Cholestaza + wysoki cukier =

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #100461

    moni2003

    no właśnie… chciałabym poznać Waszą opinię, na pewien temat…
    mam kuzynkę (mieszkajacą na stałe we Włoszech) która jest w ciąży (rodzina rośnie u mnie w siłę…), jakoś pod koniec maja zapadła na cholestazę ciężarnych (bardzo wcześnie jak na ciężarną, tak jej mówili lekarze), jej wyniki się unormowały jako tako… te wątrobowe… jakoś niedawno robili jej próbę na cukier i wyszło ponad normę… dali jej dietę jakąś (w sumie to ona uważa na to co je od początku, bo ma za słaby kręgosłup i nie może sobie pozwolić na nadmierne przybieranie na wadze) no i jeszcze miała robić badania na poziom cukru codziennie we własnym zakresie… z tych jej badań, obserwacji i wyników wychodzi tyle, że rano jej cukier skacze a w ciągu dnia jest w normie… poszła do lekarza i dostała nową „dietę śniadaniową”; została też poinformowana że jak się to wszystko nie unormuje to BĘDZIE JEJ PODAWANA INSULINA…
    ja lekarzem nie jestem ale mnie to przeraziło nieco… nie przesadzają aby za bardzo… jakoś to mi sie nie podoba… boję się o nią… nie wiem co jej poradzić… spotkałyście się z czymś takim?? bosz… głupieję już…

    #2658447

    wasyl

    Choleostaza to nie przelewki, a do tego problemy z cukre, więc bardzo dobrze,że pilnuja diety.



    #2658448

    anka

    A jakie ma te cukry? Ostatnio zmieniły sie normy dla ciężarnych i w normie to do 120 godzine po posiłku. Jak jest często powyzej 130 to już insulina jest wprowadzana.
    Chodzi chyba o to, że dziecko ma cukier o 20 wyższy niż matka, wiec jak kobieta ma 120 to dziecko 140.:Hmmm…:
    Co do tej drugiej choroby to nic o niej nie wiem

    #2658449

    moni2003

    dziękuję bardzo za odpowiedzi…
    z jednej strony mnie uspokoiłyście, bo już sie zaczęłam bać że mi siostrę chcą wykończyć… tak daleko jest, nie mam jak jej pomóc i serce mi sie ściska…
    z drugiej… oj, biedna mała i jedna i druga… :Płacz:
    Anka78, wiesz… nie wiem jakie ma te cukry… ale z tego co mówiła to ponad normę…
    mam nadzieję że będzie dobrze… 🙁

    #2658450

    anka

    Zamieszczone przez moni2003
    dziękuję bardzo za odpowiedzi…
    z jednej strony mnie uspokoiłyście, bo już sie zaczęłam bać że mi siostrę chcą wykończyć… tak daleko jest, nie mam jak jej pomóc i serce mi sie ściska…
    z drugiej… oj, biedna mała i jedna i druga… :Płacz:
    Anka78, wiesz… nie wiem jakie ma te cukry… ale z tego co mówiła to ponad normę…
    mam nadzieję że będzie dobrze… 🙁

    Napewno będzie dobrze. :Kciuki:
    Moze niech bardziej rygorystycznie podejdzie do diety i wtedy cukry sie uspokoją.:Hmmm…:

    #2658451

    moni2003

    Zamieszczone przez Anka78
    Moze niech bardziej rygorystycznie podejdzie do diety i wtedy cukry sie uspokoją.:Hmmm…:

    mam nadzieję… ona naprawde dba i o siebie i o dzidziusia…



    #2658452

    bep

    Zamieszczone przez moni2003
    dziękuję bardzo za odpowiedzi…
    z jednej strony mnie uspokoiłyście, bo już sie zaczęłam bać że mi siostrę chcą wykończyć… tak daleko jest, nie mam jak jej pomóc i serce mi sie ściska…
    z drugiej… oj, biedna mała i jedna i druga… :Płacz:
    Anka78, wiesz… nie wiem jakie ma te cukry… ale z tego co mówiła to ponad normę…
    mam nadzieję że będzie dobrze… 🙁

