chwila grozy ;-)

No wiec i ja w koncu spotkalam moja tesciową (2.raz w zyciu) – mielismy chrzciny
bylo nieźle, ale przezylam chwile “grozy”

my tu na forum tak pieczołowicie dobieramy menu niemowletom… martiwmy sie o słodycze…
a Mateuszek mial problemy z kupkami,był na samym moim mleczku i kleiku ryzowym tez na moim mleku, leczył jelitka, nie wolno mu bylo podawac nawet np. soczków, plakał tego dnia przy kupce z bólu brzuszka, miał kryzys naprawde szczytowy, a moja tesciowa, ktora naprawde nie wtracała się przez te 2 dni i zachowała się naprawdę dobrze (bo bałam sie, że bedzie inaczej) z jednym malutkim wyjątkiem…

zmywam sobie naczynka i patrze kątem oka a ona … daje Mateuszkowi… CHLEB!
Z MASŁEM
I Z SAŁATKĄ WARZYWNĄ
czyli de facto ze wszystkim, co tylko miałam w domu, wszystkie składniki pokarmowe, ścisle zakazane z górą majonezu i w ogóle no same wiecie
zamarłam
nie spytała, nic nie mówi tylko ten chleb tuż przy ustach Mateusza

hahahaha żebyście słyszały, jak ja wrzasnęłam! I biedy Mateuszek z bolacym brzuszkiem patrzył na ten stos glutenu i wszelkich dóbr kolorowych i pachnących przy jego ustach a we mnie się zakotłowało i poczułam, jakby mnie to bolało… no jak mogł tak mnie nie pytając… wredne uczucie
myslalam, ze ona zartowala i tyle tak… ale ona naprawde chciala mu to dac nie pytając mnie i wiedzac, ze ma chory brzuszek
bo ONA TAK DAWAŁA SWOIM DZIECIOM
juz rozumiem co czujecie kiedy ktoś się Wam bez pytania wtrąca w decyzje dotyczące Waszych dzieci…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

6 odpowiedzi na pytanie: chwila grozy ;-)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

no właśnie moja jest podobna, a nawet wmawia mi że “te twoje gerberki powodują raka wątroby!!!”” wyobrażasz sobie Lea jaka jest zacofana i jak mam jej dość. W 6 miesiącu jej życia stwierdziła (tak mysle) że jestem złą matka bo nie dałam Asi pikantnego kurczaka którego jadłam, a asi nie dałam a tak patrzyła. O rany.

ola i ta panna (8.listopad 2002)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

A mnie zachowanie mojej zaskoczylo, bo uspiła moja czujnosc hihihi…dosłownie… wiem, ze potrafi się wtrącac, a u nas tego nie robiła i byłam szczesliwa i wzieła mnie z tym chlebem przez zaskoczenie kompletne haha 😉
co do patrzenia dzieci na jedzenie, zastanawiam sie,czy taki szkrab,ktory pil tylko mleko, kojarzy na pewno ze kurczak to jest cos smakowitego? wmawiam sobie, ze on tego nie wie i nie cierpi…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

rudasek Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

Oj – rozumiem Cię ….rozumiem

u nas wczoraj – była kuzynka , która pomagała mi sprzątać …uprzedziłam ją i wyjaśniłam , że ma myć ręce zanim podejdzie do dziecka (zwlaszcza , że Mikuś ma ostatnio problemy skórne typu ropnego) ..a tu ona myje podłogę ..Mikuś ulał troszke jedzonka – a ona odkłada szmatę i podbiega do łóżeczka dziecka i wyciera mu buzię … szału dostałam….ale zagryzłam zęby i przez te zagryzione wysepleniłam (jeszcze raz) wykład o myciu rąk …………a ona na to , że przesadzam……..aż mi się krew gotuje

Pozdrowienia

Rudasek i Mikołajek 16.08.2003

garfield Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

rozumiem cie, bo jak Sara miala 5 miesięcy kuzynka chciala ją poczęstowac czekoladowym ciastkiem!!!!
Jak to zobaczylam to myslałam ze umre!!!!
W ostatniej chwili ją powstrzymałam!
🙂

Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

Szok!
Az sie wierzyc nie chce jakie ludzie mają pomysły.


Ala i Filipek
ur.29.07.2003

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: chwila grozy 😉

tez mi sie tak wydaje lea…aczkolwiek jas teraz jak cos jemy to paaatrzy taaaakim wzrookiem ale to dlatego ze WSZYSTKO co tylko ma w zasiegu wzroku chcialby wziac do buzi – jak go chce poglaskac po policzku to rzuca sie na mnie jak pirania….podejrzewam ze psie gowienko tez by chcial sprobowac….

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: chwila grozy ;-)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
źle ją myłam...
Aż głupio mi to pisać, bo pomyslicie, że zaniedbałam dziecko.W sumie mozna tak powiedzieć, ale zrobiłam to całkiem nieswiadomie, a może i świadomie... Juz sama nie wiem.W różnych ksiażkach i
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
sluzowate zielone kupki
Czy u dwumiesięcznego dziecka karmionego piersią takie kupki to problem? Nie zwracałam na to uwagi ale ostatnio koleżanka zwróciła mi na to uwagę i zaczęłam się martwić. Takie kupki są
Czytaj dalej