choroba lokomocyjna nie dająca żyć

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #95207

    jaewa

    Tak się zastanawiam, jak pomóc osobie, która tylko pociągiem może jeździć.

    Koleżanka mojej mamy, a właściwie przyjaciółka całej rodziny nie może niczym jeździć 🙁

    Nawet przejechanie 2 km taksówką kończy się niefajnie. Czasem udaje się przejechać kilka przystanków autobusem, ale nigdy tego nie wiadomo w momencie wsiadania, więc dodatkowo jest ogromny stres.

    Jeśli chodzi o leki to albo nie działaja, albo zamulaja tak, że nie dają funkcjonować. Ciężko jest jechać załatwiać jakieś sprawy, gdy człowiek ledwo stoi.

    Nie wchodzi w grę jazda samochodem, autokarem

    Ta koleżanka pojechała wczoraj do sanatorium, oczywiście pociągiem, ale musiała jednak kawałek podjechać z bagażami taksówką. Dzwoniła, że kierowca nie zdażył się zatrzymać… Do dzisiaj jest chora i nic nawet zjeść nie może.

    Może znacie jakiś skuteczny sposób, lek?

    #2009362

    chilli

    ja bym sie udala do laryngologa na zbadanie blednika.
    i zrobila tomografie
    bo moze problem jest jakis bardziej zlozony



    #2009363

    ahimsa

    Zamieszczone przez szpilki
    ja bym sie udala do laryngologa na zbadanie blednika.
    i zrobila tomografie
    bo moze problem jest jakis bardziej zlozony

    Miałam to samo napisac, już mnie ubiegłaś:)

    #2009364

    jaewa

    Z tego co pamiętam to błędnik niby ok, ale nie wiem na pewno. Jak wróci i będę miała okazję to pogadam o tym.

    #2009365

    ahimsa

    Zamieszczone przez JaEwa
    Z tego co pamiętam to błędnik niby ok, ale nie wiem na pewno. Jak wróci i będę miała okazję to pogadam o tym.

    Współczuję ja też mam silną chorobę lokomocyjną- całe życie! u mnie 2 aviomariny i ok. Ale potem jestem ospała.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close