    To ja się wtrącę odnośnie cukrzycy bo cholestaza mnie ominęła 😉
    Nic dziwnego, że rano cukier dość mocno skacze. Całą noc nic się nie je… Miałam identycznie 😉 Pod koniec ciąży to lekarz zalecał mi na śniadanie pół kromki ciemnego pieczywa, żeby nie podskoczyło :Boje się: bo nie chciał po trzydziestym którymś tygodniu wprowadzać insuliny. Nie muszę pisać jak bardzo byłam głodna :Foch: Ale taki life 😉
    Siostrze polecam jedzenie dużej ilości delikatnego mięsa, ryb, jaj, warzyw. Nie jeść w ogóle ziemniaków, pieczywa jasnego (ostrożnie z ciemnym bo lubi być barwione karmelem). Z owoców może jabłko (1 dziennie), albo grejfrut (nigdy bananów, śliwek winogron – resztę sprawdzać). Maksymalnie ograniczyć oczywiście cukier oraz potrawy/dodatki dosładzanych (keczupy, majonezy, sosy sałatkowe). Pieczywo tylko z mąki razowej, makaron (musi sprawdzić).
    Moim zdaniem musi mieć bardzo urozmaiconą dietę bo w końcu jest w ciąży. Najlepiej jeść 4-5 małych posiłków (mi polecano 5) na dobę co 3 godziny, może 2 z haczykiem (żeby pozom cukru zdążył się ustabilizować po poprzednim posiłku). Nie może się głodzić bo to od razu zaowocuje kiepskimi wynikami w moczu :Boje się: Także czasem lepiej wziąć insulinę i jeść dobrze i smacznie, żeby dostarczyć Maluszkowi wszystkiego, czego potrzebuje. I żadnej restrykcyjnej diety bo będzie słaba, a Dziecko niedożywione!
    Zdrowia dla Siostry i dużo spokoju dla Ciebie. Na pewno będzie wszystko dobrze :Kciuki:

    #2658453

    hakami

    Zamieszczone przez Anka78
    A jakie ma te cukry? Ostatnio zmieniły sie normy dla ciężarnych i w normie to do 120 godzine po posiłku. Jak jest często powyzej 130 to już insulina jest wprowadzana.
    Chodzi chyba o to, że dziecko ma cukier o 20 wyższy niż matka, wiec jak kobieta ma 120 to dziecko 140.:Hmmm…:
    Co do tej drugiej choroby to nic o niej nie wiem

    Ja mam cukrzycę i normę mam do 140. Jesli jest powyżej, to jest problem ale poniżej luz. Na czczo cukier ma być do 95.

    #2658454

    anka

    Zamieszczone przez HaKami
    Ja mam cukrzycę i normę mam do 140. Jesli jest powyżej, to jest problem ale poniżej luz. Na czczo cukier ma być do 95.

    Mi zwykły diabetolog tez powiedział, ze do 140 jest norma, ale ginekolog diabetolog zmienił na max 120.
    Ja sie staram trzymac tej niższej normy.

    #2658455

    ciapa

    Miałam identycznie z cukrem. Za długa przerwa mdzy posiłkami. Niech je późną kolację z węglowodanów złożonych – jakieś pieczywo pełnoziarniste itp i po tym zobaczy. Albo w nocy coś przegryźć o niskim IG
    Niech pomierzy poziom cukru co 3 h w nocy ii zobaczy co sie dzieje
    Jak to nie pmoże to insulina na noc zostaje, nic strasznego.



    #2658456

    hakami

    Zamieszczone przez Anka78
    Mi zwykły diabetolog tez powiedział, ze do 140 jest norma, ale ginekolog diabetolog zmienił na max 120.
    Ja sie staram trzymac tej niższej normy.

