CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)
  • Autor
    Wpisy
  • #22615

    Anonim

    nie moge juz sobie z tym poradzic – jestem chorobliwie zazdrosna: o meza byle kobiety, o synka. Wciaz porownuje siebie z „bylymi” mojego slubnego, czesto o nich mysle..wyobrazam sobie ich razem,..brr..to straszne. Czy ja jestem jakas masochistka? Te mysli nachodza niespodziewane i b. bola, czasem tak bardzo, ze az sie poplacze..ale nie moge przestac..wiem ze te wszystkie kobiety naleza juz do przeszlosci..ale jak pomysle, ze ktorac kochal..mowil jej te same rzeczy co mnie itp. to az sie we mnie gotuje..co robic? jak sobie pomoc? czesto przez to sa klotnie..a co sie tyczy synka..nie znosze jak ktos obcy bierze go na rece, uspokaja albo CALUJE! szlak mnie wtedy trafia..nie wiem, jestem chyba nienormalna albo brak ludzi tak na mnie dziala..pocieszcie, poradzcie, cokolwiek..a moze tez czasem nachodza was takie mysli..?buziaki wielkie
    Ula i Adas

    #308816

    gosiaf

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Nie wiem jak to jest z synkiem, bo jeszcze nie mam dzidzi. W sprawie meza musisz po prostu zrozumiec, ze co sie stalo sie nie odstanie i on sam nawet gdyby nie wiem jak chcial tego nie zmieni. Nie wazne co bylo, wazne co jest. Nikt nie ma wpywu na przeszlosc. Wszyscy robimy pomylki, on tez (zakladam, ze jego przeznaczeniem bylo spotkanie ciebie, troche pobladzil po drodze ). Teraz odnalezliscie juz siebie i to jest najwazniejsze. A tak naprawde to wszystkie bywamy czasem zazdrosne o te byle

    Gosia



    #308817

    gwiazdeczka2

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Ja mam dokladnie tak samo :((( Zastanawialam sie nawet czy nie isc z tym do jakiegos psychologa, bo niszcze tym zwiazek z moim chlopakiem. Czesto nawet nie chce myslec o tych innych, u mnie chodzi glownie o jego przyjaciolki, ale o byla dziweczyne tez. Ale czasem specjalnie schodze na te tematy, a potem staje sie niemila, zeby nie powiedziec wredna. Tak samo jest np. jak idziemy ulica i idzie jakas ladna dziewczyna, zgrabna, szczupla ( taka jaka ja nigdy nie bylam :(( ) i zwracam, jego uwage na nia, po to tylko zeby uslyszec „No rzeczywiscie niezla dupcia” i jest mi wtedy bardzo przykro, ze jemu podoba sie dziewczyna ktora wyglada 100 razy lepiej niz ja. A potem siedze w domu i placze. Wiem jak to boli :(( A z moja corcia tez mam identycznie. Teraz moze jest juz troche lepiej, ale i tak strasznie sie balam ze nie bedzie sie do mnie usmiechac, tylko do kogos innego. Nawet sie balam ze ona bedzie mylic moja mame ze mna (np. kiedy sie z nia bawi), ale teraz wiem ze to niemozliwe. Eh….juz sama nie wiem co z tym robic, ale to jest naprawde paskudne uczucie i bardzo niszczy to co jest miedzy mezczyzna a kobieta. Zastanowie sie nad tym psychologiem. A moze po prostu nasi mezczyzni powinni nam czesciej mowic co do nas czuja, ze im sie podobamy. Przypomnialo mi sie jak widzialam u niego zdjecie, gdzie byl on i przytulal swoja byla dziewczyne….To tez boli 🙁
    Trzeba cos na to wymyslec, a przynajmniej wiem ze nie tylko ja tak mam. Pozdrawiam i zycze samych przyjemnych mysli :))))

    Ewcia z Mają (ur. 03.06.03) :))

    #308818

    annah

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Z dzieckiem u mnie jest podobnie, ale mysle ze u mnie wynika to z tego, ze jestem tu sama, i tylko ja zajmuje sie dzieckiem(no i maz), kiedy jedziemy do rodziny, to najbardziej mnie denerwuje to ze kazdy chce go na rece, calowac.
    A wyglada to tak ze potrzymaj go 15min i do mamusi, a potem hasla:ale go rozpieszczasz on tylko na rekach.
    Nienawidze jak ktos caluje moje dziecko, tylko jak zabronic tesciowej???

