chomik :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #109199

    agnessa

    Obiecałam dziecku, że kupię jej chomika. Ponieważ ?transakcja? ma mieć miejsce we wrześniu proszę o rady:

    Jakiego: syryjskiego, dżungarskiego, innego?
    Lepiej jednego czy dwa?
    Jaka klatka?
    Coś co powinnam wiedzieć dodatkowo?

    Ps. Nigdy nie miałam chomików, więc się nie znam . Proszę o wsparcie 🙂

    #4726390

    nucha

    Tu jest fajna stronka o 🙂
    Też sobie z chęcią poczytam, bo być może również staniemy przed takim wyborem 😉



    #4726391

    doki

    Jako dziecko mialam dwa – jeden po drugim. Trzymalam w ogromnym słoju. Dziś wiem, że szczęśliwszy byłby w klatce. Szkoda, że tak krótko żyją. Pamiętam, że bardzo opłakiwałam moje chomiczki. Trzeciego już nie chciałam ze względu właśnie na długość (a raczej krótkość) życia. Kupiłam sobie królika i to był super pomysł. Z chomikiem kontakt jest żaden a królik przyjdzie zawołany, cieszy się gdy wrócisz do domu, no i żyje zdecydowanie dłużej.

    #4726392

    ewike

    uprzedź dziecko, że chomik w dzień śpi budzi się wieczorem, potrafi nieźle ugryźć, wbić zęby w palec, wybrać okaz mały – młody z racji, że długo nie żyją 2-3 lata. 2 egzemplarzy nie polecam u małych ciężko określić płeć, w razie parki – duży przychówek , nasze na suchej karmie+ świeżyzna: jabłko, marchewka, sałata oczywiście nie wielkie ilości, nie mamy poidełka, chomiki mają przykrą chorobę – mokrego ogona i słabo ją przeżywają. Daje się tez mu wapno w kostce. Ewentualnie w klatce zwrócić uwagę by było jak najwięcej całego choć wypadania trocin chyba nie da się uniknąć. Jeśli znajdę podobna do naszej wkleję linka

    #4726393

    ewike

    mamy coś takiego tylko, że rurki idą symetrycznie do góry, a ta kula jest pośrodku; habitrail robi świtne rzeczy dla malych stworznek, ale trochę kosztują, a pokolenia chomików nieźle nadwyrężają plastikowe elementy …

    #4726394

    gosik

    z tego co pamiętam chomiki razem dorosłe być nie lubią (moje się gryzły i ,,mieszkały” osobno)
    trzymałam je w akwariach (odpada wypadanie trocin i gryzienie klatki +skrobanie po plastiku ;)) – bo chomiki całe swoje życie próbują się wydostać z zamknięcia
    mnie nie gryzły
    mojego ojca i owszem :Hyhy:
    żyją krótko 🙁

    zdecydowanie bardziej polecam świnki morskie – ja się z moimi świetnie bawiłam i na dwór ze mną wychodziły w kartoniku 🙂



    #4726395

    gosik

    tak mi jeszcze do głowy przyszło – może jej kupisz miniaturowego yorka
    to taki duży chomik 😀

    #4726396

    edycia0110

    dostaliśmy dwa syryjskie od babci,nie miałam wtedy klatki i wylądowały w plastkowej skrzynce która od razu poprzegryzały,w nocy urządzały sobie spacery po pokoju,raz wszedł do nas do łóżka,później pod łóżko-chciałam go stamtąd wygnać i zaczęłam przesuwać łóżkiem-ale nie wyszedł,w ciągu dnia podnosimy łóżko w górę a on leży splaszczony;( drugiemu od razu kupiliśmy klatkę,żywiony również sucha karmą-wtedy pije duuuużo wody albo warzywami i owocami-marchewka,jabłko…chomiki lubia obgryzać jakieś gałązki,patyki, córka często wrzucała mu chrupki,cipsy.trzymać z daleka od ubrań-bo gdy cos leżało w zasięgu klatki od razu poprzegryzał,porobił dziury, tak samo z papierami….drugi równiez zginął,włożył ryjek między kratki od klatki i się udusił;(

    #4726397

    edycia0110

    i gryzł-niby mała ranka a krew leciała ciurkiem….

