Chyba dzisiaj zdechnę…tak mi ni…

Wiecie co po dwóch dniach męczarni wróciliśmy od rodziców męża ,teściowa do ostatnich minut mnie prowokowała swoją nadopiekuńczością , juz w trakcie jazdy czułam się nie najlepiej łamie mnie w kościach oj chyba grypsko , więc postanowiłam że po kąpieli wypiję gorące malinki ale mój mąż wystawił szampana (dziś są jego urodziny a obchodziliśmy je wczoraj) i zaczął wciskać we mnie śledzie po cygańsku no to zjadłam trochę i popiłam malinkami , Tomek nalał szampana noi jak tu nie napić się za zdrowie męża i to był gwóżdz do trumny chciałam być miła odmowa mogła by mu sprawić przykrość. Wiecie jak się teraz czuję , okropnie!!! wyszła mi ta moja grzeczność…….

Ania mama Michałka

1 odpowiedzi na pytanie: Chyba dzisiaj zdechnę…tak mi ni…

Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba dzisiaj zdechnę…tak mi ni…

Moja Teściowa też jest nadopiekuńcza, żeby nie powiedzieć upierdliwa, najczęściej odwiedzałaby nas codziennie, a mnie coraz trudniej odmawiac…

Joanna mama Julci (8.08.2002r.)

Znasz odpowiedź na pytanie: Chyba dzisiaj zdechnę…tak mi ni…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
wolne
Dzisiaj pierwszy raz byłam przez 3 godziny w sklepie.......całe 3 godziny!! Dawniej wychodziłam sama, ale tak na góra dwie.....a potem leciałam do domu, z wyrzutami sumienia,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Wada serca?
Dziewczyny, jak już wcześniej pisałam, moja mała sinieje wokół ust, co może wskazywać na wadę serca. Poleciałam z nią oczywiście do lekarki, która powiedziała, że to wynika z jej bladej
Czytaj dalej