Chusta- nosidełko

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #77635

    kingakielce

    Witam! Jestem bardzo zawiedziona z chusty- nosidełka, która miała być dobra dla maluszków już od urodzenia ze względu na wygodną, zbliżoną do naturalnej dla noworodków pozycji natomiast moje maleństwo się w niej zapada, główka mocno opada na klatkę piersiowa co powoduje duszności u maluszka. Próbowałam różnych pozycji ułożenia malca i różnych „podkładów” (koca,poduszki) pod plecki ale w niczym nie pomagały, dziecko da się nosić jedynie wtedy kiedy podtrzymywałam je ręką pod plecami (przez co chusta traci na swej wartości ponieważ chodziło mi o noszenie dziecka przy sobie bez użycia rąk).
    Myslę że wszystkie nosidełka pionowe (na szelkach zakładane na plecy) czy też chusty są dobre ale dopiero jak dziecko jest już masywniejsze i potrafi utrzymać główkę- ale o tym się dopiero przekonam jak spraktykuje, narazie mały ma 3 tyg. a oba nosidła się nie sprawdziły. Pozdrawiam

    Kinga i Makary

    #1039309

    elik

    Re: Chusta- nosidełko

    co prawda chuste kupilam jak Antek mial juz jakies 4 -5 tygodni, ale w sumie bylam bardzo zadowolona. W sumie, bo dopiero po jakims czasie. Chusta po prostu wymaga troche wprawy w uzywaniu ( we wkladaniu do niej dziecka, do znalezienia najlepszej pozycji) i dobrego dociagniecia, zeby dlugosc/glebokosc chusty byla dostosowana do wielkosci dziecka. Ja w kazdymrazie polecam, mimo ze czesto i tak podtrzymywalam jedna reka plecki dziecka przez chuste, ale bylo to bardziej moja potrzeba i strach niz faktyczna koniecznosc. No i zawsz druga reke mialam wolna;-)

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)



    #1039310

    kingakielce

    Re: Chusta- nosidełko

    Mam nadzieje, ze sie jeszcze przekonam do chusty poniewaz bardzo sie mi sie podoba pomysl noszenia w niej malenstwa- moze faktycznie brak mi wprawy:) jak mi wyjdzie to napisze:)

    #1039311

    elik

    Re: Chusta- nosidełko

    Ja na poczatku tez stwierdzilam, ze to dziadostwo i wyrzucona kasa i na pare dni dalam sobi espokoj, ale po ktoryms podejsciu okazzala sie niezastapiona i uzywalam ( z przerwami ) chyaba do 6- 7 mies:-) Warto poeksperymentowac z roznymi ulozeniami dziecka. Te, ktore podane sa w „instrukcjach obslugi” chusty, to sa tylko przyklady. Moj Antek bardzo lubil byc w chuscie i najszybciej wlasnie tak sie uspokajal, a ja moglam cokolwiek zrobic w domu, chocby zjesc sniadanie;-)

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)

    #1039312

    skakanka

    Re: Chusta- nosidełko

    Ja próbowałam moją córcię wkładać do tej chusty ale płakała bardzo…, mąż się stukał w czoło co za dziadostwo kupiłam, do tego niezbyt tanie.A skusiłam się reklamą w którymś z magazynów o dzieciach, i tym że działa też na kolki .W końcu dałam sobie spokój i sprzedałam. Pewnie trzeba zacząć wkładać do niej dziecko od razu po urodzeniu..a ja zaczęłam później.

    #1039313

    kas

    Re: Chusta- nosidełko

    Chusta zupełnie mi sie nie sprawdzała jak Tymek był tyci: nie podobało mu się tyle materiału koło buzi. Teraz kiedy zaczynam go nosić na biodrze jest super 🙂

    Kas
    pisanina



    #1039314

    agathea

    Re: Chusta- nosidełko

    Miałam dokładnie takie same doświadczenia z chustą, próbowałam wielokrotnie jej uzywć ale moja mała nigdy jej nie zaakceptowała a szkoda, bo pomysł wydał mi się fajny. Może drugie maleństwo będzie ją bardziej lubiło. Póki co NEGATYW.

