Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Dziewczyny zwracam się do Was jako do mam o radę.
Mam problem.

Chrzestnym mojego syna jest brat męża. Od początku byłam przeciwna temu wyborowi, ale mąż mnie przekonał. Argumentował, że to jego jedyny brat, najbliższa rodzina itd..
Zgodziłam się.

Brat męża jest osobą wybitnie skoncentrowaną na swojej osobie. Ma wiele wad, które w moim odczuciu są ciężkie do zniesienia, ale myślałam sobie kto nie ma wad? Ja przecież też mam mnóstwo. Jak każdy.
Nasze kontakty są sporadyczne. Widujemy się z okazji urodzin dzieci, imienin innych członków rodziny i świąt.
Chrzestny Ignasia nie poświęcił mu nigdy odrobiny uwagi ani zainteresowania. Kiedy pierwszy raz przyszedł „zobaczyć” chrześniaka – omiótł go spojrzeniem i stanął tyłem do mnie (karmiłam dziecko piersią w tym momencie) i opowiadał coś o komputerach przez długi czas. Nie zainteresował się niczym, nie zapytał o nic – niemal na niego nie spojrzał. Za to ja przez 10 min widziałam jedynie jego tyłek – bo akurat zasłonił mi innych gości.

Przez te lata nie przeszkadzało mi specjalnie jego beznadziejne zachowanie, bo wiem, że nie leży w jego charakterze okazywanie zainteresowania komukolwiek. Zachowywał się zimno i oschle.
Jeszcze latem ubiegłego roku Ignaś mając prawie 3 lata pytał kim jest ten Pan. A moje dziecko jest niezwykle wylewne, rzuca się na szyję dziadkom, ukochanemu wujkowi i krzyczy kocham Cię itd….

Wiem, że jest zwolennikiem krótkiego trzymania dzieci. Jeszcze nie będąc sam ojcem krytykował sposób wychowywania dzieci przez siostrę swojej żony.
Jemu trafiły się z kolei egzemplarze łatwe w ujarzmianiu, dzieci raczej łagodnego usposobienia, miłe, powolne i „słuchające się”.

Mój synek z kolei to od urodzenia dziecko – wiatr, wszędzie go pełno, wszystko go ciekawi, nieustannie się przemieszcza i sporo broi.

Kilka dni temu zostaliśmy zaproszeni na urodziny młodszego dziecka do ich domu. Było tam kilkoro dzieci, które bawiły się w pokoju obok – trochę hałasowały, śmiały się, trochę biegały. Rodzice głównie siedzieli przy stole, ale również zaglądali tam co jakiś czas. Ja i mój mąż zachowywaliśmy się tak samo.
W pewnym momencie powstało jakieś zamieszanie, hałasy w łazience.
Kiedy tam weszliśmy zobaczyliśmy Ignasia stojącego nago i mocno zawstydzonego. Okazało się, że moje dziecko weszło do łazienki i zlewie zrobiło kąpiel z „piękną pianą w kolorach tęczowych” – w jego opowieści, a w rzeczywistości dorosłego człowieka zniszczył kilka przedmiotów (wylał jakieś mydła, płyny, pasty do zębów i chyba jakiś perfum…). Oblał się przy tym i ściągnął mokre ubranie. Został skarcony przez bratową, że źle zrobił itd…
Pozostałe dzieci stały i śmiały się z niego ( z nagości chyba i z tego że nabroił i na niego nakrzyczano).
Mój mąż zabrał go z łazienki i zszedł do samochodu po plecaczek z zapasowym ubraniem. W tym czasie przyszedł brat męża i zapytał co tu się stało. Gdy usłyszał co, zaczął wrzeszczeć:
-GDZIE JEST TEN WSTRĘNY GÓWNIARZ???
Ja siedziałam z nadal nagim Ignasiem na kolanach i czekaliśmy na ubranka. Stanął nad nami i wrzeszczał dalej:
– TY WSTERĘTNY GÓWNIARZU, JESTEŚ WSTRĘTNY, WSTRĘTNY, WSTRĘTNY, OKROPNY i NIEDOBRY DZIECIAK, NIE LUBIĘ CIĘ, NIKT CIĘ TU NIE LUBI, W OGÓLE NIKT CIĘ NIE LUBI, ROZUMIESZ???
I poszedł. Ignaś drżał ale się nie rozpłakał. Trzymał mi rączki na szyi i trzęsła mu się broda.
Po chwili jego chrzestny wrócił i wpadł ponownie do tej łazienki. Jego żona powiedziała aby nie przesadzał i zasugerowała, że następnym razem schowają kosmetyki do kartonu. Na co on znowu się rozwrzeszczał w wielkiej złości i gniewie:
– TO MOŻE WSZYSTKO SPAKUJEMY DO GARAŻU ALBO SIĘ WYPROWADZIMY JAK TEN GÓWNIAŻ ZNOWU TU PRZYJDZIE???

To ostatnie zdanie usłyszał mój mąż. Natychmiast ubrał Ignasia i wyszliśmy. Jeszcze wychodząc usłyszałam jak bratowa męża żali się komuś ile to Ignaś naniszczył kosmetyków. (mój mąż pierwsze co zapytał co zniszczył i ile kosztowało abyśmy mogli pokryć straty i wtedy odpowiedziała, że nie trzeba).

Chyba nie musze Wam mówić jak byłam roztrzęsiona, mąż też – chodź usłyszał tylko to ostatnie. Ignaś natychmiast zasnął.
W domu rozebrał się i położył i też niemal od razu zasnął, trzymał mnie za szyję i zapytał:
-Mamusiu ale ja nie jestem wstrętny gówniarz, prawda?

Oboje z mężem byliśmy poruszeni. Długo rozmawialiśmy.
Zastanawialiśmy się czy może rzeczywiście za bardzo pobłażamy synkowi? Czy jest na prawdę takim nie do zniesienia urwisem? I doszliśmy do wniosku, że nie.
Owszem wciąż skacze, biega, nie zawsze wykonuje prośby i polecenia, ale my wiemy że on wie kiedy robi dobrze, a kiedy źle. Wiele rozumie i przede wszystkim nie „łamiemy” go jakimiś strasznymi karami (np.. cielesnymi). Ma dobre serduszko i oboje uważamy, że w dorosłym życiu będzie rewelacyjnym człowiekiem.
Rano synek wstał i pomagał mi przy śniadaniu. Obierał ugotowane jajko i stał akurat tyłem, kiedy cichutko zapytał:
– mamusiu a ty mnie lubisz? Wujek mnie nie lubi powiedział. I nikt mnie nie lubi powiedział. On się pomylił, prawda?
Plecki mu drżały gdy to mówił. I na szczęście nie widział jak się poryczałam.
Kiedy pojechaliśmy do przedszkola podbiegł do ulubionej Pani Asi i zapytał – Pani Asio lubisz mnie?
Ona go uściskała i powiedziała – oczywiście Ignasiu.
I wtedy on się odwrócił rozpromieniony do mnie i zawołał. Mamusiu, Pani też mnie lubi!

Ja pojechałam do gina bo cała noc miałam regularne skurcze (30-ty tydzień). Niestety on to potwierdził, szyjka tę nieco skrócona. Zapisał mi nospę forte, jakieś inne coś jeszcze i nakazał jak najwięcej leżeć i się nie stresować. Nawet o tym nie mówiłam mężowi bo by się dodatkowo zdenerwował, a sam też to ciężko przeżył.