    #4726398

    agnessa

    Zamieszczone przez ewike
    mamy coś takiego tylko, że rurki idą symetrycznie do góry, a ta kula jest pośrodku; habitrail robi świtne rzeczy dla malych stworznek, ale trochę kosztują, a pokolenia chomików nieźle nadwyrężają plastikowe elementy …

    widziałam takie cuda na allegro, drogie faktycznie, ale chyba nie wysypuje się trot?
    a nie lepsze jest siano?



    #4726399

    agnessa

    Zamieszczone przez DOKI
    Jako dziecko mialam dwa – jeden po drugim. Trzymalam w ogromnym słoju. Dziś wiem, że szczęśliwszy byłby w klatce. Szkoda, że tak krótko żyją. Pamiętam, że bardzo opłakiwałam moje chomiczki. Trzeciego już nie chciałam ze względu właśnie na długość (a raczej krótkość) życia. Kupiłam sobie królika i to był super pomysł. Z chomikiem kontakt jest żaden a królik przyjdzie zawołany, cieszy się gdy wrócisz do domu, no i żyje zdecydowanie dłużej.

    a jakie wymagania ma królik?

    #4726400

    agnessa

    Zamieszczone przez gosik
    z tego co pamiętam chomiki razem dorosłe być nie lubią (moje się gryzły i ,,mieszkały” osobno)
    trzymałam je w akwariach (odpada wypadanie trocin i gryzienie klatki +skrobanie po plastiku ;)) – bo chomiki całe swoje życie próbują się wydostać z zamknięcia
    mnie nie gryzły
    mojego ojca i owszem :Hyhy:
    żyją krótko 🙁

    zdecydowanie bardziej polecam świnki morskie – ja się z moimi świetnie bawiłam i na dwór ze mną wychodziły w kartoniku 🙂

    miałam kiedyś koszatniczki, one musiały z kolei żyć razem, a do skrobania jestem przyzwyczajona, bo one dawały całodzienno-całonocne koncerty .
    dobrze byłoby, żeby mi dzieci nie gryzły :Hmmm…:

    a świnki nie śmierdzą bardziej niż chomiki?
    ktoś mi też zaproponowała szczura :Hmmm…:



    #4726401

    agnessa

    Zamieszczone przez gosik
    tak mi jeszcze do głowy przyszło – może jej kupisz miniaturowego yorka
    to taki duży chomik 😀

    pies to był pierwszy pomysł.
    postawiłam warunek: codziennie w listopadzie będzie wstawała przez miesiąc sama o 5:00 rano i będzie wychodziła na pół godziny na dwór ze skakanką, wtedy przygarniemy psa…
    po przemyśleniu przeszła na mniejsze zwierzęta :Fiu fiu:

    #4726402

    agnessa

    Zamieszczone przez edycia0110
    dostaliśmy dwa syryjskie od babci,nie miałam wtedy klatki i wylądowały w plastkowej skrzynce która od razu poprzegryzały,w nocy urządzały sobie spacery po pokoju,raz wszedł do nas do łóżka,później pod łóżko-chciałam go stamtąd wygnać i zaczęłam przesuwać łóżkiem-ale nie wyszedł,w ciągu dnia podnosimy łóżko w górę a on leży splaszczony;( drugiemu od razu kupiliśmy klatkę,żywiony również sucha karmą-wtedy pije duuuużo wody albo warzywami i owocami-marchewka,jabłko…chomiki lubia obgryzać jakieś gałązki,patyki, córka często wrzucała mu chrupki,cipsy.trzymać z daleka od ubrań-bo gdy cos leżało w zasięgu klatki od razu poprzegryzał,porobił dziury, tak samo z papierami….drugi równiez zginął,włożył ryjek między kratki od klatki i się udusił;(

    obawiam się trochę ich krótkożywotności…. ale zastanawiałąm się, czy nie kupić takiego z popularnym futerkiem, żeby w razie czego wymienić :Hmmm…:

    #4726403

    tala

    Zamieszczone przez agnessa
    a nie lepsze jest siano?

    Lepsze ! Po trocinach nasz miał chore oko- wyleczyłam gentamecyną !
    Mamy Dżungara – są łagodniejsze i mniejsze niż syryjskie.
    Nie ugryzł jeszcze nikogo , a mamy go od lutego.
    Je suchą karmę , warzywa i owoce , a teraz uwielbia słonecznik.
    Jeśli chodzi o klatkę to zwracaj uwagę , żeby karuzela do niej dołączona nie była głośna !!! My musimy na noc wynosić klatkę do łazienki :Stres:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close