    Anna i Maksio 12.01.03

    #308819

    borkowska

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Z mężem mi przeszło jak urodziły się dzieci. Jestem zazdrosna ale umiarkowanie jak widzę jak dba o dom i onas to nie myślę o innych kobietach w końcu to mnie wybrał na swoją żonę :)). O synka też byłam bardzo zazdrosna ale jakoś sobie poradziłam musiałam bo w końcu nie urodziłam go dla siebie tylko dla świata 🙂 i on sam już decyduje do kogo idzie a córeczka na szczęście i nieszczęście na rękach u kogoś wytrzymuje zaledwie 2 minuty. Teraz kiedy syn ma już 3 lata to lubię jak moi rodzice zabiorą go na cały dzień bo mogę odpocząć a kiedyś ,co nawet moja mam wspomina, nawet na ręce dawałam go niechętnie 🙂 Myślę że trochę Wam to przejdzie z czasem jak maluchy dorosną i staną się osobną istotą, samodzielną.

    Dorota oraz no i mężuś Piotr

    #308820

    olasz

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Ja myślę Kochane, że bycie z kimś z kim ma się w dodatku dziecko (oczywiście pod warunkiem, że to dziecko jest całym światem dla rodziców, a nie kulą u nogi jak to też niestety sie zdarza) to znak, że sie tego chce i nie ważne co było kiedyś, ważne jest TERAZ. Przypuszczam, że mało prawdopodobne, że Twój partner czy mąż jest pierwszym Twoim facetem – każdy żyje i korzysta z życia dopóki go coś nierozerwalnie nie połączy z tą wybranką i potomstwem. Przecież Wy też chyba no nie wiem – całowałyście sie przynajmniej z innymi facetami i to całkowicie naturalne – tak samo i facet robił coś za nim poznał Was !
    Ja miałam problem bo mój mąż byl wściekle zazdrosny, ale przeszło mu po ślubie na szczęście (nie mogłam wyjść do koleżanki, bo pewnie będę go zdradzać… przeżyłam to jakoś i mu wybiłam to z głowy). Taka zazdrość jest strasznie toksyczna i trzeba na nią uważać, a najlepiej, jeśli się samemu nie daje rady pójść do jakiegoś psychologa, bo to naprawdę nie ma żartów…
    Pozdrawiam.

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #308821

    Anonim

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Gwiazdeczka: czytalam Twoja wypowiedz i myslalam, ze to ja sama ja napisalam. dokladnie z tym zadawaniem pytan: robie identycznie jak Ty. Uwazam, ze to sie klasyfikuje do psychologa bo to nic innego jak zwyklt masochizm. Rzecz w tm, ze moj maz bardzo czesto mowi mi ze mnie kocha, ze jestem dobra itp..ale do mnie chyba malo co dociera:-((
    buzka i 3maj sie:-)
    Ula i Adas