W tej sytuacji nie wiem co robić. Zastanawiam się czy to może ze mną jest coś nie tak. Może jestem nadwrażliwa.
Ale tak sobie myślę – jak można zaprosić gości do siebie do domu a potem zwyzywac ich 3 letnie dziecko? Jak może się w ten sposób zachować chrzestny tego dziecka?
Taki maluch przecież już na prawdę dużo rozumie. I czuje.
Oczywiście ja wiem, że Ignaś źle się zachował. Właściwie to nawet stało się tak 2 raz – kilka tygodni wcześniej wylał im do zlewu płyn do ust.
Zniszczył, nabroił i nie pochwalam jego postępku. A myśmy jego nie dopilnowali. Ale widzę WIELKĄ różnicę pomiędzy powiedzeniem „źle zrobiłeś, nie podoba mi się to co zrobiłeś” a wrzeszczeniem „jesteś wstrętnym gówniarzem, nie lubię cię – nikt cię tu nie lubi” do dziecka, do chrześniaka, do gościa ……

Wczoraj wracaliśmy pieszo z przedszkola. (Jesteśmy na etapie malowania kredkami tęczy i objaśniania dlaczego światło się rozszczepia po deszczu 🙂 I Ignaś ociągał się i nie chciał iść do domu. Kucał i gmerał kijem w śniegu. Byłam już zła bo chciałam wracać – było mi zimno. Ponaglałam go i irytowałam się. Podeszłam do niego i zapytałam czemu nie idzie i już chciałam włączyć zrzędzenie, gdy zobaczyłam, że on odkrył warstwę śniegu, a pod spodem był lód. I w tym lodzie o nieregularnych kształtach odbijało się słońce. Powstało kilka takich malutkich tęcz. Też kucnęłam (co robię teraz z trudem 🙂 ) obok a Ignaś powiedział:
– Widzisz mamusiu to dla Ciebie. Zrobiłem dużo, dużo tęczów. Dla Kasi tez chciałem zrobić (to córka jego chrzestnego) w tej łazience. Z tęczowej piany. Bo ona byłą księżniczką a ja królewiczem z tęczowego wzgórza………..

I o co chcę zapytać?
Co mam robić? Do porodu zostało mi 2 miesiące. W tym czasie wypadają imieniny teściowej, urodziny męża i święta. Powiem wprost. Nie mam ochoty oglądać gęby tego człowieka.
Czy mam się zmuszać?
Wydaje mi się, że nie muszę, ale z drugiej strony co? Czy to ja nie pojadę na święta do teściów? Przecież to nie ja zachowałam się jak ostatni cham i prostak. Czy to ja mam siedzieć w domu i się „ukrywać” przed kretynem?

Tak sobie myślę, że chyba jestem jednak mało inteligentna. Obserwuję resztę rodziny mojego męża i widzę jak się zachowują pozostali. Z okazji takich właśnie spotkań rodzinnych zachowują się neutralnie i tak wiecie gadki-szmatki przy stole.
Brata męża raczej nikt nie lubi. Zresztą na prawdę nie ma za co. Jest przepotwornie nudny, a poczucie humoru to dla niego oznacza wyzłośliwianie się z innych osób. Owszem jest inteligentny, wykształcony, ale jego inteligencja emocjonalna jest na poziomie przedszkolaka.
Różne chamskie zachowania, gafy itp… są komentowane za jego plecami dopiero.
Takie postępowanie jest w pewnym sensie nieszczere, bo nie słyszałam aby koś mu powiedział ze zachował się jak palant, ale pozwala na dłuższą metę utrzymywać rodzinę w miarę dobrych relacjach. Ja się z tego nieco wyłamałam bo kiedyś pozwoliłam sobie zwrócić mu uwagę.

A tak nawiasem mówiąc zastanawiam się jak to możliwe, że mój mąż jest czułym, ciepłym, wrażliwym i uważnym człowiekiem, który ma świetne poczucie humoru, a jego rodzony brat to egoista, nudziarz, cham, człowiek nieuważny na innych ludzi – po prostu beznadziejny przypadek.

Sorki dziewczyny za ten wywód. Jestem po prostu w kropce.
Nie wiem ile w tych moich emocjach ciążowej nadwrażliwości, a ile „prawdy” (ale co to jest prawda niech ktoś mi powie?”)
Nie wiem czy organizować urodziny męża – nie zaproszenie brata będzie jawnym konfliktem, nie wiem czy iść do teściowej, nie wiem co ze świętami…
Nic nie wiem..
Mój mąż planuje napisać do brata aby podał kwotę strat jakie poniósł, abyśmy mogli je wyrównać i chce mu zwrócić uwagę na okropne zachowanie. Ale i on sądzi że to nic nie da – bo ten raczej nie pojmie co od niego chcemy.
Dzwonić do niego nie chce, bo nie ma ochoty nawet słyszeć jego głosu, a zazwyczaj jest bardzo wyrozumiały i tolerancyjny.

Tak sobie myślę, że zanim oboje bracia założyli swoje rodziny to jakoś razem żyli. A teraz jest coraz gorzej.

Co o tym sądzicie?
Poradźcie coś dziewczyny.
Proszę.

Ignaś 3l + ktoś
http://www.dietacambridge.biz

50 odpowiedzi na pytanie: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

nena752006-03-02 14:55:37

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

………………………………………..
Jestem w głębokim szoku po tym co przeczytałam…A jak napisałaś, że Ignaś na drugi dzień pytał się każdego czy go lubi to po prostu oczy mi się zaszkliły.
Wiesz co nie wiem co ja bym zrobiła, ale chyba na miejscu Twojego męża pojechałabym do nich i powiedziała jak ja odbieram ich zachowanie i dlaczego uważam, że postąpili niewłaściwie i, że nie pozwalacie na takie traktowanie Waszego dziecka.
Moja starsza siostra żyje w konfikcie z bratem męża i z jego żoną (nie takim jak Wy, ale zawsze). My mamy okazję spotykać się z nimi na imieninach czy jakiś uroczystościach dzieci i nie ma nic gorszego niż udawana uprzejmość czy takie gadki-szmatki jak piszesz.
Ja bym nie zostawiała tego konfliktu, żeby sam się rozwiązał.

Trzymaj się i uważaj na siebie, bo widzisz, że takie nerwy nie są dla Ciebie dobre!
A wogóle to z tego co piszesz masz bardzo wrażliwe na piękno dziecko i do tego uzdolnione artystyczne i z ogromną wyobraźnią. Tylko pogratulować!

Wioletta i Tomek 2 latka i 3 miesiące

2006-03-02 15:25:47

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

co za idiota skończony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POszłabym , powiedziałabym, że zachował się skandalicznie i powiedziałabym, że nie przez dłuższy czas nie mam ochoty oglądać jego PARSZYWEJ GĘBY. Na Swięta do teściów poszłabym, ale totalnie ignorowałabym człowieka.
Rany, dawno się tak nie wkurzyłam!!!!