    I bądź tu mądry czlowieku, każdy gada co innego. Ja korzystam z porad ginekologa diabetologa z poradni diabetologicznej przy szpitalu na Karowej w Warszawie. Trochę się denerwuję bo po ostrej diecie na czczo mam 105 a godzinę po posiłku około135, czyli wszystko na granicy normy albo ciut wyżej:Niepewny:

    #2658457

    anka

    Zamieszczone przez HaKami
    I bądź tu mądry czlowieku, każdy gada co innego. Ja korzystam z porad ginekologa diabetologa z poradni diabetologicznej przy szpitalu na Karowej w Warszawie. Trochę się denerwuję bo po ostrej diecie na czczo mam 105 a godzinę po posiłku około135, czyli wszystko na granicy normy albo ciut wyżej:Niepewny:

    A na Karkowej mowia, że do 140? Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe jak moga podawać nam różne normy.
    Przypomnuało mi sie, że moja kuznka miała glukometr z Karowej i on jej straszne cuda pokazywał. Kupiła sobie nowy i cukry sie wyrównlły. :Fiu fiu:Może cos z Twoim glukometrem jest nie tak.:Hmmm…:
    Mówiłaś chyba, że miłas kiedyś na czczo poniżej 40.



    #2658458

    hakami

    Zamieszczone przez Anka78
    A na Karkowej mowia, że do 140? Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe jak moga podawać nam różne normy.
    Przypomnuało mi sie, że moja kuznka miała glukometr z Karowej i on jej straszne cuda pokazywał. Kupiła sobie nowy i cukry sie wyrównlły. :Fiu fiu:Może cos z Twoim glukometrem jest nie tak.:Hmmm…:
    Mówiłaś chyba, że miłas kiedyś na czczo poniżej 40.

    Z Karowej dostałam kartki z wydrukiem, że norma godz po posiłku do 140 a na czczo do 95. Byłam tam też na „szkoleniu” i mówili to samo. Glukometr dostałam od nich ale że mu nie ufałam to kupiłam własny. Wyniki wychodzą takie same albo rożnią się jedną jednostką czyli wcale. A co najciekawsze to do tej pory badałam krew rowniutko godzinę po posiłku. Teraz przesunęłam czas o niecałe 10 minut i wyniki wychodzą idealne. Czyżby 10 min miało aż takie znaczenie?:Hmmm…:

    #2658459

    anka

    Zamieszczone przez HaKami
    Z Karowej dostałam kartki z wydrukiem, że norma godz po posiłku do 140 a na czczo do 95. Byłam tam też na „szkoleniu” i mówili to samo. Glukometr dostałam od nich ale że mu nie ufałam to kupiłam własny. Wyniki wychodzą takie same albo rożnią się jedną jednostką czyli wcale. A co najciekawsze to do tej pory badałam krew rowniutko godzinę po posiłku. Teraz przesunęłam czas o niecałe 10 minut i wyniki wychodzą idealne. Czyżby 10 min miało aż takie znaczenie?:Hmmm…:

    Może tak być. Ja tez ostatnio zmierzyłam kilka miut za wcześnie i wyszło mi chyba 135, a jak sprawdziłam drugi raz za 10 minut to było już tylko 115. Teraz ustawiam sobie budzik, żeby nie mierzyć za wcześnie :Fiu fiu:
    Chciałam o to spytać moją diabetolog, ale nie przyszła na wizyte:mad:
    Szukałam info o tym w necie, ale nic nie znalazłam.

    A tak z innej beczki ;)Jakie jesz piewczywo?

    #2658460

    hakami

    Zamieszczone przez Anka78
    Może tak być. Ja tez ostatnio zmierzyłam kilka miut za wcześnie i wyszło mi chyba 135, a jak sprawdziłam drugi raz za 10 minut to było już tylko 115. Teraz ustawiam sobie budzik, żeby nie mierzyć za wcześnie :Fiu fiu:
    Chciałam o to spytać moją diabetolog, ale nie przyszła na wizyte:mad:
    Szukałam info o tym w necie, ale nic nie znalazłam.

    A tak z innej beczki ;)Jakie jesz piewczywo?

    Jak zjem grachamkę to jest masakra. Jak zjem ciemne żytnie takie obleśne to jest w miarę dobrze. Najlepiej jak jem tekturę czyli żytnie Vasa. Ale ile tak można, wrrrrrrrr….

    Czyli u Ciebie te 10 minut też dużo zmienia w wynikach. To ja pierdzielę moją skrupulatność i od tej pory godzina ma 70 minut, a co! Wolno mi, jestem w ciąży:Foch:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close