciach;). Moje obie przeżyły (i ja też;)) bez chodzików.

mama80 Dodane ponad rok temu,

Mimo tylu sprzeciwów ja nie mam negatywnego zdania na temat chodzików. Córcia miała chodzik, używalismy go i ortopedycznie z nią wszystko ok, bylismy nawet z nią kontrolnie u ortopedy jak sama zaczęła chodzenie. W niczym chodzik nam nie zaszkodził. Ale dodam że mała nie spędzała tam długich godzin.

iwona-l Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:No ja też jestem przeciwniczką chodzików, prowadzania za rączki, itp…
Z tego co mówiła moja ciotka (lekarz i specjalista od metody Vojty) i z tego, co wyczytałam, to chodzik uniemożliwia własną inicjatywę ruchową dziecka i utrudnia prawidłową funkcję mięśni, które przy samodzielnej pionizacji koordynują się w ściśle określony sposób. Poza tym może to wtórnie prowadzić do wad postawy: skrzywienie kręgosłupa, koślawość kolan, stóp, chodzenie na palcach.
Zachęcanie dziecka do poruszania się w chodziku powoduje niefizjologiczne obciążenie kręgosłupa (podparcie w okolicy spojenia łonowego), zaburza prawidłowe przetaczanie stopy i zakłóca naprzemienny charakter chodu (dziecko odbija się z dwóch nóżek), co ma związek ze zgodną współpracą dwóch półkul mózgowych – tego typu zaburzenia w przyszłości mogą (oczywiście nie muszą!) przyczynić się do dysleksji, dysgrafii, nadpopudliwości, itp.
Nie wiem, jak się do tego mają statystyki… ale nie zamierzałam testować na własnych dzieciach;). Moje obie przeżyły (i ja też;)) bez chodzików.

Popieram. Chodziki nic dobrego nie wnoszą. Moja córcia miała 9 miesięcy jak zaczęła chodzić sama. Wcześniej od 7 miesiąca raczkowała.

iwona-l Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama80:Mimo tylu sprzeciwów ja nie mam negatywnego zdania na temat chodzików. Córcia miała chodzik, używalismy go i ortopedycznie z nią wszystko ok, bylismy nawet z nią kontrolnie u ortopedy jak sama zaczęła chodzenie. W niczym chodzik nam nie zaszkodził. Ale dodam że mała nie spędzała tam długich godzin.

Ok. ale niektóre skutki używania chodzika mogą ujawnić się dopiero gdy dziecko pójdzie do szkoły np. dysleksja. Oby było wszystko dobrze.

mama80 Dodane ponad rok temu,

🙂

mama80 Dodane ponad rok temu,

mam nadzieję… 🙂 pozdrawiam 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama80:Mimo tylu sprzeciwów ja nie mam negatywnego zdania na temat chodzików. Córcia miała chodzik, używalismy go i ortopedycznie z nią wszystko ok, bylismy nawet z nią kontrolnie u ortopedy jak sama zaczęła chodzenie. W niczym chodzik nam nie zaszkodził. Ale dodam że mała nie spędzała tam długich godzin.
A ile córeczka ma lat, że już teraz jesteś w stanie stwierdzić, że chodzik jej w niczym nie zaszkodził?

mama80 Dodane ponad rok temu,

miałam na myśli to, że do tej pory nam nie zaszkodził, mała normalnie raczkowała, teraz chodzi, biega… nie jestem w stanie powiedzieć co będzie kiedyś… przeciez tego nie wiem.

aska27 Dodane ponad rok temu,

Zdecydowanie sobie odpuść . Po co chodzik ? Chyba jedynie po to , żeby obciążyć kręgosłup i bioderka maluszka . Cierpliwości , już niedługo nie będziesz mogła nadążyć za swoim szkrabem i zatęsknisz za czasami , kiedy nie przemieszczał się samodzielnie 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Iwona Ł: Moja córcia miała 9 miesięcy jak zaczęła chodzić sama. Wcześniej od 7 miesiąca raczkowała.

A co to ma do rzeczy?

Moja zaczęła chodzić jak miała 8,5 raczkować jak miała 6. Chodzik miała pożyczony, spędzała w nim z 15 minut dziennie (traktowany był jako zabawka).
Syn zaczął raczkować jak miał 10 miesięcy, a chodzić jeszcze nie chodzi (ma rok) bo chodzenia przy meblach nie liczę. A chodzika nie ma.

iwona-l Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:A co to ma do rzeczy?

Moja zaczęła chodzić jak miała 8,5 raczkować jak miała 6. Chodzik miała pożyczony, spędzała w nim z 15 minut dziennie (traktowany był jako zabawka).
Syn zaczął raczkować jak miał 10 miesięcy, a chodzić jeszcze nie chodzi (ma rok) bo chodzenia przy meblach nie liczę. A chodzika nie ma.

Tu nie chodzi o chwalenie się kiedy dziecko zaczęło raczkować a kiedy chodzić. Miałam na myśli tylko to, że bez chodzika dzieci też mogą zacząć szybko chodzić. Niestety rodzice często myślą w ten sposób, że dzięki chodzikowi malec szybciej pójdzie na nogi. Znam takie przypadki. Trzeba dać malcowi szansę na samodzielne rozwijanie.

Znasz odpowiedź na pytanie: chodziki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
co robią dzieci po leżakowaniu
Może to nie problem ale....................... Przed godziną 15-tą odbieramy nasze dziecię z przedszkola i... Przedszkole tak wogóle jest czynne do 16-tej ale utarło się, że 15ta to max, jakby tego było mało
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
jak zarobic
[url]http://badanie-rynku.net.pl/index.php?new=4926c020b39fa[/url] tu mozna zarobic na wypełnianiu ankiet anonimowo.
Czytaj dalej