Kaśka z Natusią (prawie 4 lata 🙂

mamaala2006-03-02 15:43:14

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

masz cudownego synka i myślę, że wszystko robicie dobrze, może rzeczywiście trzeba go było pilnować na wizycie u szwagra, ale czasem upilnowac sie nie da :))
a jeśli mogę wyrazić swoje zdanie/radę to posłuchaj lekarza i poodpoczywaj trochę, a przede wszystkim powiedz męzowi o skróconej szyjce i skurczach, uwazam, że nie powinnaś w tej chwili zajmowac sie organizowaniem urodzin i męczącymi wizytami (no ale ja przewrazliwiona jestem, jak to wczesnaicza mama ;)), święta to już powazniejsza decyzja, ale tak jak napisały dziewczyny, jeżli zdecydujecie się spędzac je z całą rodziną, lepiej tego pana ignorować,
a teraz przede wszsytkim, zajmij sie brzusiem, żeby dotrwać do porodu i synkiem, żeby był przekonany, że bardzo go kochasz jak pojawi się nowy członek rodziny i będziesz musiała mu poświęcać większośc czasu

myslę, że w najbliższym czasie spotkania z wujkiem mogą być dla Twojego synka trudne… ale niesamowicie wzruszył mnie ta tęczą, jest wspaniały :))

Aga i Ala (10.02.2003)

smoki2006-03-02 17:00:47

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Julio,
po pierwsze nie idz tam bo nie powinnas sie denerwowac i niech maz “zwierzy sie ” swojej mamie ze bardzo bys chciala przyjsc ale nie mozesz bo ostatni wybuch wujka skonczyl sie u ciebie skurczami i prawie przedwczesnym porodem (ale intrygantka ze mnie hihi). Jak Twoj maz jeszcze zapyta mame o rade co w takiej sytuacji zrobic to na 200% bedzie mial mame po swojej stronie a drugi brat nie zyska uznania za swoje zachowanie. Jezeli ktokolwiek moze do niego dotrzec to wlasnie mama i to trzeba by wykorzystac.

A jak nie dotrze to przy nastepnym wybryku oficjalnie powiedz mu ze rezygnujecie z takiego chrzestniego. Ja mialam chrzestna, ktora nie zainteresowala sie mna przez jakies 30 lat. Pojawila sie na chrzcie a pozniej dopiero na moim slubie bo byla wyzerka. Mialam za to inna ciocie, ktora chociaz nie byla oficjalna chrzestna za taka sie uwazala i jak ja tez – czadowa kobietka 🙂

smoki, Dawidek i Michał

teo2006-03-02 17:43:27

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

wrrrr wkurzyłam sie – łzy mi poleciały – co za cham i dupek ……….i napisałabym wiecej ale cenzura

dbaj o siebie toldi
dziewczyny dobrze ci radzą – smoki fajnie to napisała – porozmawiaj szczerze z tesciową ty lub twój maż …..
a z bratem meża urwalabym kontkaty – traktowała jak powietrze ….i wysłała im pieniadze neizależnie co bedą mówić . powiedziałabym jemu dlaczego nie życzę sobie kontkaów z nim – co czuje kiedy widzisz jego gburowatość i zachowania w stosunku do innych – i powiedziała że nie będziesz udawała że miło ci go widzieć na różnych imprezach rodzinnych ….

ignaś jest cudnym chłopcem – ma wspaniałąs wyobraźnię i wrażliwość ………..zapewnij go że jest wspaniałym chłopcem – a wujek powiedział nieprawdę ………..

ojjj nieciekawa sytuacja i bardzo przykra – najbardziej dla twojego synka ….

ILONA,KUBEK
+ lipcowa córcia

pluto2006-03-02 17:53:53

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Sądze, że brat Towjego męża nie lubi Ignasia……………być może nie lubi także Waszej rodziny…………..w tym Twojego Męża……jakies urazy z dzieciństwa czy coś w tym stylu…………..a wyżył sie na Bogu docha winnym Ignasiu…………
Postąpił po świńsku…………….ja bym się z Nim wiecej nie spotkała……………a w przypadku imienin teściowej olewala go, dopóki nie przeprosi………………a nawet gdyby to zrobił, trzymałabym się na dystans……………facet musi Was po prostu nienawidzić……………..tylko dopiero teraz to wyszło…………

Julka i mój trzylatek

annak262006-03-02 18:10:09

Re: Chrzestny ? skon´czony palant ? co robic´? ? B

Joasiu to samo chcialam napisac!

dorotka12006-03-02 18:14:23

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Ja oszacowalabym kwote szkody, kotra Ignas wyrzadzil – i przekazalbym zonie tego czlowieka.
U tesciowej ignorowalabym go a na imperze do Was z pewnością bym go nie zapraszala.
Uwazam, ze postapil jak ostatni niewdzieczny dupek, bo jesli juz mial do kogo miec jakiekolwiek uwagi to nie do dziecka tylko do Was – i zadoscuczynieniem za brak dozoru bedzie ta kwota albo odkupcie na oko co tam zostalo zniszczone i final.

Uwazam ze macie wspaniale dziecko i kazdemu zdarza sie nie przypilnowac takiego dzieciaczka.

A i ciesze sie ze post byl tak idlugi bo od czasow ciazy z Szyonem lubilam czytac posty – wtedy jeszcze Julii.

Trzymaj sie i klepnij sie w brzuchol.

Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

annak262006-03-02 18:18:00

Re: Chrzestny ? skon´czony palant ? co robic´? ? B

Ja bym sie poskarzyla Mamie meza i wytlumaczylabym, dlaczego nie chce przyjsc na uroczystosc, ale przyszlabym w innym terminie, aby zle nie wypadlo.

Po drugie, wyslalabym pieniazki do szwagra na pokrycie strat. Byc moze napisalabym list, ze nie masz ochoty go wiecej widziec, i aby nie uznawal Ci i Twojego Syna jako rodzine, zasugerowalabym spotkanie u psycjhologa czy cos takiego (w dobrej mierze aby mu pomoc) itd.

ze mnie to jeszcze taka cholera, ze ja to bym na miejscu go opieprzyla. Zjechalabym go jak szmate. Nie zwazalabym na innych obecnych w domu, ja to cholery jestem.

Pamietaj tylko, ze dziecko tego nie zapomni, prawdopodobnie nigdy, wiec stawaj w jego obronie najmocniej jak mozesz w ewentualnych przyszlych podobnych sytuacjach. dziecko bedzie to czulo i widzialo, ze stoisz po jego stronie. I nigdy nie pozwolilabym na spotkanie wujka. NIGDY!!!!!! On by dla mnie umarl!

figa2006-03-02 18:52:10

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Wstrętny facet.
Jeśli musiał sobie upuścić ciśnienia to mógł powrzeszczeć na równych sobie – dorosłych.
I dokładnie to bym mu przekazała przy najbliższej okazji – że tylko gówniarz, gnojek i tchórz wywrzaskuje się na kogoś, kto nie ma szans przed nim sie obronić.
Dziecko nie jest dla niego partnerem do rozwiązywania problemów. Jak ma pretensje to proszę do rodziców, a jeśli nie ma odwagi to niech pomilczy w skupieniu.
Zdenerwowałam się, no….

