chroniczne zmeczenie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #11754

    czarna

    no wlasnie….podejrzewalam ze mam anemie jednak nie….
    jestem chora…na chroniczne zmeczenie(to tez jest choroba)…budze sie rano myslac „o nie znowu dzien..taki sam jak codzien”
    nie mam sily bawic sie z Ewa nie mam sily zrobic cos w domu czy kolo siebie..najchetniej spalabym cale dnie…wszystko widze czarno….
    poprostu wrak….
    podziwam _o_d..trojka dzieci a ona tryska optymizmem..ja tak nie potrafie…
    przechodzicie to czasem????
    czy ja jestem matka wariatka???

    Asia mama rocznej Ewy

    #183304

    milva

    Re: chroniczne zmeczenie

    Ja po drugim tygodniu niespania w nocy (w dzień jakoś tak nie odczuwałam) kładłam się do łóżka niemal jak pokutnica niemal ze wstrętem i z myślą niech już ta noc się skończy.
    Ale przyzwyczaiłam się już do spania po 3 godziny na dobę. Odczuwam zmęczenie i osłabienie (zawroty głowy, uderzenia gorąca itp.) ale to jakoś jest tak jak bym byla w jakimś letargu albo coś w tym stylu. Co którąś noc po prostu nie jestem w stanie w ogóle wstać (np. potrzymać do odbicia czy pokołysaćżeby pospał chociaż godzinę) i wtedy mały ma radochę bo całą nockę jest przy cycku.
    Nawet teraz kiedy powinnam spać bo mały śpi to siedzę w necie.
    Asia – niedługo zaczenie się bardziej wiosenna pogoda -będzie więcej słońca, trochę cieplej. Na pewno nasze humory będą lepsze. Wygospodaruj chwilę dla siebie i poleniuchuj np. w wannie pełnej piany lub coś podobnego co bardzo lubisz. Odpręż się po prostu. Spróbuj:)
    Pozdrawiam:))

    Milva i 1,5 -miesięczny Dawidek



    #183305

    czarna

    Re: chroniczne zmeczenie

    no wlasnie z utesknieniem czekam na wiosne…moze slonce mnie ozywi….hi hi..
    mam to samo ..Ewa spi a ja zamiast z nia siedze w necie….ale nawet zasnac nie potrafie

    Asia mama rocznej Ewy

    #183306

    misiek

    Re: chroniczne zmeczenie

    Dziewczyny,podziwiam-bo choć narazie mam tylko anemię i czasami roztrzaskane noce to wciąz mam nadzieję że sie to unormuje i wszystko będzie(ale chyba jestem zbyt naiwna no i dopiero 18 dni po porodzie)ok.Zresztą cały jeden dzień przeryczałam,nie mogłam powsztrzymać łez bo czułam się taka bezradna,taka słaba i faktycznie czułam się jak w letargu.Zatem pozdrawiam i trzymajmy się dzielnie
    Aga i Julcia

    #183307

    Anonim

    Re: chroniczne zmeczenie

    Asiu jak rozkręcisz swoje plany, to odżyjesz – gwarantuję Ci to… Ja też czasami mam dość takich samych dni… Dlategoz jednej strony jest mi bardzo przykro, że wracam do pracy, ale z drugiej strony cieszę się, że wracam do obiegu hi hi i do ludzi :).

    [i]Asia i Julia (5,5 m-ca)

    #183308

    teo

    Re: chroniczne zmeczenie

    ja też często, a nawet prawie zawsze kiedy kubek śpi to mam tysiąc rzeczy do zrobienia,,,,i żadko się kładę….
    ja sobie myslę, że my jesteśmy zmęczone tym, że nasze dzieciaki sa już starsze – w końcu ewa skończyła roczek, mój kuba za miesiac kończy…..miesiące mijają, zmęczenie narasta……..a dzieci coraz bardziej dają w kość….
    ewa zrób coś tylko dla siebie…….coś co ci sprawi przyjemność…:-)……i aby do wiosny….wyobraź sobie, że wczoraj powiedziałam do męża podczas spaceru dokładnie to:”ja już chcę żeby była wioooooooosnaaaaa”

    ILONA I KUBEK a czasami KUBEŁEK (21.02.02)



    #183309

    renia

    Re: chroniczne zmeczenie

    Asia jest od dwoch dni chora i co chwilke budzi sie w nocy, mialam wstac dzisiaj o 7 , a wydawalo mi sie, ze to srodek nocy
    I tez wszystko zaczelam widziec czarno. A to tylko 2 noce.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

    #183310

    Anonim

    Re: chroniczne zmeczenie

    Jestem chronicznie niewyspana. Boje sie, ze kiedys zasne za kierownica… Jak przychodze po pracy do domu – jest juz wpol do szostej – padam na twarz, ale musze jeszcze wykrzesac z siebie troche energii, zeby pobawic sie z Natusia – przynajmniej do czasu az zasnie.