    #308822

    mamaalusia

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Jejku, dobrze wiem, co to znaczy!!! Nie znoszę mysli przypominających mi o tym, że MÓJ mąż miał w życiu inne kobiety. Choć wiem, że naprawdę było ich niewiele, ale jednak. Z jedną był długo i wiem, że naprawdę był w niej zakochany. Tak się składa, że ją znam, bo to moja koleżanka ze szkoły, ale jakoś nie poznałam go wtedy. Potwornie mnie wkurza, a raczej boli, myśl że on z nią był!!! Gdy tylko usłyszę o niej słowo cała dębieję, zaczynam się trząść… Wrrr. Niedawno znalazłam przypadkowo w szafce w nieużywanym pomieszczeniu ich zdjęcia. Zabrał mi je, bo wiedział, czym się to skończy. Widziałam jedno, ale wystarczyło. Łzy w oczach, cały dzień do d…y. Nie odzywałam się, bo tak strasznie bolało, że on trzyma gdzieś JEJ zdjęcia!!! Jak to? Ja jestem jego żoną, a znajduję gdzieś upchane ich wspólne zdjęcia???!!! Całą noc beczałam w poduszkę, myśląc że on śpi. Może i spał, ale w końcu mój szloch go obudził. Oczywiście tulił mnie, wycierał łzy, głaskał, całował… Mówił, że tylko mnie kocha, że to ja jestem dla niego najważniejsza. Oczywiście, że mu wierzę, jestem z nim bardzo szczęśliwa, kocham do szaleństwa i chcę być z nim do końca życia, ale jakoś strzasznie bolą mnie te „pamiątki”. Zresztą kiedyś w jakiejś luźnej rozmowie mówiłam mu, że nie chcę rozmawiać nigdy o naszych byłych partnerach, że źle na to reaguję. Umówiliśmy, że on poniszczy wszystkie pamiątki związane z byłą dziewczyną, abym się kiedyś na nie nie natknęła, bo już zobaczył na własne oczy, jak ja to potrafię przeżyć. Wiem, że to co było, nie da się cofnąć. Ja przecież też miałam w swoim życiu różnych partnerów, też kochałam… Ale ŻADNYCH pamiątek po nich nie trzymam! Wszystkiego się pozbyłam i widać tego samego oczekiwałam po moim mężu. Wiem, że moje zachowanie jest dziwne, ale TAKA JESTEM! Nie znoszę tego i już!!! Bo naprawdę mnie to strzasznie boli… Choż naprawdę jestem pewna uczucia mojego męża, też go strasznie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jednak ciąglę się boję, że znowu coś znajdę, znowu będzie boleć, a ja po cichutku będę sobie płakać w poduszkę…

    #308823

    horpyna

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    mamaalusia ja mialam identyczna sytuacje, strasznie przezywam fakt, ze moj maz byl juz zonaty i to przez 10 lat z inna kobieta. Nie mieli dzieci, bo ona nie chciala, ale ja czuje sie strasznie zagrozonym tym fatem i ciagle staram sie byc lepsza od niej. Wiem, ze przesadzam i ze to wcale nie potrzebne, ale jakos tak mi sie ta rywalizacja sama w glowie zagniezdzila. Tez znalazlam przy okazji porzadkow jego zdjecie z byla zona i to w dodatku jak sie caluja na tym zdjeciu :((((( Rozplakalam sie, ale nic mu nie powiedzialam tylko schowalam to zdjecia na swoje miejsce. On sie jednak zorientowal, ze mam humor do kitu i wtedy sie rozryczalam strasznie i mu powiedzialam dla czego jestem taka smutna. Okazalo sie, ze moj maz calkiem zapomnial o tych zdjeciach z byla zona. Poniewaz mieszkam w Niemczech i musze segregowac smieci, ktoregos dnia pojechalam wyrzucic do konteneru papiery, a bylo to juz pare dni po tamtym przykrym zdarzeniu i jak wrzucalam papierzyska do konteneru zobaczylam, ze moj maz wywalil wszystkie zdjecia z byla zona. Z jednej srtony bylo mi glupio, bo tak jak pisze mamaalusia wiem, ze mnie kocha a tamta sprawa jest juz skonczona, ale z drugiej strony cieszylam sie bardzo, bo nie zrboil tego ostentacyjnie, tylko zeby juz nie robic klopotow poprostu wyrzucil je do smieci 🙂
    Wiecie co mnie jeszcze meczy, to ze jego byla zona znalazla sobie jakiegos faceta po rozwodzie i wlasnie teraz w lipcu urodzila dziecko. My tez bardzo chcemy miec dziecko (nawet troje), a ja jakos ciagle nie moge zajsc w ciaze i czuje okropnie z tym, bo znowu mam takie mysli, ze jestem od niej gorsza, bo ona by mu mogla je dac a ja sie staram i ciagle nic :((((

    Szczerze powiem, ze zawsze jak o tym mysle to chce mi sie ryczec 🙁 A jak ona raz przyszla do nas do mieszkania niby pozyczyc takie specjalne kartony do przeprowadzki i zobaczylam ja wtedy z takim malym brzuszkiem to myslalam, ze wyjde z siebie. Bylam zla na meza, ze wogole jej pozyczyl te kartony i ze sie wogole z nia spotkal i wiem, ze to glupie, ale tak bardzo go kocham i tak bardzo chce byc dla niego najwazniejsza. Tylko nie moge niestety wymazac z jego zycia tego co bylo wczesniej, a juz napewno nie moge wymazac tego ze swojej glowy i to jest najgorsze 🙁

    Pozdrawiam was wszystkie zazdrosnice 🙂

    Horpynka

    #308824

    iwi

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    ja kazałam mojemu mężowi powiedzieć teściowej, że nie chcemy żeby każdy całował nasze dziecko (chodzi o rączki i buźkę), bo za dużo zarazków się przenosii że można ewentualnie w główkę. Zrozumiała, nie całuje.