I szczerze mówiąc uważam, że nie możecie tak tego zostawić. Bo sytuacja może sie powtarzać. A to dobro dziecka jest jednak ważniejsze niż “zgoda w rodzinie” czyli zwykłą gra pozorów.
Wydaje mi się, że poza wybiegiem który sugerują dziewczyny, trzeba kiedyś (jak już stres nie będzie tak Ci szkodził ;))) otwarcie i zdecydowanie powiedzieć temu panu, że jeśli ma jakieś zastrzeżenia do zachowania dziecka albo do Waszej nad dzieckiem opieki – to ma się z tym zwracać do Was. I że nie życzycie sobie podnoszenia głosu na Wasze dziecko (dzieci).
Jeśłi mu się nie spodoba ten pomysł, to przestanie Was zapraszać i problem z głowy.

Mądrzę się, bo mam za sobą trochę podobną rozgrywkę w rodzinie 🙂 Trochę nerwów kosztowało, ale teraz nikt nie odważy się czepiać dziecka – jak coś się nie podoba, to walą do mnie. I tak jest dobrze 🙂 DO mnie należy tłumaczenie czy ewentualna kara 🙂

PS. Wiem co czujesz, kiedy dziecko pyta wciąż dlaczego nikt go nie lubi i pyta czy Ty go kochasz.
To bardzo przykre, ale powolutku mija 🙂 Oczywiście trzeba upewniać bardzo często, że kochasz, że lubisz, wymieniać osoby, które go lubią – do znudzenia 🙂 W końcu może nawet zupełnie o tym zapomni (Ptyśka zapomniała), choć wujka raczej lubił nie będzie – i BARDZO DOBRZE!

Beata i Ptysia (30.01.03)

Edited by Figa123 on 2006/03/02 19:59.

emalka2006-03-02 22:18:03

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

o rany, poplakalam sie 🙁
co za prymitywny ch#$%^&*(, nawet nie potrafie sobie wyobrazic co czulas kiedy Ignas pytal o to, czy inni go lubia… matko 🙁
masz cudownego i wrazliwego synka – chron Go przed takimi ludzmi jak ten palant, skoncz kontakty, chociaz wczesniej powinnas dokladnie wylozyc dlaczego to robisz, i to najlepiej przy zonie tgo pana, skoro upokorzyl bezpbronne dziecko niech choc w malenki stopniu tez sie poczuje upokorzony (o ile cos do niego trafia)
sciskam Was baardzo mocno, a Tobie sie denerwowac nie wolno!!!)
calusow 103!

emalka i zuza

viccy2006-03-03 00:43:45

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Jestem w ciężkim szoku, że dorosły człowiek może się tak zachować.
Dla mnie taki “wujek” już by nie istniał, “postawiłabym na nim krzyżyk”, nie zaszczyciłabym go nawet swoim spojrzeniem, ale też nie wykłócałabym się o nic. Może jeszcze ewentualnie szczera rozmowa z mamą (jak pisała Smoki) i przez nią też podałabym pieniądze za wyrządzone szkody, ale bez pisania listu. Zresztą niczego bym nie pisała, emocje miną, zmienią się (za lat kilkanaście, kilkadziesiąt), a papier pozostanie.
Życzę wszystkiego dobrego i dbaj o brzuszek no i teraz szczególnie o Ignasia, on potrzebuje teraz jeszcze więcej miłości i zainteresowania.


Viccy+Sara 11.07.2005
„Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić”

Edited by viccy on 2006/03/03 01:45.

wasia2006-03-03 07:09:39

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Przede wszystkim to podziwiam Cię za zachowanie spokoju po tym chamskim tekście chrzestnego Twojego synka. Nie potrafiłabym tolerować takiego darcia się na moje dziecko i mówienia tak okropnych rzeczy. Wypożyczyłabym sobie tego chama i wygarnęłabym mu co myślę o nim i o jego zachowaniu. Uważam ,że możesz to nadal zrobić – tylko się nie stresuj zbytnio bo wiesz – brzuszek wszystko słyszy i czuje:)
Po drugie- dałabym mu wyraźnie odczuć,że przegiął pałę – ograniczyłabym kontakty, odwiedziny, wizyty. Skoro i tak jest takim dupawym chrzestnym to mała strata.
Zastanowiłabym się też czy iść na imieniny teściowej akurat wtedy kiedy będzą wszyscy inni goście. Możesz przecież powiedzieć w czym problem – teściowa chyba zrozumie. Nie ma jednak powodu by “karać” teściów za zachowanie ich syneczka.
Po trzecie zrobiłabym wszystko żeby ten gnój przyszedł i przeprosił Twojego synka. Sama zabaczyłaś jak bardzo Ignaś przejął się słowani jakie usłyszał. I zapewniam Cię ,że jeszcze długo będzie je pamiętał. Szczerze mówiąc – nie wierzę,że Twój szwagier się zmieni albo że nagle kontakty z Ignasiem zaczną go cieszyć. Ja położyłabym już lagę na gościu. Tylko – tak jak napisałam – dla dobra Ignaśka chrzestny powinien go przeprosić.

Nie jestem zwolenniczką dzikiego szaleństwa dzieci i puszczania ich bez najmniejszej kontroli ale Twoje dziecko nie zrobiło nic złego – owszem coś zniszczyło ale to normalne i nie można z tego robić problemu. Nie zrobiło tego złośliwie czy specjalnie – sam Ci powiedział jaki był cel robienia baniek mydlanych.

Uch, może się rozpisałam zbytnio ale tak mnie wkurzyło to co przeczytałam, że aż pięści mi się zacisnęły. Ja musiałabym być w tej łazience, z Ignaśkien na kolanach. Ręczę,że szwagierek zrobiłby się malutki jak pyłek.

Aga i Ania 2 latka 11 miesięcy

kasiex2006-03-03 08:17:25

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

co za debil z tego gościa !!! więcej o nim nie mówię, bomusiałabym strasznie przeklinać…

nie dam Ci żadnej rady, bo targają mną straszne emocje, chroń tylko Ignaśka przed wujaszkiem, bo fajny, wrażliwy z niego chłopczyk, pomóż mu szybko zapomnieć o tym co się stało…

trzymajcie się!

Kasia, Kuba (24.01.03) i

2006-03-03 08:34:48

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Strasznie to przykre co napisalas :(((…..nie rozumiem jak mozna sie tak odzywac do dziecka chocby nie wiem co zrobil…..

Ja bym nie wytrzymala ( podziwiam Cie za twoj spokoj) i troszke mu wygarnela.
A na spotkania rodzinne z tym czlowiekiem raczej bym nie poszla. Szkoda nerwow….

A swoja droga przydalby mu sie taki zimny publiczny prysznic…….

Aga, Jula, Szymek

gwiazda2006-03-03 09:13:06

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Straszne to co napisałaś. Przypomina mi to troszkę sytuację w mojej rodzinie. Moja Nastka jest tak samo energicznym dzieckiem jak twój Ignaś tzn. wszędzie jej pełno. A bratowa mojego męża nie lubi takich dzieci. Ostatnio nie wytrzymałam i powiedziałam parę słów co o tym myśłę i się na mnie obraziła. Ale mniejsza z tym. Podziwiam Cię za twój spokój, oj jakby ktoś wrzeszczał tak na moje dziecko to niepodarowałabym mu tego. Trzymaj się Wiolu, niezawracaj sobie głowy takim gnojkiem. Najważniejsze jest teraz twoje samopoczucie i nienarażanie Ignasia na spotkanie z tym gburem. Pozdrawiam

gwiazda2006-03-03 09:14:36

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Straszne to co napisałaś. Przypomina mi to troszkę sytuację w mojej rodzinie. Moja Nastka jest tak samo energicznym dzieckiem jak twój Ignaś tzn. wszędzie jej pełno. A bratowa mojego męża nie lubi takich dzieci. Ostatnio nie wytrzymałam i powiedziałam parę słów co o tym myśłę i się na mnie obraziła. Ale mniejsza z tym. Podziwiam Cię za twój spokój, oj jakby ktoś wrzeszczał tak na moje dziecko to nie podarowałabym mu tego. Trzymaj się Wiolu, nie zawracaj sobie głowy takim gnojkiem. Najważniejsze jest teraz twoje samopoczucie i nienarażanie Ignasia na spotkanie z tym gburem. Pozdrawiam

majowy Michałek

porky2006-03-03 14:05:42

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

mój Boże, jak to maleństwo się czuło ……:(((

przykro mi, że coś takiego Go spotkało.

