Chyba jednak mam doła….

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #26983

    iwi78

    A już myślałam że ten nowy cykl mam opanowany i dół mnie nie dopadnie..a jednak…
    W pracy nuda i w ramach rozrywki dwie moje koleżanki zawzięcie dyskutują o swoich małych dzieciach i co jakiś czas podsuwają pomysł że w sumie i ja powinnam o tym pomyśleć…. Przecież kurcze myślę…ale to nie wystarcza….Nie mam zamiaru im mówic o tym że się staram ale nie wychodzi…No i ile w ramach rewanżu w śmiesznych opowieściach mogę mówić o moim piesku…..
    Do tego przed chwilą przyszła siostra jednej z nich oczywiście też z maluszkiem 🙁
    A ja czuję że we mnie wzbiera coraz większa złość na to wszystko i żal, że nie wychodzi nam tak jakbyśmy chcieli…
    Życie jest okropnie niesprawiedliwe….
    Przepraszam że tak marudzę ale po prostu mi smutno i nie mam o tym komu powiedizeć – bo przeciez nie powiem koleżanką które mają dzieci bo wpadły…..
    Wiem, ze Wy to zrozumiecie……

    wykresik

    #357901

    justa26

    Re: Chyba jednak mam doła….

    Ja to rozumiem , mam podobne spostrzeżenia, kiedy zaczęłam mysleć o dziecku, zaczęły się dziać dziwne rzeczy, mój mąż się ze mnie śmieje że mam radary i ściągam kobiety w ciąży, no właśnie u mnie w bloku są dwie w sąsiednim właśnie urodziły, a idąc ulicą mijam kobiety w ciąży, w pracy lepiej, bo pracuję ze starszymi babkami, u nich problemem jest klimakterium, nie wiem co lepsze.Justa

    http://www.FertilityFriend.com/home/2fa33



    #357902

    wronka

    Re: Chyba jednak mam doła….

    Jak najbardziej rozumiem i sama przeżywam to samo. A tych gadek znajomych i pytań typu: kiedy w końcu coś zaplanujecie po prostu nie znoszę i udusiła bym każdego kto tak mnie denerwuje! Wierzę że kedyś zostanie nam to wszystko wynagrodzone, bo trzeba naprawdę silnych nerwów, dużo cierpliwości i zdrowego rozsądku żeby to wszystko jakoś znosić. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę miłego dzionka! Nie daj się im ! Uśmiechnij się a świat uśmiechnie się do Ciebie

    Magda

    #357903

    kiki25

    Re: Chyba jednak mam doła….

    Nosek do góry bedzie dobrze, i Ty w końcu doczekasz sie Swojego maleństwa, nie wolno Ci tracić nadziei i się poddawać w walce o fasolkę!!!!!!! nawet przez łzy i smutek trzeba dalej walczyć! prosze mi sie ładnie uśmiechnąć i nie smutaskować się!!! bedzie dobrze trzymam kciuki!!!!

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #357904

    okulanka

    Re: Chyba jednak mam doła….

    Wlasciwie to i mnie dzisiaj dopadl dol , a to wszystko dlatego ze czuje sie tak jakos przedmalpowo , taka ladna temperaturka spadla a mialam juz nadzieje … , na dodatek znow moja zaciazona kuzynka dzisiaj ma nas odwiedzic to juz 3 raz wtym tygodniu nieznosze tych wizyt , chyba wyjde z domu , ignoruje jak moge jej rozmowy o ciazy a do niej nie dociera !!!!!!! O rety ale mam dzisiaj dolka ……..
    Takze doskonale Cie rozumiem
    Aga

    Agnieszka
    wykresik.

    #357905

    paula26

    Re: też tak miałam…

    przez 7 lat wciąz musiałam znosić idiotyczne i nachalne pytania: „a ty kiedy?”, opowieści o tym, ze czas mi ucieka i słuchanie o wyczynach dzieci znajomych. nikt nawet przez moment zapewne nie pomyslał, ze może nie mogę zajśc w ciąże, może mam jakieś problemy i takie rozmowy wcale nie są dla mnie miłe. w momencie kiedy chciałam się zdecydowac na badania okazało się że jestem w ciąży. więc glowa do góry. czasami dziecko zjawia się samo w najmniej oczekiwanym moemncie :))
    p.s. też opowiadałam o moim piesku a kiedy mój Bobas miał ok. miesiąca piesek zwiał ;(( zmuszona wiec jestem opowiadać tylko o dziecku ;)))

    Paula i Borysek 07.07.2003

    Edited by Paula26 on 2003/09/26 17:56.



    #357906

    ami7

    Re: Chyba jednak mam doła….

    iwi,
    nie załamuj się proszę…. wiem że to łatwo mówić, bo czuję dokładnie to samo co Ty. Ja już właściwie niemal zerwalam kontakty z moimi koleżankami mającymi maluchy, bo … tego nie wytrzymuję. I zatracam się w pracy uchodząc oczywiście za głupią feministkę, która woli karierę (ależ mi kariera, hi, hi) niż dzieci. Lepsze to jednak niż litościwe spojrzenia tych, ktore wpadły i mają kłopot… tak więc trzymaj się mocno i nie poddawaj, dobrze, że przynajmniej tutaj możemy sie wygadać. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

    ami7
    mój wykresik

    #357907

    iwi78

    Re: Chyba jednak mam doła….

    Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa pocieszenia 🙂
    Dzisiaj nastrój mam już zdecydowanie lepszy – dzięki Wam i pewnie też dzieki temu że @ mnie opuściła !!!!
    W przyszłość patrzę optymistycznie i jestem pewna że już niedługo (obojętnie co to znaczy ale brzmi ładnie) też pokażę Wam mojego bobaska

    Pozdrawiam
    Iwi

    ps. Borysek jest śliczny 🙂

    wykresik

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close