choroba lokomocyjna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #94169

    czarna1

    W lipcu czeka nas długa podróż samochodem. Pawełek nie miał choroby lokomocyjnej…aczkolwiek w zeszłym roku podczas podróży autem po bardzo krętych drogach (serpentynki) – zwymiotował. To zdarzyło sie tylko raz. Zastanawiam się, czy przed podróżą nie podać mu aviomarinu lub lokomotiwu. Słyszałam, ze po tych lekach niektóre dzieci są senne…i ogólnie niezbyt dobrze tolerują lek. Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Czy lek jest skuteczny? Jak wasze dzieci tolerują lek?

    #1873819

    dorotka1

    jest tez cos homeo przeciw tej chorobie nie pamietam nazwy



    #1873820

    teo

    lokomotiv jest napewno homeopatyczny

    ja mysle ze jak wymioty zdarzyły sie raz
    to nie mozna mowic o chorobie lokomocyjnej
    różne mogły byc przyczyny tego że mały zwymiotował w tamtej konkretnej podróży

    #1873821

    dorotka1

    lokomotiv nie jest homeo 😉 jest sproszkowanym klaczem imbiru – wlasnie – herbatka imbirowa tez dobrze robi ponoc;)

    ale odnalazlam w moich szaflach ten homeo i to jest „cocculine” – takie male pastylki do ssania

    #1873822

    Anonim

    moja nie ma jeszcze 2,5…ponoć lokomotiv od 3lat…podaję jej bo pawie w samochodzie wybitnie częste u nas
    jest senna ale w niczym to nie przeszkadza, lepiej znosi drogę…

    #1873823

    cszynka

    moja pije lokomotiv
    jej pomaga
    ale ważne też jak kierowca samochód prowadzi
    bez nagłych zahamować, delikatnie ruszać (żeby dziecka nie wciskało w fotelik 😉 ) zakręty nie ostro a delikatnie, i widok przez przednią szybę auta jeśli tylko da radę, a nie przez boczną, chociaż żeby coś dziecku pokazywać, bo jak obraz z boku przez okno miga, a siedzisz w aucie = nie ruszasz sie to wzmaga mdłości
    do tego wietrzenie auta i częste postoje
    u nas to pomaga
    a to są sugestie męża (on wyrośnięty już z tych atrakcji, tzn. umie nad nimi panować i wie jak córce pomóc) 🙂



    #1873824

    mai

    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    #1873825

    dorotka1

    Zamieszczone przez amargo
    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    o kurna ale patent
    moje nie maja raczej ale wiedziec dobrze

    #1873826

    klucha

    Zamieszczone przez amargo
    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    dobre już sprzedałam koleżance której córa ma chorobę lokomocyjną

    #1873827

    figa

    Zamieszczone przez amargo
    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    Szkoda, że u nas te metody kompletnie się nie sprawdzają.
    P. jeździ w trasy na aviomarinie.
    Przesypia większość drogi, a potem hula do późnej nocy :/



    #1873828

    nunak

    Zamieszczone przez amargo
    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    o ooooo to własnie chciałam napisac …… o tych plastarch na pępęk…bop też słyszałam że można,,,,,
    u nas za to po aviomarinie i lokomotivie Nika zasypia w 10 minut….. i jest ok…. ale jak się budzi to lepiej z nią nie gadac:( jest wtedy jak osa – ZŁA

    #1873829

    frida

    Zamieszczone przez amargo
    u nas cocculine i lokomotiv tylko wzmagal wymioty niestety:(
    sprawdzil sie plasterek - przyklejany na rączke dziala na zasadzie akupresury
    a mamy zamiar przetestowac sposob polecony przez znajomego lekarza- zaklejenie plasterkiem (takim zwyklym, nie transwayem;)) pępuszka- podobno błędnik ‚glupieje’ i wymiotow nie ma:)

    Amargo, to naprawdę działa, sama w to nie wierzyłam, ale jakiś miesiąc temu Zuzka była na wycieczce z przedszkola i pani zakleiła dzieciom które źle znoszą podróże pępuszki „magicznymi” plasterkami. I okazało się że żadne z dzieci nie zwymiotowało.

    Nie wzięłam tego na poważnie, raczej myślałam że to krótka godzinna podróż spowodowała że wszystko było OK.

    Ale w zeszłym tygodniu mieliśmy chrzciny 250 km od W. – pomyślałam że spróbuję z tym plasterkiem, a co mi tam, i byłam w szoku, 500 km (w tą i spowrotem) Zuzia przejechała bez najmniejszych problem.

    A wcześniej niestety było fatalnie z podróżami…



    #1873830

    cszynka

    Zamieszczone przez Klucha
    dobre już sprzedałam koleżance której córa ma chorobę lokomocyjną

    u mojej 13-letniej szwagierki się to niestety nie sprawdza
    ale próbować trzeba wszystkiego, zwłaszcza tego, w czym chemii nie ma 🙂

    #1873831

    qulka

    Zamieszczone przez cszynka
    moja pije lokomotiv
    jej pomaga
    ale ważne też jak kierowca samochód prowadzi
    bez nagłych zahamować, delikatnie ruszać (żeby dziecka nie wciskało w fotelik 😉 ) zakręty nie ostro a delikatnie, i widok przez przednią szybę auta jeśli tylko da radę, a nie przez boczną, chociaż żeby coś dziecku pokazywać, bo jak obraz z boku przez okno miga, a siedzisz w aucie = nie ruszasz sie to wzmaga mdłości
    do tego wietrzenie auta i częste postoje
    u nas to pomaga
    a to są sugestie męża (on wyrośnięty już z tych atrakcji, tzn. umie nad nimi panować i wie jak córce pomóc) 🙂

    chodzi dokladnie o błędnik – jezeli siedzi z przodu i patrzy na droge błędnik nie szaleje i nie ma wymiotów, jezeli jedzie z tyłu – nie wazne czy jedziemy 2 km czy 200 km paw za pawiem niestety.

    #1873832

    cszynka

    Zamieszczone przez qulka
    jezeli jedzie z tyłu – nie wazne czy jedziemy 2 km czy 200 km paw za pawiem niestety.

    moja zawsze jeździ z tyłu, ale ja specjalnie wyszukuję „atrakcji”, żeby wychyliła się i zerknęła przez przednią szybę 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close