Wspólczuję Wam takiego padalca w rodzinie…

klucha2006-03-03 15:53:13

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

oj współczuję, nie napisze nic nowego co napisały dziewczyny

w każdym razie albo teraz albo przy następnej takiej sytuacji (nie daj boże) powiedziałabym że nie ma prawa w ten sposób mówić do mojego dziecka

Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

julia2006-03-03 15:55:14

dzięki

Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za słowa otuchy.
nawet nie wiecie ile to znaczy jak można się komuś “wygadać” a ten ktoś wysłucha.

Na dzień dzisiejszy moja sytuacja w pewnym sensie się trochę sama rozwiazała, a właściwie odwlekła.
Muszę leżeć.

na razie trudno mi sobie to nawet wyobrazić. Teraz wprawdzie mąż ma urlop i jest OK, ale w połowie marca idzie do nowej pracy i będzie przesiadywał godzinami.
No nic później o tym pomyślę….

Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziekuję za tak szeroki odzew – to BARDZO dużo dla mnie znaczy.
W poniedziałek znów muszę iść do gina (ja CIę kręcę – zbankrutuję) i oby było wzystko OK.
🙂

Ignaś 3l + ktoś
[Zobacz stronę]

jane2006-03-03 20:33:16

Re: dzięki

bedzie na pewno 🙂 Odpoczywaj duzo, a o padalcu nie mysl. Wlasnie dobrnelam do konca watku i sie troche uspokoilam, bo Twoj post rowniez mnie wzburzyl bardzo. Podpisuje sie pod tym, co napisaly dziewczyny i tez jestem z Toba! 🙂

dodam tylko, ze gdyby podobna sytuacja zdarzyla sie w naszej rodzinie to winowajca zostalby z miejsca starty w pyl, bo moj maz to choleryk i niewazne, ze bylby to jego brat…

Malgosia 2,8 & Martinka 8m

Edited by Jane on 2006/03/03 21:46.

kokunia2006-03-03 22:39:24

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Popłakałam się………………..
Masz cudownego, wrażliwego synka.
Współczuję takiego chrzestnego- ja jednak chodziłabym na Twoim miejscu na rodzinne imprezy, bo przecież przez takiego padalca nie można zrywać kontaktów ze wszystkimi- ale totalnie bym go ignorowała.
Pozdrawiam!!!!!!!!!!!

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

2006-03-04 12:10:22

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

czemu nie powiedzieliscie w trakcie tej awantury ze Ignas jest lubiany, Wy go kochacie, po prostu nabroil, ale to nie znaczy ze jest okropny? dziwi mnie Twoja biernosc i nie bronienie Ignasia pzed brutalnym atakiem wuja?

jezynka2006-03-04 14:46:53

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

ja wybralam moja kuzynke do mojej Kamilki zeby zmocnic wiezi rodzinne i pozatym nie maialam za bardzo kogo innego dac. Dziewczyna jest mloda no i jak to w jej wieku bywa glupia, ale w koncu jestesmy kuzynkami “lubimy sie” (co myslalam) i bedzie ok. W obecnej sytuacji kompletnie nie rozmawiam z nia ani z jej cala rodzina mama(moja chrzestna) itd., Kamila ja widziala dwa razy w zyciu dawno temu wiec generalnie laska nie istnieje. Jest mi cholernie smutno ze moje dziecko nie ma chrzestnej i kiedys bede musiala jej to wytlumaczyc, zastanawialam sie czy nie zrobic jakiejs drugiej, wymienic, no nie wiem czy sie da i co zrobic bo z tamta rodzina nie zamierzam sie godzic ani w ogole widziec do konca zycie. Do drugiego dziecka to juz w ogole nie wiem kogo wziasc:((( Zeby nie popelnic podobnego bledu. Ale co do Twojego problemu to wydaje mi sie ze brat meza postapil bardzo zle w obec Waszego synka. On moze mu zwrocic uwage ale nie krzyczec i upokazac bo to nie jego dziecko i nie ma prawa go uczyc dyscypliny, musicie go uswiadomic ze nie ma prawa tak postepowac i gdy dziecko nabroi to rodzice musza wkroczyc w akcje zanim ofiara sie wyzyje jak twoj brat. Wtedy trzeba wziasc uspokoic sytuacje i wytlumaczyc dziecku, powiedziec o karze kazac przeprosic i tyle. Kamila tez nie raz nabroi i musze ja ciagle pilnowac ale nawet gdyby nie wiem co zrobila to nie pozwolilabym zeby kto kolwiek na nia krzykna, ja moge bo to moje dziecko. Co do swiat to wydaje mi sie ze powinnas isc bo nie masz co sie denerwowac zkonfrontujcie brata i ustalcie z gory ze gdyby Igans cos nabroil to zeby najpierw Wam o tym powiedziec a nie karac dziecko. I nie robcie z tego zbyt wielkiej afery pomimo ze jest to dosc powazna sytuacja ale normalnie powiedziec co macie i koniec. Wiadomo ciezko sie nie emocjowac i denerwowac zwlaszcza w Twoim stanie ale zwykle bywa ze jesli zwracasz komus uwage to zaczynasz jakis temat i osoba ktorej zwrocisz uwage jesli jest normalna to przeprosi i sie podporzadkuje ale jesli jest innaczej to bedzie sie klucic, bronic sie i prowokowac afere, wtedy w momencie kiedy Wy podniesiecie glosy i pozwolicie zeby wybuchla klotnia to bedzie na Was a winny wyjdzie na bohatera. Wiec za wszelka cena trzeba zachowac spokoj i rozmowe trzymac krotko i szybko zmienic temat, co spowoduje ze winny wtedy bedzie musial to sam przegrysc i nie bedzie mogl sie wyladowac co go tez zje troche. Bo gdy on sie oburzy a wy zachowacie spokoj to on wyjdzie na idiote. 🙂 Ale Ci napisalam plan akcji:))) Wiedz choc tyle ze nie jestes sama. Trzymaj sie i zawsze bron swoje dziecko bo on tak naprawde ma tylko Was
powodzenia