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

    #183311

    go76

    Re: chroniczne zmeczenie

    Asiu, ja tak mam już od czterech miesięcy! (Ty pewnie rok). Ciężka ciąża, trudne chwile po porodzie, kolki całodniowe przez dwa miesiące z hakiem, a teraz wcale nie jest lżej (a myślałam że będzie). Mały (wcale już nie taki mały) całe dnie na rękach, ściąganie pokarmu, obiad i wszystko szybciej, szybciej. Nie mam chwili dla siebie, a jak już mam to nic mi się nie chce. Błędne koło. Ale jednak najgorsze jest to że ja się cały czas skarżę i mam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu. I oczywiście jestem złą matką! Chora – wariatka i tyle. Czasami bywają lepsze dni ale generalnie jest do bani. Czekam kiedy proporcje się odwrócą – tylko że to chyba najbardziej zależy ode mnie.

    Pozdrawiam gorąco

    GOSIA mama 4 miesięcznego!!! KUBUSIA-PŁACZUSIA

    #183312

    julia

    Re: chroniczne zmeczenie

    mam to samo
    doskonale to ujęłaś
    chroniczne zmęczenie
    apatia

    buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

    Mama tego Pana:



    #183313

    smoki

    Re: chroniczne zmeczenie

    Ja tez potrzebuje SNU………. Na szczescie nie karmie piersia wiec moge pic wiaderkami kawe………..
    Jak gdzies jade z malym to pije jeszcze redbulla bo raz zdazylo mi sie przysnac za kierownica…….

    Ale chyba bedzie lepiej.
    Dawid juz trzecia noc z rzedu spi 7 godzin bez przerwy!!! Potem co prawda budzi sie juz na dobre ale to jest SIEDEM GODZIN!

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (4 miesiące i 1/4!)

    #183314

    miro

    Re: chroniczne zmeczenie

    TAAAAAAAAAAAAK. MACIERZYŃSTWO TO CO NAJMNIEJ DWULETNI WYROK W KTÓRYM KARĄ JEST CHRONICZNE ZMĘCZENIE………….JA TEŻ CZASAMI WYSIADAM ZE ZMĘCZENIA. CHCIAŁAM BYĆ MAMĄ – JESTEM MAMĄ!!!!!!!!!!!!!

    KASIA I GRUBASEK MIŁOSZEK(17.05.02)



    #183315

    czarna

    Re: chroniczne zmeczenie

    nie obrazcie sie na mnie ale ciesze sie ze nie tylko ja tak sie czuje ;-))))podnioslyscie mni na duchu…pije 3 kawe zamiast robic obiad….siedze siedze i nic mi sie nie chce…..ale do wiosny juz nie daleko!!!wyobrazcie sobie te calodzienne spacery ….siedzenie na lawce(mam nadzieje ze Ewa bedzie sie bawic grzecznie w piaskownicy hi hi)….jeszcze troszke…

    Asia mama rocznej Ewy

    #183316

    czarna

    Re: chroniczne zmeczenie

    niestety jestem na razie zawieszona..nie moge zrobic ruchu ani w ta ani w tamata strone…maz ma problemy….mam nadzieje ze to sie dobrze skonczy..ale przez nastepne pol roku nie mozemy nic zrobic…a spoldzielnia zaczela nas nagle ponaglac z decyzja…najpierw robia wilekie problemy a teraz nagle im sie spieszy….nie wiem….co robic…wiem ze to ogromna szansa dla nas…ale jesli nie pojdzie dobrze…mam coraz wecej watpliwosci…chociaz mysle ze za nim skonczy sie remont w tym lokalu to my bedziemy juz pewni przyszlosci…wiec chyba sie zdecyduje…zreszta wyglada na to ze to ja robie im laske hi hi a przeciez jest zupelnie na odwrot….

    Asia mama rocznej Ewy

    #183317

    czarna

    Re: chroniczne zmeczenie

    skarzenie to ja mam w genach…chodze i narzekam…..i wszystkich zdreczam swoimi smutkami…

    Asia mama rocznej Ewy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close