    #1039315

    aniar1

    Re: Chusta- nosidełko

    U mnie chusta też się nie sprawdziła, być może dlatego że synek w ogóle nie lubił być noszony w pozycji leżącej na plecach, w chuście dostawał histerii. Co innego kiedy już umiał trzymać głowę i z tego wyglądać, ale do usypiania – porażka. MOże gdyby dziecko od urodzenia było w tym noszone pewnie by lubiło, nasze babcie właśnie w ten sposób dzieci kołysały. Wypróbuję na następnym potomstwie 😉

    #1039316

    elissska

    Witam!
    Widzę, że wątek jakiś taki starawy… ale chyba temat sam w sobie się nie zmienia… Ja mam akurat nosidełko i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolona. Zastanawiałam się nad chustą ale jeden „incydent” z mamą prochustową skutecznie mnie do chust zniechęcił.
    Nie wiem dlaczego, ale rodzice prochustowi uważają, że tylko chusty są dla dzieci odpowiednie. Ostatnio zostałam wręcz okrzyczana- czy ja mam świadomość tego co ja robię dziecku, czy wiem, że nosidełka są nieodpowiednie, itp.itd.
    Nie wiem, jaki cel mają pro-chustowi rodzice w naskakiwaniu na nosidełkowych i w powtarzaniu haseł chustomanii o szkodliwości nosidełek… Przeszperałam trochę różne fora internetowe i zaskakuje mnie, jak wiele postów prochustowych jest do siebie bardzo podobnych…
    Wydaje mi się, że za takimi postami stoją w dużej mierze producenci chust…
    Co na ten temat sądzicie?
    Pozdrawiam

    #1039317

    beamama

    Zamieszczone przez Elissska
    Witam!
    Widzę, że wątek jakiś taki starawy… ale chyba temat sam w sobie się nie zmienia… Ja mam akurat nosidełko i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolona. Zastanawiałam się nad chustą ale jeden „incydent” z mamą prochustową skutecznie mnie do chust zniechęcił.
    Nie wiem dlaczego, ale rodzice prochustowi uważają, że tylko chusty są dla dzieci odpowiednie. Ostatnio zostałam wręcz okrzyczana- czy ja mam świadomość tego co ja robię dziecku, czy wiem, że nosidełka są nieodpowiednie, itp.itd.
    Nie wiem, jaki cel mają pro-chustowi rodzice w naskakiwaniu na nosidełkowych i w powtarzaniu haseł chustomanii o szkodliwości nosidełek… Przeszperałam trochę różne fora internetowe i zaskakuje mnie, jak wiele postów prochustowych jest do siebie bardzo podobnych…
    Wydaje mi się, że za takimi postami stoją w dużej mierze producenci chust…
    Co na ten temat sądzicie?
    Pozdrawiam

    Równie dobrze za tym postem może stać producent nosidełek :Hyhy:



    #1039318

    elissska

    Oczywiście, że może…
    pewnie nie jeden taki post można znaleźć, ja tylko nie widze sensu w naskakiwaniu chustomam na rodziców noszących w nosidełkach.
    Istnieje wiele nosidełek i jest z czego wybrać, można dobrać odpowiednie dla siebie i dziecka. Pasy pod bioderkami są na tyle szerokie, że pozycja żabki jest utrzymana i dziecko nie wisi, jak twierdzą niektórzy wrzucając wszystkie nosidła do jednego wora.
    Poza tym nosidełka nie są twarde- jak twierdzą Ci sami… kręgosłup dziecka nie wygina się niefizjologicznie…
    Nie wiem, na jakie nosidełka patrzą. Może na te ze zdjęcia pokazywanego na chustomanii, które porównuje chustę i nosidełka..-jest tak przerysowane, że nic dziwnego, że wygląda to strasznie…
    Takie nosidełka może i byly dostępne ale wieki temu…modele się zmieniają, producenci po to wprowadzają zmiany, żeby produkty ulepszać…
    Irytuje mnie wpieranie mi, że niby robię dziecku krzywdę nosząc w nosidle…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close