Ela, Kamilka (23.10.2003) i Dominika? 24.05.2006

redford2006-03-04 15:41:28

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Nie czytałam odpowiedzi dziewczyn, więc może się powtórzę, ale, cholera, z takim palantem w życiu bym w “neutralnych” stosunkach nie była. Jawnie bym go olała, zaprosiła na uroczystości wszelkie całą rodzinę bez niego Niestety, nie ma się co takim człowiekiem przejmować. To naprawdę zdrowo pierdolnięty facet musi być. Żeby tak na dziecko nakrzyczeć o wylanie jakichś, nawet drogich jak cholera, kosmetyków. To co by zrobił, gdyby mu np. podpalił coś, nie daj Boże, w domu. Pobiłby? Dziwię się tylko dlaczego słowem się nie odezwaliście w obronie małego po usłyszeniu takich słów. Przecież takie złe słowa najbardziej dziecku zapadły w pamięć i to, że nikt od razu nie powiedział mu, że wujek tak nie chciał i się pomylił w złości. Boże aż mi sie płakać chciało, tak jak i Tobie, jak czytałam o tych porannych pytaniach przy obieraniu jajka. Wyzwałabym tego “wujka” na czym świat stoi i nigdy więcej bym się z nim nie spotkała, a gdyby do tego doszło traktowałabym jak powietrze. Potrafię, oj potrafię to
Mój brat o wiele mniej zawinił i to w stosunku do mojego męża, a nie dziecka, i do dzisiaj, a minął już rok, jesteśmy w poprawnych, ale nie “czułych” stosunkach. Rozmawiamy, ale nie ma żadnego spełniania próśb jak to wcześniej miało miejsce, dopóki nie przyzna, że zawinił i przeprosi. Cały czas się upiera, że nie było wtedy żadnej jego winy, więc czekamy aż zmądrzeje. Trudne, ale widać prawie_trzydziestolatków też trzeba jeszcze wychowywać.

Naprawdę żal mi Was i tej całej sytuacji, w której się wtedy znaleźliście, a najbardziej Ignasia, który tyle okrutnych, niesprawiedliwych słów musiał wysłuchać.

PS. Miałam jeszcze dodać, że to Twój mąż powinien jechać i nawciskać swojemu, jakby nie patrzeć, bratu, że nie życzy sobie więcej takiego traktowania swojego dziecka i Ciebie. Chrzestnego niestety już nie zmienicie

Kasia&Maciek 25.04.2003

Edited by Redford on 2006/03/04 16:43.

kansia2006-03-04 20:57:15

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Usłyszałaś już wiele cennych rad. Ja tylko napiszę, że masz fantastycznego synka! Życzę mu z całego serca, by nigdy nie zwątpił, że jest kimś niesamowitym i bardzo kochanym. Teraz najważniejsze byś odpoczywała… oby ta sprawa już nie była dla Ciebie ciężarem… Najważniejsze, że masz kochającego męża, Igansia, który wzruszył mnie do granic i Maleństwo, które nosisz pod sercem…
Życzę dużo mądrości w rozwiązywaniu tej zawiłej i trudnej sprawy!

Pozdrawiam ciepło!

Kansia i Szymek 6.05.2005

amber2006-03-04 21:43:54

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

To psychol jest!!
I on ma swoje dzieci?? Współczuję jeśli takie epitety zdarza im się usłyszeć od ojca…
Ignaś bardzo to przeżył skoro wspominał i dopytywał…ależ mi szkoda Waszego synka…
Na pewno mąż powinien pojechać i załatwić tą sprawę…oj, ja bym nawrzucała takiemu kretynowi.
Z teściową też bym porozmawiała na ten temat.
Domyślam się, że możesz nie mieć ochoty na widywanie się z tym człowiekiem…a teściowa powinna zrozumieć ile zła wyrządził Wam tymi słowami.

Słów mi brak…

Beata i Maciek (11.02.2004)

majarzeszow2006-03-05 10:27:22

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Boze, jak przeczytalam, ze brodka i plecki mu drzaly – jak pytal czy go ktos lubi…..
lzy mi same polecialy.
no jak tak mozna ??????

tak jak pisaly dziewczyny, oszacowalabym szkody i wyslala jakis przelew czy czek o dobitnym tytule.

tego “czlowieka” wypisalabym, wymazala z zycia. u tesciow traktowala jak powietrze. do siebie nie zapraszala.

szkoda, ze chrzestnych nie mozna zmienic. co sie stalo to juz sie nie odstanie – wiadomo. na szczescie pewnie Ignaś ma jakichs innych fajnych wujkow i ciocie i nie jest skazany na swojego “chrzestnego”.

ps. tylko co z Komunia Ignasia….. zapraszac, nie zapraszac ? a moze tylko chrzestna ?????

maja i

Adaś

2006-03-05 14:11:39

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

faktycznie palant. Nie wyobrażam sobie jak można powiedzieć coś takiego do dziecka
Na Twoim miejscu wysłałabym te pieniądze i – za jakiś czas, może jak już nie będziesz musiała bać się skurczy ze zdenerwowania 😉 – zadzwoniłabym i powiedziała że jeśli ma zamiar w ten sposób traktować Wasze dziecko to po prostu nie będziecie się spotykać bo i po co.
Moim zdaniem facet zachował się poniżej krytyki, ale ja bym chyba starała się bardziej pilnowac dziecko będąc z wizytą u kogoś takiego, zwłaszcza jeżeli coś podobnego miało już miejsce wcześniej i skoro wiesz że gosodarzom takie dziecięce pomysły nie bardzo odpowiadają….

Monika i
Nina (2 latka)

dorota272006-03-05 19:12:15

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

ja to po prostu nie moge uwierzyc w te polskie realia..jak mozna tak sie zachowac w stosunku do dziecka..i w dodatku nie swojego!!!

wiesz co.. przede wszystkim ..uspokoic emocje!!..
musicie uswiadomic tez temu czlowiekowi jaka krzywde wyrzadzil waszemu dziecku..bo moze on wciaz mysli ze zachowal sie ok..to po pierwsze..
po drugie ja bym ograniczyla do minimum kontakty z tym czlowiekiem..i jego rodzina..przynajmniej przez jakis czas dopoki Ignas nie zapomni o calej sprawie…a nawet jakby braciszek przepraszal..to dalabym mu kare..obojetnosc i ignorowanie..przede wszyskim nie moga czuc sie bezkarnie w tym co zrobili..bo to jest karygodne!!
a dla ciebie rada..nie odbieraj od nich telefonow..wogole zapomnijcie o nich..zyjcie swoim zyciem..zwlasza teraz, gdy jestes oczekujaca i potrzebujesz duuuzo spokoju…i dopiero wtedy,,gdy emocje opadna..przemysl jak ukarac tego czlowieka!!/jesli wogole bedziesz jeszcze chciala to zrobic/…na imprezy rodzinne nie musiecie chodziec..zawsze mozesz sie wykrecic zlym samopoczuciem!
mam nadzieje ze w jakims min. stopniu pomoglam..pozd..i trzymam kciuki

claudia..ur.29maja2003;)))

2006-03-06 09:23:52

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

cała się trzęsę po przeczytaniu tego wszystkiego… brak mi słów na tego człowieka…ale czy można kogos takiego wogóle nazwać człowiekiem????????????? zerwałabym natychmiast kontakty z taką osobą…o koszty strat nie pytałabym … szkoda waszego zachodu… współczuje dzieciom i żonie tego człowieka, bo trudno mi uwierzyć żeby nie odezwał się do nich w podobnym tonie ani razu… dla dobra dziecka radzę zerwać kontakty…biedny Ignaś..serce mi sie kraje na myśl jak on to bardzo przeżył…

nie wiem jak wygląda sprawa z tym, że ten ktoś jest ojcem chrzestnym Ignasia… czy wogóle coś można z tym zrobić? bo jak tu mówić o jego obecności na uroczystościach typu komunia i urodziny dziecka jesli on w tej roli wogóle się nie sprawdza?! strasznie mi przykro, że tak się stało… mam nadzieję, że synek szybko zapomni o tym wszystkim…

całuski dla Ignasia!