    Iwcia i Laurusia



    #308825

    Anonim

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    A czy Twój mąż dał ci jakieś powody do niepokoju? Bo dla mnie osoby postronnej z tego co opisujesz tak wynika. no bo taka zazdrość o poprzednie partnerki? jeżeli jest on w porządku, to niestety weź się za siebie i daj temu spokój. Inaczej poprzez takie zachowanie możesz spowodować tylko to, że faktycznie Cię zdradzi. Wstrętne to co pisze, ale ponoć faceci tak reagują. Ciesz sie zyciem, małżeństwem, dzieckiem!!!!!!!! i przestań myśleć o przeszłości. a propos: a ty nie miałaś nikogo przed mężem? a gdyby on cię tak męczył, jak Ty jego??? pomyśl. Głowa do góry!!
    Justyna- mama MArtynki.

    #308826

    paula26

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    ja przeżywam katusze kiedy mój mąż wychodzi podłączać internet do ludzi. wkurzam się tym, że idzie gdzieś gdzie są inne kobiety,dziewczyny a ja nawet nie wiem jak one wyglądają. wiem, że chodzi zawsze z kumplem i nigdy nie dał mi właściwie powodów do zazdrości ale i tak szlag mnie trafia. zaraz nachodzą mnie jakieś chore mysli, że któraś z nich mi go odbierze, że jest atrakcyjniejsza ode mnie… oczywiście nie zaklada sieci u samych kobiet ale ja myslę tylko o tym, że coś się złego może zdarzyć. a najgorsze są wspólne spacery kiedy widzęjakąś atrakcyjną dziewczynę (zwłaszcza latem) i on też ją dostrzega. mam ochotę wydrapać mu oczy!!!
    przynajmniej widzę, że nie jestem osamotniona i ktoś również przezywa podobne stresy. może to dlatego, że ja większość czasu spędzam z dzieckiem i jestem zazdrosna o to, że on ma możliwość wyjścia gdzieś na dłużej niż3 godziny miedzy karmieniami??


    Paula i Borysek ur.07.07.2003



    #308827

    Anonim

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    dokladnie Paula. my zyjemy prawie w zamknieciu, opiekujac sie dziecmi i moze stad te glupie mysli. Moj maz nie wychodzi na piwo z kolegami, jak wychodzimy to zawsze razem..ale wiem ze w tych koszarach jest pare atrakcyjnych babaek, opowiada mi o nich czasem..i jak tu nie byc zazdrosnym kiedy moj maz nocuje gdzies daleko poza domem, nie daj boze w towarzystwie innych kobiet!
    pozdrawiam cieplutko
    ULa i Adaś

    #308828

    paula26

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    no właśnie!! ja wiem, że jak idzie na piwo to tylko z kolegami i to często na nasze podwórko a i tak nieraz mnie szlag trafia.


    Paula i Borysek ur.07.07.2003

    #308829

    gwiazdeczka2

    Re: CHOROBLIWA ZAZDROSC: WIECIE O CZYM MOWIE??

    Mnie bardzo czesto denerwuje chociaz teraz juz troche mniej, wlasnie to ze on moze wyjsc sobie gdzie chce i keidy chce. A ja mam tylko te 3 godzinki dziennie, a lubie jak cos robie miec duzo czasu. On moze powiedziec rano: „Dzisiaj ide caly dzien jezdzic na rowerze”, a mnie szlag trafia, bo nie dosc ze on sobie bedzie jezdzil czy co tam innego robil….to jeszcze ja jestem „przywiazana” do dziecka….

    Ewcia z Mają (ur. 03.06.03) :))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close