Weronka, Krzyś i

anet2006-03-06 10:30:19

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

bardzo smutna historia, tak mi szkoda Twojego synka, nikt nie ma prawa tak sie zachowac
ja pamietam ze swojego dziecinstwa podobne sytuacje, obeicalam sobie ze nigdy tego swojemu dziecku nie zrobie, nie dopuszcze zeby poczulo sie gorsze, niekochane – mam sposob tzn nawet gdy ktores pozadnie zbroi, gdy dostana klapsa, gdy nakrzycze to zawsze, ale to zawsze dodaje, ze jestem zla ze jest taki/taka niegrzeczna ale i tak bardzo go/ja kocham Jest moim dzieckiem i nawet gdy jest niegrzeczne to kocham i to bardzo
tak mowie i chyba odnosi skutek bo gdy ktos zapyta czy mama cie bije /hmmm chodzi o zwykly klaps no ale zawsze:)/ – Aga i Adrian odpowiadaja zgodnie ze nie, ale gdy takie pytanie dotyczy taty /on nawet rzadziej daje klapsa/ zgodnie odpowiadaja i to z jakimi minami ze TAK!!!:):):) – jest tak pewnie dlatego ze moje klapsy sa szybko zapominane, /nie chodzi o bol tylko sam fakt klapsa/ sa po prostu nie wazne bo wazne jest to ze i tak ich kocham

wracajac do Twojego/Waszego problemu nie wiem co doradzic, najprosciej byloby ograniczyc do min kontakt z tym czlowiekiem – wiem ze moze to z kolei byc b trudne do realizacji i moze wplynac na Wasze stosunki z reszta rodziny Ale jesdno jest pewne – chron swoje dziecko!

Agniesia ’02 +Adrianek ’04

kura-plemienna2006-03-06 16:12:37

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Co za imbecyl!!!!!!!
Kochana olej go dokumentnie!!!!
A Ignasko mnie baaaardzo wzruszył tak “tęczowo”.

Anka i Basiulec z 17.12.2002

lea2006-03-08 16:49:32

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Masz wspanialego synka i meza.

Strasznie sie poryczalam.

Nie wiem, co pisaly dziewczyny, ale mi sie w oczy rzucilo, ze czegos ktos nie mowi u Was, z roznych powodow – Ty, by nie zranic meza; inni by nie powiedziec szwagrowi wprost, co mysla. Tego bym nie wytrzymala i nie wiem, czy warto sie tak meczyc. Potem moze zaskutkuje to wykrzyczeniem jemu wszystkiego, o czym on – zyjac sobie z dnia na dzien w blogiej nieawiadomosci – juz nie pamieta. Bedzie sie nawet dziwil, ze cokolwiek takiego mozna sobie zapamietywac.

Szwagrowi, jesli macie i tak ograniczyc kontakty, wyslalabym chocby tego posta, moze nieco zmienionego. Poza tym nie scierpialabym, by wyjsc z tej imprezy i dac sobie obrobic tylek podczas mojej nieobecnosci. Powiedzialabym, ze zaproponowalismy zwrot pieniedzy… i jeszcze kilka innych spraw bym powiedziala… przy gosciach wlasnie. I jak najbardziej na spokojnie (nie lubie wszczynac burd 😉 )

Ale teraz juz niewazne… chwilowo niewazne, nie ma co o tym myslec, mam nadzieje, ze po wizycie u lekarza wszystko jest w porzadku i pozdrawiam cieplo Ciebie i dzieciatko. Oraz tęczowego Ignasia.

suza22006-03-11 22:16:41

odpowiedź też osobista…

Mam pewien defekt charakteru – nie uznaję świętości
a mianowicie: jeżeli mam za co kogoś pochwalić, to chwalę i nie szczędzę pochwał,
ale jeżeli coś mi zbroi, to kimkolwiek by był to ma taką “jazdę” że długo nie zapomni
a zaliczam się do naprawdę tolerancyjnych osób, znam czyjeś zdenerwowanie, znam niemożność czegoś zrobienia itd.

więc w moim przypadku wypadki potoczyłyby się z gruntu inaczej i dalej biesiadowalibyśmy przy stole, a dzieciaki szalały w pokoju obok

a ktoś, kto wydarłby się w taki sposób do dziecka – nie tylko do mojego – nie miałby już chęci niczego mówić do końca spotkania

masz inteligentne i wrażliwe dziecko, które szybko może nie zapomnieć więc wuja za wsiarz w ciasnym kącie przemówić do rozumu i niech rozsądnie przeprosi malucha… a w przyszłości, to obowiązuje go nienaganne zachowanie na komunii, bierzmowaniu i weselu, i koniec

Z pozycji twego synka, to życzyłabym sobie, nawet gdyby to miało być wyłącznie pobożne życzenie, by moi najbliżsi zawsze i niezależnie od czyichś racji zawsze brali moją stronę ale JAWNIE – niezależnie od sytuacji – taka niezachwiana wiara we mnie CZYNEM
proszę nie pozostawaj bierna, niech maluch wie, że niezależnie od sytuacji będzie miał mur obronny w tobie
znam to z autopsji, bo moja mama zawsze mnie popierała, ale w skrytości ducha
a ja musiałam borykać się ze wszystkim sama, straszne

niezależnie od tego, czego by dziecko nie zrobiło, to wszystko można naprawić, wszystko, wszystko

a wujkowi możesz od siebie dodać, że następnym razem jak będzie niegrzeczny w stosunku do malucha, to mu paznokcie w oczy wsadzisz – będzie tak zaskoczony tym “nieoszlifowanym zdaniem” że nie zdąży zareagować, niech się pozastanawia

przecież na całym świecie wiedzą, że polki są bojownicze, istne tygrysice jeśli chodzi o dzieci

pozdrowienia dla przyszłej osóbki, która będzie nie tylko lubić ale i kochać bez zastrzeżeń swego cudownego starszego braciszka
i moc uścisków od Czarusia dla Ignasia

Suza2 i Czaruś <Maj-2004>

inti2006-03-13 10:39:32

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

wiesz co, no co za cham. aż mi łzy poleciały, jak mozna tak traktować dziecko!!!! to było normalne znęcanie sie!!!
dobrze, ze udało się wam opanować i spokojnie wyjść, bo ja chyba na miejscu zrobiłabym po prostu porządną awanturę, po której raczej kontakty urwałyby się na długo. I nie pojawiłabym sie na pewno na żadnej uroczystości w obecności tego pana. Szkoda narażać swoje nerwy i swojego synka na kontakt z kimś takim.
Myślę, ze faktycznie szczera rozmowa z teściową powinna tą sytuację wyjasnić. i nikt nie powinien mieć do ciebie o to pretensji.
I napewno Twój synek nie zachował sie jakoś specjalnie źle. po prostu, nabroił i tyle. Nie zdażyło mi się robic afery tylko dlatego, ze jakieś dziecko w moim domu coś zniszczyło.. przecież jak sie zaprasza gości, to wszystkich… i małych i duzych… to tak, jakby zrobić awanturę gościom, ze oblali dywan kawą…
a swoją drogą, facet musi życ w jakims straszliwym napieciu. skoro tak wybuchł…
A pieniadze mozna przesłać przekazem. tak orientacyjnie, a nawet z górką. za potwierdzeniem odbioru.

sylwia i JUlka 20.01.2003

kotagus2006-03-15 13:49:40

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BAR

Ja jestem w takich przypadkach bezkompromisowa – zerwałabym wszelkie kontakty.
Można się zastanawiać, a co będzie później w chwilach gdy chrzestny jest jakoś tam potrzebny np. przy komunii? Jednak dla mnie to jest beznadziejny chrzestny, więc lepiej żaden niż taki 🙁

Bardzo mi żal Ignaśka, przeżył trudne chwile 🙁

Mati 01.04 Marta 04.05

ewike2006-03-16 20:19:16

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

nie doradzę Ci
właśnie się poryczałam czytając o tym co przeszliście

Ewa z Przemkiem i Mileną

2006-03-17 11:20:42

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

Toldi,
myślę, że powinnaś tak jak pisały dziewczyny, traktować szwagra jak powietrze – już zawsze. Z teściową warto porozmawiać, szwagierkę też trzeba wesprzeć bo z takim chłopem pewnie nie ma lekkiego życia, nie mówiąc już o dzieciach tego zakompleksionego idioty, normalne to one nie wyrosną. Co do imprez rodzinnych, to trzeba przychodzić, ale do siebie do domu bym szwagra nie zapraszała. To, że gość jest chrzestnym Ignasia, to trudno, myślę, że w dzisiejszych czasach ludzie za bardzo przywiązują się do chrzestych, oczekują niewiadomo jakich atencji dla własnych dzieci, podczas gdy zdaża się, są oni zmuszeni okolicznościami do piastowania tej “niewdzięcznej” w ich mniemaniu roli, kojarzącej się tylko z większymi wydatkami okolicznościowymi na które zwykło się liczyć. Niektórzy z racji wieku nie dorośli do tej roli. Inni znowu jako “katolicy” co to tylko ślub i pogrzeb kojarzą z kościołem, poprostu nie powinni być nakłaniani do roli chrzestnych, bo nic ona dla nich nie znaczy.
Nie raz spotkałam się ze stwierdzeniem, że chrzestny MUSI na każde urodziny dać drogi prezent, na komunię to już co najmniej pół pensji a na ślub wziąć prawie kredyt, żeby było “jak trzeba”. Wymiar duchowy instytucji chrzestnego uleciał dawno w niebyt, ludzie nie biorą pod uwagę słów które mówią biorąc ślub przed ołtarzem, więc o prawdziwych powinnościach chrzestnego tym bardziej mało kto pamięta.
Jak piszesz, szwagier ogólnie głupi nie jest, więc na pewno będzie wiedział skąd zamrożenie waszych kontaktów.
Co do Ignasia, to powinnaś mu szczerze wyjaśnić, że nie wszyscy ludzie lubią dzieci, i nie wszyscy powinni je mieć. Przy okazji może to być dobry podkład pod przyszłe rozmowy o niebezpieczeństwach jakie mogą spotkać dzieci ze strony dorosłych, nawet tych znajomych.
Co do wybryku Ignasia w domu wujka, to jak zwykle, winni są temu rodzice, gdyż wiedząc jakie pomysłowe ma się dziecko nie należy spuszczać z niego oka w czyimś domu, tym bardziej, że jak piszesz któraś poprzednia wizyta pokazała, że Ignaś nie czuje się skrępowany na nie swoim terenie i też nieźle rozrabia. Nie jestem bynajmniej za bezstresowym wychowaniem, i trzylatek powinien zostać pouczony, że źle zrobił, chociaż miał dobre intencje i kierowała nim wyłącznie ciekawość świata, jednak wszelkie zabawy chemikaliami w łazience ze względu na ryzyko jakie ze sobą niosą powinny być dotkliwie napiętnowane.
Ciekawa jestem czy Ignaś jeszcze wspomina tę sytuację, jeśli tak, to czy tylko upewnia się czy go ktoś lubi, czy też mówi również o tym że źle zrobił? Jeśli zdaża mu się jeszcze do tego powracać, dobrze by było podtrzymywać poczucie własnej wartości dziecka, ale wspominać również, że nie wolno u kogoś w domu wchodzić do łazienki bez mamy lub taty.
U mnie w rodzinie aż takich skrajności nie ma, aczkolwiek zawsze oponuję gdy teściowie starają się zmusić szwagra (jest chrzestnym Przemka) do zabawy z nim, podczas gdy szwagier woli grzać tyłek na kanapie. Ma do tego prawo i już. Znowuż chrzestny Leny widzi ją raz na 3 lata (czyli zaliczył już 2 razy – chrzest i ostatnio jedna wizyta, bo badań usg stawów biodrowych ze względu na wykonywany zawód nie liczę jako zainteresowania chrześniaczką). Ja znowu jestem chrzestną jego synka, i nie powiem, przykro mi było, że nigdy nas nie zaprosili na urodziny Jerzyka, ale w tym przypadku to ja zostałam wybrana “na siłę” bo pierwsza kandydatka na chrzestną ze względu na ambiwalentny stosunek do wiary i brak podstawowych sakramentów nie uzyskała papierowej autoryzacji, a drugą kandydatką była najlepsza przyjaciółka mojej siostry ciotecznej, mamy Jerzyka, ale rodzina wyraziła stanowczy protest przeciw braniu chrzestnych spoza swojego grona, i cóż, siostra uległa i “zdecydowała się” na mnie.
Też mam teraz niezłą zagwozdkę, kogo wziąć na chrzestnych naszej Kaji, która urodzi się mam nadzieję w czerwcu, bo kandydatów traktujących na poważnie swoją rolę nie widzę, a chrzest przecież musi być.
Tak więc wracając do tematu – ja na Twoim miejscu zapomniałabym o istnieniu szwagra, żadnych awantur czy innych rozmów pouczających bym z nim nie odbywała, i do domu bym już nigdy nie zaprosiła. Na ewentualne pytania Ignasia o wujka odpowiadałabym, że wujek zachował się w sposób którego nie akceptujecie i z tego powodu nie będziecie się z nim spotykać.
Co do wynagrodzenia za straty materialne, jeśli rodzina szwagra nie jest uboga, to nie wysyłałabym pieniędzy.

pozdrawiam,

ankalenka2006-03-17 11:28:12

Re: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste

to przydługie i anonimowe, to ode mnie. Zapomniałam z wrażenia się zalogować.

Anka, Przemek, Lenka i Kaja (czerwiec 2006)

Znasz odpowiedź na pytanie: Chrzestny – skończony palant – co robić? – BARDZO długie i osobiste?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
ekspres cisnieniowy - mozecie doradzic?
Chcialabym kupic ekspres cisnieniowy (na uzytek domowy). Czy mozecie doradzic na co zwrocic uwage, co sie przydaje, a co jest niepotrzebnym bajerkiem? Na pewno chcialabym miec mozliwosc ubijania piany z
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
meble?
dziewczyny czy ktoras z Was widziala gdzies takie meble? moga byc podobne ale w tym stylu ciekawa jestem ile takie kosztuja bo te akurat znalazlam w niemieckim katalogu. Bede
Czytaj dalej